• Zaktualizowano: 2025-07-10 • Autor: Anna Sufin
Byłem w nieformalnym związku, ale się rozpadł. Czy można odzyskać pieniądze od partnerki? Jeżdżę do Niemiec i tam pracuję. Zarabiałem na rachunki, na spłatę kredytu za mieszkanie – przelewałem pieniądze na jej konto. Mam wyciągi bankowe, jakie kwoty przelewałem, oraz ona też sama wyliczyła, ile wysłałem jej pieniędzy (wiadomość SMS). W pierwszym roku zaręczyłem się, miało być pięknie, ale po 5 latach rzuciła mnie. Jak odzyskać te środki?
.jpg)
Jest to możliwe, chociaż nie jest łatwe. Najpierw należałoby się zastanowić, w jakim celu przekazywał Pan byłej partnerce te pieniądze. Czy była to pożyczka, a może darowizna? Pisze Pan o spłacie kredytu – na kogo był brany kredyt? Od ustalenia celu przekazywania pieniędzy zależy sposób i podstawa prawna ich odzyskania.
Potocznie można powiedzieć, że pieniądze były rodzajem prezentu dla partnerki. Przez umowę darowizny darczyńca zobowiązuje się do bezpłatnego świadczenia na rzecz obdarowanego kosztem swego majątku. Zasadniczą cechą darowizny jest zatem jej nieodpłatność. Darowiznę można w pewnych przypadkach odwołać i żądać jej zwrotu, zgodnie z Kodeksem cywilnym:
Art. 898. § 1. Darczyńca może odwołać darowiznę nawet już wykonaną, jeżeli obdarowany dopuścił się względem niego rażącej niewdzięczności.
§ 2. Zwrot przedmiotu odwołanej darowizny powinien nastąpić stosownie do przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu. Od chwili zdarzenia uzasadniającego odwołanie obdarowany ponosi odpowiedzialność na równi z bezpodstawnie wzbogaconym, który powinien się liczyć z obowiązkiem zwrotu.
Art. 899. [Przebaczenie; odwołanie przez spadkobierców]
§ 1. Darowizna nie może być odwołana z powodu niewdzięczności, jeżeli darczyńca obdarowanemu przebaczył. Jeżeli w chwili przebaczenia darczyńca nie miał zdolności do czynności prawnych, przebaczenie jest skuteczne, gdy nastąpiło z dostatecznym rozeznaniem.
§ 2. Spadkobiercy darczyńcy mogą odwołać darowiznę z powodu niewdzięczności tylko wtedy, gdy darczyńca w chwili śmierci był uprawniony do odwołania albo gdy obdarowany umyślnie pozbawił darczyńcę życia lub umyślnie wywołał rozstrój zdrowia, którego skutkiem była śmierć darczyńcy.
§ 3. Darowizna nie może być odwołana po upływie roku od dnia, w którym uprawniony do odwołania dowiedział się o niewdzięczności obdarowanego.
