Kategoria: Rozwód

Rozwód za porozumieniem stron

Iryna Kowalczuk • Opublikowane: 2014-12-09

Zamierzam wszcząć postępowanie rozwodowe i chciałbym się dowiedzieć, jakie problemy i konsekwencje mogą się z tym wiązać. Zależy mi na rozwodzie za porozumieniem stron.

Małżeństwem jesteśmy od 25 lat; mamy jednego syna, który studiuje. Od 3 lat nie mieszkamy razem – żona mieszka w naszym wspólnym domu, a ja w mieszkaniu, które też jest naszą wspólną własnością. Od bardzo dawna prowadzimy własną gospodarkę finansową – mamy oddzielne konta bankowe. Na dom został zaciągnięty kredyt hipoteczny i tu interesuje mnie, jaki byłby w tym temacie problem w przypadku rozwodu i podziału majątku. Dla jasności – chcę zostawić żonie dom, a sobie zatrzymać mieszkanie. Sądzę, że żona będzie zgodna do co rozwodu za porozumieniem, jak najsprawniej to przeprowadzić?

Na początku pozwolę sobie przytoczyć regulacje prawne dotyczące rozwodu.

Kwestię rozwodu reguluje Kodeks rodzinny i opiekuńczy (K.r.o.). Zgodnie z art. 56 K.r.o. stwierdzić należy, że aby mogło dojść do orzeczenia rozwodu musi nastąpić trwały i zupełny rozkład pożycia miedzy małżonkami. W tym celu sąd bada, czy istnieje miedzy nimi więź uczuciowa, fizyczna i majątkowa, a jeżeli nie istnieje, to od jak dawna. Należy pamiętać, iż o rozwodzie orzeka sąd po przeprowadzeniu rozprawy.

Przyczyny rozkładu pożycia małżeńskiego można podzielić na trzy podstawowe grupy:

  1. zawinione (np. groźba skierowana pod adresem drugiego z małżonków, nieetyczne postępowanie, bezczynny tryb życia, nadużywanie alkoholu, narkomania, agresja, odmowa wzajemnej pomocy, poniżanie małżonka, zdrada małżeńska, niewłaściwy stosunek do dzieci, zły stosunek do rodziny małżonka),
  2. niezawinione (np. długotrwała, nieuleczalna choroba uniemożliwiająca albo w wysokim stopniu utrudniająca wykonywanie obowiązków małżeńskich, poważna choroba psychiczna, zasadnicza różnica charakterów, niedobór seksualny),
  3. mogące być uznane – w zależności od okoliczności – za zawinione lub niezawinione (np. bezpłodność, niewłaściwe zachowanie się rodziny współmałżonka, różnica światopoglądów, różnica stanowisk co do sposobu wychowywania dzieci, duża różnica wieku między małżonkami).

Mimo zupełnego i trwałego rozkładu pożycia, sąd nie orzeknie rozwodu, jeżeli wskutek niego miałoby ucierpieć dobro wspólnych małoletnich dzieci małżonków albo jeżeli z innych względów orzeczenie rozwodu byłoby sprzeczne z zasadami współżycia społecznego.

Na podstawie przedstawionego stanu sprawy wynika, iż nie posiadacie Państwo wspólnych małoletnich dzieci, a ponadto nie zachodzą szczególne okoliczności (jak np. ciężka choroba wymagająca stałej opieki małżonka) uniemożliwiające orzeczenie rozwodu przez sąd.

Według Sądu Najwyższego – ocena skuteczności odmowy zgody na rozwód (art. 56 § 3 K.r.o.) powinna być dokonywana przede wszystkim z uwzględnieniem przyczyn rozkładu oraz okoliczności i zdarzeń, jakie powstały po ustaniu pożycia małżonków (np. związków pozamałżeńskich oraz dzieci w nich urodzonych, jak też społecznej celowości legalizacji tych związków). Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku wskazał, iż z uznaniem odmowy na rozwód za sprzeczną z zasadami współżycia społecznego nie musi się łączyć ujemna kwalifikacja moralna małżonka, a na wynikach oceny zachowania małżonka odmawiającego zgody na rozwód powinny ważyć przede wszystkim przesłanki o charakterze przedmiotowym. Pominięcie odmowy zgody na rozwód jako sprzecznej z zasadami współżycia społecznego powinno zatem nastąpić wówczas, gdy w danych okolicznościach nie ma podstaw do przyjęcia, że orzeczenie rozwodu może wywołać niepożądane skutki społeczno-wychowawcze (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 maja 2000 r. III CKN 1032/99).

