Kategoria: Inne

Wymeldowanie byłego męża i korespondencja do niego

Tomasz Krupiński • Opublikowane: 2018-08-17

Złożyłam wniosek o wymeldowanie administracyjne byłego męża, który jest współwłaścicielem mieszkania. Kiedy otrzymał zawiadomienie o tym fakcie, żeby tego nie przedłużać wymeldował się sam. Czy mogę wymienić zamki i co robić z korespondencją przychodzącą do niego?

Należy stwierdzić, że na skutek orzeczenia rozwodu dotychczasowy wspólny majątek małżonków stał się przedmiotem współwłasności w częściach ułamkowych i mają do niego odpowiednie zastosowanie przepisy o dziale spadku (art. 1035–1036 Kodeksu cywilnego, w skrócie K.c.). Ponieważ również te przepisy nie normują całościowo wszystkich spraw związanych z działem spadku, one z kolei odsyłają do przepisów o współwłasności (art. 197–221 K.c.).

Tak więc w chwili obecnej majątek wspólny, który wcześniej był przedmiotem współwłasności łącznej między małżonkami, jest aktualnie przedmiotem współwłasności ułamkowej, do której zastosowanie znajdą przepisy o współwłasności zawarte w Kodeksie cywilnym.

Zgodnie z art. 206 K.c. „każdy ze współwłaścicieli jest uprawniony do współposiadania rzeczy wspólnej oraz do korzystania z niej w takim zakresie, jaki daje się pogodzić ze współposiadaniem i korzystaniem z rzeczy przez pozostałych współwłaściciel”i.

Jak wynika z powyższego przepisu, każdy ze współwłaścicieli ma uprawnienie do bezpośredniego korzystania z rzeczy wspólnej. Może posiadać całą rzecz i korzystać z całej rzeczy. Równolegle jednak identyczne uprawnienia przysługują pozostałym współwłaścicielom. W tym układzie uprawnienie każdego ze współwłaścicieli wiąże się z jego obowiązkiem poszanowania analogicznych uprawnień pozostałych współwłaścicieli.

Powyższy przepis jednoznacznie wskazuje, że każdemu ze współwłaścicieli przysługuje „uprawnienie” do współposiadania i korzystania z rzeczy wspólnej. Jest on ograniczony jedynie poprzez identyczne uprawnienia pozostałych współwłaścicieli. Ustawodawca nakazuje tu bowiem „pogodzić” wzajemne uprawnienia (i obowiązki) wszystkich współwłaścicieli.

Oczywiście współwłaściciele mogą w drodze umowy między sobą ustalić własny model dotyczący współposiadania i korzystania z rzeczy wspólnej. Zresztą umowne uzgadnianie sposobu korzystania z rzeczy wspólnej jest najbardziej pożądane, usuwa bowiem łagodnie źródła ewentualnych konfliktów. Zakładam, że w przedmiotowej sprawie brak jest umowy zawartej przez Państwo, co oznacza konieczność stosowania zwykłych reguł ustawowych, czyli art. 206 K.c.

Generalnie więc samowolne zachowanie Pani polegające na uniemożliwianiu korzystania przez Pani byłego męża z mieszkania jest działaniem bezprawnym, przed którym Pani były mąż może się bronić. Niewątpliwie takim środkiem obrony jest roszczenie o dopuszczenie do współposiadania, które realizuje się w drodze procesu sądowego.

Potwierdza to postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 08 stycznia 2002 r. (sygn. akt I CZ 189/01), zgodnie z którym powódka dochodziła dopuszczenia do współposiadania przez nakazanie wydania kluczy do drzwi wejściowych i umożliwienia korzystania z przedpokoju, odwołując się do prawa współwłasności obejmującego części wspólne budynku. Tego rodzaju roszczenie, oparte na art. 206 K.c., dotyczy praw majątkowych stron, co wynika z jego przedmiotu.

Zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia 09.07.2003 r. (sygn. akt IV CKN 325/01) „jeżeli jeden ze współwłaścicieli narusza wynikające ze stosunku współwłasności uprawnienia drugiego właściciela do korzystania z rzeczy wspólnej, to współwłaścicielowi, którego prawo zostało dotknięte, przysługuje – w zależności od rodzaju naruszenia – roszczenie o dopuszczenie do współposiadania lub o przywrócenie stanu zgodnego z prawem i o zaniechanie naruszeń”.

