Indywidualne Porady Prawne

Masz problem z alimentami?
Opisz swój problem i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Obowiązek alimentacyjny ojca dziecka, który nie jest mężem matki

Autor: Marek Gola • Opublikowane: 2017-04-26

Była partnerka jest ze mną w ciąży. Matka mojego przyszłego dziecka aktualnie pozostaje w związku ze swoim byłym partnerem (obecnie narzeczonym), z którym ma 4-letnią córkę. Ja na co dzień mieszkam w Norwegii. Ona pracuje na podstawie umowy o pracę, a jej partner pracuje na czarno na budowie. Z informacji, które od niej otrzymuję, wynika, że chce dochodzić ode mnie alimentów. Zaproponowałem 500 zł plus pokrywanie bieżących wydatków. Propozycja została odrzucona. Moje wynagrodzenie wynosi ok. 10 tys. zł, jednak znaczna część tej kwoty (6 tys.) zostaje wydana na bieżące utrzymanie. Do dyspozycji zostaje mi zatem 4 tys. zł. Mam wrażenie, że była partnerka chce wyciągnąć ode mnie jak najwięcej, a ja wolałbym nie utrzymywać jej rodziny, tylko swoje dziecko. Ile sąd może mi zasądzić alimentów?

Podstawę prawną opinii stanowią przepisy Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (K.r.o.).

Zgodnie z art. 141 § 1 K.r.o. ojciec niebędący mężem matki obowiązany jest przyczynić się w rozmiarze odpowiadającym okolicznościom do pokrycia wydatków związanych z ciążą i porodem oraz kosztów trzymiesięcznego utrzymania matki w okresie porodu. Z ważnych powodów matka może żądać udziału ojca w kosztach swego utrzymania przez czas dłuższy niż trzy miesiące. Jeżeli wskutek ciąży lub porodu matka poniosła inne konieczne wydatki albo szczególne straty majątkowe, może ona żądać, ażeby ojciec pokrył odpowiednią część tych wydatków lub strat. Roszczenia powyższe przysługują matce także w wypadku, gdy dziecko urodziło się nieżywe.

Innymi słowy Pan, jako ojciec przyszłego dziecka, zobowiązany jest do pokrywania kosztów związanych z ciążą i porodem oraz kosztów trzymiesięcznego utrzymania matki w okresie porodu. Nie ma Pan zatem obowiązku dokładania się do kosztów utrzymania matki dziecka w czasie ciąży. Jeżeli matka dziecka (była partnerka) pracuje na podstawie umowy o pracę, to nawet jeżeli znajduje się na L4 w związku z ciążą, nie ponosi straty, albowiem w czasie ciąży chorobowe wynosi 100% wynagrodzenia. Zachodzi pytanie, czy matka Pana przyszłego dziecka zmuszona jest poddawać się jakimś specjalistycznym badaniom lub leczeniu, które nie jest opłacane z NFZ, a musi za nie samodzielnie płacić. Jeżeli tak, wówczas częściowo na pewno jest Pan takimi kosztami obciążony.

Kiedy dziecko przyjdzie na świat, wówczas zakres świadczeń alimentacyjnych zależy od usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego oraz od zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego. Innymi słowy nie tylko Pana możliwości zarobkowe i majątkowe będą przez sąd brane od uwagę, ale także usprawiedliwione potrzeby dziecka. Istota świadczenia alimentacyjnego polega bowiem na zaspokajaniu potrzeb dziecka, a nie jego matki i osób trzecich, które z matką i dzieckiem zamieszkują.

W chwili obecnej nie ulega wątpliwości, iż matka dziecka będzie czyniła osobiste starania o jego wychowanie. Na Panu jako na ojcu zatem ciążyć będzie obowiązek pokrycia części lub całości kosztów utrzymania lub wychowania małoletniego dziecka.

