Kategoria: Alimenty

Indywidualne Porady Prawne

Masz problem z alimentami?
Opisz swój problem i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Alimenty na córkę która wyszła za mąż

Autor: Janusz Polanowski • Opublikowane: 2017-10-13

Od wielu lat jestem po rozwodzie, były mąż płaci na córkę alimenty. Ona właśnie wyszła za mąż, ma 24 lata. Czy powinna poinformować ojca, aby zaprzestał płacenia alimentów, czy też nie jest zobligowana do przekazywania tej informacji? Jeśli były mąż (niepoinformowany o zaistniałej sytuacji) będzie dalej płacił, czy w przyszłości będzie mógł sądownie domagać się zwrotu pieniędzy? Może powinnam zadzwonić do niego i poinformować o ślubie, a równocześnie wyjaśnić, że powinien nadal jej pomagać, gdyż córka zaocznie studiuje? 

Janusz Polanowski

»Wybrane opinie klientów

Jestem bardzo zadowolona z usługi. Odpowiedź wyczerpująca i bez zbędnego \"bełkotu\". Nie wychodząc z domu i nie tracąc czasu na umawianie się i dojazd otrzymałam poradę prawną.
Kasia, kasjer-dysponent, 30 lat
Rzetelna odpowiedź na pytanie w dość krótkim czasie z możliwością dopytywania nawet po kilku tygodniach - bardzo wygodna opcja. Polecam!
Karina, 45 lat
Bardzo dziękuję. Odpowiedź wystarczająca i rzeczowa.
Czesław
Bardzo szybko i profesjonalnie
Tomasz
Korzystam w waszych porad od lat i polecam każdemu, kto potrzebuje porady prawnej. Co najmniej 4 osoby korzystają z waszych porad z mojego polecenia.
Aleksandra
Uzyskałem wszystkie niezbędne mi informacje
Wiesław
Dziękuję za szybką i profesjonalną odpowiedź.
Renata
Szybkość odpowiedzi oraz wycena usługi
Mirosław, 65 lat, inzynier mechanik
Dziękuję bardzo. Odpowiedź była bardzo pomocna.
Ewka
Dziękuję za szybką, konkretną odpowiedź, bardzo mi pomogła.
Tomasz
Bardzo dziękuję za pisma i wyczerpujące odpowiedzi Panu Markowi Goli, bardzo mi pomógł, doradził i wszystko potoczyło się tak jak mówił. Po prostu majstersztyk. 
Marzena, działalność gospodarcza, 34 lata
Konkretne i bardzo fachowe porady.
Beata, 50 lat
Opinia rozczarowująca, jeśli chodzi o prawo, ale w myśl zasady \"nie zabijaj posłańca\" nie mogę mieć o to pretensji do osoby, która moją sprawa się zajęła. Rzetelnie i całkowicie wytłumaczone wszelkie tematy, jakie poruszyłem, tak więc wątpliwości, co do dalszych kroków nie mam. Szybkość odpowiedzi, a także szczegółowe wytłumaczenie sprawy są w pełni profesjonalne. Dziękuję
Patryk, 35 lat, Automatyk
Dziękuję za zrozumienie i profesjonalizm
Maria, 65 lat
Jesteście solidni i rzetelni.
Barbara, nauczyciel
Jestem bardzo zadowolona z kontaktu z prawnikiem z tej strony internetowej. Otrzymałam poradę fachowa, klarowna i mogłam zadawać dodatkowe pytania oraz załączać kopię dokumentów. Odpowiedzi otrzymywałam w szybkim czasie. Jest to już druga porada prawna z jakiej tutaj skorzystałam w ostatnim czasie. Wspaniale ułatwienie życia bez wizyty w kancelarii prawnej, szczególnie dla osób mieszkających poza Polska. dziękuję:)
Dorota, CAD Specialist, 58 lat
Witam serdecznie Bardzo dziękuję za przygotowanie pisma. Jestem bardzo zadowolona z jasnego zakomunikowania mojego problemu zaskoczyło mnie , że z takich szczątkowych moich informacji wyszło pismo oddające rzetelny obraz stanu faktycznego , a o to mi chodziło. Jak się sprawa potoczy poinformuję niezwłocznie. Życzę wszelkiej pomyślności. Pozdrawiam cały zespół a szczególnie prawnika, który przygotował pismo.
Ramona, informatyk, 32 lata
Bardzo dziękuję za poradę, pomoc otrzymałam bardzo szybko i fachowo. 
Anna
Jak zwykle super wnikliwie i profesjonalnie!A co najważniejsze z cierpliwością dla moich licznych pytań dodatkowych.Serdecznie polecam!
Adam, 35 lat
Możliwość skorzystania z szybkiej i bardzo wyczerpującej (jak się później okazło) odpowiedzi przez internet na nurtujące mnie zagadnienie prawne, bez wychodzenia z domu bez zbędnych formalności, bez głupich i dodatkowyc pytań. BARDZO DZIĘKUJĘ I PILECAM PAŃSTWA SERWIS.
Mikołaj, 44 lata
Goraco polecam. Udzielono mi szybko wyczerpujacej i konkretnej porady za umiarkowana cene.
Katarzyna
 Na wszystko co potrzebowałam uzyskałam rzetelna odpowiedź dziękuje za poradę pierwszy raz korzystałam z takiej możliwości w razie potrzeby znowu skorzystam 
Lucyna
Porada prawna, którą otrzymałem od Pani Wioletty Dyl, jest bardzo szczegółowa i jasna. Dokładnie rozwiała moje wątpliwości.
Janusz, inżynier, przedsiębiorca, 64 lata
Dostałam wyczerpującą odpowiedź na piątkę. Jestem bardzo wdzięczna. Serdecznie pozdrawiam i dziękuję
Danuta, geodeta i opiekun, 58 lat
Bardzo fachowa porada! Prawnik wykazał się dużą wiedzą i wnikliwością. Odpowiedział precyzyjnie również na pytania dodatkowe.
Adam, freelancer, 36 lat
Z góry bardzo dziękuję za porady Firma godna zaufania i polecenia
Mariusz
Dziękujemy za świetną i rzeczową poradę prawną z zakresu prawa autorskiego otrzymaną od Pani Wioletty Dyl. 
Tomasz
Szybka, kompetentna i rzetelna odpowiedź, a także bezproblemowe uszczegółowienie rozwiązania wraz z niemal natychmiastowymi odpowiedziami na pytania dodatkowe.
Marzena
Bardzo dziękuję za szybką poradę, bardzo pomocną.
Zosia
Dziękuję bardzo za szybką odpowiedź

