Skomplikowany podział majątku

Tomasz Krupiński • Opublikowane: 2015-07-08

Pół roku po ślubie podpisaliśmy z mężem u notariusza rozdzielność majątkową. Mąż przed zawarciem związku małżeńskiego posiadał we współudziale ze swoją matką (po 1/2) działkę z domem w stanie surowym otwartym. Rok po ślubie mąż przepisał mi 1/3 ze swojej części nieruchomości. Ja jeszcze przed ślubem sprzedałam mieszkanie, z którego pieniądze (ok. 200 tys. zł) do podpisania rozdzielności stopniowo inwestowałam w dom. Przez cały okres małżeństwa, tj. 4 lata utrzymywałam męża i inwestowałam w dom. Ani ja, ani on nie mamy faktur na to, ile każde z nas przeznaczyło pieniędzy na budowę i wykończenie domu. Jedyne co posiadam, to umowę pożyczki z pracy na cele budowlane, wziętą już po podpisaniu rozdzielności. Nie układa się nam od pewnego czasu, dlatego chciałabym wiedzieć, jak wyglądałby w naszej sytuacji podział majątku.

Przedstawiona sytuacja od strony prawnej jest niezwykle skomplikowana. W sprawie występuje kilka mas majątkowych, które wzajemnie się przeplatają. Państwa sytuacja majątkowa zdeterminowana jest poszczególnymi czasookresami.

Okres od chwili zawarcia małżeństwa do podpisania umowy o rozdzielności majątkowej stanowi okres wspólności ustawowej. Zgodnie bowiem z treścią art. 31:

„§ 1. Z chwilą zawarcia małżeństwa powstaje między małżonkami z mocy ustawy wspólność majątkowa (wspólność ustawowa) obejmująca przedmioty majątkowe nabyte w czasie jej trwania przez oboje małżonków lub przez jednego z nich (majątek wspólny). Przedmioty majątkowe nieobjęte wspólnością ustawową należą do majątku osobistego każdego z małżonków.

§ 2. Do majątku wspólnego należą w szczególności:

1) pobrane wynagrodzenie za pracę i dochody z innej działalności zarobkowej każdego z małżonków;

2) dochody z majątku wspólnego, jak również z majątku osobistego każdego z małżonków;

3) środki zgromadzone na rachunku otwartego lub pracowniczego funduszu emerytalnego każdego z małżonków;

4) kwoty składek zewidencjonowanych na subkoncie, o którym mowa w art. 40a ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2009 r. Nr 205, poz. 1585, z późn. zm.)”.

Wspólność ustawowa jest wspólnością majątkową obejmującą przedmioty majątkowe nabyte w czasie jej trwania przez oboje małżonków lub przez jedno z nich (majątek wspólny).

Wspólność ustawowa, jako ściśle związana ze stosunkiem prawnym o charakterze osobistym zachodzącym między małżonkami (małżeństwem), jest współwłasnością łączną (art. 196 § 1 k.c.). Jej charakterystycznymi, istotnymi cechami, różniącymi ją od współwłasności w częściach ułamkowych, jest to, że: 1) jest to wspólność bezudziałowa, 2) w czasie jej trwania małżonkowie nie mogą rozporządzać swoimi prawami do majątku wspólnego i nie mogą wyzbyć się ich na rzecz osób trzecich, a co więcej, stosownie do art. 35, żadne z małżonków nie może rozporządzić ani nawet zobowiązać się do rozporządzenia udziałem, który w razie ustania wspólności przypadnie mu w majątku wspólnym lub w poszczególnych przedmiotach należących do tego majątku, ani żądać podziału majątku wspólnego. Poza tym, w odróżnieniu od współwłasności w częściach ułamkowych, która jest prawem własności kilku osób do jednej rzeczy, wspólność ustawowa jest wspólnością masy majątkowej mieszczącej się w pojęciu mienia określonego w art. 44 k.c., mogącej obejmować wiele różnych praw majątkowych (własność, użytkowanie wieczyste, ograniczone prawa rzeczowe, prawa obligacyjne).

