• Stan prawny na: 2026-05-18
Alimenty na pełnoletnie dziecko nie kończą się automatycznie po 18. urodzinach, ukończeniu szkoły, wyjeździe za granicę ani zerwaniu kontaktu z rodzicem. Jeżeli obowiązek wynika z wyroku, ugody albo innego tytułu, rodzic powinien uzyskać formalne uchylenie lub obniżenie alimentów.
Wyjaśniamy, kiedy dorosłe dziecko traci prawo do dalszego utrzymania, jakie znaczenie mają studia, praca, małżeństwo, pobyt za granicą, brak kontaktu i trudna sytuacja rodzica oraz jak przygotować pozew, dowody, opłatę i działania przy komorniku.

Tak, jeżeli dorosłe dziecko nadal nie jest w stanie utrzymać się samodzielnie i jego potrzeby pozostają usprawiedliwione. Samo ukończenie 18 lat nie powoduje wygaśnięcia obowiązku alimentacyjnego. Dorosłe dziecko może nadal wymagać wsparcia, gdy realnie się uczy, zdobywa zawód, choruje, ma niepełnosprawność albo z innych obiektywnych przyczyn nie może jeszcze utrzymywać się samodzielnie.
Podstawowa zasada wynika z art. 133 § 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego: rodzice są zobowiązani do alimentowania dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie, chyba że dochody z majątku dziecka wystarczają na pokrycie kosztów jego utrzymania i wychowania. Wysokość alimentów zależy natomiast od usprawiedliwionych potrzeb dziecka oraz możliwości zarobkowych i majątkowych rodziców.
W przypadku dziecka pełnoletniego szczególne znaczenie ma art. 133 § 3 K.r.o. Rodzice mogą uchylić się od alimentowania dorosłego dziecka, jeżeli świadczenia są połączone z nadmiernym dla nich uszczerbkiem albo jeżeli pełnoletnie dziecko nie dokłada starań w celu uzyskania możliwości samodzielnego utrzymania się.
Masz problem prawny podobny do opisanego w artykule?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
Pełnoletność zmienia przede wszystkim sytuację procesową: po ukończeniu 18 lat to dziecko jest stroną sprawy o alimenty, a nie drugi rodzic działający w jego imieniu. Nie oznacza to jednak, że obowiązek alimentacyjny znika z mocy prawa.
Sąd bada, czy dorosłe dziecko faktycznie potrzebuje dalszego wsparcia. Znaczenie mają m.in. wiek, stan zdrowia, przebieg edukacji, wyniki w nauce, kwalifikacje zawodowe, możliwość podjęcia pracy, osiągane dochody, koszty utrzymania oraz sytuacja rodzica zobowiązanego do alimentów.
Jeżeli dziecko po osiągnięciu pełnoletności wyprowadziło się, pracuje i faktycznie pokrywa własne koszty utrzymania, rodzic może mieć podstawy do żądania uchylenia alimentów. W praktyce podobne problemy pojawiają się również przy usamodzielnieniu pełnoletniego dziecka.
Alimenty trzeba płacić tak długo, jak długo istnieje obowiązek alimentacyjny, a przy alimentach zasądzonych lub ustalonych ugodą także tak długo, jak długo istnieje tytuł mogący być podstawą egzekucji. Rodzic nie powinien samodzielnie kończyć płatności tylko dlatego, że dziecko jest dorosłe, ukończyło szkołę albo nie utrzymuje kontaktu.
W praktyce koniec alimentów może być uzasadniony wtedy, gdy dziecko uzyska realną możliwość samodzielnego utrzymania się. Może to wynikać z ukończenia studiów, zdobycia kwalifikacji, podjęcia stałej pracy, pracy za granicą, prowadzenia działalności gospodarczej, zawarcia małżeństwa połączonego z prowadzeniem własnego gospodarstwa domowego albo braku realnych starań o zdobycie zawodu i dochodu.
