Kategoria: Rozdzielność majątkowa, intercyza

Indywidualne Porady Prawne

Masz problem z rozdzielnością majątkową
lub intercyzą? Opisz swój problem i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Niekorzystna dla żony umowa o rozdzielność majątkową

Autor: Tomasz Krupiński • Opublikowane: 2016-07-05

Przed podpisaniem aktu zniesienia wspólności małżeńskiej mąż postawił mnie pod ścianą, wszystko było szybko, niespodziewanie i miało być na krótko. U notariusza uzgodnienia prowadził mąż bez konsultowania się ze mną. Nie wiedziałam, że tracę możliwość przejścia na ewentualną rentę po mężu (on zarabia 12 tys. zł na rękę). Mam 62 lata i niecałe 900 zł emerytury, a także niewykończony, nowy dom na wsi (z podziału majątku), którego nie jestem wstanie utrzymać. Mąż mnie sprytnie oszukał, a sam żyje na wysokim poziomie. Czy jest jeszcze szansa cofnąć tę niekorzystną umowę? Co mogę zrobić?

Tomasz Krupiński

»Wybrane opinie klientów

Jestem bardzo zadowolona z usługi. Odpowiedź wyczerpująca i bez zbędnego \"bełkotu\". Nie wychodząc z domu i nie tracąc czasu na umawianie się i dojazd otrzymałam poradę prawną.
Kasia, kasjer-dysponent, 30 lat
Rzetelna odpowiedź na pytanie w dość krótkim czasie z możliwością dopytywania nawet po kilku tygodniach - bardzo wygodna opcja. Polecam!
Karina, 45 lat
Bardzo dziękuję. Odpowiedź wystarczająca i rzeczowa.
Czesław
Bardzo szybko i profesjonalnie
Tomasz
Korzystam w waszych porad od lat i polecam każdemu, kto potrzebuje porady prawnej. Co najmniej 4 osoby korzystają z waszych porad z mojego polecenia.
Aleksandra
Uzyskałem wszystkie niezbędne mi informacje
Wiesław
Dziękuję za szybką i profesjonalną odpowiedź.
Renata
Szybkość odpowiedzi oraz wycena usługi
Mirosław, 65 lat, inzynier mechanik
Dziękuję bardzo. Odpowiedź była bardzo pomocna.
Ewka
Dziękuję za szybką, konkretną odpowiedź, bardzo mi pomogła.
Tomasz
Bardzo dziękuję za pisma i wyczerpujące odpowiedzi Panu Markowi Goli, bardzo mi pomógł, doradził i wszystko potoczyło się tak jak mówił. Po prostu majstersztyk. 
Marzena, działalność gospodarcza, 34 lata
Konkretne i bardzo fachowe porady.
Beata, 50 lat
Opinia rozczarowująca, jeśli chodzi o prawo, ale w myśl zasady \"nie zabijaj posłańca\" nie mogę mieć o to pretensji do osoby, która moją sprawa się zajęła. Rzetelnie i całkowicie wytłumaczone wszelkie tematy, jakie poruszyłem, tak więc wątpliwości, co do dalszych kroków nie mam. Szybkość odpowiedzi, a także szczegółowe wytłumaczenie sprawy są w pełni profesjonalne. Dziękuję
Patryk, 35 lat, Automatyk
Dziękuję za zrozumienie i profesjonalizm
Maria, 65 lat
Jesteście solidni i rzetelni.
Barbara, nauczyciel
Jestem bardzo zadowolona z kontaktu z prawnikiem z tej strony internetowej. Otrzymałam poradę fachowa, klarowna i mogłam zadawać dodatkowe pytania oraz załączać kopię dokumentów. Odpowiedzi otrzymywałam w szybkim czasie. Jest to już druga porada prawna z jakiej tutaj skorzystałam w ostatnim czasie. Wspaniale ułatwienie życia bez wizyty w kancelarii prawnej, szczególnie dla osób mieszkających poza Polska. dziękuję:)
Dorota, CAD Specialist, 58 lat
Witam serdecznie Bardzo dziękuję za przygotowanie pisma. Jestem bardzo zadowolona z jasnego zakomunikowania mojego problemu zaskoczyło mnie , że z takich szczątkowych moich informacji wyszło pismo oddające rzetelny obraz stanu faktycznego , a o to mi chodziło. Jak się sprawa potoczy poinformuję niezwłocznie. Życzę wszelkiej pomyślności. Pozdrawiam cały zespół a szczególnie prawnika, który przygotował pismo.
Ramona, informatyk, 32 lata
Bardzo dziękuję za poradę, pomoc otrzymałam bardzo szybko i fachowo. 
Anna
Jak zwykle super wnikliwie i profesjonalnie!A co najważniejsze z cierpliwością dla moich licznych pytań dodatkowych.Serdecznie polecam!
Adam, 35 lat
Możliwość skorzystania z szybkiej i bardzo wyczerpującej (jak się później okazło) odpowiedzi przez internet na nurtujące mnie zagadnienie prawne, bez wychodzenia z domu bez zbędnych formalności, bez głupich i dodatkowyc pytań. BARDZO DZIĘKUJĘ I PILECAM PAŃSTWA SERWIS.
Mikołaj, 44 lata
Goraco polecam. Udzielono mi szybko wyczerpujacej i konkretnej porady za umiarkowana cene.
Katarzyna
 Na wszystko co potrzebowałam uzyskałam rzetelna odpowiedź dziękuje za poradę pierwszy raz korzystałam z takiej możliwości w razie potrzeby znowu skorzystam 
Lucyna
Porada prawna, którą otrzymałem od Pani Wioletty Dyl, jest bardzo szczegółowa i jasna. Dokładnie rozwiała moje wątpliwości.
Janusz, inżynier, przedsiębiorca, 64 lata
Dostałam wyczerpującą odpowiedź na piątkę. Jestem bardzo wdzięczna. Serdecznie pozdrawiam i dziękuję
Danuta, geodeta i opiekun, 58 lat
Bardzo fachowa porada! Prawnik wykazał się dużą wiedzą i wnikliwością. Odpowiedział precyzyjnie również na pytania dodatkowe.
Adam, freelancer, 36 lat
Z góry bardzo dziękuję za porady Firma godna zaufania i polecenia
Mariusz
Dziękujemy za świetną i rzeczową poradę prawną z zakresu prawa autorskiego otrzymaną od Pani Wioletty Dyl. 
Tomasz
Szybka, kompetentna i rzetelna odpowiedź, a także bezproblemowe uszczegółowienie rozwiązania wraz z niemal natychmiastowymi odpowiedziami na pytania dodatkowe.
Marzena
Bardzo dziękuję za szybką poradę, bardzo pomocną.
Zosia
Dziękuję bardzo za szybką odpowiedź