Przedmioty majątkowe nieobjęte wspólnością ustawową, tj. przedmioty, które każde z małżonków nabyło przed jej powstaniem (art. 33 pkt 1), oraz te, które nabyło wprawdzie w czasie trwania wspólności, ale ze szczególnych źródeł (art. 33 pkt 2-10, z modyfikacją wynikającą z art. 34), należą wyłącznie do tego z małżonków. Ten majątek każdego z małżonków Kodeks rodzinny i opiekuńczy przed nowelizacją dokonaną ustawą z 17 czerwca 2004 r. nazywał majątkiem odrębnym, a obecnie nazywa majątkiem osobistym. Ilekroć w odrębnych przepisach jest mowa o majątku odrębnym jednego z małżonków, obecnie rozumie się przez to jego majątek osobisty (art. 4 ustawy z 17 czerwca 2004 r.).

Państwa majątek wspólny obejmuje więc okres 6 miesięcy od dnia zawarcia małżeństwa do podpisania umowy o rozdzielności majątkowej. W skład majątku wspólnego wchodzą więc przedmioty nabyte w trakcie trwania wspólności majątkowej małżeńskiej. Może Pani także rozliczyć nakłady z majątku osobistego na majątek wspólny.

Okres poza wspólnością majątkową to okres rozliczeń między majątkami osobistymi. Do tych rozliczeń stosuje się przepisy ogólne dotyczące rozliczeń między współwłaścicielami. Przedmiotowe regulacje to:

„Art. 207. Pożytki i inne przychody z rzeczy wspólnej przypadają współwłaścicielom w stosunku do wielkości udziałów; w takim samym stosunku współwłaściciele ponoszą wydatki i ciężary związane z rzeczą wspólną.

Art. 208. Każdy ze współwłaścicieli niesprawujących zarządu rzeczą wspólną może żądać w odpowiednich terminach rachunku z zarządu.

Art. 209. Każdy ze współwłaścicieli może wykonywać wszelkie czynności i dochodzić wszelkich roszczeń, które zmierzają do zachowania wspólnego prawa.

Art. 210. Każdy ze współwłaścicieli może żądać zniesienia współwłasności. Uprawnienie to może być wyłączone przez czynność prawną na czas nie dłuższy niż lat pięć. Jednakże w ostatnim roku przed upływem zastrzeżonego terminu dopuszczalne jest jego przedłużenie na dalsze lat pięć; przedłużenie można ponowić”.

Ze spoczywającego na właścicielach obowiązku ponoszenia wydatków i ciężarów związanych z rzeczą wspólną wynika obowiązek wzajemnego rozliczenia z poczynionych nakładów. Charakter roszczenia o zwrot nakładów jest sporny w orzecznictwie. Przeważa, także w piśmiennictwie, stanowisko, że roszczenia te mają charakter obligacyjny. Podzielając przekonanie o takim charakterze roszczeń współwłaściciela, należy wskazać na aprobujące ten pogląd stanowisko, jakie w tej kwestii wyraził Sąd Najwyższy w uzasadnieniu uchwały z 10 maja 2006 r., III CZP 11/2006, LexisNexis nr 407364 (OSNC 2007, nr 3, poz. 38, z omówieniem Z. Strusa, Pal. 2006, nr 9-10, s. 279):

„Przeciwko uznaniu roszczenia współwłaściciela o zwrot nakładów na wspólną nieruchomość za roszczenie o charakterze obligacji realnej przemawia przede wszystkim to, że do zobowiązań realnych, tak jak i do praw rzeczowych ma zastosowanie zasada numerus clausus i mogą być one powołane do życia tylko w wypadkach wyraźnie przewidzianych przez ustawę. Nikt bowiem nie może być obciążony cudzym zobowiązaniem, jeśli ustawa wyraźnie tak nie stanowi. Skoro zatem roszczenie takie powstaje z chwilą dokonania nakładu i także wtedy staje się wymagalne (nie ma bowiem żadnych podstaw prawnych do przyjęcia innej chwili jego powstania czy wymagalności) i niewątpliwie przysługuje wobec współwłaścicieli rzeczy z tej chwili, to jego przejście na nabywcę udziału musiałoby wprost wynikać z wyraźnego przepisu ustawy. Za taki przepis nie można uznać art. 207 k.c., ze sformułowania bowiem, że współwłaściciele stosownie do wielkości udziałów ponoszą wydatki i ciężary związane z rzeczą wspólną, nie wynika, że już istniejące z tego tytułu zobowiązanie współwłaściciela przechodzi na nabywcę jego udziału.