Ustawodawca w sposób jednoznaczny posługuje się sformułowaniem, iż zakres świadczeń alimentacyjnych jest m.in. uzależniony od zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego. Zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego nie należy kojarzyć z wysokością faktycznych zarobków bądź też czystego dochodu z majątku. W ocenie zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego mieszczą się także te niewykorzystane, jeżeli tylko są realne, a potrzebom uprawnionych zobowiązany nie jest w stanie sprostać posiadanymi środkami. Możliwości zarobkowe – to zarówno te przybierające postać pieniężną, jak i te, pobierane w naturze. Wynagrodzeniem są także świadczenia uzupełniające wynagrodzenie podstawowe (premie, dodatki, tzw. trzynasta pensja, nagroda jubileuszowa itp.).

Jak wskazuje Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 16 maja 1975 r., sygn. akt III CRN 48/75: „zasadne i zgodne z treścią art. 135 kro – jest oparcie się na możliwościach zarobkowych pozwanego, a nie tylko na jego aktualnych zarobkach. Zakres obowiązku alimentacyjnego może i powinien być większy od wynikającego z faktycznych zarobków i dochodów zobowiązanego, jeśli przy pełnym i właściwym wykorzystaniu jego sił i umiejętności zarobki i dochody byłyby większe, a istniejące warunki społeczno-gospodarcze i ważne przyczyny takiemu wykorzystaniu nie stoją na przeszkodzie (por. orzeczenie Sądu Najwyższego – Izba Cywilna z dnia 9 stycznia 1959 r. III CR 212/58 OSPiKA 1960/2 poz. 41).”

W toku postępowania o alimenty sąd w pierwszej kolejności ustali, jakie są usprawiedliwione potrzeby dziecka, a następnie ustali możliwości zarobkowe rodziców. Zgodnie z tymi ustaleniami sąd zasądzi odpowiednie alimenty. Sąd weźmie też pod uwagę, jakie dziecko ma potrzeby i czy są one zaspokajane.

W mojej ocenie powinien Pan żądać w przyszłości przedstawienia zestawienia rachunków i wszystkich wydatków związanych z utrzymaniem dziecka, które przedstawią zestawienie przypuszczalnych kosztów utrzymania dziecka i wynikających z zaspokojenia jego potrzeb. Nie bez znaczenia dla wysokości alimentów będzie także kwestia dobrowolnego zabierania dziecka na wakacje, troszczeń się o jego rozwój fizyczny i umysłowy. Kwestie te jednak z uwagi na wiek i zamieszkiwanie przez Pana w Norwegii będą brane pod uwagę w przyszłości. Wszystko to sąd weźmie pod uwagę przy ustalaniu wysokości alimentów. Istotne z punktu widzenia Pana interesu jest orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 6 maja 1967 r., sygn. akt III CR 422/66, zgodnie z którym „przez obowiązek alimentacyjny dostarczanie środków utrzymania przewidziany w art. 128 i 133 § 2 kro, rozumieć należy obowiązek zaspokajania usprawiedliwionych potrzeb osoby uprawnionej potrzebującej alimentacji; obowiązek ten może polegać również na dostarczeniu osobie znajdującej się w niedostatku mieszkania, opieki lekarskiej i domowej”. Nadto w wyroku z dnia 21 maja 1975 r., sygn. akt III CRN 72/75, „usprawiedliwione potrzeby dziecka winny być ocenione nie tylko na podstawie wieku, lecz również miejsca pobytu dziecka, jego środowiska, możliwości zarobkowych osób zobowiązanych do jego utrzymania oraz całego szeregu okoliczności każdego konkretnego wypadku. W szczególności pojęcia usprawiedliwionych potrzeb nie można odrywać od pojęcia zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego. Pojęcia te w praktyce pozostają we wzajemnej zależności i obie przesłanki wzajemnie na siebie rzutują, zwłaszcza przy ustalaniu przez sąd wysokości alimentów”.

