Kategoria: Inne

Indywidualne Porady Prawne

Masz problem z prawem rodzinnym?
Opisz swój problem i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Wymeldowanie męża z mieszkania który wyprowadził się do kochanki

Izabela Nowacka-Marzeion • Opublikowane: 2016-10-21

Mój mąż ma kochankę. Wyprowadził się z domu i zabrał swoje rzeczy 8 miesięcy temu. Mieszka z nią w jej mieszkaniu. Nie chce się wymeldować. Straszy mnie i szantażuje, że jeśli będę próbowała go wymeldować, on wprowadzi się z powrotem i dodatkowo będzie mógł zapraszać, kogo chce (w domyśle kochankę). Mieszkanie jest moje, dostałam je przed ślubem, w akcie notarialnym jestem tylko ja. Złożyłam wniosek o rozwód cztery, ale terminu rozprawy jeszcze nie mam. Proszę o poradę. Czy jest tak jak on mówi? Czy mogę go wymeldować, nie obawiając się go? Po prostu chciałabym się go skutecznie pozbyć.

Jeśli mąż nie mieszka od 8 miesięcy w miejscu zameldowania. są podstawy do wymeldowania w trybie decyzji.

Podstawę prawną stanowi przepis art. 15 ust. 2 ustawy z dnia 10 kwietnia 1974 r. o ewidencji ludności i dowodach osobistych.

Zgodnie z treścią powołanej normy prawnej organ gminy wydaje na wniosek strony lub z urzędu decyzję w sprawie wymeldowania osoby, która opuściła miejsce pobytu stałego lub czasowego trwającego ponad 3 miesiące i nie dopełniła obowiązku wymeldowania się.

Oznacza to, iż do wymeldowania w trybie administracyjnym niezbędne jest spełnienie następujących przesłanek: faktyczne opuszczenie lokalu oraz niedopełnienie obowiązku wymeldowania się.

Zgodnie z treścią art. 15 ust. 2 ustawy o ewidencji ludności i dowodach osobistych pojęcie opuszczenia miejsca pobytu stałego obejmuje zarówno obiektywny element nieprzebywania w tym miejscu, jak i subiektywny element woli, zamiaru nieprzebywania w nim. Wola opuszczenia miejsca pobytu stałego ustalana jest w pierwszej kolejności na podstawie oświadczenia strony, które w sytuacji, gdy nie pozostaje w sprzeczności z elementem obiektywnym, jest wystarczające dla stwierdzenia, iż doszło do opuszczenia miejsca stałego pobytu. Oznacza to, że nieprzebywanie w lokalu przy jednoczesnym braku zamiaru powrotu do tego lokalu i niedopełnieniu obowiązku meldunkowego stanowi dostateczną podstawę do wymeldowania w drodze decyzji administracyjnej.

Wymeldowanie nic tak naprawdę nie zmienia. Póki co jest Pani mężem, a jego prawo do lokalu wynika z Kodeksu rodzinnego. Jeśli będzie chciał wrócić – może nawet sądownie domagać się dopuszczenia do lokalu. Jednak nie może spraszać sobie gości. Mieszkanie nie stanowi jego własności.

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>


Podobne materiały

Jak zmusić rodzeństwo do dokładania się do opłat za dom?

Kilka lat temu otrzymałem gospodarstwo rolne od rodziców. Później ożeniłem się. W domu, który zajmuję z żoną i dziećmi, mieszka też moje pełnoletnie rodzeństwo. Chciałbym, aby dokładali się do opłat za prąd, wodę i inne opłaty wynikające z tego, że mieszkają u mnie. Czy mogę tego żądać i jak to wyegzekwować?