Jeżeli alimenty były przekazywane dobrowolnie i nie ma wyroku ani ugody, strony mogą zakończyć płatności w porozumieniu. Jeżeli jednak istnieje wyrok, ugoda sądowa, ugoda przed mediatorem zatwierdzona przez sąd albo inny tytuł wykonawczy, najbezpieczniejszą drogą jest pozew o uchylenie alimentów, ewentualnie o ich obniżenie.
Ukończenie studiów i podjęcie stałej pracy to jedne z najmocniejszych argumentów za uchyleniem alimentów. Jeżeli dziecko zdobyło zawód, osiąga regularne dochody i jest w stanie samodzielnie pokrywać koszty mieszkania, wyżywienia, leczenia, dojazdów i innych podstawowych potrzeb, dalsze alimentowanie przez rodzica zwykle traci uzasadnienie.
Nie każda praca kończy jednak alimenty automatycznie. Sąd sprawdza wysokość i stabilność dochodu, wymiar czasu pracy, rodzaj umowy, realne koszty utrzymania dziecka, jego stan zdrowia oraz to, czy praca jest jedynie dorywcza, sezonowa albo wykonywana równolegle z wymagającą nauką.
Inaczej oceniana jest stała praca po ukończeniu edukacji, a inaczej niewielkie dochody uzyskiwane przy nauce dziennej. W niektórych sprawach właściwsze od całkowitego uchylenia będzie obniżenie alimentów, zwłaszcza gdy dziecko zaczyna zarabiać, ale nie jest jeszcze w pełni samodzielne. Warto porównać też sytuację, w której pojawia się praca na umowę zlecenie przy alimentach.
Przerwanie lub zakończenie nauki często uzasadnia żądanie uchylenia alimentów, ale nie wystarczy samo przypuszczenie rodzica. Trzeba wykazać, że dziecko rzeczywiście nie kontynuuje edukacji, zostało skreślone z listy studentów, nie zalicza kolejnych semestrów, powtarza lata bez usprawiedliwienia albo nie podejmuje działań prowadzących do zdobycia zawodu.
Jeżeli dorosłe dziecko zakończyło studia i pracuje w zawodzie, rodzic ma zwykle silną podstawę do pozwu o uchylenie alimentów. Jeżeli natomiast dziecko przerwało naukę z powodu choroby, niepełnosprawności, poważnej sytuacji rodzinnej albo innej usprawiedliwionej przyczyny, sąd może uznać, że obowiązek powinien jeszcze trwać.
Gdy rodzic nie ma dostępu do informacji o edukacji dorosłego dziecka, może w procesie wnosić o zobowiązanie dziecka do przedstawienia zaświadczeń ze szkoły lub uczelni, kart zaliczeń, decyzji o skreśleniu, umów, PIT, zaświadczeń o dochodach i dokumentów dotyczących kosztów utrzymania. Pomocna może być wcześniejsza weryfikacja kontynuacji nauki.
Kontynuowanie nauki może uzasadniać dalsze alimenty, ale nie w każdym przypadku. Sąd ocenia, czy edukacja jest realna, celowa i efektywna, czy odpowiada zdolnościom dziecka oraz czy daje rozsądną perspektywę uzyskania samodzielności zawodowej.
Znaczenie ma zwłaszcza to, czy dziecko rzeczywiście uczęszcza na zajęcia, zalicza kolejne semestry, nie powtarza lat bez ważnej przyczyny, nie zmienia wielokrotnie kierunków bez racjonalnego planu i czy przy danym trybie nauki może podjąć pracę. Dotyczy to szczególnie studiów niestacjonarnych, wieczorowych albo online.
