• Stan prawny na: 2026-05-22
Rozstanie z mężem i pojawienie się nowego partnera nie przesądzają o tym, z kim po rozwodzie będą mieszkały dzieci. Sąd rozstrzyga przede wszystkim według dobra dzieci, ich więzi z rodzicami, stabilności opieki, warunków mieszkaniowych i zdolności rodziców do współpracy.
W artykule wyjaśniamy, jak sąd ocenia „pomieszkiwanie raz tu, raz tam”, kiedy możliwa jest opieka naprzemienna, jak przygotować plan opieki i jakie wnioski warto złożyć w sprawie rozwodowej.

Przy rozstrzyganiu o dzieciach sąd nie kieruje się tym, kto pierwszy zdecydował się odejść, kto ma nowego partnera ani po której stronie opowiada się dalsza rodzina. Punktem wyjścia jest dobro małoletnich dzieci: ich bezpieczeństwo, stabilność, więzi z każdym z rodziców, dotychczasowy sposób opieki, warunki mieszkaniowe, dostęp do szkoły, lekarzy i zajęć oraz zdolność rodziców do podejmowania wspólnych decyzji.
Zgodnie z art. 58 § 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego sąd w wyroku rozwodowym rozstrzyga o władzy rodzicielskiej nad wspólnym małoletnim dzieckiem, kontaktach rodziców z dzieckiem oraz o kosztach utrzymania i wychowania dziecka. Sąd uwzględnia porozumienie rodziców o sposobie wykonywania władzy rodzicielskiej i kontaktach, jeżeli jest ono zgodne z dobrem dziecka. Rodzeństwo powinno co do zasady wychowywać się wspólnie, chyba że dobro dziecka wymaga innego rozwiązania.
Jeżeli rodzice nie mają porozumienia, sąd sam rozstrzyga, jak po rozwodzie ma wyglądać wykonywanie władzy rodzicielskiej i utrzymywanie kontaktów. Może pozostawić władzę rodzicielską obojgu rodzicom, ale może też powierzyć jej wykonywanie jednemu z nich i ograniczyć władzę drugiego do określonych obowiązków oraz uprawnień, gdy przemawia za tym dobro dziecka.
Masz problem prawny podobny do opisanego w artykule?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
Władza rodzicielska nie oznacza tylko formalnego prawa do decydowania o dziecku. Zgodnie z art. 95 § 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego obejmuje w szczególności obowiązek i prawo rodziców do wykonywania pieczy nad osobą i majątkiem dziecka oraz do wychowania dziecka, z poszanowaniem jego godności i praw.
W praktyce sąd będzie więc sprawdzał nie tylko deklaracje rodziców, ale także fakty: kto dotąd odprowadzał dzieci do szkoły, chodził na zebrania, organizował wizyty lekarskie, pilnował lekcji, zapewniał posiłki, kontakt z rówieśnikami i zajęcia dodatkowe. Jeżeli matka mimo wyprowadzki nadal realnie pierze, gotuje, sprząta, odrabia z dziećmi lekcje i spędza z nimi czas, warto to wykazać dowodami, a nie pozostawiać sprawy jedynie słowu przeciwko słowu.
Dowodami mogą być w szczególności wiadomości z mężem, kalendarz opieki, potwierdzenia wizyt lekarskich, korespondencja ze szkołą, zaświadczenia o miejscu zamieszkania, zdjęcia pokoju dzieci, zeznania osób, które rzeczywiście widzą codzienną opiekę, oraz dokumenty pokazujące odległość mieszkania od szkoły i miejsc ważnych dla dzieci.
Nowy związek rodzica nie pozbawia go prawa do wychowywania dzieci. Sam fakt zdrady albo rozpoczęcia relacji z inną osobą może mieć znaczenie dla oceny winy w rozkładzie pożycia małżeńskiego, ale nie przesądza automatycznie o miejscu zamieszkania dzieci ani o zakresie kontaktów. W sprawach dzieci sąd bada, czy zachowanie rodzica ma realny wpływ na dobro dziecka.
Inaczej sąd może ocenić sytuację, gdy nowy partner jest przedstawiany dzieciom w sposób gwałtowny, angażowany w konflikt, nastawia dzieci przeciwko drugiemu rodzicowi, nadużywa alkoholu, stosuje przemoc albo w inny sposób zagraża spokojowi dzieci. Jeżeli jednak rodzic zachowuje ostrożność, nie wikła dzieci w konflikt dorosłych i stopniowo porządkuje swoją sytuację, sam nowy związek nie powinien być argumentem rozstrzygającym.
W tym kontekście warto odróżnić spór o winę od sporu o dzieci. Zobacz również: wina rozwodowa a opieka.
