• Zaktualizowano: 2025-12-01 • Autor: Marek Gola
Jestem żonaty. Choruję na chorobę psychiczną - afektywną dwubiegunową. Przed 2 miesiącami, w trakcie ostatniego ataku manii założyłem na portalu randkowym profil i za jego pośrednictwem umawiałem się z dwoma kobietami, z którymi łącznie spotkałem się 6-7 razy. W tym czasie nie doszło do zbliżeń seksualnych. Jednak z treści moich rozmów SMS wynika, że miałem na to ochotę. Teraz żona chce rozwodu z mojej wyłącznej winy, a ja ją kocham i nie chcę jej stracić. Jak zapobiec takiej sytuacji, a także czy można powstrzymać rozwód?

Podstawę prawną opinii stanowią przepisy Kodeku rodzinnego i opiekuńczego (K.r.o.).
Jeżeli między małżonkami nastąpił zupełny i trwały rozkład pożycia, każdy z małżonków może żądać, ażeby sąd rozwiązał małżeństwo przez rozwód. Jednakże mimo zupełnego i trwałego rozkładu pożycia rozwód nie jest dopuszczalny, jeżeli wskutek niego miałoby ucierpieć dobro wspólnych małoletnich dzieci małżonków albo jeżeli z innych względów orzeczenie rozwodu byłoby sprzeczne z zasadami współżycia społecznego.
W pierwszej kolejności należy sobie odpowiedzieć na pytanie, czy w Pana małżeństwie mamy do czynienia z zupełnym i trwałym rozkładem pożycia małżeńskiego. Sąd w każdej sprawie o rozwód zobowiązany jest ustalić, kiedy doszło do rozkładu w sferze fizycznej, uczuciowej i gospodarczej. W praktyce przyjmuje się, choć brak jest na to konkretnego przepisu, że rozkład musi trwać co najmniej 6 miesięcy, by możliwe było orzeczenie rozwodu. Mniemam, że w Pana sytuacji z taką okolicznością nie mamy do czynienia.
Po drugie, może Pan próbować walczyć o oddalenie żądania rozwiązania małżeństw przez rozwód, wskazując na zasady współżycia społecznego. Czy zatem Pana choroba pozwala na samodzielne funkcjonowanie? Czy żona wiedziała o Pana chorobie w chwili zawierania małżeństwa? Jak dotychczas wyglądało Państwa pożycie małżeńskie? Odpowiedzi na te pytania będą miały decydujące znaczenie z punktu widzenia uwzględnienia Pana żądania o oddalenie powództwa o rozwód. Na Pańskim miejscu próbowałbym wskazywać, że żona próbuje wykorzystać sytuację, nad którą nie potrafił Pan zapanować, by rozwiązać małżeństwo przez rozwód. Innymi słowy żona od dawna czekała jedynie na okazję, by uzyskać rozwód. W toku postępowania powinien Pan wnioskować o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego psychiatry na okoliczność ustalenia, czy mógł Pan zahamować swoje zachowanie, czy miał Pan świadomość tego, co robi. W mojej ocenie, o ile biegły stwierdzić, że Pana zachowanie było spowodowane chorobą i nie panował Pan nad nim, wówczas nie widzę możliwości przypisania Panu wyłącznej winy, w sytuacji kiedy nie działał Pan świadomie.
Zobacz również: Rozwód z osobą chorą psychicznie
Wyraźnie podkreślić należy, iż pojęcie winy nie ma definicji ustawowej nie tylko w Kodeksie rodzinnym i opiekuńczym, ale i w Kodeksie cywilnym. Pojęcie to zostało natomiast wyjaśnione w doktrynie i orzecznictwie cywilistycznym. Wina rozkładu pożycia pozostaje w związku z naruszeniem obowiązków wynikających z zawarcia małżeństwa, i to zarówno tych, które sformułowane są w prawie, jak i tych, dla których źródłem są tylko zasady współżycia społecznego. Chodzi tu zwłaszcza o naruszenie obowiązków: wspólnego pożycia, wzajemnej pomocy, lojalności i wierności, współdziałania dla dobra rodziny itd. (por. wyrok SN z dnia 21 września 1997 r., I CKN 646/97). Innymi słowy przypisanie wyłącznej winy Panu jest możliwe, tylko jeżeli Pana żonie nie można przypisać żadnej, nawet najmniejszej winy.