Zmiana uczelni lub kierunku nie zawsze świadczy o nadużyciu, ale wielokrotne zaczynanie nowych studiów bez postępów może wskazywać, że dziecko nie dokłada starań w celu samodzielnego utrzymania się. Przy studiach zaocznych sąd częściej bada, czy dziecko może pracować w tygodniu i choć częściowo finansować swoje potrzeby. Szerzej omawia to temat dotyczący alimentów przy studiach niestacjonarnych.
Brak kontaktu z dorosłym dzieckiem sam w sobie zwykle nie wystarcza do uchylenia alimentów. Obowiązek alimentacyjny nie jest nagrodą za dobre relacje rodzinne ani karą za ich brak. Sąd nie uchyli alimentów tylko dlatego, że dziecko nie dzwoni do rodzica, nie odwiedza go albo pozostaje z nim w konflikcie.
Brak kontaktu może jednak mieć znaczenie, jeżeli łączy się z innymi okolicznościami: dziecko odmawia informacji o nauce, pracy i dochodach, nie przedstawia zaświadczeń z uczelni, mieszka za granicą, wielokrotnie zmienia kierunki studiów, nie podejmuje pracy mimo realnych możliwości albo oczekuje finansowania stylu życia nieadekwatnego do sytuacji rodzica.
W wyjątkowych sprawach rodzic może powoływać się także na art. 1441 K.r.o., zgodnie z którym można uchylić się od wykonania obowiązku alimentacyjnego, jeżeli żądanie alimentów jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. W przypadku dorosłego dziecka sąd ocenia jednak bardzo dokładnie przyczyny konfliktu, postawę obu stron i to, czy dziecko rzeczywiście nadużywa prawa do alimentów.
Wyjazd pełnoletniego dziecka za granicę nie kończy alimentów automatycznie. Może jednak mieć duże znaczenie, jeżeli dziecko tam pracuje, utrzymuje się samodzielnie, mieszka z partnerem albo ma realne możliwości zarobkowe. W takiej sprawie trzeba wykazać nie tylko sam pobyt za granicą, lecz także sposób utrzymania dziecka.
Jeżeli dorosła córka wyjechała do Niemiec, zmieniała uczelnie, nie informuje rodzica o postępach w nauce i jednocześnie funkcjonuje samodzielnie za granicą, rodzic może argumentować, że dziecko nie dokłada należytych starań o usamodzielnienie. Sąd będzie jednak badał dowody, a nie same przypuszczenia.
Przy sprawach transgranicznych trzeba dodatkowo sprawdzić właściwość sądu, adres do doręczeń, możliwość ustalenia miejsca pobytu dziecka i ewentualne znaczenie unijnych zasad jurysdykcji w sprawach alimentacyjnych. W pozwie warto wskazać znane adresy, uczelnie, pracodawców, profile zawodowe lub inne źródła informacji, które mogą pomóc w ustaleniu sytuacji dziecka.
Zawarcie małżeństwa przez pełnoletnie dziecko jest istotną zmianą sytuacji życiowej, ale samo w sobie nie kończy automatycznie alimentów od rodzica. Małżeństwo oznacza jednak założenie własnej rodziny, a małżonkowie mają obowiązek przyczyniania się do zaspokajania potrzeb tej rodziny.
W sprawie o uchylenie alimentów sąd może badać, czy dziecko mieszka z małżonkiem, prowadzi wspólne gospodarstwo domowe, osiąga dochody, korzysta ze wsparcia małżonka i czy nadal rzeczywiście potrzebuje alimentów od rodzica. Jeżeli po ślubie pracuje i utrzymuje się samodzielnie, rodzic ma zwykle mocniejszy argument za uchyleniem obowiązku.
Jeżeli natomiast dziecko nadal realnie się uczy, nie osiąga dochodów, ma poważne problemy zdrowotne, a małżonek również nie jest w stanie utrzymać rodziny, sąd może rozważyć obniżenie alimentów zamiast ich całkowitego uchylenia.
