Kategoria: Rozwód

Satysfakcja po rozwodzie z winy żony

Eliza Rumowska • Opublikowane: 2016-12-16

Jestem po rozwodzie z winy byłej żony. Wyszło na jaw, że zdradzała mnie przez ostatnie 4 lata. W związku z tym musiałem przejść terapię, żeby jakoś dojść do siebie. Czy mogę jakoś uzyskać satysfakcję po rozwodzie z winy żony? Wyrok to za mało, chciałbym zwrotu kosztów leczenia. Czy to możliwe?

Rzeczywiście na gruncie prawa rodzinnego nie znajduję podstaw do jakichkolwiek roszczeń. W takim przypadku (opisanym przez Pana) jedynym racjonalnym źródłem roszczeń mogłoby być żądanie zadośćuczynienia i odszkodowania za naruszenie Pan dóbr osobistych poprzez utratę zdrowia i wywołaną tym konieczność ponoszenia wydatków na pomoc psychologiczną.

W takim przypadku podstawą roszczeń są przepisy Kodeksu cywilnego:

„Art. 23. [Dobra osobiste człowieka]

Dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach.

Art. 24. [Ochrona dóbr osobistych]

§ 1. Ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Na zasadach przewidzianych w kodeksie może on również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny.

§ 2. Jeżeli wskutek naruszenia dobra osobistego została wyrządzona szkoda majątkowa, poszkodowany może żądać jej naprawienia na zasadach ogólnych”.

Jak widać – w zakresie dóbr osobistych jest także nasze zdrowie, a zakres roszczeń obejmuje tak zadośćuczynienie, jak i odszkodowanie. Nie ukrywam, że byłby to pozew „nowatorski” ale z prawnego punktu widzenia – nie ma przeciwwskazań. To, co musiałby Pan udowodnić, to związek przyczynowy między zachowaniami żony a Pana stanem i koniecznością skorzystania pomocy psychologa. Nie ukrywam, że sąd mógłby w takim procesie oczekiwać powołania biegłego, aby określił, czy Pana stan to efekt długotrwałych poczynań żony.

Tak oto wygląda możliwość – może nie tyle „dokopania”, bo to brzmi jak odwet, ale możliwość realizacji swych praw i uzyskania na drodze prawnej satysfakcji ekonomicznej w obszarze na ruszonych i utraconych dóbr osobistych poprzez zadośćuczynienie i odszkodowanie.

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>



Szukamy ambitnego prawnika » Zadaj pytanie »