Wskazuje Pan, iż nie potrafi realnie ocenić swoich zachowań. Czy zatem są świadkowie, którzy potwierdzą, iż wówczas, kiedy „esemesował” Pan z osobami poznanymi za pośrednictwem portalu, zachowywał się Pan jakby był w ataku manii? Tę okoliczność na pewno trzeba będzie wykazać.
Reasumując, powinien się Pan skupić na wykazaniu, iż nie zachodzą przesłanki do rozwiązania małżeństwa, a nadto, nawet jeżeli zachodzą (czas postępowania także będzie brany przez sąd pod uwagę), to Pana stan zdrowia przemawia za oddalenie powództwo na zasadach współżycia społecznego. W tym miejscu wyraźnie podkreślić należy znaczenie wytycznych rozwodowych z 1969 r.:
„Sytuacje takie mogą zwłaszcza wchodzić w rachubę wtedy, gdy z zasadami tymi nie dałoby się pogodzić rażącej krzywdy, jakiej doznałby małżonek sprzeciwiający się żądaniu rozwodu, albo gdy przeciw rozwodowi przemawiają poważne względy natury społeczno-wychowawczej, które nie pozwalają na to, by orzeczenie rozwodu sankcjonowało stan faktyczny powstały na tle złego traktowania i złośliwego stosunku do współmałżonka lub dzieci albo innych przejawów lekceważenia instytucji małżeństwa i rodziny lub obowiązków rodzinnych.
Zobacz również: Rozwód a choroba dwubiegunowa
Należy przy tym mieć na uwadze, że sprzeczność rozwodu z zasadami współżycia społecznego z reguły nie zachodzi, gdy małżonek sprzeciwiający się rozwodowi ponosi wyłączną winę rozkładu pożycia albo gdy przy wspólnej winie brak podstaw do przyjęcia, że wina małżonka, który żąda rozwodu, jest znacznie cięższa” (wytyczne rozwodowe 1968, pkt II).
„Kwestię niedopuszczalności rozwodu ze względu na rażące pokrzywdzenie współmałżonka należy oceniać w świetle zasad humanitaryzmu z właściwym uwzględnieniem czasu trwania małżeństwa, rozkładu jego ciężarów, sytuacji obojga małżonków, a w szczególności ich wieku, stanu zdrowia, zdolności do zaspokajania potrzeb osobistych i innych okoliczności, mogących charakteryzować materialne i moralne warunki życiowe obojga małżonków” (wytyczne rozwodowe 1968, pkt II).
Należy również zwrócić uwagę na poglądy wyrażone w orzecznictwie. Sąd Najwyższy uznał, że wzajemna pomoc małżonków obejmuje w szczególności udzielenie pomocy materialnej współmałżonkowi w jego trudnościach i troskach życiowych, w tym obowiązek przyczyniania się do ulżenia w miarę możliwości jego losowi, za co w żadnym wypadku nie można uznać żądania rozwodu (orzeczenie SN z dnia 18 września 1952 r., C 1283/52, OSNCK 1953, nr 3, poz. 84). W tej sytuacji i w wielu innych jednym z motywów oddalenia powództwa jest potrzeba udzielenia ochrony także innej z podstawowych zasad pożycia małżeńskiego: wzajemnej lojalności małżonków (zob. np. wyrok SN z dnia 21 marca 2003 r., II CKN 1270/00, LEX nr 78843).
Mąż pani Anny od wielu lat zmagał się z chorobą afektywną dwubiegunową. W okresach remisji był troskliwym partnerem i ojcem, jednak epizody manii powodowały, że podejmował impulsywne decyzje – m.in. zaciągał kredyty, wypowiadał przykre słowa, których potem żałował. Gdy podczas jednej z faz manii założył konto na portalu randkowym i wysyłał wiadomości o charakterze flirtu, pani Anna poczuła się zdradzona i złożyła pozew o rozwód. Sąd jednak uznał, że zachowanie męża miało związek z jego stanem zdrowia, nie było świadome i nie może być podstawą do przypisania mu wyłącznej winy. W rezultacie oddalił pozew, kierując się zasadą współżycia społecznego.
