Kategoria: Alimenty

Alimenty od bezrobotnego ojca

Monika Cieszyńska • Opublikowane: 2015-05-15

Były mąż od kilku już lat zakłada sprawy o obniżenie alimentów na dziecko i sąd mu je obniża. Teraz chce obniżyć alimenty do 400 zł. Powodem tego jest to, że jest bezrobotny. Otrzymałam wezwanie z sądu, żebym przesłała wysokość zasiłku rodzinnego, zasiłków socjalnych i innych. Jak mam bronić się przed nierobem i dlaczego wysokość moich zasiłków ma wpłynąć na obniżenie alimentów? Czy jest artykuł prawny, który mówi, że wysokość alimentów zależy od potrzeb dziecka i czy sąd ma prawo żądać ode mnie oświadczenia o dochodach?

Zgodnie z prawem polskim podstawą obowiązku alimentacyjnego jest co do zasady niedostatek uprawnionego, który należy rozumieć jako obiektywną niemożność dostarczenia sobie własnymi siłami podstawowych środków utrzymania. Od powyższej reguły istnieje jeden wyjątek, a mianowicie, dziecko jest uprawnione do świadczeń alimentacyjnych od swoich rodziców, jeśli nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie. Dziecko zatem nie musi pozostawać w niedostatku, by otrzymać środki utrzymania i wychowania od swoich rodziców. Dlatego też w przypadku dzieci małoletnich sąd na ogół zasądzi od rodzica określone alimenty i to bez względu na to, czy posiada on jakiś majątek i źródła dochodów. Rodzice mają bowiem obowiązek dzielić się z dzieckiem nawet najskromniejszym dochodem.

Podstawę żądania obniżenia alimentów stanowi art. 138 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, zgodnie z którym w razie zmiany stosunków można żądać zmiany orzeczenia lub umowy dotyczącej obowiązku alimentacyjnego. Tym samym ojciec dziecka winien wykazać, iż aktualnie jego sytuacja majątkowa się pogorszyła w stosunku do sytuacji, która istniała w dacie wydania ostatniego wyroku w sprawie alimentów na rzecz Państwa dziecka.

Zakres świadczeń alimentacyjnych zależy od usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego oraz od zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego, co wynika z art. 135 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego i dotyczy także sprawy o obniżenie alimentów. Sąd winien więc wziąć tutaj pod uwagę uzasadnione potrzeby uprawnionego do alimentów oraz te uzasadnione potrzeby uprawnionego odnieść do aktualnych możliwości zarobkowych i majątkowych ojca, i odpowiednio je wypośrodkować. Przez usprawiedliwione potrzeby uprawnionego rozumieć należy potrzeby, których zaspokojenie zapewni mu – odpowiedni do jego wieku i uzdolnień – prawidłowy rozwój fizyczny i duchowy (uchwała Sądu Najwyższego z dnia 16 grudnia 1987 r., sygn. akt III CZP 91/86).

Co istotne, należy zwrócić uwagę, iż ustawodawca użył sformułowania „możliwości” zarobkowe i majątkowe zobowiązanego. Oznacza to, że sąd w niniejszej sprawie powinien zbadać także możliwości zarobkowe ojca dziecka, a nie tylko rzeczywiście osiągane przez niego zarobki i dochody. Istotne dla sądu orzekającego w sprawie alimentacyjnej jest bowiem to, jakie zobowiązany osiągnął by zarobki i dochody w pełni wykorzystując swoje zdolności umysłowe i możliwości fizyczne. Przy ocenie, czy i w jakim rozmiarze, dana osoba może zostać obciążona obowiązkiem alimentacyjnym, istotna jest bowiem nie tyle jej aktualna sytuacja majątkowa i zarobkowa, lecz właśnie to, jaka ta sytuacja mogłaby być, gdyby wykorzystano wszelkie sposoby na osiągnięcie możliwie wysokiego pułapu zarobków i posiadanego majątku (tak Sąd Najwyższy w orzeczeniu z dnia 9 stycznia 1959 r., sygn. akt III CR 212/58). Na możliwości zarobkowe zobowiązanego ma wpływ przede wszystkim jego wiek, stan zdrowia, wykształcenie i doświadczenie zawodowe, ale także rynek pracy w regionie, w którym on mieszka, jak i możliwość opuszczenia tego regionu w poszukiwaniu pracy.

Co więcej powszechny jest już pogląd, iż to, iż jedno z rodziców jest w stanie utrzymać dziecko samodzielnie nie wyłącza obowiązku alimentacyjnego drugiego.

Tym samym w odpowiedzi na pozew lub na rozprawie powinna Pani podnieść, iż ojciec ma możliwości zarobkowe, jednak nie chce ich z jakiś względów wykorzystać.

Przyjmuje się, iż zasiłek rodzinny i dodatki do tego zasiłku wypłacane do rąk jednego z rodziców nie powinny wyłączyć ani ograniczyć zakresu świadczeń alimentacyjnych i wychowawczych drugiego z rodziców na niepełnoletnie dziecko.

Podobnie orzekł Sąd Najwyższy w orzeczeniu z dnia 11.12.1967 r., sygn. akt III CZP 56/67, mianowicie sąd stwierdził, iż „zasądzając należne dziecku alimenty, sąd nie bierze pod uwagę zasiłku rodzinnego. Zasiłek ten przypada na potrzeby dziecka niezależnie od zasądzonych alimentów”.

Rodzice mogą zostać zwolnieni z obowiązku dostarczania dziecku (także niepełnoletniemu) środków utrzymania i wychowania tylko w przypadku posiadania przez dziecko wystarczających dochodów ze swego majątku. Trzeba jednak zaznaczyć, iż chodzi tu wyłącznie o dochody z majątku dziecka, a nie o substancję majątku, która w zasadzie powinna być nienaruszona. Np. jeśli dziecko jest właścicielem nieruchomości, to czynsz uzyskiwany z wynajmu tej nieruchomości stanowi dochód, który może mieć wpływ na zakres obowiązku alimentacyjnego rodziców. Także uważam, iż to, iż otrzymuje Pani zasiłki w związku z posiadaniem dziecka, nie powinno mieć wpływu na obniżenie alimentów ojca dziecka.

Jednak jeśli sąd wydał zarządzenie o przedstawieniu zaświadczeń o otrzymywanych zasiłkach, to z ostrożności procesowej uważam, że należy złożyć przedmiotowe dokumenty; niemniej należy równocześnie przed sądem podnieść, iż nie mają one istotnego wpływu na rozstrzygnięcie sprawy, gdyż zasiłki te nie stanowią dochodów z majątku dziecka, które ewentualnie mogłyby mieć wpływ na zakres obowiązku alimentacyjnego ojca.

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>



Szukamy ambitnego prawnika » Zadaj pytanie »