Kategoria: Alimenty

Wysoki poziom życia byłej żony o płacenie alimentów na nią

Marek Gola • Opublikowane: 2014-10-16

Mam orzeczenie o rozwodzie bez orzekania o winie stron.Ustanowiono alimenty na byłą żonę w wysokości 1700 zł. Obecnie jednak muszę zrobić remont domu (dach przecieka), a poza tym mam problemy ze zdrowiem, przez co nie jestem w stanie zwiększyć dochodów. Dowiedziałem się, że była żona rozwiązała umowę o pracę, mieszka z konkubentem, który zarabia ok. 20 tys. zł miesięcznie. Mają więc wysoki standard życia. Czy mogę starać się o obniżenie lub wycofanie alimentów na byłą żonę? Jak to uzasadnić?

Z treści Pana pytania wynika, iż został między Panem a byłą małżonką orzeczony rozwód bez orzekania o winie. W wyroku rozwodowym ustalono alimenty na rzecz małżonki w wysokości 1700 zł. W chwili obecnej zmuszony jest Pan wykonać remont nieruchomości, w której Pan mieszka. Najistotniejsze są jednak Pana problemy ze zdrowiem, czego skutkiem nie może Pan zwiększyć swoich dochodów.

Istotna z punktu widzenia Pana interesu jest treść art. 60 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, zgodnie z którym:

Art. 60. § 1. Małżonek rozwiedziony, który nie został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia i który znajduje się w niedostatku, może żądać od drugiego małżonka rozwiedzionego dostarczania środków utrzymania w zakresie odpowiadającym usprawiedliwionym potrzebom uprawnionego oraz możliwościom zarobkowym i majątkowym zobowiązanego.

§ 2. Jeżeli jeden z małżonków został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia, a rozwód pociąga za sobą istotne pogorszenie sytuacji materialnej małżonka niewinnego, sąd na żądanie małżonka niewinnego może orzec, że małżonek wyłącznie winny obowiązany jest przyczyniać się w odpowiednim zakresie do zaspokajania usprawiedliwionych potrzeb małżonka niewinnego, chociażby ten nie znajdował się w niedostatku.

§ 3. Obowiązek dostarczania środków utrzymania małżonkowi rozwiedzionemu wygasa w razie zawarcia przez tego małżonka nowego małżeństwa. Jednakże gdy zobowiązanym jest małżonek rozwiedziony, który nie został uznany za winnego rozkładu pożycia, obowiązek ten wygasa także z upływem pięciu lat od orzeczenia rozwodu, chyba że ze względu na wyjątkowe okoliczności sąd, na żądanie uprawnionego, przedłuży wymieniony termin pięcioletni”.

W treści pytania nie wskazuje Pan, kiedy orzeczono rozwód. Informacja ta ma istotne znaczenie z punktu widzenia § 3 art. 60 Kodeksu, zgodnie z którym obowiązek dostarczania środków utrzymania małżonkowi rozwiedzionemu wygasa w razie zawarcia przez tego małżonka nowego małżeństwa. Jednakże gdy zobowiązanym jest małżonek rozwiedziony, który nie został uznany za winnego rozkładu pożycia, obowiązek ten wygasa także z upływem pięciu lat od orzeczenia rozwodu, chyba że ze względu na wyjątkowe okoliczności sąd, na żądanie uprawnionego, przedłuży wymieniony termin pięcioletni.

Innymi słowy Pana obowiązek alimentacyjny wygaśnie z upływem 5 lat od orzeczenia rozwodu. Nadto wskazać należy, że w opisanym przez Pana stanie faktycznym nie może być mowy o szczególnych okolicznościach, które miałyby wpłynąć na przedłużenie 5-letniego okresu. Wskazuje Pan bowiem, iż była małżonka pozostaje w konkubinacie z mężczyzną którego miesięczny dochód kształtuje się w okolicy 20 tys. zł. Co prawda wskazać należy na pogląd wyrażony przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 10 lipca 1998 r., sygn. akt I CKN 788/97, zgodnie z którym „pozostawanie w konkubinacie przez uprawnionego do alimentacji rozwiedzionego małżonka nie jest ustawową przesłanką wygaśnięcia wobec niego obowiązku alimentacyjnego drugiego z rozwiedzionych małżonków”; w mojej ocenie jednak nie bez znaczenia jest kwestia rozwiązania stosunku pracy za porozumieniem stron, a także dochody uzyskiwane przez konkubenta, które nie należą „do przeciętnych”, lecz do „bardzo wysokich”.

Nadto wskazać należy na możliwość wystąpienia z powództwem o obniżenie alimentów. Nie można „zawiesić” świadczenia alimentacyjnego, w sytuacji kiedy sytuacja materialna uprawnionego się nie zmieniła.

Przesłanką zwykłego obowiązku alimentacyjnego jest stan niedostatku małżonka uprawnionego. „Stan niedostatku nie musi istnieć w chwili orzeczenia rozwodu, według bowiem przeważającego poglądu żądanie świadczeń alimentacyjnych jest uzasadnione także wtedy, gdy uprawniony do alimentów małżonek znalazł się w niedostatku dopiero po upływie pewnego czasu od orzeczenia rozwodu” (por. A. Szpunar: Obowiązek alimentacyjny między małżonkami po rozwodzie, SC 1981, t. XXXI, s. 127).

Według art. 60 § 1 rozwiedziony małżonek obowiązany jest dostarczyć drugiemu rozwiedzionemu małżonkowi środków utrzymania w zakresie odpowiadającym „usprawiedliwionym potrzebom uprawnionego oraz możliwościom zarobkowym i majątkowym zobowiązanego”.

W mojej ocenie w chwili obecnej należy wnieść pozew o obniżenie wysokości świadczenia alimentacyjnego na rzecz Pana byłej małżonki, wskazując, iż skoro była małżonka rozwiązała umowę o pracę, nie znajduje się w niedostatku, a nadto wskazując na zmniejszenie Pana możliwości zarobkowych i majątkowych.

Według J. Gwiazdomorskiego (System…, s. 1015) „w niedostatku znajduje się osoba, która nie jest w stanie uzyskiwać środków swego utrzymania, tzn. środków zaspokajania swoich potrzeb samodzielnie czy własnymi siłami”. Zaspokajanie w ramach obowiązku alimentacyjnego potrzeb krewnych, zstępnych i wstępnych nie doznaje ograniczeń, w szczególności takich, które ze względu na stopień uciążliwości materialnej chroniłyby zobowiązanego od świadczeń. Przeciwnie, zmuszony jest on znieść tę uciążliwość nawet kosztem obniżenia stopy życiowej, zaniechania inwestycji, kosztownych podróży itp. W literaturze prezentowany jest słuszny pogląd, w myśl którego wysokość obciążenia alimentacyjnego powinna być określona na takim poziomie, aby nie prowadziła do niedostatku samego obciążonego (tak J. Pietrzykowski, Kodeks rodzinny i opiekuńczy z komentarzem, s. 636 oraz powołani tam autorzy: S. Szer i J. Winiarz). 

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>



Szukamy ambitnego prawnika » Zadaj pytanie »