Kategoria: Rozwód

Walka o to, by nie doszło do rozwodu

Iryna Kowalczuk • Opublikowane: 2015-03-11

Mąż wniósł pozew o rozwód z mojej winy. Jego zdaniem regularnie go okradam (po prostu biorę pieniądze ze wspólnego konta na wydatki domowe…) i nigdy nie pracowałam (to nieprawda). Wcześniej mąż mnie bił, ale wszystko wybaczyłam. Chcę walczyć o to, by nie doszło do rozwodu, bo wciąż go kocham. Co powinnam robić? Czy mogę odwołać się od jego pozwu i powołać świadków, np. nasze dziecko?

Podstawą do orzeczenia rozwodu jest trwały i zupełny rozkład pożycia małżeńskiego. Te cechy rozkładu pożycia małżeńskiego muszą wystąpić łącznie. Są to tzw. przesłanki pozytywne rozwodu. Sąd wyda orzeczenie rozwodu, jeśli zaistniały przesłanki pozytywne rozwodu, a nie zaistniały przesłanki negatywne rozwodu.

Jeśli nie zaistniały przesłanki pozytywne rozwodu, więc nie można było mówić o trwałym i zupełnym rozkładzie pożycia małżeńskiego, albo jeśli te przesłanki zaistniały, ale istniały również przesłanki negatywne rozwodu – to sąd oddali powództwo o rozwód. O zupełnym rozkładzie pożycia małżeńskiego można mówić wtedy, kiedy pomiędzy małżonkami ustały więzi duchowe, fizyczne i gospodarcze.

Przyczyny rozkładu pożycia małżeńskiego mogą być:

  • zawinione (np. groźba, nieetyczne postępowanie, alkoholizm, odmowa wzajemnej pomocy, zdrada, poniżanie małżonka, niewłaściwy stosunek do dzieci lub do rodziny małżonka),
  • niezawinione (np. długotrwała choroba utrudniająca wykonywanie obowiązków małżeńskich, zasadnicza różnica charakterów, niedobór seksualny),
  • lub takie, które mogą zależnie od okoliczności zostać uznane za zawinione lub niezawinione (np. bezpłodność, różnica wieku, różnica światopoglądów).

Pisze Pani, że nadal kocha męża, a więc nie wiem, czy chce Pani, żeby sąd oddalił pozew o rozwód, czy też Pani jest zainteresowana uzyskaniem rozwodu z winy męża (ponieważ, jak wynika z opisu sprawy, są ku temu przesłanki).

Aby sąd oddalił pozew męża o rozwód, musi Pani przed sądem wykazać, że nie nastąpił trwały i zupełny rozkład pożycia małżeńskiego lub że mimo trwałego i zupełnego rozkładu pożycia małżeńskiego zaistniały przesłanki negatywne, które powodują, że sąd oddali pozew.

Przesłanki negatywne rozwodu określa Kodeks rodzinny i opiekuńczy w art. 56 § 2 i 3. Zgodnie z tymi przepisami „rozwód nie jest dopuszczalny, jeżeli:

  • wskutek rozwodu miałoby ucierpieć dobro wspólnych małoletnich dzieci małżonków,
  • z innych względów orzeczenie rozwodu byłoby sprzeczne z zasadami współżycia społecznego,
  • rozwodu żąda małżonek wyłącznie winny rozkładu pożycia, chyba że drugi małżonek wyrazi zgodę na rozwód lub odmowa jego zgody na rozwód jest w danych okolicznościach sprzeczna z zasadami współżycia społecznego”.

Jeżeli któraś z powyższych przesłanek zaistnieje, to sąd oddali pozew o rozwód. Jeśli Panie nie chce rozwodu, to musi Pani udowodnić winę Pani małżonka w rozpadzie małżeństwa, bowiem rozwód jest niedopuszczalny, jeżeli żąda go małżonek wyłącznie winny rozkładu pożycia małżeńskiego.

Jeśli z kolei chce Pani rozwodu z winy męża, to musi Pani wszelkimi środkami dowodowymi ją udowodnić. Środkami dowodowymi mogą być zarówno zeznania samych stron, jak i świadków, ale także zdjęcia, nagrania audio i wideo, wiadomości sms, notatki z interwencji policji, wyrok o znęcanie się nad rodziną, obdukcje, zaświadczenia lekarskie, zaświadczenia o pobytach na izbie wytrzeźwień, listy, rachunki i wszelkie inne dokumenty, z których wynikają okoliczności wskazywane przez stronę postępowania.

W Pani sytuacji istotna jest kwestia, czy posiada Pani wyrok o skazaniu męża za znęcanie się nad Panią, pobicie. Z doświadczenia wiem, że posiadanie takiego wyroku w sprawach o orzekanie rozwodu z winy męża stanowi koronny dowód i każdy sąd uzna wtedy wniosek o rozwiązanie małżeństwa z winy męża bez przedstawienia innych dowodów, a rozwód z orzeczeniem o winie zostanie przeprowadzony szybko i sprawnie.  Jeżeli nie ma Pani takiego wyroku, należy liczyć się z tym, że sprawa będzie dłuższa i trudniejsza, gdyż trzeba będzie przesłuchać świadków i być może poszukać innych dowodów, aby udowodnić winę męża.