Art. 900. Odwołanie darowizny następuje przez oświadczenie złożone obdarowanemu na piśmie
W uzasadnieniu wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 26 września 2019 r. (sygn. akt V ACa 545/18) wskazano:
Użyta w art. 898 § 1 K.c. klauzula generalna „rażącej niewdzięczności obdarowanego względem darczyńcy” opiera się na ukształtowanej od wieków, akceptowanej w nauce i uznawanej w orzecznictwie zasadzie, że wprawdzie darowizna jest umową nieodpłatną, jednak okazana przez darczyńcę hojność nakłada na obdarowanego obowiązki natury etycznej, a darczyńca ma prawo oczekiwać od niego wdzięczności. Wdzięczność ta oznacza nakaz postępowania względem darczyńcy w sposób nacechowany życzliwością i dbałością o jego dobrostan. Etyczny nakaz wdzięczności wobec darczyńcy pośrednio obejmuje więc także ochroną osoby mu bliskie, z którymi jest emocjonalnie związany i których krzywda sprawiłaby mu ból. Niewdzięczność, jako przeciwieństwo wdzięczności, oznacza postępowanie nie liczące się z odczuciami, potrzebami i dobrem darczyńcy, które może mu przyczynić negatywnych odczuć i obiektywnych szkód. Sankcjonowany prawnie poziom niewdzięczności – niewdzięczność rażącą, uprawniającą do odwołania wcześniejszego rozporządzenia majątkowego, rozumieć należy w powiązaniu z opisanym powyżej etycznym charakterem obowiązku wdzięczności, jako podejmowanie nacechowanych złą wolą i nie znajdujących usprawiedliwienia w okolicznościach działań, które w sposób oczywisty muszą być boleśnie odczute przez darczyńcę. Rażąca niewdzięczność może więc również przejawiać się w działaniu wymierzonym przeciwko osobom, z którymi darczyńca jest związany. Ocenę o tym, czy konkretne zachowania mieszczą się w pojęciu rażącej niewdzięczności ustawodawca pozostawił sądowi odsyłając jedynie w tym zakresie przede wszystkim do układu norm moralnych. (…)
Jeśli pieniądze, które przekazywał Pan partnerce, miały być przez nią zwrócone, to można mówić o pożyczce. W podobnej sprawie Sąd Najwyższy wydał wyrok z dnia 19 grudnia 2019 r., sygn. akt. IV CSK 496/18. Stan faktyczny przedstawiał się następująco:
Sąd ustalił, że powód i pozwana poznali się przez Internet w 2009 r. Od marca 2009 r. pozostawali w związku. We wrześniu 2009 r. pozwana wyjechała do Irlandii w celach zarobkowych. Związek powoda i pozwanej trwał do 2013 r.
W trakcie trwania znajomości, począwszy od 2009 r., powód udzielił pozwanej wielu pożyczek. Przekazywał pozwanej środki finansowe dokonując wpłat na jej konto bankowe i regulując jej zobowiązania wobec wierzycieli. Opłacał też rachunki pozwanej związane z utrzymywaniem jej domu w W., w którym nigdy nie mieszkał (opłaty za media i energię). Pozwana przeznaczała środki pieniężne uzyskiwane od powoda na prowadzoną przez siebie działalność gospodarczą, zapłatę swoich zobowiązań i swoje utrzymanie. Ponadto powód zakupił pozwanej z własnych funduszy łóżko do masażu i kombajn do masażu, które posłużyły pozwanej do rozwinięcia jej działalności gospodarczej. Powód przekazywał środki finansowe pozwanej, gdyż zamierzał założyć z nią rodzinę.
Powód dokonywał przelewów bankowych ze swojego rachunku bankowego na rachunek bankowy pozwanej. Przekazał ponadto pozwanej w formie gotówki (wpłat na jej rachunek bankowy) kwoty 5500 zł i 60 000 zł, jak również zakupił piec do centralnego ogrzewania za kwotę 10 000 zł. Celem uzyskania środków finansowych i ich przekazania pozwanej zlikwidował swoje lokaty bankowe i sprzedał posiadane akcje K.
Powód zwracał się do pozwanej o zwrot pozostałej do zapłaty kwoty pożyczki. Na przestrzeni lat 2013 i 2014 strony prowadziły korespondencję mailową, w której pozwana wielokrotnie uznawała, iż jest dłużnikiem powoda. Pismem z dnia 15 września 2013 r. powód przez swojego pełnomocnika wezwał pozwaną do zapłaty kwoty 132 000 zł tytułem zwrotu udzielonej pożyczki w terminie 14 dni od doręczenia wezwania. W odpowiedzi na wezwanie pozwana pismem z dnia 31 października 2013 r. zobowiązała się do regularnego spłacania kwoty pożyczki począwszy od grudnia 2013 r. w wysokości 800 zł miesięcznie do czerwca 2014 r., kiedy, jak zakładała, uzyska pieniądze ze sprzedaży nieruchomości. To zobowiązanie było wyrazem porozumienia osiągniętego przez strony w następstwie korespondencji prowadzonej w dniach 16-17 października 2013 r.
