• Stan prawny na: 2026-05-19
Małżeństwo z osobą z rodziny nie zawsze jest zakazane, ale trzeba odróżnić pokrewieństwo biologiczne, powinowactwo i przysposobienie. W prawie cywilnym kluczowe są przeszkody z Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, a przy ślubie kościelnym także przepisy prawa kanonicznego.
Wyjaśniamy, kiedy możliwy jest ślub z kuzynką, adoptowaną córką brata albo bratanicą, kiedy potrzebna jest zgoda sądu lub dyspensa kościelna oraz czy sam związek może być oceniany jako kazirodztwo.
Masz podobny problem prawny?
Opisz sprawę i otrzymaj wycenę porady od prawnika. Samo zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Opisz sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Pracujemy 7 dni w tygodniu

Zgodnie z art. 14 § 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego nie mogą zawrzeć ze sobą małżeństwa krewni w linii prostej, rodzeństwo ani powinowaci w linii prostej. Przepis przewiduje jednak wyjątek dla powinowatych: z ważnych powodów sąd może zezwolić na takie małżeństwo.
Krewnymi w linii prostej są osoby, z których jedna pochodzi od drugiej, np. rodzic i dziecko, dziadek i wnuczka. Krewnymi w linii bocznej są osoby pochodzące od wspólnego przodka, ale niepochodzące jedna od drugiej, np. rodzeństwo, wujek i bratanica albo kuzyni. Stopień pokrewieństwa oblicza się według liczby urodzeń, wskutek których powstało pokrewieństwo.
Powinowactwo powstaje przez małżeństwo między małżonkiem a krewnymi drugiego małżonka i trwa mimo ustania małżeństwa. Dlatego przykładowo relacja zięcia z teściową albo pasierba z macochą może wymagać odrębnej oceny, nawet jeśli małżeństwo, z którego wynika powinowactwo, już ustało.
Osobną przeszkodę wprowadza art. 15 K.r.o.: nie mogą zawrzeć małżeństwa przysposabiający i przysposobiony. Oznacza to zakaz małżeństwa między osobą, która adoptowała dziecko, a tym dzieckiem. Nie oznacza to jednak automatycznie zakazu małżeństwa z każdym członkiem rodziny adopcyjnej.
Masz problem prawny podobny do opisanego w artykule?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
W sprawach dotyczących adopcji najważniejsze jest ustalenie, kto kogo przysposobił, jaki był rodzaj przysposobienia i czy między przyszłymi małżonkami istnieje relacja wprost objęta zakazem ustawowym. Sam fakt, że jedna z osób została adoptowana do rodziny, nie przesądza jeszcze o niemożliwości zawarcia małżeństwa cywilnego.
Jeżeli brat adoptował córkę, a ta osoba chce zawrzeć małżeństwo z drugim bratem ojca adopcyjnego, trzeba odróżnić relację społeczną od przeszkody prawnej. W typowej sytuacji, w której mężczyzna nie jest przysposabiającym tej kobiety, strony nie są biologicznie spokrewnione, nie są rodzeństwem i nie zachodzi powinowactwo w linii prostej, Kodeks rodzinny i opiekuńczy nie wskazuje przeszkody do małżeństwa cywilnego.
Nie rozstrzyga więc samo potoczne stwierdzenie, że brat dziecko przysposobił; trzeba ustalić konkretne skutki prawne przysposobienia. Przy przysposobieniu pełnym między przysposabiającym a przysposobionym powstaje stosunek jak między rodzicem i dzieckiem, a przysposobiony nabywa prawa i obowiązki wynikające z pokrewieństwa wobec krewnych przysposabiającego. Nie zmienia to jednak faktu, że przeszkoda małżeńska z art. 15 K.r.o. dotyczy bezpośrednio relacji przysposabiający–przysposobiony.
W prawie cywilnym wujek i bratanica są krewnymi w linii bocznej. Art. 14 K.r.o. nie wymienia takiej relacji jako samodzielnej przeszkody do zawarcia małżeństwa. Zakaz obejmuje natomiast krewnych w linii prostej oraz rodzeństwo, w tym rodzeństwo przyrodnie.
