Kategoria: Alimenty

Pozwany o alimenty

Iryna Kowalczuk • Opublikowane: 2015-01-29

Jestem pozwany o alimenty na dziecko. Jak powinienem się przygotować do rozprawy, od czego zależy wysokość alimentów i jakie dokumenty trzeba przedstawić w sądzie?

W sytuacji, w jakiej się Pan znalazł, proponuję najpierw opracować odpowiedni plan działania. Plan działania, którego przygotowanie zalecam, powinien uwzględniać zagadnienia zarówno z zakresu prawa materialnego (to jest merytorycznego, głównie według przepisów Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego – K.r.o.), jak również z zakresu proceduralnego, określonego w Kodeksie postępowania cywilnego (K.p.c.).

Bardzo poważnie proszę potraktować prawny obowiązek udowodnienia okoliczności (faktów), z których wywodzi się skutki prawne – art. 232 K.p.c., art. 6 K.c. Szczególnie ważne jest przygotowanie sensownej argumentacji oraz związanych z nią dowodów – dowody i argumenty powinny się wspierać (być komplementarne). Proszę pamiętać o tym, że bardzo ważne jest uzasadnienie Pana twierdzeń oraz aktywne odnoszenie się do twierdzeń (np.: żądań, odpowiedzi na pozew, treści zeznań) matki dziecka.

Co się tyczy wskazania Panu wysokości alimentów, jakie może zasądzić sąd, to niestety bardzo ciężko jest mi taką konkretną kwotę wskazać, ponieważ zależy to od wielu okoliczności konkretnej sprawy.

Co do zasady, ma Pan prawo negocjować wysokość alimentów proponowanych przez matkę dziecka. Wysokość alimentów od Pana jako rodzica zależna jest od wielu czynników. Sędziowie mają niestety różne poglądy w tym temacie. Stąd przed procesem trudno jest wyrokować w sprawie.

Kodeks rodzinny i opiekuńczy wskazuje:

„Art. 133. § 1. Rodzice obowiązani są do świadczeń alimentacyjnych względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie, chyba że dochody z majątku dziecka wystarczają na pokrycie kosztów jego utrzymania i wychowania.

§ 2. Poza powyższym wypadkiem uprawniony do świadczeń alimentacyjnych jest tylko ten, kto znajduje się w niedostatku.

§ 3. Rodzice mogą uchylić się od świadczeń alimentacyjnych względem dziecka pełnoletniego, jeżeli są one połączone z nadmiernym dla nich uszczerbkiem lub jeżeli dziecko nie dokłada starań w celu uzyskania możności samodzielnego utrzymania się”.

Pojęcia „usprawiedliwione potrzeby” oraz „możliwości zarobkowe i majątkowe” oznaczają m.in. to, że:

  1. nie ma jednego stałego kryterium odniesienia, a tym samym definicji tych pojęć i są one ustalane indywidualnie w każdej sprawie,
  2. istotne są cechy osoby uprawnionej, jej stan zdrowia, inne okoliczności (w tym natury społecznej i gospodarczej),
  3. ważna jest także sytuacja zobowiązanego,
  4. po ustaleniu wskazanych sytuacji i okoliczności możliwe jest ustalenie potrzeb życiowych uprawnionego (dziecka), oraz ustalenie zakresu obowiązku alimentacyjnego jego ojca.

Dzieci mają prawo do takiej samej stopy życiowej jak rodzice. Odnosi się to do sytuacji, gdy żyją wspólnie z rodzicami, jak i wtedy, gdy żyją oddzielnie. Stosownie do tej zasady rodzice powinni zapewnić dziecku warunki (w tym materialne) odpowiadające warunkom, w jakich sami żyją. Należy mieć na uwadze, że „usprawiedliwione potrzeby” to nie każda zachcianka dziecka, a jedynie coś co jest niezbędne dla jego życia i prawidłowego funkcjonowania.

Według wskazanych przepisów sąd, ustalając alimenty dla dziecka, ich wysokość, bada potrzeby dziecka i możliwości zobowiązanego rodzica – czyli Pana. Potrzeby muszą być zawsze usprawiedliwione, a możliwości wykorzystywane w pełni.

Do podstawowych potrzeb należą:

  1. potrzeby związane z wyżywieniem,
  2. potrzeby związane z edukacją,
  3. potrzeby związane ze zdrowiem,
  4. potrzeby związane z wypoczynkiem, rekreacją,
  5. potrzeby związane z zakupem środków higieny i odzieży.

