Kategoria: Alimenty

Koszt wynajmu mieszkania a alimenty

Marek Gola • Opublikowane: 2015-06-18

Wychowuję samotnie córkę. Mieszkamy w wynajętym mieszkaniu 2-pokojowym. Małżonek, ojciec dziecka, pragnie partycypować zaledwie w ¼ kosztów najmu mieszkania oraz opłat za media. Twierdzi, że powinien pokrywać tylko połowę kosztu wynajmu pokoju, w którym będzie mieszkało dziecko. Czy ma rację?

Podstawę prawną niniejszej opinii stanowią przepisy Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (K.r.o.).

Istotna z punktu widzenia Pani interesu jest treść art. 135 § 1 K.r.o., zgodnie z którym zakres świadczeń alimentacyjnych zależy od usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego oraz od zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego.

Ustawodawca w sposób jednoznaczny posługuje się sformułowaniem, iż zakres świadczeń alimentacyjnych jest m.in. uzależniony od zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego. Zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego nie należy kojarzyć z wysokością faktycznych zarobków, bądź też czystego dochodu z majątku.

Jak wskazuje Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 16 maja 1975 r., sygn. akt III CRN 48/75 „zasadne i zgodne z treścią art. 135 kro – jest oparcie się na możliwościach zarobkowych pozwanego, a nie tylko na jego aktualnych zarobkach. Zakres obowiązku alimentacyjnego może i powinien być większy od wynikającego z faktycznych zarobków i dochodów zobowiązanego, jeśli przy pełnym i właściwym wykorzystaniu jego sił i umiejętności zarobki i dochody byłyby większe, a istniejące warunki społeczno-gospodarcze i ważne przyczyny takiemu wykorzystaniu nie stoją na przeszkodzie (por. orzeczenie Sądu Najwyższego – Izba Cywilna z dnia 9 stycznia 1959 r. III CR 212/58 OSPiKA 1960/2 poz. 41)”.

W toku postępowania o alimenty sąd w pierwszej kolejności ustali, jakie są usprawiedliwione potrzeby Państwa dziecka, a następnie ustali możliwości zarobkowe rodziców. Zgodnie z tymi ustaleniami sąd zasądzi odpowiednie alimenty. Sąd weźmie też pod uwagę, jakie Państwa dziecko ma potrzeby i czy są one zaspokajane, by następnie pochylić się nad możliwościami zarobkowymi i majątkowymi zobowiązanego, tj. małżonka.

W pierwszej kolejności zasadnym jest wyjaśnienie, dlaczego małżonek chce płacić ¼ czynszu oraz opłat za media. Czy należy rozumieć, że mieszkacie Państwo w 4 osoby? Z treści pytania wynika, iż mieszka Pani wraz z dzieckiem w dwupokojowym mieszkaniu. Dla potrzeb niniejszej opinii przyjmuję jednak, że mieszka Pani wyłącznie z dzieckiem. Rozumiem, że zaproponowany udział w czynszu, jak i mediach jest wynikiem proporcji pokoju dziecięcego do pozostałej części mieszkania.

W mojej ocenie zaproponowany przez Pani małżonka podział jest nie do przyjęcia, albowiem dziecko nie korzysta tylko ze swojego pokoju, tj. pokoju w którym mieszka, ale, jak mniemam, używa każdego z pomieszczeń, w drugim pokoju spędza czas wspólnie z Panią, ogląda TV, w kuchni spożywa posiłki, ewentualnie pomaga w ich przygotowaniu lub sama je przygotowuje, w łazience dba natomiast o higienę osobistą. Innymi słowy, jeżeli w mieszkaniu mieszka wyłącznie Pani z dzieckiem, udział dziecka w kosztach utrzymania mieszkania w ¼ jest bezprzedmiotowy i nie znajduje uzasadnienia. Trudno bowiem wyobrazić sobie, żeby dziecko korzystało tylko z jednego pokoju: spożywało w nim posiłki, dbało o higienę osobistą, dokonywało czynności fizjologicznych.

Innymi słowy, zaproponowany przez Pani małżonka podział nie znajduje uzasadnienia. Jedyną sytuacją, w której mógłby znaleźć zrozumienie, to sytuacja, kiedy w mieszkaniu na co dzień przebywałyby 4 osoby. Wówczas podział kosztów utrzymania mieszkania na 4 części mógłby znaleźć uzasadnienie w oczach sądu. Innej sytuacji, tj. określenie udziału w czynszu proporcjonalnie do zajmowanego przez dziecko pomieszczenia, sobie nie wyobrażam.

Analogiczne rozważania dotyczą kosztów związanych z normalnym funkcjonowaniem Pani i dziecka w mieszkaniu. Media, w szerokim tego słowa znaczeniu – woda, gaz, energia elektryczna, Internet, telefon itp. powinny być dzielona na 2 udziały, tj. ½ Pani koszty, ½ koszty związane z utrzymaniem dziecka.

Mniemam, że ojciec wychodzi z założenia, że koszty utrzymania dziecka winniście Państwo ponosić po połowie. Należy jednak zauważyć, że, jak mniemam, ojciec dziecka nie bierze czynnego udziału w wychowaniu dziecka, a już na pewno nie w takim stopniu jak Pani. Skoro z Państwem nie mieszka, nie ma fizycznej możliwości, by sprawować nad dzieckiem taki nadzór i brać w jego wychowaniu taki udział jak Pani. Chyba że dziecko przebywa u ojca w takim samym wymiarze czasowym, jak u Pani.

Pani małżonek, proponując podział kosztów utrzymania dziecka w ¼, całkowicie pomija treść art. 135 § 2 K.r.o., zgodnie z którym wykonanie obowiązku alimentacyjnego względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie albo wobec osoby niepełnosprawnej może polegać w całości lub w części na osobistych staraniach o utrzymanie lub o wychowanie uprawnionego; w takim wypadku świadczenie alimentacyjne pozostałych zobowiązanych polega na pokrywaniu w całości lub w części kosztów utrzymania lub wychowania uprawnionego.

Proszę zatem zauważyć, iż ojciec, jako osoba z Panią niezamieszkująca, może być obciążona w całości kosztami utrzymania dziecka. Pani praca przy dziecku ma bowiem wymiar materialny i jako taka podlega zaliczeniu jako świadczenie alimentacyjne na rzecz dziecka. Nawet jeżeli ojciec realizuje prawo do kontaktów z dzieckiem i bierze czynny udział w jego wychowaniu to jednak rzadko kiedy będzie on na równi z Pani wkładem w wychowanie dziecka. Podział kosztów utrzymania dziecka w ½ na każdego z Państwa nie znajduje zatem uzasadnienia, albowiem ojciec, jak mniemam, nie wykonuje tyle czynności wokół dziecka co Pani.

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>



Szukamy ambitnego prawnika » Zadaj pytanie »