Hanna, specjalista w banku, 59 lat

Jak wynika z opisu, za namową męża przed notariuszem podpisała Pani umowę ustanawiającą rozdzielność majątkową. Twierdzi Pani, że nie była w pełni świadoma (przede wszystkim prawnie) konsekwencji, jakie za sobą niesie podpisanie takiej rozdzielności. Wskutek tej czynności, ustaje między małżonkami wspólność majątkowa i otwiera się droga do dokonania podziału majątku. O konsekwencjach tej czynności powinien Panią pouczyć również notariusz, który był przy jej sporządzaniu.

Nie wiem, czym mąż zmusił Panią do podpisania takiej rozdzielności i jaki miał w tym cel. Ponadto nie wspomina Pani, czy małżeństwo nadal trwa, czy też ustało. Wspomina Pani jedynie, że doszło do podziału majątku w ten sposób, że stała się Pani właścicielem domu na wsi, który jest niewykończony i którego nie jest Pani w stanie utrzymać ze względu na niską emeryturę. Nie wiedziała Pani również, że w ten sposób nie będzie Pani mogła przejść na rentę rodzinną po zmarłym mężu (gdyby zmarł w przyszłości).

Przede wszystkim ustanowienie rozdzielności majątkowej nie powoduje automatycznie utraty prawa do renty rodzinnej po zmarłym mężu.

Zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia 14 grudnia 2009 r. (sygn. I UK 184/09) – ciężar dowodu niepozostawania we wspólności małżeńskiej spoczywa na organie rentowym (art. 70 ust. 3 ustawy z 1998 r. o emeryturach i rentach z FUS). Zaś w przypadku oddzielnego zamieszkiwania, pozostawania w konkubinacie, wystąpienia o rozwód, zniesienia wspólności majątkowej i znęcania się nad żoną ustalenie pozostawania we wspólności małżeńskiej wymaga bardziej wnikliwego ustalenia, na czym polegały ewentualne więzi faktyczne. Z pewnością nie mogą mieć decydującego znaczenia ogólne twierdzenia wnioskodawcy o dążeniu do utrzymania tych więzi. Trudno też bezkrytycznie przyjąć, że w sytuacji braku rozwodu należy domniemywać istnienie wspólności.

Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? kliknij tutaj >>

Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? kliknij tutaj >>

Sąd stwierdził, że zasadniczym problemem, którego rozstrzygnięcie ma decydujący wpływ na nabycie prawa do renty rodzinnej przez wnioskodawczynię, jest ustalenie, czy małżonkowie pozostawali, do chwili śmierci męża, we wspólności małżeńskiej. Jest to bowiem jedna z przesłanek nabycia prawa do renty rodzinnej (art. 70 ust. 3 ustawy emerytalnej). Problem powyższy był wielokrotnie rozstrzygany w orzecznictwie i poruszany w literaturze. Wynika on z tego, że przepisy ustawy nie definiują pojęcia wspólności małżeńskiej. W konsekwencji konieczne jest indywidualne podejście do każdego przypadku i jego okoliczności faktycznych.

Okoliczności faktyczne tej sprawy były dosyć nietypowe. Generalnie można stwierdzić, że zmarły małżonek dążył do zerwania więzi ze swoją małżonką. Skarżąca wdowa twierdziła natomiast, że pomimo tego nie doszło do zerwania więzi z mężem.

W tej sytuacji należy wstępnie przyjąć, że warunkiem nabycia prawa do renty rodzinnej jest, poza spełnieniem przesłanek z art. 70 ust. 1 i 2 ustawy, pozostawanie przez małżonków do dnia śmierci jednego z nich w stanie faktycznej wspólności małżeńskiej. Stanowisko takie przyjął Sąd Najwyższy w uchwale Składu Siedmiu Sędziów z dnia 26 października 2006 r., III UZP 3/06, OSNPUSiSP 2007, nr 9-10, poz. 138. Należy więc także dopuścić możliwość, że wspólność małżeńska nie istniała, pomimo formalnego pozostawania w związku małżeńskim.

Sąd Najwyższy stwierdził, że w tej sytuacji należy ocenić, jakie więzi faktyczne łączyły wnioskodawczynię ze zmarłym mężem. Trafne jest także przyjęcie, zgodnie z uchwałą Sądu Najwyższego, że nie jest przesądzającą okoliczność pozostawania w ustawowej wspólności małżeńskiej. Konieczne jest więc uwzględnienie wszelkich przejawów więzi fizycznych i duchowych. Sąd drugiej instancji poprawnie przyjął i uzasadnił, że w rozumieniu przepisu art. 70 ust. 3 ustawy emerytalnej wspólność małżeńska nie ustaje wskutek ustanowienia rozdzielności majątkowej.

Nie ulega wątpliwości, że ciężar dowodu niepozostawania we wspólności małżeńskiej spoczywa na organie rentowym.

Jak widać, ustanowienie rozdzielności majątkowej z mężem nie przesądza o pozbawieniu Pani renty rodzinnej po nim w razie jego śmierci. Liczy się pozostawanie we wspólności, wspólne zamieszkiwanie, prowadzenie wspólnego gospodarstwa. Wiele osób pozostaje w ustroju rozdzielności majątkowej ze względu na prowadzenie ryzykownej działalności gospodarczej, a mimo to stanowi przykładną rodzinę.

Wracając do chęci unieważnienia czynności prawnej, jaką jest umowa o ustanowieniu rozdzielności majątkowej, należałoby powołać się na wadę oświadczenia woli.