Jeżeli bratanica jest biologicznie spokrewniona z wujkiem, trzeba pamiętać, że prawo cywilne i prawo kanoniczne mogą prowadzić do różnych wniosków. Cywilnie taka relacja nie jest wskazana w art. 14 K.r.o. jako zakazana, ale przy ślubie kościelnym biologiczne pokrewieństwo wujka i bratanicy jest przeszkodą kanoniczną w linii bocznej.
Jeżeli natomiast chodzi o adoptowaną córkę brata, a między stronami nie ma więzów krwi, ocena cywilna zwykle będzie korzystniejsza. Nadal trzeba jednak sprawdzić dokumenty adopcyjne, akty stanu cywilnego i ewentualne inne relacje rodzinne, ponieważ jeden dodatkowy fakt może zmienić ocenę sprawy.
Zgoda sądu nie jest ogólną dyspensą od każdej przeszkody rodzinnej. Sąd może zezwolić na małżeństwo między powinowatymi w linii prostej, jeżeli przemawiają za tym ważne powody. Przykładowo chodzi o sytuacje, w których formalna relacja powinowactwa nie odpowiada już realnym więziom rodzinnym, ale każdorazowo decyzja zależy od okoliczności sprawy.
Sąd nie może natomiast zezwolić na małżeństwo krewnych w linii prostej ani rodzeństwa. Nie jest też potrzebna zgoda sądu tylko dlatego, że strony są dalszymi krewnymi bocznymi, kuzynami albo jedna z osób została adoptowana przez członka rodziny, jeżeli nie występuje przeszkoda ustawowa.
Przed złożeniem dokumentów w USC warto ustalić, czy kierownik urzędu nie będzie miał wątpliwości co do stopnia pokrewieństwa, powinowactwa albo przysposobienia. W praktyce znaczenie mogą mieć akty urodzenia, akty małżeństwa, dokumenty adopcyjne oraz informacje o zmianach nazwiska.
Możliwość zawarcia małżeństwa cywilnego nie oznacza automatycznie, że nie będzie przeszkód lub dodatkowych formalności przy ślubie kościelnym. Prawo kanoniczne posługuje się własnymi przeszkodami małżeńskimi i własnym sposobem liczenia stopni pokrewieństwa.
Zgodnie z kan. 1091 Kodeksu Prawa Kanonicznego nieważne jest małżeństwo krewnych w linii prostej, a w linii bocznej przeszkoda obejmuje pokrewieństwo aż do czwartego stopnia włącznie. Biologiczny wujek i biologiczna bratanica pozostają w trzecim stopniu linii bocznej, dlatego przy ślubie kościelnym konieczna jest ocena przeszkody i ewentualnej dyspensy.
Prawo kanoniczne odrębnie reguluje pokrewieństwo prawne wynikające z adopcji. Kan. 1094 stanowi, że nie mogą ważnie zawrzeć małżeństwa osoby związane takim pokrewieństwem w linii prostej albo w drugim stopniu linii bocznej. Dlatego przy adopcji trzeba ustalić, czy chodzi o relację przysposabiający–przysposobiony, adoptowane rodzeństwo, czy dalszą relację adopcyjną.
W typowym przypadku adoptowanej córki brata i drugiego brata ojca adopcyjnego sama adopcja przez brata nie musi oznaczać przeszkody z kan. 1094, bo nie jest to linia prosta ani drugi stopień linii bocznej. Mimo to sytuację należy ujawnić w parafii, ponieważ duszpasterz lub kuria może wymagać dokumentów potwierdzających brak przeszkody albo wyjaśnienia, czy istnieją więzy krwi.
Osobno trzeba ocenić sytuację, w której osoby z rodziny nie zawierają małżeństwa, ale pozostają w związku. Polskie prawo karne nie penalizuje każdej relacji intymnej między osobami określanymi potocznie jako rodzina. Znaczenie ma zamknięty katalog relacji wskazanych w art. 201 Kodeksu karnego.
