Podział majątku po uprzednim rozszerzeniu wspólności majątkowej

Bogusław Nowakowski • Opublikowane: 2015-08-17

Jestem kilka lat po rozwodzie i chciałaby przeprowadzić podział majątku. Razem z mężem wybudowaliśmy dom na działce, którą dostałam od rodziców przed ślubem. W księdze wieczystej widnieje tylko moje nazwisko jako jedynej właścicielki, ale pamiętam, że niedługo po ślubie została rozszerzona wspólność majątkowa. Nie mam w domu tego dokumentu. Jak wobec tego wyglądał będzie podział majątku?

Działka była Pani majątkiem odrębnym (osobistym). Jednak, jak Pani wskazuje, nastąpiło rozszerzenie wspólności majątkowej na nią, co spowodowało, że stała się ona i to, co na niej zbudowano, majątkiem wspólnym małżeńskim.

Jak mniemam, nie była to umowa darowizny z Pani majątku osobistego do majątku osobistego małżonka, albowiem wtedy notariusz zawarłby w umowie wniosek o wpis EX do księgi wieczystej i byłby on w niej ujawniony. Byliby Państwo współwłaścicielami działki a udziały byłyby w Państwa majątkach odrębnych.

Zgodnie z art. 567 § 1 Kodeksu postępowania cywilnego (K.p.c.): „w postępowaniu o podział majątku wspólnego po ustaniu wspólności majątkowej między małżonkami sąd rozstrzyga także o żądaniu ustalenia nierównych udziałów małżonków w majątku wspólnym oraz o tym, jakie wydatki, nakłady i inne świadczenia z majątku wspólnego na rzecz majątku osobistego lub odwrotnie podlegają zwrotowi”. Według § 3 tego przepisu: „do postępowania o podział majątku wspólnego po ustaniu wspólności majątkowej między małżonkami, a zwłaszcza do odrębnego postępowania w sprawach wymienionych w paragrafie pierwszym, stosuje się odpowiednio przepisy o dziale spadku”.

W związku z tym w trakcie postępowania o podział majątku wspólnego sąd ustala skład tego majątku oraz jego wartość. W doktrynie i orzecznictwie uznaje się, że sąd – dążąc do zakończenia podziału majątku w jednym postępowaniu – powinien zwrócić uwagę małżonków na potrzebę wskazania całego majątku podlegającego podziałowi oraz że nie jest związany wnioskami małżonków, jeżeli z oświadczeń ich wyniknie, iż istnieje jeszcze inny majątek wspólny wymagający podziału. Przepis ten natomiast nie daje sądowi uprawnień do prowadzenia z urzędu dochodzeń, czy i jaki istnieje inny wspólny majątek. Tak między innymi stanowi postanowienie Sądu Najwyższego z 18 stycznia 1968 r. (III CR 97/67, LexPolonica nr 315541, OSNCP 1968, nr 10, poz. 169).

Z chwilą uzyskania rozwodu powstała między Państwem rozdzielność majątkowa i wspólność małżeńska zamieniała się we współwłasność w częściach ułamkowych. W tym momencie każde ma swój własny majątek i udział we współwłasności, a wspólność majątkowa obejmowała także Pani działkę sprzed małżeństwa i to, co na niej wybudowano w trakcie trwania małżeństwa.

Mogłaby Pani twierdzić w sądzie, że działka jest tylko Pani, ale zapewne eksmałżonek wskaże na to, że została ona objęta wspólnością majątkową. Skoro Pani to pamięta, to on także będzie i jest prawdopodobne, że ma egzemplarz umowy. Zaprzeczanie temu to narażenie się na odpowiedzialność za składanie fałszywych zeznań. Sąd poprowadzi postępowanie w kierunku ustalenia prawdziwego stanu rzeczy.

Były mąż (nie mając egzemplarza umowy) może wskazać notariusza, u którego była sporządzana umowa, i zawnioskować o to, by przesłał on do sądu odpis zawartej przez Państwa umowy. Ponadto umowa może być w ewidencji nieruchomości. Zasadne byłoby sprawdzenie stanu, jaki jest w tej ewidencji ujawniony.

Jeżeli nie ma nic w księgach wieczystych, innych rejestrach i ewidencjach – to „może Pani nie pamiętać o fakcie zawarcia umowy, w wyniku której działka objęta została wspólnością majątkową”.

Gdyby działka nie została objęta wspólnością majątkową (ewentualnie były mąż nie wykazałby tego przed sądem, przy Pani biernej postawie opartej na „nie pamiętam” – wtedy zbudowany na niej dom traktowany byłby jako nakłady Państwa z majątku wspólnego na Pani majątek odrębny.