Pomieszkiwanie na zmianę w domu rodzinnym i w wynajętym mieszkaniu samo w sobie nie oznacza, że rodzic nie nadaje się do opieki. Może jednak stworzyć wrażenie braku jasnego planu, zwłaszcza gdy dzieci nie wiedzą, gdzie będą mieszkać, jak będzie wyglądał tydzień szkolny i kto faktycznie odpowiada za ich codzienną organizację.
Dlatego zamiast trwać w nieokreślonym stanie, warto przygotować konkretną propozycję: gdzie dzieci mają mieć centrum życiowe, w jakie dni będą przebywać u każdego z rodziców, jak będzie wyglądać odbieranie ze szkoły, zajęcia dodatkowe, wakacje, święta, choroby i kontakt telefoniczny. Przy fragmencie dotyczącym mieszkania ważne jest także pokazanie, że wynajęte lokum jest bezpieczne, dostosowane do wieku dzieci i położone w sposób umożliwiający im normalne funkcjonowanie. Zobacz również: sytuacja mieszkaniowa a opieka.
Jeżeli mąż nie zgadza się na zabieranie dzieci do wynajętego mieszkania, nie oznacza to jeszcze, że może jednostronnie decydować o całej opiece. Przy pełnej władzy rodzicielskiej oboje rodzice mają prawo i obowiązek uczestniczyć w wychowaniu dzieci, a w braku porozumienia rozstrzygnięcie należy do sądu.
W pozwie rozwodowym należy jasno wskazać, jakiego rozstrzygnięcia oczekuje rodzic w sprawie dzieci. Można wnosić między innymi o pozostawienie władzy rodzicielskiej obojgu rodzicom, ustalenie miejsca pobytu dzieci przy jednym z rodziców, uregulowanie kontaktów drugiego rodzica, alimenty oraz zabezpieczenie tych kwestii na czas procesu.
Jeżeli rodzic chce modelu naprzemiennego, powinien przedstawić go bardzo konkretnie. Nie wystarczy napisać, że dzieci mają być „po równo”. Trzeba zaproponować harmonogram, wykazać bliskość mieszkań, możliwość współpracy rodziców, stabilny rytm szkolny i brak nadmiernego konfliktu przerzucanego na dzieci. Sąd może zaakceptować model zbliżony do opieki naprzemiennej, jeżeli jest on wykonalny i zgodny z dobrem dzieci.
Jeżeli konflikt jest bardzo silny, rodzice nie potrafią przekazywać sobie informacji o dzieciach, a każda wymiana kończy się awanturą, sąd może uznać, że opieka naprzemienna nie będzie służyła dzieciom. Wtedy częściej ustala jedno główne miejsce pobytu dzieci i szerokie, regularne kontakty drugiego rodzica.
W sprawie rozwodowej trzeba też pamiętać, że sąd rozstrzyga o dzieciach w samym wyroku. Zobacz również: rozstrzygnięcie w wyroku rozwodowym.
Stanowisko męża, że skoro żona zdecydowała się odejść, to dzieci zostają z nim, nie ma samodzielnej mocy prawnej. Rodzic nie może „ukarć” drugiego rodzica ograniczeniem udziału w wychowaniu dzieci tylko dlatego, że doszło do rozstania. Sąd będzie badał, jaki układ jest najlepszy dla dzieci, a nie to, kto czuje się bardziej skrzywdzony w relacji małżeńskiej.
Warto spokojnie i pisemnie proponować konkretne rozwiązania. Wiadomości powinny być rzeczowe, bez obrażania męża i bez angażowania dzieci w konflikt. Dobrze jest proponować godziny odbioru, noclegi, weekendy, wakacje, konsultacje szkolne i zasady kontaktu z drugim rodzicem. Taka korespondencja może później pokazać sądowi, kto dążył do porozumienia, a kto blokował udział drugiego rodzica w życiu dzieci.
Groźby rodziny, że poprze męża, nie decydują o wyniku sprawy. Członkowie rodziny mogą być świadkami, ale sąd oceni ich zeznania z uwzględnieniem relacji rodzinnych, emocji i tego, czy mają bezpośrednią wiedzę o opiece nad dziećmi. Większe znaczenie mają spójne dowody dotyczące codziennego funkcjonowania dzieci niż same deklaracje poparcia dla jednego z rodziców.
Rozstrzygnięcie o władzy rodzicielskiej, miejscu pobytu dzieci i kontaktach nie musi być niezmienne przez całe dzieciństwo. Jeżeli po rozwodzie zmienią się potrzeby dzieci, miejsce zamieszkania rodziców, szkoła, stan zdrowia, możliwości opieki albo sposób wykonywania kontaktów, można wystąpić o zmianę wcześniejszych ustaleń.
Podstawą jest dobro dziecka, a nie sama wygoda rodzica. Trzeba wykazać, że dotychczasowy model przestał działać albo że nowa propozycja lepiej zabezpiecza potrzeby dzieci. Naturalną kontynuacją tematu jest zmiana ustaleń o opiece.
