• Stan prawny na: 2026-05-19
Przed rozwodem albo jeszcze przed złożeniem pozwu oboje rodzice mają prawo i obowiązek utrzymywania kontaktów z dzieckiem. Nie oznacza to jednak, że ojciec może nagle narzucić sposób widzeń, zwłaszcza gdy dziecko jest bardzo małe, nie ma z nim utrwalonej więzi albo źle reaguje na zmianę otoczenia.
Jeżeli rodzice nie mogą się porozumieć, sposób kontaktów można uregulować w sądzie rodzinnym, a w pilnych przypadkach także zabezpieczyć na czas postępowania. Sąd ocenia przede wszystkim dobro dziecka, jego wiek, dotychczasową opiekę, więź z rodzicem i potrzebę stopniowej adaptacji.
Masz podobny problem prawny?
Opisz sprawę i otrzymaj wycenę porady od prawnika. Samo zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Opisz sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Pracujemy 7 dni w tygodniu

Rozstanie rodziców nie zawiesza praw i obowiązków wobec dziecka. Zgodnie z art. 113 § 1 i § 2 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego rodzice oraz dziecko mają prawo i obowiązek utrzymywania ze sobą kontaktów, niezależnie od władzy rodzicielskiej. Kontakty obejmują w szczególności odwiedziny, spotkania, zabieranie dziecka poza miejsce jego stałego pobytu, rozmowy, korespondencję oraz kontakt telefoniczny lub elektroniczny.
Jeżeli dziecko mieszka stale z jednym z rodziców, sposób kontaktów z drugim rodzicem rodzice powinni ustalić wspólnie, kierując się dobrem dziecka i biorąc pod uwagę jego rozsądne życzenia. Gdy porozumienia nie ma, rozstrzyga sąd opiekuńczy. Dotyczy to zarówno rodziców pozostających jeszcze w małżeństwie, jak i rodziców żyjących w rozłączeniu, a także sytuacji, gdy ojciec pracuje za granicą i pojawia się w Polsce okresowo.
W praktyce największe problemy pojawiają się wtedy, gdy jeden z rodziców nagle chce intensywnie realizować kontakty, mimo że wcześniej rzadko uczestniczył w codziennej opiece. W takiej sytuacji nie chodzi o pozbawienie ojca relacji z dzieckiem, lecz o ustalenie takiego modelu spotkań, który pozwoli budować więź bez naruszania poczucia bezpieczeństwa dziecka. Szerzej ten problem opisuje także materiał o tym, jak wyglądają kontakty ojca z małym dzieckiem po rozstaniu rodziców.
Masz problem prawny podobny do opisanego w artykule?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
Sąd nie ustala kontaktów według wygody jednego z rodziców, lecz według dobra dziecka. Przy dziecku kilkumiesięcznym, rocznym czy dwuletnim znaczenie mają przede wszystkim: dotychczasowy rytm dnia, osoba głównego opiekuna, karmienie, sen, stan zdrowia, reakcje na zmianę otoczenia oraz realna więź z rodzicem, który domaga się kontaktów.
Nie jest więc przesądzone, że ojciec od razu powinien zabierać małe dziecko do siebie na kilka godzin albo na cały dzień. Jeżeli dziecko nie zna ojca, reaguje lękiem, po spotkaniach ma problemy ze snem, jest rozdrażnione albo trafia do środowiska pełnego nieznanych osób, można żądać kontaktów stopniowych: krótszych, częstszych, w znanym miejscu i początkowo w obecności matki lub innej osoby wskazanej przez sąd.
Podstawę prawną daje art. 1132 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Jeżeli wymaga tego dobro dziecka, sąd opiekuńczy może ograniczyć kontakty, na przykład zakazać zabierania dziecka poza miejsce stałego pobytu, zezwolić na spotkania tylko w obecności drugiego rodzica, opiekuna, kuratora sądowego albo innej osoby wskazanej przez sąd, a w wyjątkowych przypadkach ograniczyć kontakty do określonych sposobów porozumiewania się.
Matka nie powinna bezpodstawnie blokować kontaktów ojca z dzieckiem, ponieważ kontakty są prawem dziecka i rodzica. Nie ma jednak obowiązku akceptowania każdego żądania ojca, jeżeli sposób spotkań jest nagły, nieprzewidywalny, niedostosowany do wieku dziecka albo może naruszać jego dobro.
Do czasu wydania orzeczenia przez sąd rodzice mają formalnie równe prawa, ale w razie konfliktu nie oznacza to prawa do samodzielnego narzucania drugiemu rodzicowi harmonogramu. Rozsądnym rozwiązaniem jest zaproponowanie kontaktów przejściowych, na przykład w domu dziecka, w obecności matki, przez 1–2 godziny, z możliwością stopniowego wydłużania spotkań po okresie adaptacji.