Przepis ten, nawiązujący do art. 206 k.c. i regulujący stosunki w czasie trwania współwłasności, mówiąc o współwłaścicielach, ma na uwadze osoby, które są nimi w momencie dokonywania nakładów [...]. Przeciwko takiej wykładni art. 207 k.c. przemawia także to, że z reguły nakłady ponoszone są w określonych warunkach w związku z zarządem rzeczą wspólną, często w stosunkach rodzinnych, w uzgodnieniu z pozostałymi współwłaścicielami rzeczy, którzy wyrażają swoje stanowisko w tym przedmiocie, oceniając okoliczności istniejące w tym czasie. Nabywca udziału nie tylko nie ma żadnego wpływu na tę decyzję, lecz nabywając udział, niekiedy wiele lat po dokonaniu nakładu, może w ogóle nie wiedzieć o nakładzie ani o tym, że nie został rozliczony. Zbywca udziału z reguły określa jego cenę z uwzględnieniem wartości rzeczy wzbogaconej o dokonany nakład, a nabywca, uiszczając ją, płaci za rzeczywistą wartość udziału z nakładem i z reguły działa w przekonaniu, że płacąc tę cenę, realizuje wszystkie zobowiązania związane z nabyciem udziału we współwłasności. Obciążenie go obowiązkiem zwrotu innemu współwłaścicielowi jego wydatków na rzecz, o których nabywca udziału nie wiedział i na które nie miał wpływu, przy braku jednoznacznie określonego ustawowo obowiązku w tym zakresie, podważałoby pewność i bezpieczeństwo obrotu nieruchomościami. Przy kilkakrotnym zbywaniu udziału obrona nabywców przed tymi roszczeniami byłaby znacznie utrudniona, jeżeli nie praktycznie niemożliwa. Jeśli dodatkowo zważyć, że zobowiązania realne nie ulegają przedawnieniu, przyjęcie, bez wyraźnej regulacji ustawowej, takiego charakteru roszczenia współwłaściciela o zwrot nakładów na rzecz wspólną, stanowiłoby zbyt daleko idące ograniczenie praw osób trzecich - nabywców udziału w nieruchomości. Mogłoby też powodować w sprawach o rozliczenie nakładów znaczne utrudnienia dowodowe dla wszystkich stron tego stosunku zobowiązaniowego, gdy z roszczeniem o rozliczenie nakładów wystąpiono wiele lat po ich dokonaniu, w zmienionych warunkach, często dopiero w sprawie o zniesienie współwłasności.

Nie ma przy tym istotnych powodów, by kosztem interesów nabywcy udziału chronić w takich sytuacjach interesy współwłaściciela czyniącego nakłady [...]”.

Wychodząc z tych założeń, Sąd Najwyższy orzekł w cytowanej uchwale, że roszczenie o zwrot wartości nakładów poczynionych przez jednego ze współwłaścicieli na nieruchomość wspólną przysługuje przeciwko osobom, które były współwłaścicielami w czasie dokonywania tych nakładów. W uchwale z 21 lutego 2008 r., III CZP 144/2007, LexisNexis nr 1836086 (OSNC 2009, nr 2, poz. 22, z glosami A. Borowicza, MoP 2011, nr 10, s. 559, i M. Niedośpiała, „Jurysta” 2011, nr 5, s. 16), Sąd Najwyższy rozwinął tę myśl, uznając, że roszczenie o zwrot wartości nakładów poniesionych przez jednego ze współwłaścicieli na rzecz wspólną przysługuje przeciwko osobom, które były współwłaścicielami w czasie dokonywania tych nakładów, również wtedy, gdy osoby te zbyły swoje udziały nieodpłatnie (patrz także uwaga 5 do art. 226).