Dorosłe dziecko może oświadczyć, że nie chce już alimentów. Takie oświadczenie jest bardzo przydatne dowodowo, zwłaszcza gdy dziecko pracuje, nie uczy się i utrzymuje samodzielnie. Nie zawsze jednak rozwiązuje problem formalnie.
Jeżeli alimenty wynikają z wyroku albo ugody, samo ustne zapewnienie, SMS, e-mail czy nawet pisemne oświadczenie dziecka może nie wystarczyć do bezpiecznego zakończenia obowiązku. Tytuł alimentacyjny nadal istnieje i może być podstawą egzekucji.
Najbezpieczniej jest uzyskać formalne rozstrzygnięcie sądu albo zawrzeć porozumienie i wykorzystać stanowisko dziecka jako dowód w sprawie o uchylenie alimentów. Podobny problem omawia temat dotyczący porozumienia z dorosłym dzieckiem w sprawie alimentów.
Nie każda zmiana sytuacji dziecka uzasadnia całkowite uchylenie alimentów. Czasem właściwszym żądaniem jest ich obniżenie. Dotyczy to zwłaszcza spraw, w których dziecko zaczęło zarabiać, ale jego dochody nie wystarczają jeszcze na pełne samodzielne utrzymanie.
Obniżenie alimentów może być zasadne, gdy dziecko pracuje na część etatu, ma dochody sezonowe, wykonuje pracę dorywczą, dopiero rozpoczyna aktywność zawodową albo łączy naukę z pracą. Wtedy sąd może uznać, że część kosztów powinno ponosić już samo dziecko, ale rodzic nadal powinien pomagać w mniejszym zakresie.
W pozwie warto jasno wskazać, czego rodzic żąda: uchylenia alimentów od konkretnej daty, obniżenia alimentów do konkretnej kwoty albo obniżenia jako żądania ewentualnego. Trzeba też wyjaśnić, jakie okoliczności zmieniły się od czasu poprzedniego wyroku lub ugody.
Zmiana sytuacji rodzica również może uzasadniać obniżenie alimentów, a w szczególnych przypadkach także ich uchylenie. Chodzi jednak o realną i istotną zmianę stosunków, a nie jedynie o subiektywne przekonanie, że alimenty są za wysokie.
Sąd bierze pod uwagę m.in. utratę pracy, chorobę, niepełnosprawność, rentę, wzrost kosztów leczenia, konieczność utrzymywania innych dzieci, spadek dochodów, niezawinione zadłużenie oraz rzeczywiste możliwości zarobkowe. Jeżeli rodzic celowo rezygnuje z pracy, ukrywa dochody albo zaniża zarobki, sąd może ocenić jego możliwości szerzej niż tylko przez pryzmat aktualnego wynagrodzenia.
W sprawach dotyczących pełnoletniego dziecka szczególnie ważne jest zestawienie dwóch elementów: aktualnej sytuacji rodzica oraz tego, czy dorosłe dziecko rzeczywiście podejmuje starania o samodzielność. Dalsze finansowanie osoby dorosłej, która może pracować, ale nie robi tego bez usprawiedliwienia, może być ocenione inaczej niż wsparcie dziecka, które rzetelnie kończy wymagające studia.
Najczęściej trzeba złożyć pozew do sądu rejonowego. Nie jest to zwykły wniosek o anulowanie alimentów, lecz pozew o uchylenie obowiązku alimentacyjnego albo o zmianę wysokości alimentów. Pozwanym powinno być pełnoletnie dziecko, ponieważ to ono jest uprawnione do alimentów.
W pozwie należy wskazać, jakiego wyroku lub ugody dotyczy sprawa, od kiedy rodzic domaga się uchylenia albo obniżenia alimentów oraz jakie zmiany nastąpiły od czasu ich ustalenia. Przy żądaniu obniżenia trzeba podać nową konkretną kwotę alimentów.