Zgodnie z art. 82 Kodeksu cywilnego – nieważne jest oświadczenie woli złożone przez osobę, która z jakichkolwiek powodów znajdowała się w stanie wyłączającym świadome albo swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli. Dotyczy to w szczególności choroby psychicznej, niedorozwoju umysłowego albo innego, chociażby nawet przemijającego, zaburzenia czynności psychicznych.

Następnie stosownie do art. 83 K.c.:

„§ 1. Nieważne jest oświadczenie woli złożone drugiej stronie za jej zgodą dla pozoru. Jeżeli oświadczenie takie zostało złożone dla ukrycia innej czynności prawnej, ważność oświadczenia ocenia się według właściwości tej czynności.

§ 2. Pozorność oświadczenia woli nie ma wpływu na skuteczność odpłatnej czynności prawnej, dokonanej na podstawie pozornego oświadczenia, jeżeli wskutek tej czynności osoba trzecia nabywa prawo lub zostaje zwolniona od obowiązku, chyba że działała w złej wierze.”

Moim zdaniem największe znaczenie w Pani przypadku miałoby powołanie się na błąd. Według art. 84 K.c.:

„§ 1. W razie błędu co do treści czynności prawnej można uchylić się od skutków prawnych swego oświadczenia woli. Jeżeli jednak oświadczenie woli było złożone innej osobie, uchylenie się od jego skutków prawnych dopuszczalne jest tylko wtedy, gdy błąd został wywołany przez tę osobę, chociażby bez jej winy, albo gdy wiedziała ona o błędzie lub mogła z łatwością błąd zauważyć; ograniczenie to nie dotyczy czynności prawnej nieodpłatnej.

§ 2. Można powoływać się tylko na błąd uzasadniający przypuszczenie, że gdyby składający oświadczenie woli nie działał pod wpływem błędu i oceniał sprawę rozsądnie, nie złożyłby oświadczenia tej treści (błąd istotny).

Art. 86 K.c.:

„§ 1. Jeżeli błąd wywołała druga strona podstępnie, uchylenie się od skutków prawnych oświadczenia woli złożonego pod wpływem błędu może nastąpić także wtedy, gdy błąd nie był istotny, jak również wtedy, gdy nie dotyczył treści czynności prawnej.

§ 2. Podstęp osoby trzeciej jest jednoznaczny z podstępem strony, jeżeli ta o podstępie wiedziała i nie zawiadomiła o nim drugiej strony albo jeżeli czynność prawna była nieodpłatna.”

Art. 87 K.c.:

„Kto złożył oświadczenie woli pod wpływem bezprawnej groźby drugiej strony lub osoby trzeciej, ten może uchylić się od skutków prawnych swego oświadczenia, jeżeli z okoliczności wynika, że mógł się obawiać, iż jemu samemu lub innej osobie grozi poważne niebezpieczeństwo osobiste lub majątkowe.”

Według art. 88 K.c.:

„§ 1. Uchylenie się od skutków prawnych oświadczenia woli, które zostało złożone innej osobie pod wpływem błędu lub groźby, następuje przez oświadczenie złożone tej osobie na piśmie.

§ 2. Uprawnienie do uchylenia się wygasa: w razie błędu – z upływem roku od jego wykrycia, a w razie groźby – z upływem roku od chwili, kiedy stan obawy ustał.”

Jak wynika z powyższego zestawienia, jedną z wad oświadczenia woli, wpływających na jego skuteczność, jest złożenie takiego oświadczenia pod wpływem błędu (art. 84-85 K.c.). Błędem zaś jest mylne wyobrażenie o istniejącym stanie rzeczy lub mylne wyobrażenie o treści złożonego oświadczenia woli. Typowym przykładem złożenia oświadczenia woli pod wpływem błędu jest sytuacja, gdy osoba kupuje obraz, błędnie sądząc, że jest to oryginał, gdy w rzeczywistości obraz jest kopią.

Z treści przytoczonego wyżej przepisu art. 84 K.c. wynika, że nie każdy błąd może stanowić podstawę dla uchylenia się od skutków złożonego oświadczenia woli. Błąd taki musi być bowiem istotny, a nadto odnosić się do treści oświadczenia woli.

