Kategoria: Dzieci

Kontakty małego dziecka z ojcem przebywającym za granicą

Izabela Nowacka-Marzeion • Opublikowane: 2018-01-26

Jestem mamą 8-miesięcznego dziecka, rozstałam się z jego ojcem. On pracuje za granicą, do kraju przyjeżdża co miesiąc na tydzień. Podczas pobytu w Polsce zabiera dziecko do siebie na kilka godzin, ale beze mnie. Dziecko nie jest karmione piersią. Nie utrudniam mu widzeń, on interesuje się dzieckiem, płaci alimenty, ale gdy zabiera dziecko do siebie, jestem pełna obaw. Dziecko nie przepada za niektórymi członkami jego rodziny, denerwuje się, płacze, jest to dla malucha stresująca sytuacja. Dziecko wie, kiedy jest u siebie w domu, a kiedy w obcym miejscu. Nie chcę narażać dziecka na niepotrzebny stres, ponieważ to wpływa na jego zachowanie: jest niespokojne, budzi się w nocy. Dlatego uważam, że ojciec powinien widywać się z nim tylko w moim miejscu zamieszania. Co mogę zrobić, żeby w taki sposób uregulować kontakty z dzieckiem?

Kontakty rodziców z dziećmi stanowią nie tylko prawo, ale i obowiązek rodziców i należą do „praw rodzicielskich” wskazanych w art. 48 ust. 2 Konstytucji RP. Utrzymywanie kontaktów z dzieckiem ujmuje także prawo i obowiązek dziecka. Z art. 113 § 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (K.r.o.) wynika bezpośrednio, że w odniesieniu do dziecka utrzymywanie kontaktów powinno być nie tylko jego prawem, ale i obowiązkiem.

Zgodnie z powołanym przepisem art. 113 § 1 i § 2 K.r.o. – niezależnie od władzy rodzicielskiej rodzice oraz ich dziecko mają prawo i obowiązek utrzymywania ze sobą kontaktów. Kontakty z dzieckiem obejmują w szczególności przebywanie z dzieckiem (odwiedziny, spotkania, zabieranie dziecka poza miejsce jego stałego pobytu) i bezpośrednie porozumiewanie się, utrzymywanie korespondencji, korzystanie z innych środków porozumiewania się na odległość, w tym ze środków komunikacji elektronicznej. Zgodnie z art. 113 1 § 1 K.r.o. – jeżeli dziecko przebywa stale u jednego z rodziców, sposób utrzymywania kontaktów z dzieckiem przez drugiego z nich rodzice określają wspólnie, kierując się dobrem dziecka i biorąc pod uwagę jego rozsądne życzenia; w braku porozumienia rozstrzyga sąd opiekuńczy.

W zasadzie już od pierwszych lat obowiązywania Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego dominuje w orzecznictwie pogląd, zgodnie z którym prawo utrzymywania kontaktów z dzieckiem nie należy do sprawowania władzy rodzicielskiej (uchwała pełnego składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z 18.03.1968 r., III CZP 70/66, opubl. OSNCP 1968, z. 5, poz. 77). Teza ta została w późniejszych latach powtórzona między innymi w postanowieniu Sądu Najwyższego z 05.05.2000 r. (II CKN 869/00, opubl. OSNC 2000/11/205), czy w postanowieniu Sądu Najwyższego z 07.11.2000 r. (I CKN 1115/00, opubl. OSNC 2001/3/50).

Na mocy art. 576 § 2 Kodeksu postępowania cywilnego – sąd w sprawach dotyczących osoby lub majątku dziecka wysłucha je, jeżeli jego rozwój umysłowy, stan zdrowia i stopień dojrzałości na to pozwala, uwzględniając w miarę możliwości jego rozsądne życzenia.

Powinna Pani złożyć w sądzie rodzinnym wniosek o ustalenie sposobu kontaktowania, wskazując na podane przez Panią argumenty.

Biorąc pod uwagę, że dziecko jest faktycznie małe, a kontakt z ojcem sporadyczny, dziecko zapewne nie ma silnej więzi z ojcem, ani zaufania, ani zażyłości. Zapewne też czuje się zdezorientowane, gdy sporadycznie jest nagle przenoszone do innego środowiska. To jest moja opinia jako matki, bo także miałabym pewne obiekcje przed takim sposobem kontaktów. W razie sporu proszę zażądać opinii psychologa. Zapewne potwierdzi te argumenty.

Wniosek składa się do sądu rodzinnego właściwego ze względu na miejsce zamieszkania dziecka. Wpis sądowy od wniosku to 40 zł, należy dołączyć również akt urodzenia dziecka.

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>



Szukamy ambitnego prawnika » Zadaj pytanie »