Kwestia wystąpienia dzieci w roli świadków jest sprawą delikatną. Oczywiście mogą one wystąpić w takiej roli, jednak pytanie brzmi, czy chcą opowiadać się po którejkolwiek ze stron konfliktu, ponieważ sprawa rozgrywa się miedzy ich ojcem a matką. Nie wiem, jak wygląda sytuacja w Pani rodzinie. Natomiast jeżeli Pani dziecko chce, to może zeznawać, a sąd z pewnością uzna dowód z jego zeznań.

Proszę się dobrze zastanowić nad kwestią winy, ponieważ rozwiązanie małżeństwa przez rozwód z orzeczeniem o winie tylko jednego z małżonków niesie za sobą istotne skutki, w szczególności w sferze obowiązków alimentacyjnych. Jeżeli bowiem mąż zostanie uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia, a rozwód pociągnie za sobą istotne pogorszenie Pani sytuacji materialnej jako strony niewinnej, sąd na żądanie Pani może orzec, że mąż jako wyłącznie winny obowiązany jest przyczyniać się w odpowiednim zakresie do zaspokajania usprawiedliwionych potrzeb Pani, chociażby Pani nie znajdowała się w niedostatku. Jednym słowem zasądzi dla Pani alimenty od męża.

Orzekając o żądaniu małżonka niewinnego zasądzenia alimentów na podstawie art. 60 § 2 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, sąd powinien porównać sytuację, w jakiej małżonek niewinny znajdzie się po rozwodzie, z sytuacją, w jakiej by się znajdował, gdyby małżeństwo funkcjonowało prawidłowo (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28.10.1980 r., sygn. akt III CRN 222/80).

Brak orzeczenia wyłącznej winy jednego z małżonków uprawnia każdego z nich do żądania dostarczania środków utrzymania od drugiego małżonka, jeśli znajduje się on w niedostatku, w zakresie odpowiadającym usprawiedliwionym potrzebom uprawnionego oraz możliwościom zarobkowym i majątkowym zobowiązanego. Obowiązek ten wygasa w zasadzie z upływem pięciu lat od orzeczenia rozwodu (wyjątkowo sąd może ten termin wydłużyć). Obowiązek dostarczania środków utrzymania małżonkowi rozwiedzionemu wygasa także w razie zawarcia przez tego małżonka nowego małżeństwa.

Czas trwania postępowania dowodowego, a co za tym idzie – całej sprawy o rozwód – w dużej mierze zależy od aktywności stron, tj. od rodzaju i ilości zgłoszonych przez nie dowodów. Pamiętać należy, iż druga strona będzie się starała umniejszać swoją winę, a także wykazać, że współmałżonek jest również winien lub wyłącznie winien. Strona ma prawo się przed tym bronić i stać na stanowisku, że sama się nie ponosi winy w żadnym stopniu. W sprawach rozwodowych bowiem nie ma stopniowania winy i nawet jeśli wina jednego z małżonków jest większa, a drugiego nieznaczna, sąd orzeknie rozwód z winy obu stron.

Jeżeli doręczony zostanie Pani pozew o rozwód, będzie Pani mogła złożyć odpowiedź na pozew. Niezależnie od tego, czy sąd zobowiąże Panią do złożenia takiego pisma (może tak zrobić), warto przedstawić swoje stanowisko, odpowiadając na pozew. Może Pani wówczas ustosunkować się do zarzutów, jakie znajdą się w pozwie, oraz określić swoje żądania, np. o oddalenia powództwa; o orzeczenie rozwodu wyłącznie z winy małżonka. Powinna Pani uzasadnić te żądania i swoje twierdzenia.

Odpowiadając na pozew, może Pani podnieść, że nadal Pani kocha męża i nadal widzi Pani sens istnienia małżeństwa lub że to po stronie Pani męża leży wina rozpadu małżeństwa (dochodziło do rękoczynów w małżeństwie, mąż Panią bił, znęcał się psychicznie itp.) i żąda Pani rozwodu z jego winy.

Co się tyczy zarzutów, które przedstawił Pani mąż w pozwie, to są one co najmniej kuriozalne. Jeśli Pani pracowała, a Pani mąż pisze, że nie, to musi Pani przedstawić stosowne dokumenty na ten fakt. Jeśli mąż zarzuci Pani kradzież z konta bankowego, to proszę powołać się na art. 31 § 1 Kodeksy rodzinnego i opiekuńczego: „z chwilą zawarcia małżeństwa powstaje między małżonkami z mocy ustawy wspólność majątkowa (wspólność ustawowa) obejmująca przedmioty majątkowe nabyte w czasie jej trwania przez oboje małżonków lub przez jednego z nich (majątek wspólny).

Do majątku wspólnego należą w szczególności:

1) pobrane wynagrodzenie za pracę i dochody z innej działalności zarobkowej każdego z małżonków,

2) dochody z majątku wspólnego, jak również z majątku osobistego każdego z małżonków,

3) środki zgromadzone na rachunku otwartego lub pracowniczego funduszu emerytalnego każdego z małżonków,

4) kwoty składek zewidencjonowanych na subkoncie, o którym mowa w art. 40a ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych”.

Środki zgromadzone na rachunku jednego z małżonka z jego wynagrodzenia za pracę stanowią majątek wspólny małżeński, a więc ma Pani do nich takie same prawa jak i mąż.

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>



Szukamy ambitnego prawnika » Zadaj pytanie »