Przepis ten dotyczy obcowania płciowego z wstępnym, zstępnym, przysposobionym, przysposabiającym, bratem lub siostrą. Obejmuje więc m.in. relację rodzic–dziecko, dziadek–wnuczka, osoba przysposabiająca–osoba przysposobiona oraz rodzeństwo, także przyrodnie. Nie obejmuje natomiast automatycznie dalszych krewnych bocznych ani osoby, która jest tylko bratem ojca adopcyjnego.
Nie oznacza to, że każda taka relacja jest społecznie lub rodzinnie neutralna. Prawnie trzeba jednak oddzielić ocenę obyczajową od odpowiedzialności karnej i od przeszkód małżeńskich. Jeżeli istnieją wątpliwości co do wieku, zależności, przymusu, wykorzystania lub innych okoliczności, sprawę należy oceniać także przez pryzmat innych przepisów prawa karnego.
Najpierw trzeba ustalić dokładną relację między przyszłymi małżonkami: biologiczne pokrewieństwo, powinowactwo, przysposobienie, relację przez małżeństwo krewnego albo wyłącznie więź społeczną. Dopiero potem można ocenić, czy zastosowanie ma art. 14 lub art. 15 K.r.o., a przy ślubie kościelnym także kan. 1091 lub kan. 1094 Kodeksu Prawa Kanonicznego.
W praktyce warto przygotować akty urodzenia, dokumenty dotyczące przysposobienia, ewentualne orzeczenia sądu rodzinnego i informacje o zmianach nazwiska. Jeżeli sprawa dotyczy adopcji, pomocne może być ustalenie, czy była to adopcja pełna, całkowita czy niepełna oraz jakie skutki wywołała wobec rodziny przysposabiającego. Powiązany problem omawia artykuł o piecza zastępcza a adopcja dziecka.
W razie wątpliwości najlepiej opisać stan faktyczny precyzyjnie: kto kogo adoptował, czy istnieją więzy krwi, czy strony są powinowatymi, czy kiedykolwiek pozostawały w relacji przysposabiający–przysposobiony i czy planowany jest ślub cywilny, kościelny czy konkordatowy.
Poniższe przykłady pokazują, jak różna może być ocena podobnie brzmiących sytuacji rodzinnych.
Pan Adam ma dorosłego syna. Siostra pana Adama adoptowała córkę, która po latach chce zawrzeć małżeństwo z synem pana Adama. Jeżeli osoby te nie są biologicznie spokrewnione, nie są rodzeństwem, nie pozostają wobec siebie w relacji przysposabiający–przysposobiony i nie zachodzi powinowactwo w linii prostej, samo przysposobienie przez siostrę pana Adama nie powinno blokować małżeństwa cywilnego.
Brat pana Marka adoptował córkę. Dorosła adoptowana córka brata i pan Marek planują ślub. Cywilnie trzeba sprawdzić, czy pan Marek nie jest osobą przysposabiającą i czy nie istnieje inna przeszkoda z K.r.o. Jeżeli nie ma więzów krwi i nie ma relacji przysposabiający–przysposobiony między stronami, co do zasady nie występuje przeszkoda cywilna. Przy ślubie kościelnym trzeba jednak ujawnić adopcję i uzyskać ocenę parafii lub kurii. W powiązanym kontekście warto też sprawdzić temat: przepustka na ślub.
Biologiczny wujek i biologiczna bratanica chcą zawrzeć ślub kościelny. W prawie cywilnym taka relacja nie jest wprost wymieniona w art. 14 K.r.o. jako zakazana, ale w prawie kanonicznym jest to pokrewieństwo w trzecim stopniu linii bocznej. Para powinna skontaktować się z parafią i ustalić, czy możliwa oraz potrzebna jest dyspensa właściwego ordynariusza.
Co do zasady tak, jeżeli przyszli małżonkowie nie są krewnymi w linii prostej, rodzeństwem, powinowatymi w linii prostej ani nie pozostają wobec siebie w relacji przysposabiający–przysposobiony. Konieczna jest jednak ocena konkretnego przysposobienia i dokumentów rodzinnych.