Oceniając zatem możliwości osoby zobowiązanej do alimentowania, sąd bada:

  1. Pana zarobki lub potencjalne możliwości ich uzyskania,
  2. Pana stan posiadania.

Badając możliwości zarobkowe zobowiązanego, sąd zwykle żąda zaświadczeń z pracy, a także deklaracji podatkowych składanych po zakończeniu roku podatkowego. Dotyczy to każdego z rodziców, pozwala bowiem ustalić, czy faktycznie uzyskiwane dochody odpowiadają rzeczywistym możliwościom.

W przypadku zmiany sytuacji, potrzeb lub możliwości zobowiązanego, można żądać odpowiednio obniżenia lub podwyższenia alimentów.

Pana stan posiadania także będzie oceniany w kontekście tego, w jakim zakresie Pan może zaspokajać potrzeby dziecka. Może dojść do sytuacji, że sąd uzna, iż nie jest Pan w stanie łożyć kwoty alimentów zaproponowanej przez matkę dziecka na jego utrzymanie z tej przyczyny, że nie będzie Pan w stanie fizycznie przekazywać określonej kwoty (z uwagi na jej nieposiadanie). Dlatego ważne będzie udokumentowanie przez Pana swoich wydatków.

Sądy uznają, że rodzic, posiadając majątek ruchomy lub nieruchomy, powinien dokonać jego spieniężenia, aby sprostać swemu obowiązkowi alimentacyjnemu. Nie jest to jednak obowiązek. Konieczność taka pojawia się w sytuacji, gdy zobowiązany rodzic nie łoży na utrzymanie dziecka pomimo zasądzonych alimentów, ale posiada majątek ruchomy lub nieruchomy (utrzymuje go, przeznaczając na ten cel część swoich dochodów zamiast na alimenty).

Jak wynika z art. 135 § 2 – wykonanie obowiązku alimentacyjnego względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie albo wobec osoby niepełnosprawnej może polegać w całości lub w części na osobistych staraniach o utrzymanie lub o wychowanie uprawnionego; w takim wypadku świadczenie alimentacyjne pozostałych zobowiązanych polega na pokrywaniu w całości lub w części kosztów utrzymania lub wychowania uprawnionego.

Taka sytuacja ma miejsce w Pana przypadku. Dziecko jest z matką. To matka osobiście stara się o utrzymanie lub o wychowanie go. Sąd może uznać, że matka wykonuje swój obowiązek w drodze owych osobistych starań i wychowania, a ponadto łoży na utrzymanie dziecka także własne pieniądze. A skoro tak, to Pan – jako drugi rodzic – powinien łożyć chociażby część tego co matka.

W oparciu o wyżej wymienione kryteria sąd będzie ustalał obecne dochody Pana (lub Pana rodziny, jeżeli takową Pan założył). Ustalał będzie też dochody matki Pana dziecka, jak również stan posiadania Pana i matki. Porównywał. A na koniec orzeknie o kwocie alimentów.

Bardzo poważnie proszę podejść do prawnego obowiązku udowodnienia okoliczności (faktów), z których wywodzi się skutki prawne (art. 232 K.p.c., art. 6 K.c.), gdyż to Panu zależy na osiągnięciu skutku w postaci płacenia jak najmniejszych alimentów. Spore znaczenie mogą mieć dowody z dokumentów (art. 244 i następne K.p.c.), w tym z dokumentów od pracodawcy lub dotyczących opodatkowania Pańskich dochodów. Proszę wystrzegać się milczenia lub innych przejawów bierności, np. wobec twierdzeń matki dziecka lub nieprawdziwych zeznań (zarówno matki dzieci jak i świadków). Bierność może być przez sąd uznana za przejaw zgody z twierdzeniami kogoś innego (art. 230 K.p.c.), a to może mieć wpływ na treść orzeczenia.

Proponuję większość swych stanowisk przedstawiać w formie pisemnej – tak się unika nieporozumień (np. związanych z częstą niedoskonałością protokołowania w sądach), a ponadto pismo zostaje w aktach sprawy.

Reasumując, musi Pan starać się w trakcie postępowania sądowego udowodnić, iż nie stać Pana na kwotę alimentów podaną przez matkę dzieci.

Warto zrobić sobie wstępne zestawienie wydatków, przychodów oraz zgromadzić dowody na te okoliczność. Bez dowodów może to być niewiele warte dla sądu. Powinien Pan przede wszystkim udokumentować aktualnie ponoszone wydatki, przedstawić np. zaświadczenia o posiadanych kredytach, które dodatkowo obciążają Pana budżet, opłaty za czynsz, rachunki za zakupy, leki, itp.

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>



Szukamy ambitnego prawnika » Zadaj pytanie »