Hanna, specjalista w banku, 59 lat

Przedstawione okoliczności ukazują, jak bardzo niedoskonałe są obowiązujące w Polsce przepisy z zakresu obowiązku alimentacyjnego – od wielu lat skoncentrowane w Kodeksie rodzinnym i opiekuńczym (K.r.o.), a dokładniej w jego artykułach: od 128 do 1441. Gdyby dotyczące alimentacji prawo obowiązujące w Polsce było rzeczywiście cywilizowane, to przedstawione przez Panią zagadnienie w ogóle by Pani nie dotyczyło (ewentualnie poza przejawem matczynej troski). Chodzi głównie o to, że przepisy w Polsce obowiązujące często nie stanowią bariery dla osób uchylających się (i to nawet złośliwie) od wypełniania ciążącego na nich obowiązku alimentacyjnego, ale także często (niejako na siłę) „trzymają w sytuacji dziecka” człowieka już pełnoletniego; w Polsce pełnoletniość (a więc pełną zdolność do czynności prawnych) uzyskuje się wraz z ukończeniem osiemnastego roku życia – art. 10 Kodeksu cywilnego (K.c.). Na ogół faktycznie trudno jest być człowiekowi dorosłym (a zwłaszcza dojrzałym), jeśli ktoś inny (np. rodzic) nadal „kontroluje kasę” – gospodarowanie własnymi zasobami (w tym finansowymi) często uczy dojrzałości (i to szybciej od niejednej wartościowej pogadanki).