W pozwie warto zawrzeć w szczególności:
Jeżeli alimenty wynoszą 800 zł miesięcznie, wartość przedmiotu sporu wynosi zwykle 9600 zł. Jeżeli alimenty wynoszą 1500 zł miesięcznie, wartość przedmiotu sporu wynosi 18 000 zł. Ta wartość ma znaczenie dla opłaty od pozwu.
Sprawy o uchylenie albo obniżenie alimentów należą zasadniczo do sądu rejonowego. Co do zasady pozew składa się do sądu właściwego dla miejsca zamieszkania pozwanego, czyli pełnoletniego dziecka. W praktyce warto sprawdzić również, jaki sąd wydał poprzednie orzeczenie oraz czy nie występują okoliczności transgraniczne.
Opłata od pozwu zależy od wartości przedmiotu sporu. Przy wartości przedmiotu sporu do 20 000 zł stosuje się opłaty stałe według progów z ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych. Przykładowo:
Przy wartości przedmiotu sporu powyżej 20 000 zł pobiera się opłatę stosunkową wynoszącą 5% tej wartości, nie więcej niż 100 000 zł. Jeżeli rodzic nie jest w stanie ponieść opłaty, może złożyć wniosek o zwolnienie od kosztów sądowych wraz z oświadczeniem o stanie rodzinnym, majątku, dochodach i źródłach utrzymania.
Ciężar wykazania zmiany okoliczności spoczywa przede wszystkim na rodzicu, który składa pozew. Nie wystarczy napisać, że dziecko pracuje, nie uczy się albo mieszka za granicą. Trzeba przedstawić dowody albo wskazać sądowi, jakie dokumenty powinny zostać uzyskane od dziecka lub innych podmiotów.
Przydatne mogą być między innymi:
Dowody z mediów społecznościowych mogą być pomocne, ale należy korzystać z nich rozsądnie. Same zdjęcia z wakacji albo imprez rzadko wystarczają. Mogą natomiast uzupełniać inne dowody, np. potwierdzać wykonywanie pracy, wyjazdy zarobkowe, prowadzenie działalności albo poziom życia niezgodny z deklarowanym brakiem dochodów.
Komornik działa na podstawie tytułu wykonawczego i nie rozstrzyga, czy dorosłe dziecko nadal powinno otrzymywać alimenty. Jeżeli tytuł nadal istnieje, komornik co do zasady prowadzi egzekucję zgodnie z wnioskiem wierzyciela.
W takiej sytuacji warto rozważyć równolegle:
Nie należy po prostu przestawać płacić, jeżeli istnieje prawomocny tytuł alimentacyjny. Zaległości mogą narastać, a przy uchylaniu się od wykonania obowiązku alimentacyjnego mogą pojawić się również konsekwencje karne z art. 209 Kodeksu karnego, m.in. gdy zaległość odpowiada co najmniej trzem świadczeniom okresowym.
W pozwie można wskazać datę, od której rodzic domaga się uchylenia albo obniżenia alimentów. Może to być data wniesienia pozwu, ale w uzasadnionych przypadkach także wcześniejsza data, np. dzień zakończenia nauki, podjęcia stałej pracy, zawarcia małżeństwa przez dziecko albo dzień, w którym dziecko złożyło pisemne oświadczenie o rezygnacji z alimentów.
Nie oznacza to jednak, że sąd zawsze uwzględni żądanie wstecz. Trzeba wykazać, że już w tej wcześniejszej dacie zaszła istotna zmiana stosunków. Warto więc gromadzić dokumenty od razu po uzyskaniu informacji, że dziecko przerwało naukę, zaczęło pracować, wyjechało za granicę albo usamodzielniło się.
Im lepiej udokumentowana jest data zmiany sytuacji dziecka, tym większa szansa na przekonanie sądu, że alimenty powinny zostać uchylone albo obniżone od tej właśnie daty.