Błąd co do treści czynności prawnej wiąże się z merytorycznym tekstem zawartej umowy. Błąd taki dotyczyć zatem może rodzaju umowy czy właściwości (cech) przedmiotu umowy (np. sprzedawanej rzeczy). Przykładowo, w przypadku umowy sprzedaży nieruchomości, błędem co do właściwości (cech) sprzedawanej rzeczy, jest mylne przekonanie kupującego, że kupuje działkę budowlaną, gdy w rzeczywistości jest to działka rolna, co w praktyce może uniemożliwić postawienie nań budynku lub też kupujący mylnie sądzi, że kupuje samochód na raty, podczas gdy w rzeczywistości zawiera umowę leasingu.

Jaki błąd jest błędem istotnym określa przepis art. 84 § 2 K.c., zgodnie z którym wada tego typu winna uzasadniać przypuszczenie, że gdyby składający oświadczenie woli nie działał pod wpływem błędu i oceniał sprawę rozsądnie, nie złożyłby oświadczenia tej treści. Innymi słowy, aby uznać błąd za istotny, oceniając rzecz bezstronnie, każdy musi dojść do przekonania, że błądzący, gdyby nie był działał pod wpływem błędu, nie byłby zawarł umowy albo byłby ją zawarł inaczej.

Możliwość uchylenia się od skutków prawnych oświadczenia woli, złożonego pod wpływem błędu istotnego oraz dotyczącego treści czynności prawnej, zachodzi nie tylko wtedy, gdy błąd dotyczy okoliczności faktycznych, ale także wówczas, gdy dotyczy okoliczności prawnych (np. skutków prawnych zawieranej umowy, czy interpretacji jej zapisów).

W odniesieniu do oświadczeń woli adresowanych do innego podmiotu (a więc praktycznie w każdym przypadku zawarcia umowy), błąd, aby można było się na niego powołać, musi być wywołany przez ten podmiot, podkreślić jednak trzeba, że ze zdania 2 § 1 przepisu art. 84 K.c. wynika, iż w przypadku czynności nieodpłatnej (np. darowizny), nie ma potrzeby dowodzić, iż osoba, której oświadczenie woli zostało złożone, wywołała błąd.

Z treści przytoczonego wyżej przepisu art. 84 K.c. wynika wreszcie, że oświadczenie woli złożone pod wpływem błędu nie jest nieważne samo przez się. Osoba, która złożyła takie oświadczenie, może uchylić się od jego skutków, ale wymaga to podjęcia przez nią konkretnych, oznaczonych przepisami prawa działań. Dopiero bowiem skuteczne uchylenie się od skutków prawnych oświadczenia woli złożonego pod wpływem błędu czyni umowę nieważną, za to ze skutkiem wstecznym od daty jej zawarcia.

Konkretnie, uchylenie się od skutków prawnych oświadczenia woli, które zostało złożone innej osobie pod wpływem błędu, następuje przez oświadczenie złożone tej osobie na piśmie (art. 88 K.c.), przy czym należy jednak pamiętać, że uprawnienie do uchylenia się wygasa z upływem roku od dnia wykrycia błędu (art. 88 § 2 K.c.).

Czy takie oświadczenie będzie skuteczne, oceni już sąd, np. w sprawie o ustalenie nieważności czynności prawnej.

Błąd w tym wypadku będzie niewątpliwie trudny do udowodnienia, bowiem po pierwsze dokonała Pani czynności u notariusza, który nie przyzna się, że nie udzielił Pani wyjaśnień co do skutków czynności przed nim podejmowanych, a po drugie przez to, że dokonała Pani już podziału majątku. Przez to sąd może uznać, że była Pani świadoma skutków dokonywanej czynności.

Bardziej skutecznym działaniem byłoby żądanie od męża alimentów na Pani utrzymanie.