Poniższe przykłady pokazują, jak podobne sytuacje mogą zostać ocenione w praktyce. Każda sprawa zależy jednak od szczegółów: wieku dzieci, więzi z rodzicami, odległości mieszkań, szkoły, dowodów i poziomu konfliktu.
Anna wynajęła mieszkanie blisko szkoły dzieci i przez kilka tygodni mieszkała częściowo tam, a częściowo we wspólnym domu. Mąż twierdził, że taka sytuacja pokazuje brak stabilności. Anna przygotowała jednak konkretny harmonogram tygodnia, zdjęcia pokoju dzieci, potwierdzenia od nauczycieli i wiadomości, z których wynikało, że regularnie zajmuje się lekcjami oraz wizytami lekarskimi. W takiej sytuacji samo czasowe funkcjonowanie w dwóch miejscach nie musi przemawiać przeciwko niej, jeżeli finalny plan opieki jest jasny i służy dzieciom.
Ewa rozpoczęła nowy związek, ale nie przedstawiała partnera dzieciom od razu i nie angażowała go w spory z ojcem. Ojciec powoływał się na zdradę i żądał, aby dzieci mieszkały wyłącznie z nim. Sąd w takiej sprawie będzie odróżniał ocenę małżeństwa od oceny kompetencji rodzicielskich. Jeżeli Ewa prawidłowo opiekuje się dziećmi, a nowy partner nie zagraża ich bezpieczeństwu ani spokojowi, sam fakt nowej relacji nie powinien przesądzać o ograniczeniu jej roli.
Katarzyna chciała opieki naprzemiennej tydzień na tydzień, ale rodzice mieszkali daleko od siebie, dzieci musiałyby zmieniać trasę do szkoły, a rodzice nie potrafili spokojnie uzgodnić nawet odbioru z zajęć. W takim układzie sąd może uznać, że lepsze będzie jedno główne miejsce pobytu dzieci i szerokie, regularne kontakty drugiego rodzica. Gdyby rodzice z czasem poprawili komunikację i zamieszkali bliżej siebie, mogliby ponownie wystąpić o zmianę ustaleń.
Sam nowy partner nie przesądza o miejscu zamieszkania dzieci. Znaczenie miałoby dopiero to, czy jego obecność realnie szkodzi dzieciom, naraża je na konflikt, przemoc, uzależnienia, manipulację albo destabilizację.
Wyprowadzka nie jest automatycznie oceniana negatywnie. Problem może powstać wtedy, gdy rodzic nie ma planu opieki, nie zapewnia dzieciom warunków do nocowania albo przestaje uczestniczyć w ich codziennym życiu.
Nie. Jeżeli rodzice nie dojdą do porozumienia, o miejscu pobytu dzieci, kontaktach i wykonywaniu władzy rodzicielskiej rozstrzyga sąd, kierując się dobrem dzieci.
Sprzeciw drugiego rodzica nie zawsze kończy sprawę, ale sąd musi ocenić, czy taki model jest wykonalny i dobry dla dzieci. Ważne są bliskość mieszkań, wiek dzieci, rytm szkolny, komunikacja rodziców i brak przerzucania konfliktu na dzieci.
Warto dokumentować odmowy i składać rzeczowe propozycje terminów. W sprawie rozwodowej można złożyć wniosek o zabezpieczenie kontaktów albo miejsca pobytu dzieci na czas trwania procesu.
W opisanej sytuacji najważniejsze jest szybkie uporządkowanie planu opieki nad dziećmi. Nowy partner i decyzja o rozstaniu nie odbierają matce prawa do udziału w wychowaniu, ale brak jasnych ustaleń może zostać wykorzystany w sporze. Dlatego warto przygotować konkretny harmonogram, zadbać o warunki mieszkaniowe, dokumentować codzienną opiekę i unikać eskalowania konfliktu przy dzieciach.
Jeżeli porozumienie z mężem jest niemożliwe, nie należy pozostawiać sprawy wyłącznie jego decyzjom. W pozwie rozwodowym lub w toku postępowania można wnosić o rozstrzygnięcie kwestii dzieci oraz o zabezpieczenie na czas procesu.
Potrzebujesz pomocy w swojej sprawie?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›
Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
Zapytaj prawnika - porady prawne online
Opracowanie redakcyjne na podstawie porady prawnej. Ekspert merytoryczny: Katarzyna Bereda
Adwokat, absolwentka Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Szczecińskiego – pracę magisterską napisała z prawa pracy. Podczas studiów odbyła liczne praktyki, zarówno w sądach, jak i w kancelariach adwokackich. Aplikację adwokacką rozpoczęła w 2015 roku. W marcu 2018 roku...
>> więcej informacjiZapytaj prawnika