Kategoria: Alimenty

Indywidualne Porady Prawne

Masz problem z alimentami?
Opisz swój problem i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Wysokość alimentów a dochody ojca

Marek Gola • Opublikowane: 2016-05-25

Mam pytanie o wysokość alimentów na dziecko. Zarabiam około 4 tysięcy złotych netto i żyję w związku partnerskim. Partnerka, mimo że oddaję jej niemal całą wypłatę, ciągle upiera się przy spisaniu mojego dobrowolnego zobowiązania się do płacenia alimentów w wysokości 1000 zł na dziecko. Proszę o odpowiedź, jakiej wysokości kwota alimentów należy się prawnie na dziecko? Mama dziecka nie pracuje od zawsze.

Podstawę prawną niniejszej opinii stanowią przepisy Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (K.r.o.).

W pierwszej kolejności wyraźnie podkreślić należy, iż na wysokość świadczenia alimentacyjnego wpływ ma nie tylko wysokość Pana wynagrodzenia, ale możliwości zarobkowe i majątkowe, m.in. czy jest Pan właścicielem majątku o znacznej wartości, a także drugi czynnik, jakim są usprawiedliwione potrzeby małoletniego. Usprawiedliwione potrzeby dziecka są natomiast uzależnione od jego wieku i poziomu życia rodziców.

Istotna z punktu widzenia Pana interesu jest treść art. 135 § 1 K.r.o., zgodnie z którym zakres świadczeń alimentacyjnych zależy od usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego oraz od zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego. Nadto wskazać należy, iż wykonanie obowiązku alimentacyjnego względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie, albo wobec osoby niepełnosprawnej może polegać w całości lub w części na osobistych staraniach o utrzymanie lub o wychowanie uprawnionego; w takim wypadku świadczenie alimentacyjne pozostałych zobowiązanych polega na pokrywaniu w całości lub w części kosztów utrzymania lub wychowania uprawnionego.

W chwili obecnej nie ulega wątpliwości, iż matka dziecka czyni osobiste starania o wychowanie i utrzymanie dziecka w większym stopniu aniżeli Pan, albowiem matka nie pracuje, a Pan pozostaje czynny zawodowo. Stopień przyczynienia się do wychowania dziecka jest jednak zależny od wieku dziecka. Jeżeli dziecko chodzi już do szkoły, wówczas nawet jeżeli matka dziecka nie pracuje, nie jest uzasadnionym podnoszenie twierdzenia, iż wychowuje dziecko w większym stopniu aniżeli Pan, albowiem dziecko w wieku szkolnym, jak mniemam, od 8 do 14 jest w szkole, podczas gdy Pan z pracy wraca około 17 (przypuszczenie). Jeżeli natomiast dziecko jest w wieku przedszkolnym, jednak do przedszkola nie uczęszcza, wówczas matka więcej czasu i starania wkłada w jego wychowanie.

Wraz ze wzrostem dziecka potrzeby dziecka rosną, co skutkuje zwiększeniem kosztów jego utrzymania.

Wyraźnie jednak podkreślić należy, iż Pana wynagrodzenie w całości jest przekazywane na utrzymanie nieformalnej rodziny, co w mojej ocenie zwalnia Pana w całości z obowiązku łożenia na utrzymanie dziecka, albowiem matka, której wynagrodzenie jest przekazywane, winna zatroszczyć się o utrzymanie dziecka ze środków przekazywanych przez Pana.

Wybaczy Pan, ale pozwolę sobie na ocenę zachowania matki dziecka. Moim zdaniem matka dziecka przygotowuje sobie drogę do rozstania z Panem i chce sobie zapewnić alimenty na dziecko w określonej wysokości. Kwota 1000 zł jest wysoka, ale z uwagi na Pana wynagrodzenie realna do zasądzenia, w sytuacji kiedy 4000 zł to zarobek netto i nie ma Pan większych stałych zobowiązań, jak np. rata kredytu na dom lub samochód.

