Kategoria: Alimenty

Alimenty od konkubenta na wspólne dziecko

Marek Gola • Opublikowane: 2018-01-22

Mam nieślubne dziecko, z konkubentem rozstałam się dwa miesiące temu. Chciałabym go pozwać o alimenty, bo wcale nie łoży na malucha. Problem w tym, że wymeldował się z domu rodzinnego i nie znam jego obecnego miejsca zamieszkania. Jakie powinnam w tej sytuacji podjąć kroki?

Podstawę prawną opinii stanowią przepisy Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (K.r.o.).

W pozwie o alimenty powinna Pani wskazać dotychczasowy adres zameldowania ojca Pani dziecka, pod którym, jak mniemam, w chwili obecnej zamieszkują jego rodzice.

Przechodząc do kwestii merytorycznej – zasadnym jest ustalenie, jakie są usprawiedliwione potrzeby dziecka. Na Pani miejscu potrzeby te podzieliłbym na indywidualne, tj. związane z wiekiem dziecka oraz wspólne, które de facto pokrywać powinno się z innymi domownikami, tj. obejmujące koszty jego zamieszkania. Podane kwoty powinny znaleźć odzwierciedlenie w dokumentach załączonych do pozwu (wydruki faktur za czynsz, media, zakupy w sklepach spożywczych, dziecięcych itp.). O ile to możliwe, proszę o pobieranie faktur imiennych na Panią (jeżeli chodzi o potrzeby indywidualne dziecka). Proszę jednak strzec się, by na fakturze nie widniały pozycje alkoholi, papierosów, innych używek).

Sądem właściwym dla rozpatrzenia Pani żądania jest sąd rejonowy wydział rodzinny i nieletnich dla miejsca zamieszkania dziecka. Wartość przedmiotu sporu, którą winna Pani wskazać w pozwie, to równowartość 12 miesięcy alimentów. Powodem jest małoletnie dziecko reprezentowane przez Panią. W odniesieniu do dziecka i Pani powinna Pani wskazać, prócz danych osobowych, także miejsce zamieszkania i numer PESEL. Pozwanym będzie ojciec dziecka, którego wskazuje Pani z imienia i nazwiska, miejsca zamieszkania (proszę wpisać dotychczasowe).

Istotna z punktu widzenia Pani interesu jest treść art. 135 § 1 K.r.o., zgodnie z którym – zakres świadczeń alimentacyjnych zależy od usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego oraz od zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego. Nadto wskazać należy, iż wykonanie obowiązku alimentacyjnego względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie albo wobec osoby niepełnosprawnej może polegać w całości lub w części na osobistych staraniach o utrzymanie lub o wychowanie uprawnionego; w takim wypadku świadczenie alimentacyjne pozostałych zobowiązanych polega na pokrywaniu w całości lub w części kosztów utrzymania lub wychowania uprawnionego.

Obecnie nie ulega wątpliwości, iż Pani jako matka dziecka czyni osobiste starania o wychowanie i utrzymanie dziecka w większym stopniu aniżeli ojciec, albowiem, jak sama Pani wskazuje, dziecko zamieszkuje z Panią.

Ustawodawca w sposób jednoznaczny posługuje się sformułowaniem, iż zakres świadczeń alimentacyjnych jest m.in. uzależniony od zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego. Zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego nie należy kojarzyć z wysokością faktycznych zarobków bądź też czystego dochodu z majątku. W ocenie zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego mieszczą się także te niewykorzystane, jeżeli tylko są realne, a potrzebom uprawnionych zobowiązany nie jest w stanie sprostać posiadanymi środkami. Możliwości zarobkowe – to zarówno te przybierające postać pieniężną, jak i te, pobierane w naturze. Wynagrodzeniem są także świadczenia uzupełniające wynagrodzenie podstawowe (premie, dodatki, tzw. trzynasta pensja, nagroda jubileuszowa itp.). Należy sobie zatem zadać pytanie, jakie wynagrodzenie otrzymuje ojciec dziecka.