Sąd Najwyższy w sprawie badał i akcentował elementy obiektywne, a wśród nich przede wszystkim fakt, czy stosunki między małżonkami całkowicie ustały, czy powód opuścił dom oraz to, że zerwał kontakty z żoną oraz że zaistniały stan rzeczy ma charakter stabilny, w związku z czym brak pozytywnej prognozy powrotu powoda do pożycia z małżonką.

Jak zatem Pan widzi, aby uzyskać rozwód muszą zaistnieć przesłanki do jego orzeczenia (przy czym trzeba je będzie przed sądem udowodnić).

W każdej sprawie rozwodowej sąd zawsze przesłuchuje strony. Jeśli pozwany małżonek zgadza się z twierdzeniami zawartymi w pozwie i małżonkowie nie mają wspólnych małoletnich dzieci, postępowanie dowodowe może ograniczyć się tylko do tego przesłuchania. Sąd może zdecydować się również na przesłuchanie świadków.

Zgodnie z art. 436 Kodeksu postępowania cywilnego – jeżeli istnieją widoki na utrzymanie małżeństwa, sąd może skierować strony do mediacji.

Jeżeli więc celem Pana jest tylko i wyłącznie rozwód, należy wykazywać okoliczności świadczące o tym, iż doszło do trwałego rozpadu małżeństwa bez możliwości pojednania się Pana i żony.

Sądem rzeczowo właściwym do wniesienia pozwu o rozwód jest Sąd Okręgowy. Natomiast sądem miejscowo właściwym jest wyłącznie sąd, w którego okręgu małżonkowie mieli ostatnie miejsce zamieszkania, jeżeli choć jedno z nich w okręgu tym jeszcze ma miejsce zamieszkania lub zwykłego pobytu. Z braku takiej podstawy wyłącznie właściwy jest sąd miejsca zamieszkania strony pozwanej, a jeżeli i tej podstawy nie ma – sąd miejsca zamieszkania powoda.

Orzekając rozwód sąd rozstrzyga (jeżeli w pozwie oczywiście był taki wniosek) o podziale majątku wspólnego, jeżeli przeprowadzenie podziału nie spowoduje przedłużenia czasu trwania procesu.

W tym miejscu należy zaznaczyć, iż sąd w sprawie rozwodowej niezwykle rzadko rozstrzyga kwestię podziału majątku (tym bardziej, iż między małżonkami może nie być zgody co do podziału majątku).

Ponadto podziału majątku można dokonać na podstawie umowy byłych już małżonków – jeśli w skład masy majątkowej wchodzi nieruchomość, wówczas podział taki musi być dokonany notarialnie.

Jeśli małżonkowie nie mogą porozumieć się co do podziału majątku między sobą, wówczas każde z nich może złożyć pozew do sądu rejonowego właściwego dla miejsca zamieszkania o podział majątku.

Wyrok rozwodowy znosi bowiem wspólność majątkową, jednak podział składników majątku wspólnego zależy od porozumienia stron. Jeżeli zgody w tej kwestii nie ma, po uzyskaniu wyroku rozwodowego należy złożyć wniosek o podział majątku do sądu rejonowego.

Co się tyczy kwestii kredytów hipotecznych, to stwierdzić należy, iż umowa o kredyt hipoteczny zawarta z bankiem w czasie trwania małżeństwa nie przestaje obowiązywać w przypadku rozwodu czy podziału majątku. Dla banku jako przedsiębiorcy najważniejsze jest to, aby spłata zaciągniętego kredytu hipotecznego przebiegała według umowy kredytowej i harmonogramu, czyli by w ustalonym w umowie terminie pieniądze na ratę kredytu hipotecznego zostały wpłacone. Jeśli któryś z byłych małżonków nie będzie dysponował pieniędzmi pozwalającymi na regularną spłatę kredytu hipotecznego, przelewy na poczet kredytu hipotecznego będą realizowane z opóźnieniem lub ich spłata zostanie zupełnie zawieszona, wtedy bank upomni się o swoje pieniądze u każdego współkredytobiorcy. Najważniejsza jest więc zdolność kredytowa po rozwodzie, której zmiany mogą wpłynąć na dalsze warunki spłaty kredytu hipotecznego. Ograniczenie tej zdolności powoduje powstanie roszczenia ze strony banku o dodatkowe zabezpieczenie kredytu hipotecznego, a jego brak może doprowadzić nawet do zerwania umowy kredytowej.