Jeżeli ojciec mieszka za granicą i przyjeżdża do Polski raz w miesiącu, sąd może ustalić kontakty bardziej skoncentrowane w czasie, ale nadal powinien uwzględnić wiek dziecka i przerwy między spotkaniami. Długie rozłąki mogą powodować, że dziecko potrzebuje ponownego oswojenia się z ojcem, zanim zostanie zabrane do innego mieszkania albo do dalszej rodziny.
Jeżeli rodzice nie są w stanie porozumieć się co do kontaktów, należy złożyć do sądu rodzinnego wniosek o ustalenie sposobu utrzymywania kontaktów z dzieckiem. Wniosek składa się co do zasady do sądu rejonowego, wydziału rodzinnego i nieletnich, właściwego ze względu na miejsce zamieszkania dziecka.
We wniosku trzeba zaproponować konkretny harmonogram, a nie tylko ogólnie napisać, że kontakty mają odbywać się „w obecności matki”. Przykładowo można wnosić o kontakty w każdą środę od 16:00 do 18:00 oraz w co drugą sobotę od 10:00 do 12:00, w miejscu zamieszkania dziecka, w obecności matki przez pierwsze trzy miesiące, a następnie o stopniowe wydłużanie spotkań. Właśnie taka mechanika ograniczenia kontaktów pozwala sądowi ocenić, czy propozycja jest proporcjonalna i nastawiona na dobro dziecka.
Jeżeli sytuacja jest pilna, do wniosku należy dołączyć wniosek o zabezpieczenie kontaktów na czas trwania postępowania. Sąd może wtedy tymczasowo określić zasady spotkań do czasu prawomocnego zakończenia sprawy. W postanowieniu o zabezpieczeniu może także, na wniosek uprawnionego, zagrozić obowiązanemu nakazaniem zapłaty określonej sumy pieniężnej za naruszenie obowiązków wynikających z zabezpieczenia.
Do wniosku warto dołączyć odpis aktu urodzenia dziecka, potwierdzenie uiszczenia opłaty sądowej, korespondencję rodziców, opis dotychczasowej opieki oraz dowody pokazujące reakcje dziecka. Obecnie od samodzielnego wniosku wszczynającego postępowanie nieprocesowe w takiej sprawie pobierana jest co do zasady opłata stała 100 zł, chyba że szczególny tryb albo połączenie z innym postępowaniem uzasadnia inną ocenę kosztów.
W sprawach o kontakty ogólne obawy rodzica zwykle nie wystarczą. Sąd potrzebuje konkretnych faktów pokazujących, dlaczego proponowany sposób spotkań jest albo nie jest zgodny z dobrem dziecka. Znaczenie mogą mieć zwłaszcza: wiek dziecka, dotychczasowa częstotliwość kontaktów z ojcem, reakcje dziecka po spotkaniach, zaburzenia snu, lęk, płacz, problemy zdrowotne, nieodpowiednie warunki opieki albo narażanie dziecka na konflikt dorosłych.
Pomocne bywają wiadomości SMS i e-maile, notatki z przebiegu kontaktów, zaświadczenia lekarskie, dokumentacja psychologiczna, zeznania świadków oraz opinia biegłych lub opiniodawczego zespołu sądowych specjalistów, jeżeli sąd uzna ją za potrzebną. W sprawach małych dzieci często ważna jest także ocena, czy więź z ojcem ma być budowana od podstaw, czy jedynie podtrzymywana.
Nie należy natomiast opierać sprawy wyłącznie na tym, że matka „nie ufa” ojcu. Trzeba wykazać, jakie konkretne zachowania ojca albo reakcje dziecka uzasadniają stopniowe kontakty, obecność matki albo zakaz zabierania dziecka poza miejsce zamieszkania.
Co do zasady ojciec nie może przyjść z policją i na tej podstawie zabrać dziecka, jeżeli nie ma orzeczenia sądu określającego sposób kontaktów albo innej podstawy prawnej. Policja nie ustala harmonogramu widzeń i nie rozstrzyga, czy dziecko ma zostać wydane ojcu na kilka godzin.
Jeżeli istnieje prawomocne orzeczenie albo zabezpieczenie kontaktów, niewykonywanie obowiązków nie polega zwykle na fizycznym odbieraniu dziecka przez policję. Kodeks postępowania cywilnego przewiduje odrębną procedurę dotyczącą wykonywania kontaktów, w tym zagrożenie nakazaniem zapłaty oznaczonej sumy pieniężnej, a następnie nakazanie zapłaty, jeżeli rodzic nadal narusza obowiązki wynikające z orzeczenia lub ugody.