Zwrot alimentów zapłaconych po usamodzielnieniu się dziecka jest możliwy tylko w określonych sytuacjach i zwykle bywa trudniejszy niż samo uchylenie obowiązku na przyszłość. Rodzic może próbować powoływać się na nienależne świadczenie albo bezpodstawne wzbogacenie, zwłaszcza gdy sąd uchyli alimenty z datą wsteczną albo zostanie wykazane, że dziecko świadomie ukrywało okoliczności istotne dla alimentów.
Nie oznacza to jednak, że każdy rodzic automatycznie odzyska pieniądze. Dorosłe dziecko może bronić się tym, że środki zostały zużyte na bieżące utrzymanie, naukę, mieszkanie albo leczenie. Znaczenie ma też to, czy rodzic płacił dobrowolnie, czy w egzekucji, czy zastrzegał zwrot oraz od kiedy rzeczywiście ustały przesłanki alimentacji.
Poniższe przykłady pokazują, jak różne okoliczności mogą wpłynąć na ocenę sądu. W praktyce wynik sprawy zależy od dowodów, dochodów dziecka, przebiegu nauki i aktualnej sytuacji rodzica.
Pan Marek płacił 900 zł alimentów na 24-letniego syna. Syn ukończył studia, znalazł stałą pracę i wynajmował mieszkanie z partnerką, ale wcześniejszy wyrok alimentacyjny nadal obowiązywał. Pan Marek złożył pozew o uchylenie alimentów, dołączył poprzedni wyrok, potwierdzenia płatności oraz wniosek o zobowiązanie syna do przedstawienia dokumentów o zatrudnieniu. W takiej sytuacji sąd może uznać, że dziecko ma realne możliwości samodzielnego utrzymania się.
Pani Anna płaciła alimenty na córkę studiującą medycynę. Córka miała bardzo dobre wyniki, regularnie zaliczała kolejne lata i ze względu na wymagające zajęcia nie była w stanie podjąć stałej pracy. Sam fakt pełnoletności nie wystarczyłby w takiej sytuacji do uchylenia alimentów, choć sąd mógłby badać aktualne koszty utrzymania, dochody rodziców, stypendia i możliwość pracy dorywczej.
Pan Jan jest rencistą i płaci alimenty na 23-letnią córkę, która od kilku lat mieszka za granicą, zmienia uczelnie i nie przekazuje informacji o zaliczeniach ani dochodach. Pan Jan może żądać uchylenia albo obniżenia alimentów, powołując się na nadmierny uszczerbek po swojej stronie oraz brak realnych starań córki o samodzielność. W pozwie powinien jednak wskazać konkretne dowody i zawnioskować o zobowiązanie córki do ujawnienia dokumentów dotyczących nauki, pracy i kosztów utrzymania.
Nie. Pełnoletność nie powoduje automatycznego wygaśnięcia alimentów. Decyduje to, czy dziecko jest już w stanie utrzymać się samodzielnie oraz czy dalsze alimenty są usprawiedliwione jego sytuacją.
Jeżeli alimenty wynikają z wyroku lub ugody, nie należy samodzielnie przestawać płacić. Ukończenie studiów i praca dziecka są mocnymi argumentami, ale trzeba wystąpić do sądu o uchylenie albo obniżenie alimentów.
Zwykle nie. Brak kontaktu może jednak wspierać pozew, jeżeli dziecko odmawia informacji o nauce i pracy, nie podejmuje starań o samodzielność albo żądanie alimentów w konkretnych okolicznościach jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego.
Nie automatycznie. Studia zaoczne mogą jednak mieć duże znaczenie, ponieważ często pozwalają na podjęcie pracy w tygodniu. Sąd bada, czy dziecko rzeczywiście korzysta z możliwości zarobkowania i czy nauka prowadzi do uzyskania zawodu.
Może złożyć takie oświadczenie, ale przy istniejącym wyroku albo ugodzie najbezpieczniej doprowadzić do formalnego uchylenia lub zmiany obowiązku. Samo oświadczenie dziecka może nie zatrzymać egzekucji komorniczej.