W prawie cywilnym zwykle będzie to możliwe, jeśli nie ma więzów krwi, relacji przysposabiający–przysposobiony ani innej przeszkody z K.r.o. Przy ślubie kościelnym należy ujawnić adopcję i potwierdzić brak przeszkody kanonicznej.
Relacja wujka i bratanicy jest relacją w linii bocznej inną niż rodzeństwo, dlatego nie jest automatycznie objęta zakazem z art. 14 K.r.o. Trzeba jednak sprawdzić, czy nie zachodzi inna przeszkoda, np. wynikająca z przysposobienia albo powinowactwa.
Nie. Art. 15 K.r.o. wprost zakazuje małżeństwa między przysposabiającym i przysposobionym. Jest to odrębna przeszkoda małżeńska związana z adopcją.
Zgoda sądu może być potrzebna przy małżeństwie między powinowatymi w linii prostej, jeżeli istnieją ważne powody. Nie jest potrzebna tylko dlatego, że strony są dalszymi krewnymi bocznymi albo jedna z osób została adoptowana do rodziny, o ile nie występuje ustawowa przeszkoda.
Nie można tego oceniać wyłącznie po potocznej nazwie relacji. Art. 201 K.k. obejmuje m.in. wstępnego, zstępnego, przysposabiającego, przysposobionego, brata lub siostrę. Brat ojca adopcyjnego nie jest automatycznie osobą objętą tym przepisem, ale każdy przypadek trzeba ocenić według rzeczywistych relacji i okoliczności.
Nie. Prawo kanoniczne ma własne przeszkody. Przy biologicznym pokrewieństwie w linii bocznej przeszkoda sięga co do zasady czwartego stopnia, a przy adopcji znaczenie ma pokrewieństwo prawne w linii prostej albo w drugim stopniu linii bocznej.
Małżeństwo z osobą z tej samej rodziny trzeba oceniać przez pryzmat konkretnej więzi prawnej, a nie samego potocznego określenia wujek, bratanica czy kuzynka. W prawie cywilnym kluczowe są art. 14 i art. 15 K.r.o., czyli zakazy dotyczące pokrewieństwa w linii prostej, rodzeństwa, powinowactwa w linii prostej oraz relacji przysposabiający–przysposobiony.
Adopcja może mieć istotne skutki rodzinne, ale nie każda relacja z osobą adoptowaną oznacza przeszkodę małżeńską. Przy ślubie kościelnym trzeba dodatkowo uwzględnić prawo kanoniczne, a przy związku bez małżeństwa odrębnie ocenić, czy dana relacja w ogóle mieści się w art. 201 Kodeksu karnego.
Potrzebujesz pomocy w swojej sprawie?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›
Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
1. Ustawa z dnia 25 lutego 1964 r. - Kodeks rodzinny i opiekuńczy, w szczególności art. 14, art. 15, art. 617, art. 618 i art. 121 - Dz.U. 1964 nr 9 poz. 59
2. Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny, w szczególności art. 201 - Dz.U. 1997 nr 88 poz. 553
3. Kodeks Prawa Kanonicznego, w szczególności kan. 1078, 1091 i 1094 - tekst ujednolicony KEP
4. Ustawa z dnia 17 maja 1989 r. o stosunku Państwa do Kościoła Katolickiego w Rzeczypospolitej Polskiej - Dz.U. 1989 nr 29 poz. 154
Zapytaj prawnika - porady prawne online
Opracowanie redakcyjne na podstawie porady prawnej. Ekspert merytoryczny: Marek Gola
Radca prawny, doktorant w Katedrze Prawa Karnego Procesowego na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego, zdał aplikację radcowską w Okręgowej Izbie Radców Prawnych w Katowicach. Specjalizuje się w szczególności w prawie karnym...
>> więcej informacjiPotrzebujesz pomocy prawnika?
Opisz sprawę i otrzymaj wycenę porady. Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Pracujemy 7 dni w tygodniu
Zapytaj prawnika