Gdy jeden ze współwłaścicieli dokonał nakładów wyłącznie na część nieruchomości, z której tylko on sam korzystał, a nakład nie był poczyniony w ramach zarządu rzeczą wspólną, wówczas, jak orzekł Sąd Najwyższy w postanowieniu z 19 października 2012 r., V CSK 526/2011 (LexisNexis nr 4950471) „do rozliczenia takiego nakładu nie mają zastosowania zasady art. 207 k.c., w tym zasada, że dokonujący nakładu może żądać zwrotu jego wartości tylko od osób, będących współwłaścicielami w czasie dokonywania nakładu. W takiej sytuacji przy zniesieniu współwłasności rozliczenia należy dokonać według postanowień umowy współwłaścicieli o podziale rzeczy quoad usum, zaś w przypadku zbycia udziałów należy ocenić na podstawie art. 221 k.c., czy zasady określone w tej umowie odnoszą skutek także wobec nabywców. W innych sytuacjach do rozliczenia nakładów mają zastosowanie przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu (art. 405-409 k.c.), które określają także zasady zwrotu korzyści w razie przeniesienia jej przez bezpodstawnie wzbogaconego na inną osobę (art. 407 k.c.)”.

W orzecznictwie Sądu Najwyższego reprezentowane jest stanowisko, że uprawnienie do pobierania pożytków w naturze dotyczy tylko sytuacji, gdy rozliczenia między współwłaścicielami dokonywane są na bieżąco. Gdy natomiast współwłaściciel gospodarstwa rolnego występuje z żądaniem rozliczenia po dłuższym czasie, wtedy uprawnienie to przekształca się w roszczenie pieniężne (orzeczenia SN z 26 maja 1959 r., 1 CR 221/59, LexisNexis nr 1398656, OSPiKA 1960, poz. 44, i z 2 sierpnia 1962 r., 1 CR 692/60, LexisNexis nr 315929, OSNCP 1963, nr 3, poz. 166).

Sąd Najwyższy w uchwale składu 7 sędziów z 10 maja 1965 r. – zasadzie prawnej – III CO 14/65, LexisNexis nr 298906 (OSNC 1965, nr 12, poz. 202), wyjaśnił, że należność z tytułu czynszu najmu lokalu znajdującego się na wspólnej nieruchomości nie stanowi wierzytelności niezależnej od rzeczy wspólnej. Wierzytelność taka, podobnie jak inne przychody, jakie rzecz wspólna przynosi, stanowi składnik pewnej gospodarczej całości. Nie jest to wierzytelność przypadkowo powstała dla kilku osób, ale jest to wierzytelność wspólna, przypadająca kilku osobom związanym węzłem współwłasności, która powstała ze względu na współwłasność. Z tych przyczyn żaden ze współwłaścicieli nie może żądać, aby inny współwłaściciel lub współwłaściciele, którzy zajmują się zarządzaniem rzeczą wspólną, wypłacali do jego rąk odpowiadającą jego udziałowi część każdej wierzytelności, jaka powstaje w związku z eksploatacją rzeczy wspólnej, wierzytelności te bowiem wchodzą do zasobu wspólnych dochodów. Już więc z tej przyczyny nie mogą do nich mieć zastosowania przepisy o zobowiązaniach podzielnych. Dopiero wyrażający się w określonej kwocie dochód netto, pozostały po upływie roku gospodarczego po zaspokojeniu wydatków na rzecz wspólną, odrywa się całkowicie od przedmiotu współwłasności i dzieli się na odrębne części, przypadające poszczególnym współwłaścicielom.

Okres od rozdzielności do chwili obecnej może być rozliczany w ramach zniesienia współwłasności. Może Pani dochodzić rozliczeń nakładów koniecznych na nieruchomość. Problem sprowadza się do tego, iż nakłady może Pani rozliczyć w ramach posiadanych udziałów. Stąd też część nakładów wyłączona jest z wyliczeń, dotyczy to udziału stanowiącego Pani własność. W pozostałym zakresie oczywiście może Pani rozliczyć nakłady.

Kwestię istotną stanowi postępowanie dowodowe. Ze względu na brak stosownej dokumentacji konieczne będzie posiłkowanie się dowodami specjalnymi w postaci opinii biegłych oraz zeznań świadków.

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>



Szukamy ambitnego prawnika » Zadaj pytanie »