• Zaktualizowano: 2026-02-17 • Autor: Katarzyna Nosal
Zawarłem z żoną wspólny kredyt hipoteczny w trakcie małżeństwa. Po rozwodzie z winy żony dziecko zostało przy mnie, a ona wyprowadziła się z mieszkania i od tego czasu nie płaci ani czynszu, ani rat kredytu. Ja sam pokrywam wszystkie zobowiązania. Po rozstaniu uzyskałem sądową rozdzielność majątkową, a rok później sąd orzekł rozwód z winy żony, ale bez podziału majątku. Od pięciu lat sytuacja się nie zmienia – ja mieszkam z dzieckiem, spłacam kredyt i utrzymuję mieszkanie, a była żona nie uczestniczy w żadnych kosztach. Nie mamy żadnego porozumienia, prawdopodobnie ma swoje długi. Podział majątku w sądzie byłby dla mnie obciążeniem, bo wiązałby się z koniecznością spłaty połowy mieszkania i dalszym spłacaniem kredytu. Co mogę zrobić prawnie poza podziałem majątku?
.jpg)
Ani orzeczenie rozwodu, ani podział majątku nie zwalniają z obowiązków wobec banku. Byli małżonkowie, którzy wspólnie zawarli umowę kredytu, pozostają dłużnikami solidarnymi. Bank może żądać spłaty rat od dowolnego z nich, dopóki nie wyrazi zgody na zmianę dłużnika. Zgoda taka jest jednak fakultatywna, a bank zwykle jej nie udziela, jeżeli nieruchomość nadal należy do obojga na zasadzie współwłasności.
Podział może obejmować jedynie mieszkanie. Może być dokonany:
sądownie,
za zgodą stron u notariusza w formie ugody.
W przypadku działu sądowego mieszkanie może być przyznane jednej stronie z obowiązkiem spłaty drugiej. Sąd może rozłożyć spłatę na raty maksymalnie do 10 lat. Jednak zgodnie z uchwałą Sądu Najwyższego z 28 marca 2019 r. (sygn. akt III CZP 21/18), podział majątku wspólnego nie uwzględnia niespłaconego kredytu hipotecznego. Oznacza to, że kredyt w dalszym ciągu pozostaje wspólny, niezależnie od rozstrzygnięcia w zakresie własności mieszkania.
Znacznie większe możliwości daje ugoda zawarta u notariusza. Można w niej:
ustalić wartość mieszkania z uwzględnieniem niespłaconego kredytu,
przypisać spłatę kredytu jednemu z małżonków,
pomniejszyć wysokość spłaty o połowę rat opłaconych przez jednego z małżonków od chwili rozwodu do dnia działu oraz o połowę rat pozostających do spłaty,
ustalić dodatkowo rozłożenie spłaty na raty.
Poza ugodą lub podziałem majątku nie ma innego prawnego sposobu uregulowania tej sytuacji.
Byli małżonkowie pozostają solidarnie odpowiedzialni wobec banku za kredyt hipoteczny, niezależnie od rozwodu czy podziału majątku. Najbezpieczniejszym rozwiązaniem może być podział majątku połączony z rozliczeniem nakładów lub ugoda notarialna. Podjęcie takich działań pozwala na ograniczenie ryzyka dalszych konfliktów i częściowe zabezpieczenie interesów strony, która spłaca kredyt samodzielnie.
Przykład 1
Mąż i żona dzielą mieszkanie sądownie. Mieszkanie zostaje przyznane mężowi, a sąd rozkłada spłatę na raty płatne w ciągu 10 lat.
Przykład 2
Byli małżonkowie zawierają ugodę notarialną. Żona zrzeka się praw do mieszkania, a mąż przejmuje zobowiązanie kredytowe. Spłata na rzecz żony zostaje obniżona o połowę rat kredytowych już uiszczonych przez męża.
Przykład 3
Mieszkanie zostaje sprzedane. Uzyskane środki pokrywają kredyt hipoteczny, a pozostała kwota jest dzielona między strony zgodnie z udziałami.
Jeżeli znajdujesz się w podobnej sytuacji, mogę przygotować indywidualną analizę i wskazać możliwe rozwiązania prawne. Skontaktuj się, aby uzyskać profesjonalną pomoc prawną dostosowaną do Twojej sprawy.
1. Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz.U. 1964 nr 16 poz. 93
2. Ustawa z dnia 25 lutego 1964 r. - Kodeks rodzinny i opiekuńczy - Dz.U. 1964 nr 9 poz. 59
Nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania? Opisz nam swoją sprawę wypełniając formularz poniżej ▼▼▼ Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika - porady prawne online
O autorze: Katarzyna Nosal
Radca prawny od 2005 roku, absolwentka prawa na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Udziela porad z prawa cywilnego, pracy oraz rodzinnego, a także z zakresu procedury cywilnej i administracyjnej. Ma wieloletnie doświadczenie w stosowaniu prawa administracyjnego i samorządowego. Ukończyła również aplikację sądową. Obecnie prowadzi własną kancelarię prawną.
Zapytaj prawnika