Sąd ocenił, że między stronami zawarta została umowa pożyczki (art. 720 § 1 K.c.). Wprawdzie przy jej zawarciu nie zostały dochowane wymagania dotyczące formy (art. 720 § 2 K.c. w brzmieniu miarodajnym dla okoliczności sprawy). Niemniej potwierdzenia przelewów, dokonywanych operacji bankowych, wydruki prowadzonej między stronami korespondencji mailowej oraz oświadczenie pozwanej wyrażające zgodę na dobrowolną spłatę pożyczki wystarczająco uprawdopodobniały zawarcie umowy pożyczki. Powołując się na dowody osobowe Sąd ocenił, że zamiarem stron nie było darowanie środków finansowych przez powoda pozwanej, lecz to, że mają one zostać przez pozwaną zwrócone. Pozwana kilkakrotnie deklarowała, że zwróci powodowi środki pieniężne, które od niego otrzymała. Jej oświadczenie z dnia 31 października 2013 r. stanowiło potwierdzenie okoliczności, że strony łączyła umowa pożyczki, a także wysokości jej zobowiązania wobec powoda. Pozwana zgodziła się zwrócić kwotę wskazaną w korespondencji mailowej, a nie abstrakcyjną kwotę, która była bliżej nieokreślona.
Oczywiście powinien Pan posiadać dowody, że pieniądze były pożyczką lub prezentami. Nie można bez żadnych dowodów stwierdzić, już po fakcie, jaki charakter miały przekazywane w przeszłości pieniądze.
Pożyczka bez pisemnej umowy, ale z dowodami
Marek przez dwa lata przekazywał swojej partnerce Joannie pieniądze na wspólne wydatki. Po rozstaniu Joanna odmówiła zwrotu środków, twierdząc, że były to prezenty. Marek przedstawił w sądzie dowody: przelewy z opisem „pożyczka” oraz wiadomości, w których Joanna obiecywała spłatę. Dzięki temu Marek odzyskał znaczną część środków.
Darowizna i rażąca niewdzięczność
Tomasz wspierał finansowo swoją partnerkę Ewę, pomagając jej spłacić kredyt na mieszkanie. Po zerwaniu Ewa zerwała kontakt i publicznie oczerniała Tomasza. Udało mu się udowodnić rażącą niewdzięczność oraz że wsparcie było darowizną z zamiarem wspólnego życia. Sąd przyznał Tomaszowi prawo do odwołania darowizny.
Wspólne inwestycje bez umowy
Piotr przez trzy lata przelewał swojej partnerce Karolinie pieniądze na remont mieszkania, w którym mieli razem zamieszkać. Po rozstaniu Karolina odmówiła zwrotu środków. Piotr, mając jedynie wyciągi bankowe i kilka wiadomości SMS, nie udowodnił, że były to pożyczki. Sąd uznał to za darowiznę, a Piotr nie odzyskał pieniędzy.
Odzyskanie pieniędzy przekazanych byłemu partnerowi może być trudne, ale nie jest niemożliwe. Kluczowe znaczenie mają dowody potwierdzające charakter przekazanych środków – czy była to pożyczka, darowizna czy wspólne inwestycje. Warto pamiętać, że w przypadku rażącej niewdzięczności istnieje możliwość odwołania darowizny i dochodzenia swoich praw na drodze sądowej.
Oferujemy profesjonalne porady prawne online oraz pomoc w przygotowaniu pism dotyczących odzyskania środków finansowych po rozstaniu. Aby skorzystać z naszych usług, opisz swój problem w formularzu pod artykułem.
Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz.U. 1964 nr 16 poz. 93
Nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania? Opisz nam swoją sprawę wypełniając formularz poniżej ▼▼▼ Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika - porady prawne online
O autorze: Anna Sufin
Zapytaj prawnika