Konieczne byłoby rozliczenie tych nakładów co najmniej po połowie dla każdej strony. A ponieważ właścicielem działki i domu formalnie byłaby Pani, to w rachubę wchodziłoby:

  • pozostanie działki i domu przy Pani; ze spłatą byłego małżonka z tytułu nakładów na dom – zasadniczo połowa wartości domu), ale nie na działkę – ponieważ małżonek nie przyczynił się w żaden sposób do jej zakupu przez Panią (lub w czasie trwania małżeństwa);
  • przekazanie działki i domu byłemu małżonkowi ze spłatą Pani za działkę w całości oraz połowę nakładów na dom,

Dochodzimy do stanu, w jakim w opisywanej przez Panią sytuacji należy uznać, że działka jest majątkiem wspólnym, który w związku z tym obejmował także postawiony na niej dom (cała nieruchomość).

Co do zasady, Państwa udziały w majątku wspólnym wynoszą po połowie. Każde z Państwa ma prawo ubiegania się przed sądem o ustalenie nierównych udziałów w majątku wspólnym. Konieczne byłoby wykazanie, że dochody (a zatem i wydatki na budowę) pochodziły w większej części z pracy (działalności) osoby wnioskującej. Według jednej strony – podział nie powinien być 50/50, ale w innym stosunku, który wynikałby ze stosunku dochodów jednego małżonka do dochodów drugiego małżonka oraz ich nakładu pracy na utrzymanie rodziny oraz nakładu pracy osobistej.

Zgodnie z art. 43 § 1 K.r.o. oboje małżonkowie mają równe udziały w majątku wspólnym. Z ważnych powodów każde z małżonków może żądać, ażeby ustalenie udziałów w majątku wspólnym nastąpiło z uwzględnieniem stopnia, w jakim każde z nich przyczyniło się do powstania tego majątku. Spadkobiercy małżonka mogą wystąpić z takim żądaniem tylko w wypadku, gdy spadkodawca wytoczył powództwo o unieważnienie małżeństwa albo o rozwód lub wystąpił o orzeczenie separacji (art. 43 § 2 K.r.o.).

Według § 3 art. 43 K.r.o. przy ocenie, w jakim stopniu każdy z małżonków przyczynił się do powstania majątku wspólnego, uwzględnia się także nakład osobistej pracy przy wychowaniu dzieci i we wspólnym gospodarstwie domowym.

Kodeks rodzinny nie definiuje „ważnych powodów”, które mogą być podstawą ustalenia nierównych udziałów w majątku wspólnym małżeńskim. Ogólnie mówiąc, rozumie się przez nie takie okoliczności, które oceniane z punktu widzenia zasad współżycia społecznego przemawiają za nieprzyznaniem jednemu z małżonków korzyści z majątku wspólnego w takim zakresie, w jakim nie przyczynił się on do powstania tego majątku. Przy ocenie istnienia „ważnych powodów” w rozumieniu art. 43 § 2 Kodeksu rodzinnego należy mieć na względzie całokształt postępowania małżonków w czasie trwania wspólności majątkowej w zakresie wykonywania ciążących na nich obowiązków względem rodziny, którą przez swój związek założyli (tak: Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 5 października 1974 r., sygn. akt. III CRN 190/74).

W postanowieniu Sądu Najwyższego – z dnia 26 listopada 1973 r. (sygn. akt. II CRN 227/73) stwierdzono, iż art. 43 § 2 K.r.o. może mieć zastosowanie nie w każdym wypadku faktycznej nierówności przyczynienia się każdego z małżonków do powstania majątku wspólnego, lecz tylko w tych wypadkach, gdy małżonek, przeciwko któremu skierowane jest żądanie ustalenia nierównego udziału, w sposób rażący lub uporczywy nie przyczynia się do powstania dorobku stosownie do posiadanych sił i możliwości zarobkowych.

Przyczynianie się do powstania majątku wspólnego polega nie tylko na osiąganiu wynagrodzenia i utrzymywaniu rodziny, ale również na prowadzeniu domu, wychowywaniu dzieci itp.

Ustalenie wartości nieruchomości dla oznaczenia wysokości spłat wymaga z reguły wiadomości specjalnych i uzasadnia przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego. Biegły, określając rynkową, czyli realną, wartość nieruchomości, powinien kierować się cenami uzyskiwanymi przy sprzedaży podobnych nieruchomości w tej samej miejscowości lub okolicy (tak: orzeczenie Sądu Najwyższego z 12 lutego 1998 r., I CKN 489/97, LexPolonica nr 1609997).

Ale teoretycznie możliwe jest, że Pani i były mąż zgodzicie się co do wartości domu oraz kwot spłat – wtedy sąd może odstąpić od dowodu z opinii biegłego.

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>



Szukamy ambitnego prawnika » Zadaj pytanie »