Pan Tomasz od wielu lat opiekował się swoją chorą żoną, która cierpiała na poważne zaburzenia depresyjne z elementami psychotycznymi. Gdy w czasie jednego z kryzysów próbowała targnąć się na życie, Tomasz nie opuścił jej, lecz zapewnił leczenie i wsparcie. Po latach, gdy Tomasz sam popadł w epizod depresji i zaniedbał obowiązki domowe, żona – już w lepszym stanie – złożyła pozew rozwodowy, argumentując rozkład pożycia. Sąd uznał jednak, że rozwód w tej sytuacji prowadziłby do rażącego pokrzywdzenia Tomasza, który pozostawał w trudnym położeniu psychicznym i materialnym, i nie orzekł rozwodu.
Pani Maria, zmagająca się z zaburzeniami lękowymi i uzależnieniem od leków uspokajających, przez pewien czas przestała radzić sobie z codziennymi obowiązkami. Jej mąż poczuł się przytłoczony sytuacją i złożył pozew o rozwód. W toku postępowania okazało się, że przez większość małżeństwa to ona była głównym opiekunem dzieci, a problemy pojawiły się dopiero niedawno. Sąd, oceniając całość sytuacji, doszedł do wniosku, że rozpad pożycia nie jest jeszcze trwały, a dodatkowo rozwód byłby sprzeczny z zasadą lojalności i pomocy wzajemnej między małżonkami. Pozew został oddalony, a małżonkowie zdecydowali się spróbować terapii rodzinnej.
Choroba psychiczna jednego z małżonków nie stanowi automatycznej przeszkody do orzeczenia rozwodu, ale może mieć istotne znaczenie przy ocenie winy oraz zgodności rozwodu z zasadami współżycia społecznego. Sąd bierze pod uwagę, czy rozpad pożycia jest trwały, czy małżonek działał świadomie, a także czy rozwód nie prowadziłby do rażącego pokrzywdzenia osoby chorej. Każda sprawa wymaga indywidualnej analizy, a odpowiednio udokumentowany wpływ choroby na zachowanie może skutkować oddaleniem pozwu rozwodowego.
Potrzebujesz pomocy prawnej w sprawie rozwodu, choroby psychicznej małżonka lub innych trudnych sytuacjach rodzinnych? Skorzystaj z naszej porady prawnej online — szybko, dyskretnie i bez wychodzenia z domu. Opisz swoją sprawę, a nasi doświadczeni prawnicy przeanalizują ją i przygotują dla Ciebie rzetelną opinię prawną wraz z konkretnymi wskazówkami, jak postępować. Wejdź na eporady24.pl i uzyskaj pomoc już dziś.
1. Ustawa z dnia 25 lutego 1964 r. - Kodeks rodzinny i opiekuńczy - Dz.U. 1964 nr 9 poz. 59
2. Orzeczenie SN z dnia 18 września 1952 r., C 1283/52, OSNCK 1953
3. Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21 marca 2003 r., II CKN 1270/00
Zastanawiasz się czy choroba psychiczna lub fizyczna małżonka może być przeszkodą w orzeczeniu rozwodu? Potrzebujesz porady prawnika, opisz nam swój problem i zadaj pytania wypełniając formularz poniżej ▼▼▼.
Zapytaj prawnika - porady prawne online
O autorze: Marek Gola
Radca prawny, doktorant w Katedrze Prawa Karnego Procesowego na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego, zdał aplikację radcowską w Okręgowej Izbie Radców Prawnych w Katowicach. Specjalizuje się w szczególności w prawie karnym materialnym i procesowym, bliskie jest mu też prawo pracy, prawo rodzinne oraz prawo handlowe. Udzielił już ponad 2000 porad prawnych, pomagając osobom pokrzywdzonym przez nieuczciwych pracodawców, a także tym, w których życie (nie zawsze słusznie) wtargnęła policja i prokuratura.
Zapytaj prawnika