Jeżeli Pani mąż jest nadal mężem, to żądać alimentów od niego może Pani na samej zasadzie istnienia małżeństwa. Zgodnie bowiem z art. 27 K.r.o. – oboje małżonkowie obowiązani są, każdy według swych sił oraz swych możliwości zarobkowych i majątkowych, przyczyniać się do zaspokajania potrzeb rodziny, którą przez swój związek założyli. Zadośćuczynienie temu obowiązkowi może polegać także, w całości lub w części, na osobistych staraniach o wychowanie dzieci i na pracy we wspólnym gospodarstwie domowym.

Jeżeli zaś jest już po rozwodzie, to zależy, jakie było orzeczenie sądu w tym zakresie.

Zgodnie z art. 60 § 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego – małżonek rozwiedziony, który nie został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia i który znajduje się w niedostatku, może żądać od drugiego małżonka rozwiedzionego dostarczania środków utrzymania w zakresie odpowiadającym usprawiedliwionym potrzebom uprawnionego oraz możliwościom zarobkowym i majątkowym zobowiązanego.

Z art. 60 § 1 K.r.o. wynika, że Pani nie może dochodzić alimentów tylko w sytuacji, gdy jest wyłącznie winna powstania rozkładu pożycia małżeńskiego.

Obowiązek alimentacyjny istnieje więc w przypadku, gdy:

  • zapadł wyrok rozwodowy bez orzekania o winie;
  • alimentów dochodzi małżonek niewinny od wyłącznie winnego;
  • rozwód orzeczono z winy obu stron.

W orzecznictwie przyjmuje się, że nie jest w niedostatku ten, kto jest zdolny do pracy, a jednak nie chce pracować. Ponadto o niedostatku można mówić nie tylko wtedy, gdy dochodzący alimentów nie posiada żadnych środków utrzymania, lecz także i wtedy, gdy osoba ta nie może w pełni zaspokoić swych usprawiedliwionych potrzeb (orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 28.09.1958 r., sygn. akt II CR 817/57, OSPiKA 1959, poz. 294).

W orzeczeniu z dnia 19.05.1975 r., sygn. akt III CRN 55/75 (OSN 1976, poz. 133) Sąd Najwyższy wyjaśnił, że stan niedostatku zachodzi już wtedy, gdy uprawniony nie ma możliwości zarobkowych i majątkowych pozwalających na pełne zaspokojenie jego usprawiedliwionych potrzeb, a jeżeli uprawniony jest chory, to do potrzeb tych należą też wydatki na lekarstwa.

Jak widać, nie ma Pani dużych możliwości zaspokojenia swoich usprawiedliwionych podstawowych potrzeb i nie ma Pani możliwości podjęcia pracy. Posiada Pani jednak majątek w postaci domu, co do którego sąd zawsze może stwierdzić, że nadaje się do sprzedaży i zaspokojenia Pani potrzeb.

Jeżeli sąd uznał (w sprawie rozwodowej), że tylko Pani mąż jest winny rozkładu pożycia małżeńskiego, a rozwód spowoduje dla Pani pogorszenie sytuacji materialnej w porównaniu do tej sprzed rozwodu, przysługiwać będzie Pani roszczenie o alimenty wyrównujące. Podstawą roszczenia jest art. 60 § 2 K.r.o., zgodnie z którym – jeżeli jeden z małżonków został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia, a rozwód pociąga za sobą istotne pogorszenie sytuacji materialnej małżonka niewinnego, sąd na żądanie małżonka niewinnego może orzec, że małżonek wyłącznie winny obowiązany jest przyczyniać się w odpowiednim zakresie do zaspokajania usprawiedliwionych potrzeb małżonka niewinnego, chociażby ten nie znajdował się w niedostatku.

Warto wziąć po uwagę orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 28.10.1980 r., sygn. akt III CRN, który stwierdził, że przy orzekaniu o alimentach na podstawie art. 60 § 2 K.r.o. należy porównać sytuację, w jakiej małżonek niewinny znajdzie się po rozwodzie, z sytuacją, w jakiej by się znajdował, gdyby pożycie małżonków funkcjonowało normalnie.

Proszę więc wziąć pod uwagę wskazane przeze mnie rozwiązania.