Polskie prawo jest tak skonstruowane, że sformalizowany obowiązek alimentacyjny może trwać nawet przysłowiowy „ruski rok”. Jeżeli nie dojdzie do oficjalnego, np. w wyroku sądowym lub w ugodzie (najlepiej przez sąd zatwierdzonej), zwolnienia ze spełniania obowiązku alimentacyjnego, to dłużnik alimentacyjny (i to nie tylko w przypadku alimentacji na własne dziecko) może być formalnie zobowiązany do płacenia alimentów, a za ich niepłacenie mogą go spotkać sankcje karne – niekiedy włącznie z przewidzianymi w artykule 209 Kodeksu karnego (K.k.). Co więcej, sformalizowany wcześniej sposób płacenia alimentów (np. „do rąk” wychowującego dziecko rodzica) zachowuje swą moc formalną nawet po uzyskaniu przez nie pełnoletniości (i to niezależnie od tego, ile lat minęło od „osiemnastki”).

Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? kliknij tutaj >>

Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? kliknij tutaj >>

Z powyższego wynika, że trudno mówić (zwłaszcza w oparciu o przepisy K.r.o.) o ustaniu obowiązku alimentacyjnego z mocy samego prawa (i związanych z tym prawnym obowiązku informowania dłużnika o nowych okolicznościach życiowych). Jednak trzeba zwrócić uwagę na przepisy prawne spoza K.r.o. oraz na zasady współżycia społecznego, jak również na kontekst społeczny (w tym na opinię społeczną).

Obowiązek alimentacyjny jest swoistym rodzajem prawnego stosunku zobowiązaniowego (art. 353 i następne K.c.). Zwróćmy uwagę na treść artykułu 354 K.c.:

„§ 1. Dłużnik powinien wykonać zobowiązanie zgodnie z jego treścią i w sposób odpowiadający jego celowi społeczno-gospodarczemu oraz zasadom współżycia społecznego, a jeżeli istnieją w tym zakresie ustalone zwyczaje – także w sposób odpowiadający tym zwyczajom.

§ 2. W taki sam sposób powinien współdziałać przy wykonaniu zobowiązania wierzyciel.”

Zatajenie przed dłużnikiem alimentacyjnym informacji o wstąpieniu wierzycielki alimentacyjnej w związek małżeński można uznać za przejaw braku współpracy wierzycielki. Dosłownie można wyczytać z zacytowanych przepisów prawnych, że chodzi o wykonanie zobowiązania. Jednak zobowiązanie (samo jego istnienie) w tym przypadku zależeć może od różnych czynników; w przypadku alimentacji może chodzić np. o zakończenie pobierania nauki przez pełnoletniego wierzyciela alimentacyjnego lub o zmianie przez niego stanu życia (np. wejście w stan małżeński). Powszechny charakter ma to, że ludzie (nie tylko w Polsce) uważają, że założenie rodziny oznacza „pójście na swoje”, a przynajmniej „życie za swoje” (a nie bycie „na cudzym garnuszku”). Zawarcie związku małżeńskiego oznacza założenie rodziny (art. 1 K.r.o.). Sam odbiór społeczny (zwłaszcza wśród ludzi prawych) zatajenia wstąpienia w związek małżeński przez wierzyciela alimentacyjnego – w celu dalszego pobierania alimentów – może być negatywny. Także Pani córka żyje wśród ludzi, więc proszę liczyć się z opinią innych osób. Opinia ta zaś mogłaby być nie tylko krytyczna, ale nawet wprost sarkastyczna (a ludzie na ogół chcą być szanowani przez innych), gdyby okazało się, że alimenty od ojca dla mężatki nadal jest uprawniona pobierać jej matka (to jest ostrożna hipoteza, którą można postawić w oparciu o Pani słowa). Stanowisko masy ludzi (i to nie tylko w Polsce) jest takie: albo się zakłada rodzinę, albo się jest zależnym od swego rodzica (swych rodziców). Podkreślam, że akcentuję faktyczny stan rzeczy – niezależnie od mojego (ewentualnego) stanowiska w tym zakresie.

Nie wnikając w szczegóły, zakładam, że poważne względy przemawiały za uniknięciem obecności ojca na weselu córki. Jednak delikatną sprawą jest sam ślub – dokładnie ceremonia ślubna, na ogół odbywająca się w miejscu publicznym (USC lub miejscu kultu religijnego). Zatajenie samego ślubu córki przed ojcem może mieć poważne następstwa.