Może wystarczyć, jeżeli jest istotna i dobrze udokumentowana. Sąd ocenia jednak nie tylko aktualne dochody rodzica, lecz także jego możliwości zarobkowe, koszty utrzymania, stan zdrowia i sytuację pełnoletniego dziecka.
Należy złożyć pozew o uchylenie albo obniżenie alimentów i rozważyć wniosek o zabezpieczenie na czas procesu. Komornik nie bada sam, czy dziecko nadal potrzebuje alimentów, lecz wykonuje istniejący tytuł wykonawczy.
Uchylenie albo obniżenie alimentów na pełnoletnie dziecko wymaga wykazania konkretnej zmiany sytuacji. Najczęściej chodzi o zakończenie lub przerwanie nauki, podjęcie pracy, uzyskanie samodzielności, pracę za granicą, zawarcie małżeństwa, brak starań o własne utrzymanie albo istotne pogorszenie sytuacji rodzica.
Brak kontaktu z dorosłym dzieckiem, niskie dochody rodzica albo samo przekonanie, że dziecko powinno już pracować, nie wystarczą bez dowodów. Najważniejsze jest ustalenie, czy dziecko rzeczywiście nie może utrzymać się samodzielnie, czy tylko korzysta z alimentów mimo realnych możliwości zarobkowych.
Oświadczenie dorosłego dziecka, że rezygnuje z alimentów, może pomóc w sprawie, ale przy istniejącym wyroku lub ugodzie nie zastępuje formalnego działania. Potrzebny jest pozew, dowody i, przy egzekucji komorniczej, odpowiednie działania dotyczące zabezpieczenia lub cofnięcia egzekucji.
Potrzebujesz pomocy w swojej sprawie?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
1. Ustawa z dnia 25 lutego 1964 r. — Kodeks rodzinny i opiekuńczy, w szczególności art. 27, art. 128, art. 133, art. 135, art. 138 i art. 1441 — tekst jednolity Dz.U. 2026 poz. 236
2. Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. — Kodeks postępowania cywilnego, w szczególności art. 16, art. 17, art. 22, art. 27, art. 730, art. 7301 i art. 734 — tekst jednolity Dz.U. 2026 poz. 468
3. Ustawa z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, w szczególności art. 13 — tekst jednolity Dz.U. 2025 poz. 1228; zmiana limitu opłaty stosunkowej: Dz.U. 2025 poz. 1157
4. Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. — Kodeks cywilny, w szczególności przepisy o ciężarze dowodu, bezpodstawnym wzbogaceniu i świadczeniu nienależnym — tekst jednolity Dz.U. 2025 poz. 1071
5. Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. — Kodeks karny, w szczególności art. 209 — tekst jednolity Dz.U. 2025 poz. 383
6. Uchwała pełnego składu Izby Cywilnej i Administracyjnej Sądu Najwyższego z dnia 16 grudnia 1987 r., III CZP 91/86 — wytyczne w zakresie wykładni prawa i praktyki sądowej w sprawach o alimenty
7. Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 listopada 1997 r., III CKN 257/97
8. Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 lutego 1998 r., I CKN 499/97
9. Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 marca 2000 r., I CKN 1538/99
Zapytaj prawnika - porady prawne online
Opracowanie redakcyjne na podstawie porady prawnej. Ekspert merytoryczny: Iryna Kowalczuk
Magister prawa, absolwentka Lwowskiego Państwowego Uniwersytetu Spraw Wewnętrznych Ukrainy, uzyskany tytuł: magister prawa ukraińskiego; ukończyła także Studium Podyplomowe prawa UE na Uniwersytecie Warszawskim. Doświadczenie nabyła w trakcie pracy w dwóch kancelariach adwokackich....
>> więcej informacjiZapytaj prawnika