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Prezentowana opinia prawnika nie zawiera odpowiedzi na dodatkowe pytania klienta i dlatego może nie wyczerpywać w pełni omawianego zagadnienia. Często dopiero dzięki dodatkowym pytaniom i odpowiedziom można uzyskać kompletną poradę prawną. Podkreślamy, że w naszym serwisie można zadawać dodatkowe pytania bez ograniczeń czasowych i ilościowych.


Indywidualne Porady Prawne

Masz problem z rozdzielnością
majątkową lub intercyzą? Opisz swój problem i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Podobne materiały

Konsekwencje włączenia darowizny do wspólnego majątku małżonków

Jesteśmy małżeństwem od kilkunastu lat. Dziesięć lat temu mąż otrzymał w darowiźnie od swoich rodziców działkę i dwa budynki gospodarcze. Jeden z nich adaptowaliśmy na budynek mieszkalny. Obecnie chcemy rozszerzyć współwłasność małżeńską o tę darowiznę. Pierwotna wartość darowizny określona była na 15 tys. zł. Obecnie oceniam ją na ok. 450 tys. zł. Budynek adaptowaliśmy na dom ze środków z majątku wspólnego. Czy przy ewentualnym podziale majątku mąż może uznać, że to on wniósł do majątku wspólnego tę wartość domu jako swój wkład i żądać ode mnie zwrotu nakładów? Czy w umowie dotyczącej rozszerzenia wspólności majątkowej o tę darowiznę można zawrzeć zapis, że wspólność obejmuje również wszystkie nakłady obojga małżonków poczynione na tę nieruchomość? Jak ewentualnie taki zapis poprawnie miałby brzmieć, aby był dla mnie bezpieczny? Nadmieniam, że nakłady były robione jeszcze przed formalnym dokonaniem darowizny, gdyż mąż wcześniej dzierżawił ten budynek od rodziców.

 

Notarialna rozdzielność majątkowa a fundusze emerytalne

Mam założone w towarzystwie ubezpieczeń fundusze emerytalne. Ja jestem właścicielem, żona współwłaścicielem. Od trzech lat mamy notarialną rozdzielność majątkową. Czy żona może „skasować” moje konta w tym towarzystwie, a pieniądze przenieść na swoje, gdzie nie mam wglądu?

 

Jednostki uczestnictwa funduszy inwestycyjnych w majątku małżonków

Mam pytanie odnośnie podziału oszczędności ulokowanych w funduszach inwestycyjnych. W ciągu małżeństwa zgromadziliśmy niemały majątek ulokowany w funduszach. Czy przy ustanowieniu rozdzielności majątkowej jednostki uczestnictwa są wspólne, czy też należą do majątków osobistych małżonków?

Mąż hazardzista – zabezpieczenie majatku

Jakie są sposoby zabezpieczenia majątku przed mężem hazardzistą? Jest małżeństwo – wspólność majątkowa (wspólne mieszkanie), jedno dziecko. Mąż przegrał oszczędności (ok. 100 tys. zł) i narobił długów na kilkadziesiąt tysięcy. Jak żona może się zabezpieczyć? Zapewne rozdzielność majątkowa, ale czy konieczne jest przepisanie mieszkania na żonę? Czy jest ryzyko, że za długi męża straci mieszkanie albo coś z wyposażenia? Jeżeli mąż zgodzi się na przepisanie mieszkania na żonę, jak on może się zabezpieczyć przed wyrzuceniem z mieszkania?

Sprawy majątkowe rozwódki i wdowca

Jestem w nieformalnym związku z Niemcem. Każde z nas jest zameldowane w swoim ojczystym kraju. Nie mieliśmy zamiaru pobrać się, jednak mój niemiecki partner chciałby kupić dom w Polsce. Niestety nie może tej nieruchomości kupić jako obcokrajowiec. Mogłabym ja ją kupić, ale nie mam środków, a od darowizny musiałabym zapłacić podatek. Jakie zatem jest najlepsze rozwiązanie tej kwestii? Małżeństwo mogłoby rozwiązać sprawę darowizny, ale co zrobić z naszym majątkiem odrębnym? Ja jestem rozwiedziona, on natomiast jest wdowcem. Chcemy, by nasz majątek dziedziczyły wyłącznie nasze dzieci z pierwszych związków. Wiem, że intercyza i rozdzielność majątkowa działają tylko za życia, a my chcielibyśmy zabezpieczyć nasz dotychczasowy majątek wyłącznie dla swoich dzieci. Czy jest taka możliwość?