Jeżeli w przeszłości nie występowały szczególnie bolesne dla samej córki okoliczności powodowane przez jej ojca, to zatajenie przed nim jej ślubu może być uznane nie tylko za zachowanie sprzeczne z zasadami współżycia społecznego (co samo w sobie, z uwagi na art. 1441 K.r.o. mogłoby dłużnikowi alimentacyjnemu ułatwić starania o zwolnienie go z obowiązku alimentacyjnego), ale może nawet za okoliczność uzasadniającą jej ewentualne wydziedziczenie (art. 1008 i następne K.c.) przez ojca; prawne znaczenie wydziedziczenia to pozbawienie uprawnienia do zachowku (art. 991 i następne K.c.). Przedłużanie się stanu zatajania wstąpienia w związek małżeński przez wierzycielkę alimentacyjną przez czas dłuższy mogłoby nie tylko stanowić dodatkowy argument na rzecz prawnej skuteczności jej ewentualnego wydziedziczenia przez ojca, ale również mieć nawet konsekwencje w zakresie prawa karnego.

Zdarza się (i to od dość dawna), że dłużnicy alimentacyjni zwracają się do organów ścigania w związku z podejrzeniem wyłudzenia alimentów przez wierzyciela alimentacyjnego lub osobę uprawnioną do odbioru alimentów; aktualnie przestępstwo wyłudzenia stypizowano w art. 286 K.k. Jeżeli Pani jest nadal uprawniona do obioru należnych córce alimentów, to proponuję przynajmniej zakończyć okres formalnego uprawnienia do ich odbioru przez Panią; nie tylko z uwagi na możliwą opinię ludzi, ale także na wszelki wypadek, np. z uwagi na ryzyko głoszenia przez kogoś, jakoby Pani przywłaszczyła sobie (art. 284 K.k.) pieniądze z alimentów. Z Pani opisu jednoznacznie wynika, że zaistniał spór z dłużnikiem alimentacyjnym; zatajenie przed nim ślubu jego córki może skutkować jakimś atakiem (np. powiadamianiem organów ścigania, nawet o czymś, co faktycznie nigdy nie miało miejsca), a samo „tłumaczenie się” (np. składanie zeznań na etapie wstępnego badania sprawy) mogłoby wiązać się z niedogodnościami.

Z Pani perspektywy byłoby dobrze, gdyby Pani nie miała formalnie już nic wspólnego z alimentami na rzecz córki. Jeśli ona sama już teraz jest formalnie uprawniona do odbioru alimentów na swą rzecz, to oficjalnie sprawa Pani nie dotyczy (Pani córka jest pełnoletnia, więc powinna decydować o swych sprawach); jeżeli zaś Pani nadal jest oficjalnie uprawniona do odbioru alimentów na rzecz córki, to wiele przemawia za tym, by przynajmniej oficjalnie (np. w wyroku sądowym) córka była już uprawniona do odbioru alimentów na swą rzecz.

Możliwość pomocy, np. przed użyczenie mieszkania (art. 710 i następne K.c.) lub przez umowę darowizny (art. 888 i następne K.c.) – proszę odróżniać od obowiązku alimentacyjnego, zwłaszcza sformalizowanego. Darowiznę czyni się dobrowolnie, zaś do alimentowania można zostać przymuszonym (włącznie z egzekucją świadczeń alimentacyjnych).

Jeżeli Pani córka jest uprawniona do pozyskiwania ze środków Funduszu Alimentacyjnego „alimentów zastępczych”, to o jej ślubie należy powiadomić właściwy organ administracji.

Proszę pamiętać o tym, że w sprawach ważnych trzeba składać pisma (np. w biurze podawczym instytucji) za pokwitowaniem przyjęcia lub wysyłać listami poleconymi (i to najlepiej „za zwrotnym potwierdzeniem odbioru”) – ten ostatni sposób może się przydać w relacjach z dłużnikiem alimentacyjnym.

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Prezentowana opinia prawnika nie zawiera odpowiedzi na dodatkowe pytania klienta i dlatego może nie wyczerpywać w pełni omawianego zagadnienia. Często dopiero dzięki dodatkowym pytaniom i odpowiedziom można uzyskać kompletną poradę prawną. Podkreślamy, że w naszym serwisie można zadawać dodatkowe pytania bez ograniczeń czasowych i ilościowych.