Pani jednak mąż dobrowolnie wymeldował się z mieszkania, zabrał swoje rzeczy i zamieszkuje w innym miejscu. Może to znaczyć, że zrezygnował z zamieszkiwania w przedmiotowym lokalu, aż do czasu ewentualnego podziału majątku. To jest argumentacja, którą Pani może podnieść przy ewentualnej sprawie sądowej. Ponadto, może Pani stwierdzić, że sam Pani były mąż zrezygnował z chęci korzystania z mieszkania, nie płaci za nie, a Pani nigdy nie robiła mu w tym wypadku przeszkód. Sama wymiana zamków na nowe, miała zapewnić Pani jedynie bezpieczeństwo (można wskazać, że stare zamki były już zużyte).

Generalnie więc, tylko wtedy gdy doszło do wymiany zamków i uniemożliwienia Pani byłemu mężowi korzystania z mieszkania, przysługuje mu wobec Pani roszczenie o dopuszczenie do współposiadania (korzystania) z mieszkania, (roszczenie o ochronę posiadania moim zdaniem nie wystąpi, bowiem Pani mąż dobrowolnie opuścił mieszkanie i nie jest już w jego faktycznym posiadaniu).

W licznych orzeczeniach Sąd Najwyższy podkreślał, że każdemu współwłaścicielowi przysługuje uprawnienie do współposiadania rzeczy wspólnej jako całości, nie zaś tylko takiej części, która odpowiada wielkości jego udziału (np. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 25.10.1973 r., sygn. akt III CRN 247/73, uzasadnienie uchwały Sądu Najwyższego z dnia 19.07.1983 r., sygn. akt III CZP 32/83, uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27.04. 2001 r., sygn. akt III CKN 21/99, oraz uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 07.02.2003 r., sygn. akt III CKN 1386/00). Najobszerniej Sąd Najwyższy wypowiedział się w tej kwestii w uzasadnieniu wyroku z dnia 25.10.1973 r., sygn. akt III CRN 247/73, stwierdzając, że „jednym z uprawnień wynikających ze współwłasności jest prawo do bezpośredniego korzystania z rzeczy wspólnej, a jego charakterystyczną cechą jest to, że współwłaścicielowi nie przysługuje prawo do określonej części rzeczy wspólnej, np. do jednego z lokali we wspólnym domu, lecz prawo do posiadania całej rzeczy. Ponieważ zaś każdemu współwłaścicielowi przysługuje takie samo uprawnienie, wobec tego każde z tych uprawnień doznaje ograniczenia w sposobie jego wykonywania przez takie same uprawnienia pozostałych współwłaścicieli. Prowadzi to do tego, że współwłaściciele mogą współposiadać rzecz wspólną i korzystać z niej w takim tylko zakresie, jaki daje się pogodzić ze współposiadaniem i korzystaniem z rzeczy przez pozostałych współwłaścicieli”.

Musi Pani być świadoma, że jeżeli Pani mąż chce korzystać z mieszkania (wyraźnie o tym oświadczy), a Pani mu tego nie umożliwi, to przysługuje jemu roszczenie o wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z lokalu. W uchwale z dnia 13 marca 2008 r., sygn. akt III CZP 3/08, Sąd Najwyższy stwierdził, iż „współwłaściciel może domagać się od pozostałych współwłaścicieli, korzystających z rzeczy wspólnej z naruszeniem art. 206 k.c. w sposób wykluczający jego współposiadanie, wynagrodzenia za korzystanie z tej rzeczy”.

Jeśli chodzi o wydanie rzeczy należących do majątku osobistego Pani byłego męża, to służy temu roszczenie windykacyjne. Zgodnie z art. 222 § 1 K.c. „właściciel może żądać od osoby, która włada faktycznie jego rzeczą, ażeby rzecz została mu wydana, chyba że osobie tej, przysługuje skuteczne względem właściciela uprawnienie do władania rzeczą”.

Istotą roszczenia windykacyjnego jest żądanie wydania rzeczy. Moim zdaniem na tym etapie może Pani swobodnie wymienić zamki w drzwiach i dopiero wydać klucze mężowi wtedy, kiedy wyraźnie się będzie tego domagał.

Jeśli chodzi o korespondencję, może Pani ją odbierać, ale nie może Pani jej otwierać (jest to bowiem m.in. naruszenie chronionych dóbr osobistych). Korespondencję można przesłać byłemu mężowi lub poinformować, że jest dostępna w skrzynce pocztowej.

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>



Szukamy ambitnego prawnika » Zadaj pytanie »