Policja może interweniować, gdy dochodzi do awantury, przemocy, zagrożenia bezpieczeństwa dziecka albo naruszenia porządku publicznego. Nie zastępuje jednak sądu rodzinnego w ustalaniu, czy kontakty mają odbywać się samodzielnie, w obecności matki, w domu dziecka czy poza nim.
Praca ojca za granicą nie pozbawia go prawa do kontaktów, ale wpływa na sposób ich organizacji. Gdy ojciec przyjeżdża do Polski na kilka dni w miesiącu, harmonogram powinien być realny, przewidywalny i dostosowany do dziecka. Przy małym dziecku przerwy między kontaktami mogą powodować, że każde spotkanie wymaga krótkiego etapu oswojenia.
Wniosek do sądu może przewidywać kontakty osobiste podczas pobytów ojca w Polsce oraz krótkie, regularne kontakty na odległość, na przykład rozmowy wideo, jeżeli wiek dziecka i okoliczności na to pozwalają. U niemowląt i bardzo małych dzieci rozmowy zdalne mają ograniczone znaczenie, ale mogą służyć utrzymaniu rozpoznawalności głosu i twarzy rodzica.
Jeżeli ojciec chce włączać w kontakty swoją dalszą rodzinę, a dziecko reaguje silnym stresem, można wnosić o etapowe rozwiązanie: najpierw spotkania z samym ojcem, później krótkie spotkania z jedną dodatkową osobą, a dopiero po adaptacji szersze kontakty rodzinne. Sąd może też reagować, gdy konflikt rodziców przeradza się w presję na dziecko lub manipulowanie jego nastawieniem; w takich sytuacjach pomocny może być materiał o tym, co robić, gdy ojciec próbuje wpłynąć na dziecko.
Ustalenie kontaktów nie musi być rozwiązaniem raz na zawsze. Zgodnie z art. 1135 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego sąd opiekuńczy może zmienić rozstrzygnięcie w sprawie kontaktów, jeżeli wymaga tego dobro dziecka. Ma to szczególne znaczenie przy małych dzieciach, ponieważ ich potrzeby szybko się zmieniają.
Kontakty, które na początku powinny odbywać się w obecności matki i w domu dziecka, po kilku miesiącach mogą zostać rozszerzone, jeżeli ojciec konsekwentnie buduje więź, dziecko reaguje spokojnie, a rodzice potrafią współpracować. Możliwa jest też sytuacja odwrotna: jeżeli kontakty powodują silny stres, ojciec narusza ustalenia albo naraża dziecko na konflikt, można wnosić o ich ograniczenie.
Przy okazji rozstania rodziców warto także uporządkować szersze kwestie opieki, miejsca zamieszkania dziecka i decydowania o sprawach dziecka. Pomocny może być tekst omawiający opiekę nad dzieckiem po rozpadzie związku.
Poniższe przykłady pokazują, jak sąd może podejść do kontaktów z małym dzieckiem w zależności od wieku dziecka, dotychczasowej więzi z ojcem i reakcji na spotkania.
Anna opiekowała się półrocznym synem od urodzenia, a ojciec dziecka pracował za granicą i widywał syna nieregularnie. Po powrocie do Polski chciał zabierać dziecko do swojego mieszkania na kilka godzin dziennie. Dziecko po takich spotkaniach było rozdrażnione i budziło się w nocy. Anna złożyła wniosek o zabezpieczenie kontaktów w miejscu zamieszkania dziecka, początkowo w jej obecności. Sąd uznał, że więź z ojcem powinna być budowana stopniowo i określił krótsze spotkania adaptacyjne.
Monika rozstała się z mężem przed złożeniem pozwu rozwodowego. Ojciec po kilku miesiącach słabego kontaktu zażądał zabierania dwuletniej córki co drugi dzień. Monika nie odmówiła kontaktów, ale zaproponowała spotkania w domu dziecka i stopniowe wydłużanie czasu. Ponieważ ojciec nie zgodził się na takie zasady, Monika wystąpiła do sądu o ustalenie kontaktów i zabezpieczenie. Wskazała dotychczasowy brak regularnej opieki ojca, wiek dziecka oraz reakcje córki po nagłych zmianach otoczenia.
Tomasz, ojciec rocznego dziecka, mieszkał na stałe w Niemczech i przyjeżdżał do Polski raz w miesiącu na tydzień. Chciał w tym czasie spędzać z dzieckiem całe dni oraz odwiedzać z nim swoją rodzinę. Matka dziecka wykazała, że po długiej przerwie maluch potrzebuje czasu, aby ponownie oswoić się z ojcem, a obecność kilku obcych osób naraz wywołuje płacz i napięcie. Sąd ustalił kontakty w czasie pobytów ojca w Polsce, ale w pierwszym etapie ograniczył je do krótszych spotkań z samym ojcem, bez zabierania dziecka do dalszej rodziny. Powiązany problem omawia artykuł: powrót z dzieckiem do Polski. Powiązany problem omawia artykuł: wakacje dziecka z dziadkami.
