Kategoria: Dzieci

Jak zmusić ojca do spędzenia wakacji z dziećmi według ustaleń sądu?

Marek Gola • Opublikowane: 2018-12-31

Jestem po rozwodzie bez orzekania o winie. Mam dwójkę dzieci (6 i 7 lat). Wykonywanie władzy rodzicielskiej nad małoletnimi dziećmi sąd powierzył obojgu rodzicom, ustalając miejsce pobytu przy matce. Ojciec dzieci ma przyznane prawo do spędzenia czasu z dziećmi w dwa tygodnie wakacji: tydzień w lipcu i tydzień w sierpniu. Ojciec zabrał dzieci tylko na te lipcowe wakacje i oznajmił, że w sierpniu ich nie weźmie. Jak zmusić ojca do spędzenia wakacji z dziećmi według ustaleń sądu?

Podstawę prawną opinii stanowią przepisy Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (K.r.o.).

Wyraźnie podkreślić należy, iż prawo do kontaktów z dziećmi jest niezależne od przysługującej ojcu władzy rodzicielskiej. Powyższe wynika wprost z treści art. 113 § 1 K.r.o., zgodnie z którym niezależnie od władzy rodzicielskiej rodzice oraz ich dziecko mają prawo i obowiązek utrzymywania ze sobą kontaktów.

Nie ma jednak żadnego przepisu, który pozwalałby Pani wymusić na ojcu realizowania prawa do kontaktu zgodnie z ustaleniami wyroku rozwodowego. Powyższe ma o tyle istotne znaczenie, że niezrealizowanie przez ojca prawa do kontaktu z dziećmi nie może być przez Panią egzekwowane na drodze żadnego postępowania. Jedyne, co może przymusić ojca do zabrania dzieci celem realizowania prawa do kontaktu zgodnie z wyrokiem, jest groźba wystąpienia na drogę postępowania sądowego z żądaniem podwyższenia zasądzonych na rzecz dzieci alimentów.

Nie bez znaczenia dla wysokości alimentów będzie także kwestia dobrowolnego zabierania dziecka na wakacje, troszczenia się o jego rozwój fizyczny i umysłowy. Wszystko to sąd weźmie pod uwagę przy ustalaniu wysokości alimentów. Istotne z punktu widzenia Pani interesu jest orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 6 maja 1967 r., sygn. akt III CR 422/66, zgodnie z którym – „przez obowiązek alimentacyjny dostarczania środków utrzymania przewidziany w art. 128 i 133 § 2 kro, rozumieć należy obowiązek zaspokajania usprawiedliwionych potrzeb osoby uprawnionej potrzebującej alimentacji; obowiązek ten może polegać również na dostarczeniu osobie znajdującej się w niedostatku mieszkania, opieki lekarskiej i domowej”. Nadto w wyroku SN z dnia 21 maja 1975 r., sygn. akt III CRN 72/75, czytamy: „usprawiedliwione potrzeby dziecka winny być ocenione nie tylko na podstawie wieku, lecz również miejsca pobytu dziecka, jego środowiska, możliwości zarobkowych osób zobowiązanych do jego utrzymania oraz całego szeregu okoliczności każdego konkretnego wypadku. W szczególności pojęcia usprawiedliwionych potrzeb nie można odrywać od pojęcia zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego. Pojęcia te w praktyce pozostają we wzajemnej zależności i obie przesłanki wzajemnie na siebie rzutują, zwłaszcza przy ustalaniu przez sąd wysokości alimentów.”.

Osobiście w swojej praktyce stosuję tego rodzaju instrument jako źródło pośredniego „przymusu” na rodzicu, celem realizowania prawa do kontaktu. Dotychczas w sytuacji, kiedy rodzic nie wykonuje swoje prawa do kontaktu, udawało mi się przekonać sąd w sprawie o podwyższenia alimentów. Skoro bowiem alimenty ustalano jednym wyrokiem, jak i prawo do kontaktów, owo prawo do kontaktów powodowało, że alimenty były niższe aniżeli w sytuacji, gdyby takie prawo nie było wykonywane.

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>



Szukamy ambitnego prawnika » Zadaj pytanie »