Naruszenie miru domowego przez byłego męża żony

Przed rokiem ożeniłem się z rozwódką. Aktualnie toczy się sprawa o podział majątku pomiędzy moją żoną a jej byłym mężem. Były mąż został wymeldowany z ich mieszkania. Na skutek niedopełnienia formalności przywrócono termin do wniesienia odwołania od decyzji o wymeldowaniu. Były mąż poprzez rozwiercenie zamka wdarł się do mieszkania, a już wcześniej został uznany za winnego znęcenia się psychicznego i fizycznego nad nią i dziećmi. Zgłosiliśmy to na policji, ale bezskutecznie. Miał też zakaz zbliżania się do niej, który aktualnie uchylono. Nic z tego wszystkiego nie rozumiemy. Dlaczego przestępca ma większe prawa niż skazany? Groził nam śmiercią, ale sprawę zawiesiliśmy, dając mu szansę, tym czasem jest coraz gorzej. Co możemy zrobić?

Wymaganie wsparcia finansowego od męża

Mąż całe życie oszczędzał na rodzinie, od naszego ślubu przez 45 lat małżeństwa przekazywał mi jedynie część swoich dochodów. Przez cały ten okres zebrał spore oszczędności. Obecnie żyjemy w nieformalnej separacji. Nie mamy rozdzielności majątkowej. Zamieszkujemy wspólnie w domu, który jest wyłącznie moją własnością (po rodzicach), lecz posiłki i zakupy każdy robi oddzielnie. Mąż ma wysoką emeryturę (ok. 4800 zł), moje świadczenie emerytalne to 1400 zł. Opłaty za swoje korzystanie z nieruchomości mąż ustalił na poziomie 400 zł miesięcznie i tyle od dwóch lat wpłaca mi na konto bankowe. Poza tym twierdzi, że w związku z dysproporcją w naszych dochodach całe wyposażenie domu jest właściwie jego. Jestem osobą schorowaną i mąż wiele razy zawiódł mnie w chorobie. W związku z powyższym nie widzę szans na poprawę naszych stosunków. W jaki sposób mogę korzystnie rozwiązać tę sytuację majątkową? Czy muszę spłacić męża oraz jakiego wsparcia finansowego mogę od niego wymagać?

Nierzetelny prawnik w sprawie rozwodowej

Sprawa rozwodowa przybrała dla mnie niekorzystny obrót, sądzę, że z winy mojego adwokata. Na początku robił mi wielkie nadzieje i zapewniał, że będziemy walczyć. Potem okazało się, że adwokaci (mój i żony) dobrze się znają. Na rozprawie ze strony żony doszli jacyś świadkowie, o czym nie byłem informowany (wcześniej pytałem swojego mecenasa, czy można kogoś jeszcze powołać na świadka, to mówił, że nie). Wychodziły rzeczy, o których ja nic nie wiedziałem, a mój mecenas tylko kiwał głową. Po wyjściu z sali rozpraw namówił mnie do poddania się, bo nie widzi sensu dalej walczyć, wbrew wcześniejszym obietnicom. Skoro nasi mecenasi tak dobrze się znali, podejrzewam, że między sobą się dogadali. Podejrzewam też, że mój mecenas mógł zataić przede mną ostatnią odpowiedź z kancelarii mojej małżonki. Jak się o tym upewnić?

Małżeństwo z osobą całkowicie ubezwłasnowolnioną

Jaka jest możliwość zawarcia małżeństwa z osobą całkowicie ubezwłasnowolnioną?

Co zrobić, jeśli mąż nie interesuje się rodziną?

Mam duży problem z mężem. Mąż nie chce spędzać czasu z dzieckiem i w zasadzie można powiedzieć, że wychowuję dziecko sama. Mąż pracuje, jednak pensję przeznacza głównie na własne potrzeby. Daje mi 800 zł miesięcznie, co jest zbyt małą kwotą, aby utrzymać dom i małe dziecko. Co zrobić, jeśli mąż nie interesuje się rodziną? Jakie jest wyjście z tej chorej sytuacji?


Szukamy ambitnego prawnika » Zadaj pytanie »