Indywidualne Porady Prawne

Masz problem z alimentami?
Opisz swój problem i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Podobne materiały

Czy można przestać płacić alimenty bez orzeczenia sądu?

Mam dwóch synów – mają 21 i 25 lat. Płacę na nich alimenty w kwocie 800 zł. Młodszy syn studiuje i pracuje, a starszy założył swoją rodzinę i też się sam utrzymuje. Czy mogę przestać płacić alimenty bez orzeczenia sądu? Przecież synowie są już samodzielni.

Oczekiwanie wysokich alimentów przez żonę

Rozmawiamy z żoną o rozwodzie, mamy dwoje dzieci (6 i 10 lat), ja pracuję na podstawie umowy o pracę, żona ma działalność (niestety nie generującą zysków, a straty w ubiegłym roku podatkowym), więc w gruncie rzeczy moje wynagrodzenie utrzymuje rodzinę. Oczekiwania żony po rozwodzie to 7 tys. zł jako alimenty na dwójkę dzieci. Czy żona ma prawo oczekiwać tak wysokich alimentów? Obecnie stać mnie na nie, ale jak będzie wyglądała moja sytuacja materialna za rok, dwa, czy więcej, to nie wiem, ponieważ praca, którą mam jest kontraktowa, i skończy się w 2017 roku.

Jak przekazywać alimenty matce dziecka przebywającej w zakładzie karnym?

Zgodnie z wyrokiem sądu mam płacić alimenty na małoletniego syna do rąk jego matki – mojej byłej żony. Problem w tym, że matka dziecka od paru dni przebywa w zakładzie karnym, gdzie odbywa karę 1,5 roku więzienia. Syn mieszka wraz z moją pełnoletnią córką w mieszkaniu matki. Na córkę również płacę alimenty, bo ona jeszcze się uczy i trochę sobie dorabia. Tak więc alimenty cały czas przesyłam na adres zamieszkania matki dziecka, ale teraz odbiera je córka. Z tego co wiem, alimenty na córkę mogę przelewać na jej konto, ale co z alimentami na małoletniego syna?

Wstrzymanie alimentów po usamodzielnieniu się dziecka

Otrzymuję alimenty na syna od byłego męża. Syn jest pełnoletni, skończył w tym roku naukę i podjął pracę. Prosiłam go, by poinformował ojca o tym fakcie, mimo to alimenty są nadal przesyłane przez komornika. Kto ma obowiązek wstrzymać wypłacanie alimentów po usamodzielnieniu się dziecka? Czy to ja powinnam o tym powiadomić sąd, czy syn? A może to były mąż powinien wystąpić do sądu?

Powrót ojca z zagranicy i staranie się o zaległe alimenty

Przed laty były małżonek, nie chcąc płacić alimentów na dziecko, uciekł za granicę. Jego rodzice i siostra kłamali, że nie mają z dłużnikiem kontaktu, w wyniku czego w 2007 r. wstrzymano dziecku alimenty. Po 10 latach dłużnik wrócił, dzieckiem nadal się nie interesował. Czy w takiej sytuacji doszło do przedawnienia alimentów? Czy można jeszcze starać się o zaległe alimenty od ojca dziecka?

Pozew o uchylenie obowiązku alimentacyjnego przeciwko pracującemu synowi

Mam problem dotyczący uchylenia obowiązku alimentacyjnego. Czy mogę złożyć pozew przeciwko pełnoletniemu synowi, który po ukończeniu szkoły średniej (bez matury, do której nawet nie podszedł) podjął pracę zarobkową, ale nie jest w stanie sam się utrzymać? Syn pracuje na pełen etat za najniższą krajową pensję, mieszka z matką i nie podejmie już dalszej nauki.

Alimenty na córkę która urodziła dziecko i zamieszkała z partnerem

Płacę alimenty na 19-letnią córkę, która skończyła liceum, ale nie zdała matury i nie podjęła dalszej nauki. Przed dwoma miesiącami urodziła dziecko i zamieszkała z partnerem, ojcem dziecka u jego rodziców. Czy jest podstawa do złożenia wniosku o ustanie obowiązku alimentacyjnego?



Zapytaj prawnika

Szukamy ambitnego prawnika » wizytówka Zadaj pytanie »