Ustawodawca w sposób jednoznaczny posługuje się sformułowaniem, iż zakres świadczeń alimentacyjnych jest m.in. uzależniony od zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego. Zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego nie należy kojarzyć z wysokością faktycznych zarobków bądź też czystego dochodu z majątku. W ocenie zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego mieszczą się także te niewykorzystane, jeżeli tylko są realne, a potrzebom uprawnionych zobowiązany nie jest w stanie sprostać posiadanymi środkami. Możliwości zarobkowe – to zarówno te przybierające postać pieniężną, jak i te, pobierane w naturze. Wynagrodzeniem są także świadczenia uzupełniające wynagrodzenie podstawowe (premie, dodatki, tzw. trzynasta pensja, nagroda jubileuszowa itp.). Należy sobie zatem zadać pytanie, czy 4000 zł to Pana zarobek średniomiesięczny w skali roku, czy też posiada Pan dodatkowe składniki wynagrodzenia, na które Pan nie wskazuje, a które będą zaliczały się do Pana możliwości majątkowych i zarobkowych.

Jak wskazuje Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 16 maja 1975 r., sygn. akt III CRN 48/75, „zasadne i zgodne z treścią art. 135 kro – jest oparcie się na możliwościach zarobkowych pozwanego, a nie tylko na jego aktualnych zarobkach. Zakres obowiązku alimentacyjnego może i powinien być większy od wynikającego z faktycznych zarobków i dochodów zobowiązanego, jeśli przy pełnym i właściwym wykorzystaniu jego sił i umiejętności zarobki i dochody byłyby większe, a istniejące warunki społeczno-gospodarcze i ważne przyczyny takiemu wykorzystaniu nie stoją na przeszkodzie (por. orzeczenie Sądu Najwyższego – Izba Cywilna z dnia 9 stycznia 1959 r. III CR 212/58 OSPiKA 1960/2 poz. 41).”

W toku postępowania o alimenty, w sytuacji kiedy zdecydowaliby się Państwo uregulować sprawę sądownie, sąd w pierwszej kolejności ustali, jakie są usprawiedliwione potrzeby Pana dziecka, a następnie ustali możliwości zarobkowe rodziców. Zgodnie z tymi ustaleniami sąd zasądzi odpowiednie alimenty. Sąd weźmie też pod uwagę, jakie Pana dziecko ma potrzeby i czy są one zaspokajane.

W mojej ocenie powinien Pan żądać przedłożenia zestawienie rachunków i wszystkich wydatków związanych z utrzymaniem dziecka, które przedstawią zestawienie przypuszczalnych kosztów utrzymania dziecka i wynikających z zaspokojenia jego potrzeb. Nie bez znaczenia dla wysokości alimentów będzie także kwestia dobrowolnego zabierania dziecka na wakacje, troszczeń się o jego rozwój fizyczny i umysłowy. Wszystko to sąd weźmie pod uwagę przy ustalaniu wysokości alimentów. Należy mieć bowiem na uwadze, iż matka dziecka może próbować walczyć o coraz to wyższe alimenty na dziecko. Istotne z punktu widzenia Pana interesu jest orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 6 maja 1967 r., sygn. akt III CR 422/66, zgodnie z którym „przez obowiązek alimentacyjny dostarczanie środków utrzymania przewidziany w art. 128 i 133 § 2 kro, rozumieć należy obowiązek zaspokajania usprawiedliwionych potrzeb osoby uprawnionej potrzebującej alimentacji; obowiązek ten może polegać również na dostarczeniu osobie znajdującej się w niedostatku mieszkania, opieki lekarskiej i domowej”. Nadto w wyroku z dnia 21 maja 1975 r., sygn. akt III CRN 72/75 czytamy, że „usprawiedliwione potrzeby dziecka winny być ocenione nie tylko na podstawie wieku, lecz również miejsca pobytu dziecka, jego środowiska, możliwości zarobkowych osób zobowiązanych do jego utrzymania oraz całego szeregu okoliczności każdego konkretnego wypadku. W szczególności pojęcia usprawiedliwionych potrzeb nie można odrywać od pojęcia zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego. Pojęcia te w praktyce pozostają we wzajemnej zależności i obie przesłanki wzajemnie na siebie rzutują, zwłaszcza przy ustalaniu przez sąd wysokości alimentów”.