W podobnym tonie wypowiada się Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 25 marca 1985 r., sygn. akt III CRN 341/84, zgodnie z którym „zakres świadczeń alimentacyjnych należy – zgodnie z art. 135 § 1 kro – od usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego oraz od zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego. Należy przy tym stwierdzić, że pojęcie usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego oraz pojęcie możliwości zarobkowych i majątkowych zobowiązanego, pozostają we wzajemnej zależności i obie te przesłanki wzajemnie na siebie rzutują, w szczególności przy ustalaniu wysokości alimentów przez sąd. Odmienny pogląd pozostawałby w sprzeczności z zasadą równej stopy życiowej dzieci i rodziców, obowiązującej także w sprawach alimentacyjnych”.

Istota świadczenia alimentacyjnego polega na zapewnieniu środków wychowania i utrzymania osoby uprawnionej do takiego świadczenia, a nie osoby, która opiekuje się osobą uprawnioną. Zasądzenie świadczenia pieniężnego w wysokości wykraczającej poza zakres usprawiedliwionych potrzeb małoletniego dziecka w mojej ocenie narusza istotę tego świadczenia. Uważam, że wysokość alimentów zależeć będzie zatem w głównej mierze od potrzeb dziecka. Zaproponowana przez Pana kwota 500 zł plus bieżące wydatki związane z ciuszkami, wózkiem itp. na pewno będą przez sąd brane pod uwagę. Sądy rodzinne zawsze bowiem oceniają sprawę szerzej, tj. nie tylko pod kątem materialnym, ale także pod kątem przyczynienia się do wychowania dziecka, realizowania prawa do kontaktu z dzieckiem. Jeżeli Pana wolą jest spełnienia świadczenia w wysokości 500 zł, to taka kwota winna być przez Pana przekazywana po urodzeniu dziecka na rachunek matki. Dodatkowo jeżeli będzie Pan kupował dziecku rzeczy i ubrania, proszę za każdym razem wziąć imienną fakturę, by matka nie mogła w przyszłości wskazywać, że przedmioty te nie zostały zakupione.

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj i zapytaj prawnika >>

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>


Podobne tematy

Alimenty dla żony od męża bez rozwodu

Alimenty dla żony od męża bez rozwodu

Jestem w separacji nieformalnej (w papierach nadal małżeństwo). Nie mam środków do życia ani prawa do zasiłku dla bezrobotnych. Mąż pracuje i nie...

Gdzie złożyć pozew o alimenty, gdy przebywam za granicą?

Od kilku lat mieszkam z dzieckiem za granicą, natomiast ojciec dziecka mieszka w Polsce i od 2 lat nie płaci alimentów. Chciałabym złożyć...

Wysokie dochody a podwyższenie alimentów

Mam wysokie dochody, zarabiam około 8 tysięcy zł miesięcznie, prowadzę swoją działalność, ale moje dochody znacznie się zmniejszą, bo będę spłacał od...

Długi alimentacyjne brata

Mój brat ma długi alimentacyjne. Czy mogą być one egzekwowane ode mnie albo moich rodziców, u których mieszka brat?

Czy należą się alimenty na utrzymanie domu?

Czy należą mi się alimenty na utrzymanie domu? Mamy wspólnotę majątkową od 35 lat, ale mąż od kilku lat nie oddaje pieniędzy i nie chce się...

Depozyt sądowy w celu umorzenia egzekucji alimentów

Chciałbym dokonać wpłaty do depozytu sądowego i tym samym wpłynąć na umorzenie wobec mnie egzekucji komorniczej alimentów na byłą żonę. Chodzi mi...

Czy czeka mnie zwrot zabezpieczenia alimentacyjnego?

W 2012 r. rozpoczęła się moja sprawa rozwodowa, na której czas sąd udzielił zabezpieczenia alimentacyjnego na córkę i na mnie. W 2013 r. zapadł...


Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy
wizytówka Zadaj pytanie »