Kategoria: Alimenty

Uchylenie lub obniżenie alimentów po rezygnacji syna ze studiów

Marek Gola • Opublikowane: 2018-03-16

Jestem zobowiązany do płacenia na rzecz syna alimentów w kwocie 1000 zł. Kwota została ustalona z pomocą mediatora i wynikała z faktu, że syn podjął studia. Z treści naszego porozumienia wynikało, że syn był zobowiązany do informowania mnie o postępach w nauce. Jak się okazało, syn zrezygnował ze studiów, ale na obniżenie alimentów do 500 zł nie wyraża zgody. Nie wykazuje także woli podjęcia zatrudnienia. Zastanawiam się nad skierowaniem sprawy do sądu, co mi Państwo radzą? Czy mam szanse na uchylenie alimentów lub ich obniżenie?

Podstawę prawną opinii stanowią przepisy Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (K.r.o.).

Istotny z punktu widzenia Pana interesu jest przepis art. 133 K.r.o. Zgodnie z jego treścią:

„Art. 133. § 1. Rodzice obowiązani są do świadczeń alimentacyjnych względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie, chyba że dochody z majątku dziecka wystarczają na pokrycie kosztów jego utrzymania i wychowania.

§ 2. Poza powyższym wypadkiem uprawniony do świadczeń alimentacyjnych jest tylko ten, kto znajduje się w niedostatku.

§ 3. Rodzice mogą uchylić się od świadczeń alimentacyjnych względem dziecka pełnoletniego, jeżeli są one połączone z nadmiernym dla nich uszczerbkiem lub jeżeli dziecko nie dokłada starań w celu uzyskania możności samodzielnego utrzymania się.”

Zakres świadczeń alimentacyjnych zależy od usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego oraz od zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego.

Sąd Najwyższy w tezie IV uchwały z dnia 16 grudnia 1987 r. w sprawach alimentacyjnych, przyjął, że: „Przez usprawiedliwione potrzeby uprawnionego rozumieć należy potrzeby, których zaspokojenie zapewni mu – odpowiedni do jego wieku i uzdolnień – prawidłowy rozwój fizyczny i duchowy. Możliwości zarobkowe i majątkowe zobowiązanego określają zarobki i dochody, jakie uzyskiwałby przy pełnym wykorzystaniu swych sił fizycznych i zdolności umysłowych, nie zaś rzeczywiste zarobki i dochody. Dzieci mają prawo do równej z rodzicami stopy życiowej, niezależnie od tego, czy żyją z nimi wspólnie, czy też oddzielnie”.

Zasad równej stopy życiowej rodziców i dzieci nie ma jednak charakteru bezwzględnego. Wskazać oczywiście należy na głos doktryny, zgodnie z którym „z definicji obowiązku alimentacyjnego rodziców względem dziecka (utrzymanie i wychowanie) wynika, że obowiązek ten ustaje dopiero wówczas, gdy dziecko osiągnie samodzielność życiową, co z reguły łączy się z możliwością podjęcia pracy zarobkowej. Możliwość podjęcia pracy zarobkowej nie może być jednak rozważana w oderwaniu od osobistej i życiowej sytuacji uprawnionego. Jeżeli mianowicie kontynuuje on naukę, uczy się zawodu, uczęszcza na kurs doskonalenia zawodowego, to za usprawiedliwione uznać należy dalsze alimentowanie go”*.

Wskazać należy jednak, iż każda sprawa jest rozpatrywana w sposób odrębny, albowiem każda ma inny stan faktyczny, który w konkretnych okolicznościach będzie przemawiał właśnie za uchyleniem obowiązku alimentacyjnego lub za obniżenie alimentów.

Istotny w tej sprawie jest fakt, iż dziecko nie dochowuje należytej staranności do usamodzielnienia się. Nie może być bowiem tak, że syn nie podejmuje żadnych prób samodzielnego utrzymania, a wręcz przeciwnie – robi wszystko, by jak najdłużej być na utrzymaniu rodziców, a w szczególności ojca. W mojej ocenie brak należytej staranności syna w uzyskaniu zawodu, usamodzielnieniu się nie pozbawia go w całości szans na uzyskanie świadczenia alimentacyjnego od ojca, ale wpływa na wysokość takiego świadczenia.

Jak wynika z opisu, wysokość alimentów otrzymywanych przez syna miała ogromny wpływ na jego losy. Im wyższe alimenty, tym mniej zapału i ambicji w dążeniu do usamodzielnienia się.

Jak wyjaśnił Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 14 listopada 1997 r., III CKN 257/97 (OSNC 1998, nr 4, poz. 70): „Przy orzekaniu o obowiązku alimentacyjnym rodziców wobec dzieci, które osiągnęły pełnoletność, brać należy także pod uwagę, czy wykazują one chęć dalszej nauki oraz czy ich osobiste zdolności i cechy charakteru pozwalają na rzeczywiste kontynuowanie przez nie nauki”.