Tak. Prawo i obowiązek kontaktów istnieją niezależnie od rozwodu i niezależnie od tego, czy pozew rozwodowy został już złożony. Sporny może być jednak sposób wykonywania kontaktów, zwłaszcza gdy dziecko jest bardzo małe albo nie ma z ojcem utrwalonej więzi.
Tak, jeżeli przemawia za tym dobro dziecka. Sąd może zezwolić na kontakty tylko w obecności drugiego rodzica, opiekuna, kuratora sądowego albo innej osoby wskazanej przez sąd. Trzeba jednak wykazać, dlaczego taka obecność jest potrzebna, na przykład ze względu na wiek dziecka, brak więzi z ojcem lub silny stres po spotkaniach.
Całkowita odmowa kontaktów powinna być wyjątkiem i wymaga poważnych powodów, takich jak zagrożenie dobra dziecka. Jeżeli problemem jest nie sam kontakt, lecz jego forma, bezpieczniej zaproponować inny model spotkań i wystąpić do sądu o uregulowanie kontaktów.
Wniosek składa się co do zasady do sądu rejonowego, wydziału rodzinnego i nieletnich, właściwego dla miejsca zamieszkania dziecka. Jeżeli trwa już sprawa rozwodowa, kontakty i ich zabezpieczenie mogą być rozpoznawane w ramach postępowania rozwodowego.
Od samodzielnego wniosku wszczynającego postępowanie nieprocesowe pobierana jest obecnie co do zasady opłata stała 100 zł. W konkretnej sprawie koszty mogą zależeć od trybu postępowania, połączenia kilku wniosków albo zwolnienia od kosztów sądowych.
Co do zasady nie. Policja nie ustala zasad widzeń i nie zastępuje sądu rodzinnego. Jeżeli nie ma orzeczenia albo zabezpieczenia kontaktów, ojciec nie może sam narzucić matce wydania dziecka. Przy istniejącym orzeczeniu spory o wykonywanie kontaktów rozwiązuje się przede wszystkim przez procedurę sądową, w tym sankcje pieniężne.
Widzenia ojca z dzieckiem przed rozwodem powinny być wykonywane w sposób, który buduje relację, ale nie narusza bezpieczeństwa emocjonalnego dziecka. Ojciec ma prawo do kontaktów, jednak nie oznacza to prawa do nagłego zabierania małego dziecka bez uzgodnień, szczególnie gdy dotychczasowa więź była słaba albo dziecko źle reaguje na zmianę otoczenia.
Najlepszym rozwiązaniem jest konkretne i przewidywalne uregulowanie kontaktów: najpierw między rodzicami, a gdy to niemożliwe – przez sąd rodzinny. Przy małych dzieciach uzasadnione może być stopniowe zwiększanie kontaktów, obecność matki, ograniczenie miejsca spotkań oraz zabezpieczenie zasad widzeń na czas postępowania.
Potrzebujesz pomocy w swojej sprawie?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›
Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
1. Ustawa z dnia 25 lutego 1964 r. - Kodeks rodzinny i opiekuńczy - Dz.U. 1964 nr 9 poz. 59, w szczególności art. 113-1135.
2. Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz.U. 1964 nr 43 poz. 296, w szczególności art. 576 § 2, art. 7562 oraz art. 59815 i nast.
3. Ustawa z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych - Dz.U. 2005 nr 167 poz. 1398.
4. Uchwała pełnego składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z dnia 18 marca 1968 r., sygn. akt III CZP 70/66.
5. Postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 5 maja 2000 r., sygn. akt II CKN 869/00; postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 7 listopada 2000 r., sygn. akt I CKN 1115/00.
Zapytaj prawnika - porady prawne online
Opracowanie redakcyjne na podstawie porady prawnej. Ekspert merytoryczny: Izabela Nowacka-Marzeion
Magister prawa, absolwentka Wydziału Prawa Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Doświadczenie zdobyła w ogólnopolskiej sieci kancelarii prawniczych, po czym podjęła samodzielną praktykę. Specjalizuje się w prawie cywilnym , rodzinnym , pracy oraz ubezpieczeń...
>> więcej informacjiPotrzebujesz pomocy prawnika?
Opisz sprawę i otrzymaj wycenę porady. Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Pracujemy 7 dni w tygodniu
Zapytaj prawnika