W podobnym tonie wypowiada się Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 25 marca 1985 r., sygn. akt III CRN 341/84, zgodnie z którym „zakres świadczeń alimentacyjnych należy – zgodnie z art. 135 § 1 kro – od usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego oraz od zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego. Należy przy tym stwierdzić, że pojęcie usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego oraz pojęcie możliwości zarobkowych i majątkowych zobowiązanego, pozostają we wzajemnej zależności i obie te przesłanki wzajemnie na siebie rzutują, w szczególności przy ustalaniu wysokości alimentów przez sąd. Odmienny pogląd pozostawałby w sprzeczności z zasadą równej stopy życiowej dzieci i rodziców, obowiązującej także w sprawach alimentacyjnych.”

Istota świadczenia alimentacyjnego polega na zapewnieniu środków wychowania i utrzymania osoby uprawnionej do takiego świadczenia, a nie osoby, która opiekuje się osobą uprawnioną. Zasądzenie świadczenia pieniężnego w wysokości wykraczającej poza zakres usprawiedliwionych potrzeb małoletniego dziecka w mojej ocenie narusza istotę tego świadczenia. Nie sposób wskazać kwoty takiego świadczenie, nie znając w pełni Pana zarobków (należy mieć na uwadze zasadę równej stopy życiowej dziecka i ojca), ale powszechnie przyjmowane w sytuacji osób „średnio sytuowanych finansowo” są alimenty rzędu od 500 zł do 1000 zł na dziecko. Wszystko oczywiście uzależnione jest od tego, czy dziecko musi brać jakieś drogie leki, czy uczęszcza do przedszkola, czy też niezbędne jest zatrudnienie niańki, jakie możliwości zarobkowe i majątkowe mają osoby zobowiązane.

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Wysokość alimentów a dochody ojca

Podobne materiały

Płacenie alimentów

Od rozwodu z żoną nasza córka mieszka z nią. Niedawno skończyła 18 lat. Chcę nadal jej pomagać finansowo, ale chciałbym płacić alimenty do jej rąk, a nie matce (córka też tego chce). Jak to rozwiązać formalnie?

Alimenty bez rozwodu

Chciałabym starać się o alimenty na 3-letnie dziecko i siebie. Niedawno rozeszłam się z mężem, ale nie wystąpiłam jeszcze o rozwód. Dodam, że jestem osobą chorującą na raka, a od miesiąca jestem bezrobotna. Z powodu choroby obecnie nie jestem w stanie podjąć żadnej pracy, ponieważ czeka mnie niebawem operacja, a później chemioterapia. Co mogę zrobić, aby uzyskać od męża jakiekolwiek pieniądze na życie i bieżące opłaty?

Samodzielna córka a alimenty

Czy jestem zobowiązany nadal płacić alimenty na rzecz mojej dorosłej córki? Córka w tym roku skończy 23 lata, w zeszłym roku skończyła studia licencjackie i rozpoczęła dalszą naukę w studium policealnym w systemie zaocznym. Zajęcia ma w czasie weekendu raz na dwa tygodnie. Uważam, że ma wystarczająco dużo czasu, aby podjąć pracę i stać się osobą samodzielną.

