Kategoria: Alimenty

Umowa alimentacyjna między zobowiązanym a przedstawicielem ustawowym uprawnionego dziecka

Autor: Izabela Nowacka-Marzeion • Opublikowane: 2015-04-10

W związku z kontrolą z urzędu skarbowego mamy problem z udokumentowaniem obowiązku alimentacyjnego wobec pełnoletniego syna z orzeczonym stopniem niepełnosprawności i z zasiłkiem pielęgnacyjnym. Czy wystarczy tylko zdeklarowanie się na piśmie o pomocy w opłacaniu czynszu, prądu, gazu, wyżywienia, praniu odzieży, pomocy w poszukiwaniu pracy, pomocy w chorobie (co czynimy od lat)? A może to ma być podpisane przez notariusza? 

Najlepiej udowodnić istnienie zobowiązania wyrokiem, ale na to jest, jak sądzą, za późno. Oświadczenie pisemne stanowi jedynie dokument prywatny i może zostać różnie potraktowane w trakcie postępowania.

Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? kliknij tutaj >>

Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? kliknij tutaj >>

Proponuję Pani spisać umowę alimentacyjną pomiędzy zobowiązanym a przedstawicielem ustawowym uprawnionego dziecka. Taka umowa może określać alimenty wstecz.

Zasada swobody umów należy do fundamentalnych zasad prawa zobowiązań. Przed nowelizacją Kodeksu cywilnego dokonaną ustawą z dnia 28 lipca 1990 r. (Dz. U. Nr 55 poz. 321) zasada swobody umów wyprowadzana była w drodze argumentu a contrario z przepisów art. 58 i innych Kodeksu cywilnego. Niekiedy podnoszono (Z. Radwański), że zasadę tę wyprowadzić można w szczególności z art. 56 K.c. po pewnej rekonstrukcji tego artykułu. Mianowicie można przyjąć (w myśl art. 56 K.c.), że każda czynność prawna wywołuje skutki w niej wyrażone, a także wynikające z ustawy, zasad współżycia społecznego i z ustalonych zwyczajów.

W zakres swobody umów wchodzi także możliwość zmiany stosunku zobowiązaniowego i jego likwidacji w drodze porozumienia stron [por. bliżej K. Kruczalak „Rozwiązanie umownego stosunku zobowiązaniowego na mocy wzajemnego porozumienia stron w prawie cywilnym”, Palestra 1975 r. Nr 9, s. 69-78]. Koncepcja ta znajduje swoje uzasadnienie przy zastosowaniu następującej argumentacji: skoro, w myśl zasady wolności umów, podmioty zawierające umowę mogą swobodnie (choć zawsze w pewnych granicach, o czym będzie mowa niżej) zawrzeć umowę z kim chcą, jakiej treści i w jakiej formie, to – rzecz oczywista – mogą również zawiązany i ukształtowany przez siebie stosunek zobowiązaniowy zlikwidować (znieść) przez rozwiązanie umowy. Aksjomatem tak rozumianej zatem wolności umów byłaby formuła, że wszystko, co nie jest zabronione, jest stronom dozwolone.

W aktualnym stanie prawnym zasadę swobody umów expressis verbis reguluje art. 353[1] K.c. W myśl tego przepisu strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego.

Pierwsze z wymienionych w art. 353[1] K.c. ograniczeń swobody umów związane jest z właściwością (naturą) stosunku zobowiązaniowego. Ograniczenie to stanowi novum legislacyjne, albowiem w przepisach Kodeksu zobowiązań (jego odpowiednik art. 55 K.z.) nie przewidziano tego typu ograniczenia. Z tego względu, jak dotychczas, doktryna oraz orzecznictwo nie wyjaśniły w pełni znaczenia tego ograniczenia.

Zawieranie ugody przed wszczęciem właściwego procesu przewidziane jest w art. 184-186 Kodeksu postępowania cywilnego (K.p.c.). Wynika z nich, że sprawy cywilne, których charakter na to zezwala, mogą być uregulowane drogą ugody zawartej przed wniesieniem pozwu. Sąd uzna ugodę za niedopuszczalną, jeżeli jej treść jest niezgodna z prawem lub zasadami współżycia społecznego albo zmierza do obejścia prawa.

Urząd Skarbowy może oczywiście uznać za fikcyjną taką umowę, ale zawsze można zaskarżać takie stanowisko.

Taka umowa alimentacyjna może być notarialna bądź odręczna. Nie ma to znaczenia. Obie są tak samo ważne pod względem prawnym. Nadto obowiązek alimentacyjny wynika z ustawy. Umowa zabezpiecza go i w pewnym sensie potwierdza, ale jeśli chodzi o US proszę podeprzeć się tym, że gdyby potrzeby dziecka nie były zaspokajane – to przedstawiciel ustawowy wystąpiłby o alimenty do sądu. Nie ma takiej potrzeby, bo płacone są dobrowolnie, na podstawie umowy ustanej czy pisemnej.

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>



Szukamy ambitnego prawnika » Zadaj pytanie »