Jak chronić udział we współwłasności, jeśli małżonek popada w długi?

W moim małżeństwie posiadamy rozdzielność majątkową. Firma żony przynosi straty, a ponadto nie wiem, jakie zawarła umowy kredytowe. Wiem na pewno, że ma na swoim udziale we współwłasności nieruchomości (1/2) zajęcie komornicze. Ja jestem emerytem i nie mogę sobie pozwolić na zajęcie mojego udziału w nieruchomości. Nie mamy wspólnych dzieci, ale mamy po jednym z poprzednich małżeństw. Nie chcę, aby dziedziczyła po mnie żona. Jak ochronić mój udział? Biorę pod uwagę np. takie rozwiązania: sprzedaż mojego udziału ojcu mojej wnuczki, a on dalej może np. wnieść sprawę o zniesienie współwłasności albo przenieść współwłasność za dożywocie na wnuczkę i w ten sposób wykluczyć wejście mojego udziału do spadku. A może jest jeszcze inne rozwiązanie?

Uniknięcie zasady surogacji

Będąc jeszcze panną, nabyłam mieszkanie, które sprzedałam już po zawarciu związku małżeńskiego. Za uzyskane ze sprzedaży pieniądze nabyłam wspólnie z mężem nowe mieszkanie, przy czym brakującą kwotę mąż dołożył z pieniędzy uzyskanych w drodze darowizny od swojej siostry. Większy udział kwotowy jest z mojej strony (pieniądze uzyskane ze sprzedaży mieszkania wykupionego przed ślubem). W akcie notarialnym jest pokreślone, jaka kwota pochodzi z mojego majątku osobistego, oraz zaznaczono, że reszta pieniędzy pochodzi z majątku wspólnego. Podkreślono też, że następuje uchylenie zasady surogacji i nabywany przedmiot wchodzi w całości do majątku wspólnego. Jednak mi zależało, żeby kwota, którą wnoszę do nowego mieszkania, należała do mojego majątku osobistego i w razie rozwodu itp. była jasność, jaki był mój udział własny w mieszkaniu. Czy takie zapisy są wobec tego prawidłowe, a jeśli nie, to jak to teraz zmienić?

Zabezpieczenie żony po złych decyzjach męża

Mój mąż inwestował na giełdzie w ryzykowne instrumenty finansowe. W trakcie skoku wartości franka stracił swoje pieniądze i zamiast zysku dorobił się długu na swoim koncie w biurze maklerskim. Mąż twierdzi że biuro maklerskie go oszukało i założył w tej sprawie pozew do sądu. Nic nie wiedziałam o tych inwestycjach i nie składałam żadnych podpisów pod umowami męża. Aktualnie jesteśmy we wspólnocie małżeńskiej. Mąż proponuje mi teraz przepisanie na mnie u notariusza mieszkania i domu oraz przekazanie mi aktem darowizny samochodu. Mąż zastanawia się też nad spisaniem rozdzielności majątkowej. Chce mi zabezpieczyć przyszłość w wypadku swojej śmierci, tak abym mogła ja i jego rodzina odrzucić jego spadek w przypadku, gdyby sprawa z biurem maklerskim nie zakończyła się za jego życia. Czy te zabezpieczenia coś dadzą? Czy biuro maklerskie po ewentualnej śmierci mojego męża będzie miało prawo do zajęcia, po tych zaproponowanych przez mojego męża zabezpieczeniach, mimo wszystko nieruchomości i ruchomości, które darował mi przed śmiercią mąż? Czy mam posłuchać męża i czy warto robić te darowizny, a może rozdzielność majątkową? Co będzie dla nas lepszym rozwiązaniem?



Zapytaj prawnika

Szukamy ambitnego prawnika » wizytówka Zadaj pytanie »