Prawo do alimentów dla rozwiedzionego małżonka

Mąż występuje o rozwód z orzeczeniem własnej całkowitej winy (ma romans). Proponuje mi alimenty i chce, abym podpisała oświadczenie o ich wysokości. Czy mam prawo wystąpić o odszkodowanie za utratę pracy? Zajmowałam się trzy lata ciężko chorującym teściem i musiałam zrezygnować z części etatu. Pracodawca mnie zwolnił, gdyż za mało godzin pracowałam. Teraz mam problem z zatrudnieniem. Byliśmy małżeństwem przez 30 lat, mąż zarabiał, ja zajmowałam się dziećmi i domem. Dzieci są dorosłe, ja jestem po pięćdziesiątce. Od kilku lat się dokształcam. Miałam za miesiąc podejść do ostatniego egzaminu, ale okazało się, że mam depresję i nie dam rady się przygotować. Ten egzamin znacznie zwiększyłby moje szanse uzyskania pracy. Czy mogę więc ubiegać się o odszkodowanie od męża?

Pobieranie alimentów a praca na umowę-zlecenie

Syn w ubiegłym miesiącu podjął pracę na umowę-zlecenie, która jest odnawiana co miesiąc. Zarabia 1200 zł netto, otrzymuje alimenty za pośrednictwem komornika w kwocie 450 zł, ponadto uczęszcza na 2-letni kurs podnoszący kwalifikacje zawodowe. Mieszka wspólnie ze mną i siostrą. Zastanawiam się, czy skoro podjął pracę (aczkolwiek niestabilną), może pobierać alimenty?

Zniesienie lub zmniejszenie alimentów na pełnoletnie dzieci

Płacę alimenty na dwóch synów z pierwszego związku po 750 zł na każdego. Starszy ma 22 lata, jest na trzecim roku studiów zaocznych, pracuje dorywczo, a obecnie odbywa staż. Młodszy, 19 lat, jak dotąd nie ukończył żadnej szkoły średniej, obecnie uczy się w liceum dla pracujących, ale nigdzie nie pracuje. Ja przed 5 laty ożeniłem się ponownie, mam z tego związku 3-letnią córkę oraz utrzymuję córkę mojej żony (15 lat) z jej pierwszego związku, na którą wprawdzie ma zasądzone alimenty, ale nigdy ich nie otrzymywała. Czy w mojej sytuacji mam szansę na zniesienie lub zmniejszenie alimentów na pełnoletnich synów?

Ojciec pozbawiony władzy rodzicielskiej a alimenty

Czy mam prawo domagać się od ojca, który jest pozbawiony władzy rodzicielskiej, alimentów na dzieci? Jesteśmy po rozwodzie od 10 lat, do tej pory nie otrzymywałam żadnych pieniędzy i się ich nie domagałam. Mieszkam cały czas za granicą i starałam się zapewnić wszystko dzieciom sama. Ich ojciec mieszka w Polsce i nigdy nie nawiązywał z dziećmi kontaktu. Ja również go nie inicjowałam i nie zachęcałam. W 2007 r. wystąpiłam o pozbawienie ojca praw rodzicielskich. Chciałam uchronić dzieci przed kłopotami, które mogą wystąpić przy sprawach urzędowych, kiedy zgody muszą udzielać oboje rodzice. Nadmienię, że były mąż cały czas nadużywa alkoholu. Teraz jestem chora i nie jestem w stanie utrzymać siebie i dzieci. Pracuję, ale w mniejszym wymiarze i co za tym idzie, mniej zarabiam. Moje dzieci są w wieku dojrzewania, syn ma 17 lat i się uczy zawodu, córka uczęszcza do gimnazjum.

Wyprowadzka z domu 18-latka a alimenty

Płacę alimenty na trójkę dzieci. Najstarsze z nich, syn – 5 miesięcy temu skończył 18 lat. Przestał chodzić do szkoły (ale formalnie jeszcze jest uczniem), zaczął pracować i wyprowadził się od matki. Wynajmuje pokój na mieście, prawdopodobnie z dziewczyną. Co powinienem zrobić, aby już na syna nie płacić alimentów, skoro pomimo rozmów i próśb nie chce się uczyć w systemie nauki dziennej? Co z alimentami na dwoje pozostałych dzieci?


Szukamy ambitnego prawnika » Zadaj pytanie »