Jak wskazuje Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 16 maja 1975 r., sygn. akt III CRN 48/75: „zasadne i zgodne z treścią art. 135 kro – jest oparcie się na możliwościach zarobkowych pozwanego, a nie tylko na jego aktualnych zarobkach. Zakres obowiązku alimentacyjnego może i powinien być większy od wynikającego z faktycznych zarobków i dochodów zobowiązanego, jeśli przy pełnym i właściwym wykorzystaniu jego sił i umiejętności zarobki i dochody byłyby większe, a istniejące warunki społeczno-gospodarcze i ważne przyczyny takiemu wykorzystaniu nie stoją na przeszkodzie (por. orzeczenie Sądu Najwyższego – Izba Cywilna z dnia 9 stycznia 1959 r. III CR 212/58 OSPiKA 1960/2 poz. 41).”

W toku postępowania o alimenty, w sytuacji kiedy zdecydowaliby się Państwo uregulować sprawę sądownie, sąd w pierwszej kolejności ustali, jakie są usprawiedliwione potrzeby Pani dziecka, a następnie ustali Państwa możliwości zarobkowe. Zgodnie z tymi ustaleniami sąd zasądzi odpowiednie alimenty. Sąd weźmie też pod uwagę, jakie Pani dziecko ma potrzeby i czy są one zaspokajane.

Nie bez znaczenia dla wysokości alimentów będzie także kwestia dobrowolnego zabierania dziecka na wakacje, troszczenia się o jego rozwój fizyczny i umysłowy. Wszystko to sąd weźmie pod uwagę przy ustalaniu wysokości alimentów. Istotne w sprawie jest orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 6 maja 1967 r., sygn. akt III CR 422/66, zgodnie z którym „przez obowiązek alimentacyjny dostarczanie środków utrzymania przewidziany w art. 128 i 133 § 2 kro, rozumieć należy obowiązek zaspokajania usprawiedliwionych potrzeb osoby uprawnionej potrzebującej alimentacji; obowiązek ten może polegać również na dostarczeniu osobie znajdującej się w niedostatku mieszkania, opieki lekarskiej i domowej. Nadto w wyroku z dnia 21 maja 1975 r., sygn. akt III CRN 72/75, usprawiedliwione potrzeby dziecka winny być ocenione nie tylko na podstawie wieku, lecz również miejsca pobytu dziecka, jego środowiska, możliwości zarobkowych osób zobowiązanych do jego utrzymania oraz całego szeregu okoliczności każdego konkretnego wypadku. W szczególności pojęcia usprawiedliwionych potrzeb nie można odrywać od pojęcia zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego. Pojęcia te w praktyce pozostają we wzajemnej zależności i obie przesłanki wzajemnie na siebie rzutują, zwłaszcza przy ustalaniu przez sąd wysokości alimentów”.

W podobnym tonie wypowiada się Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 25 marca 1985 r., sygn. akt III CRN 341/84, zgodnie z którym „zakres świadczeń alimentacyjnych należy – zgodnie z art. 135 § 1 kro – od usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego oraz od zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego. Należy przy tym stwierdzić, że pojęcie usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego oraz pojęcie możliwości zarobkowych i majątkowych zobowiązanego, pozostają we wzajemnej zależności i obie te przesłanki wzajemnie na siebie rzutują, w szczególności przy ustalaniu wysokości alimentów przez sąd. Odmienny pogląd pozostawałby w sprzeczności z zasadą równej stopy życiowej dzieci i rodziców, obowiązującej także w sprawach alimentacyjnych.”.

Reasumując, najważniejsze jest dokonanie zestawienia kosztów utrzymania dziecka z punktu widzenia jego usprawiedliwionych potrzeb. Po drugie, powinna Pani próbować wezwać ojca SMS-owo, mailowo do zapłaty alimentów. Jeżeli tego nie uczyni, należy skierować do sądu pozew o alimenty, dołączając do niego dowody na okoliczność kosztów otrzymania dziecka oraz odpis skrócony aktu urodzenia dziecka. Taki pozew wraz z załącznikami składa Pani w dwóch egzemplarzach do sądu.

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>



Szukamy ambitnego prawnika » Zadaj pytanie »