W mojej ocenie za wcześnie jest na powództwo o uchylenie obowiązku alimentacyjnego, ale alimenty w kwocie 1000 zł to stanowczo za dużo. Gdyby syn wykazywał dobrą wolę, uczył się pilnie, podejmował dodatkowe kursy, wówczas można by było pochylić się na kwotą 1000 zł czy aby na pewno nie znajduje ona uzasadnienia. Jak pokazuje przedstawiony przez Pana stan faktyczny, wysokość alimentów ma znaczący wpływ na styl życia syna, a to z kolei również, mimo dotychczasowej niechęci, winno być brane pod uwagę przez sąd. Osobiście uważam, że sąd może obniżyć alimenty do kwoty 300 zł, albowiem syn ma możliwość podjąć zatrudnienie. Nie robi bowiem nic.

* Sychowicz Marek, Ciepła Helena, Kalus Stanisława, Czech Bronisław, Domińczyk Tadeusz, Piasecki Kazimierz (red.), Kodeks rodzinny i opiekuńczy. Komentarz, Warszawa 2006, Wydawnictwo Prawnicze LexisNexis (wydanie III) ss. 960

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>


Podobne materiały

Żądanie zaświadczenia o kontynuowaniu nauki a alimenty

Syn w tym roku skończył technikum. Ponoć chce iść a studia. Płacę alimenty na jego utrzymanie. Zażądałam zaświadczenia o kontynuowaniu nauki, ale nie chce mi go dać. Czy mogę już przestać płacić alimenty?

Alimenty płacone do ręki

Mam pytanie w sprawie płacenia alimentów na dziecko. Alimenty płacę do ręki byłej partnerce i piszę ręczne potwierdzenie na kartce z wyszczególnieniem wszystkich danych osobowych moich, byłej partnerki i dziecka oraz za jaki miesiąc płacę. Matka dziecka podpisuje się imieniem i nazwiskiem, że otrzymała pieniądze. Czy w razie rozprawy sądowej takie potwierdzenie jest równie wiarygodne jak przelew bankowy lub przekaz pocztowy?

Komu płacić alimenty - matce czy synowi?

Mam przysądzone alimenty na syna płatne na konto matki. Syn w zeszłym miesiącu ukończył 18 lat. Komu płacić alimenty – matce czy synowi? Dodam, że syn mieszka z matką.

Czy muszę płacić alimenty na dorosłego syna?

Mój syn jest już pełnoletni, dwa lata temu ukończył szkołę i podjął pracę. Od roku mieszka ze swoją partnerką. Syn jest zdrowy i samodzielny, ale uważa, że muszę w dalszym ciągu płacić mu alimenty. Do tej pory płaciłem na jego rzecz 700 zł. Czy muszę jeszcze łożyć na mojego dorosłego syna?

Dobrowolnie zrzeczenie się alimentów przez dorosłe dziecko

Otrzymuję alimenty z emerytury ojca, jestem już pełnoletni, pracuję i dobrowolnie chcę się zrzec tych alimentów. Czy ojciec musi złożyć pozew do sądu, czy jest jakiś inny sposób?

Złe wyniki w nauce a uchylenie alimentów na pełnoletnie dziecko

Mam zasadzone alimenty na dwoje dzieci z pierwszego małżeństwa (po 700 zł na każde z nich). Najstarszy syn jest pełnoletni, ma 21 lat. W ubiegłym roku został skreślony z listy uczniów i nie został dopuszczony do dalszej nauki (złe wyniki w nauce i niska frekwencja). Syn łącznie powtarzał klasę trzykrotnie (oczywiście nie tę samą klasę). W tej chwili nie pracuje, ale podjął naukę zaocznie w szkole zawodowej (nieodpłatnej). Czy w mojej sytuacji jest szansa na zniesienie alimentów?

Dziecko mieszka ze mną a nie z matką - uchylenie alimentów z datą wsteczną

Rozwiodłem się z żoną. Z małżeństwa pochodzi nasz małoletni syn, który do końca gimnazjum mieszkał z nią, a ja płaciłem na niego alimenty. Od 2,5 roku syn mieszka ze mną. Od czasu zamieszkania syna u mnie nie uiszczałem jego matce alimentów. Obecnie była żona wystąpiła o zapłatę alimentów za ostatnie 2,5 roku. Czy muszę za zaległy okres jej zapłacić? Skoro syn mieszka ze mną, czy ona nie powinna łożyć na jego utrzymanie?


Szukamy ambitnego prawnika » Zadaj pytanie »