Kredyt hipoteczny zaciągnięty wspólnie, a powstały w czasie trwania małżeństwa obciąża oboje małżonków nawet po rozwodzie czy podziale majątku. Rozwód i ustanowienie między małżonkami rozdzielności majątkowej powodują, że małżonkowie w częściach równych są zobowiązani do spłaty kredytu hipotecznego. W przypadku rozwodu powstaje bowiem pomiędzy małżonkami rozdzielność majątkowa pod warunkiem, że wcześniej nie podpisywali rozdzielności majątkowej tzw. intercyzy.

Zarówno w przypadku podziału sądownego jak i umownego, podziałowi podlegają przede wszystkim aktywa majątkowe, czyli to, co małżonkowie posiadają. Długi nie podlegają podziałowi.

Jeżeli podział będzie dokonywany sądownie, sytuacja wygląda następująco. W przypadku kredytu mieszkaniowego, pozostającego do spłaty po rozwodzie, sąd nie dokona jego podziału tylko przyzna dom np. Pana żonie (a Panu mieszkanie), czyli zgodnie z Państwa zgodnym wnioskiem. Jeśli nieruchomość jest obciążona kredytem hipotecznym, który małżonkowie zaciągnęli wspólnie, to obydwoje mają obowiązek jego spłaty, chyba że sąd zdecyduje, iż zobowiązanie do spłaty spada na jednego z małżonków.

Zobowiązanie sądowe jest wiążące pomiędzy małżonkami, jednak nie wywiera bezpośredniego skutku wobec banku, który udzielił kredytu hipotecznego. Takie porozumienie skuteczne będzie dopiero gdy bank udzieli zgody na przejęcie zobowiązania przez drugiego z małżonków na podstawie umowy oraz przepisów art. 519 i następnych Kodeksu cywilnego.

Jeszcze raz podkreślę. że zaciągnięte w banku zobowiązanie w postaci kredytu hipotecznego nawet po rozwodzie wciąż obciąża obydwoje małżonków – tak sytuacja wygląda z punktu widzenia banku, który udzielił kredytu. Dzieje się tak, ponieważ umowa kredytu hipotecznego zawarta z bankiem w czasie trwania małżeństwa nie przestała obowiązywać. Jeśli małżonkowie zaciągali kredyt wspólnie na zakup mieszkania, które po rozwodzie przypadło w udziale jednemu z nich, to nawet jeśli sąd nakazał spłatę kredytu osobie, której mieszkanie przyznał, bank nadal może domagać się spłaty od obojga małżonków.

Umowa kredytowa zawarta z bankiem w czasie trwania małżeństwa, po rozwodzie nadal obowiązuje.

Oczywiście w sytuacji, gdy małżonek zwolniony przez sąd z obowiązku płacenia rat kredytu hipotecznego zostanie przez bank wezwany do zapłaty i ureguluje dług, może dochodzić od byłego współmałżonka roszczenia regresowego. Wymaga to jednak, w braku dobrowolnej zapłaty, wszczęcia postępowania sądowego. Ratunkiem w tej sytuacji jest próba renegocjacji umowy kredytu hipotecznego z bankiem, na mocy której w miejsce obojga małżonków, zostanie jeden z nich, biorąc na siebie obowiązek spłaty kredytu.

Trzeba jednak pamiętać o tym, że bank nie musi się zgodzić na opisaną wyżej zmianę umowy kredytu hipotecznego. Mimo że zgodnie z obowiązującą w polskim systemie prawnym zasadą swobody umów, umowa kredytu hipotecznego może być zmieniona, to należy liczyć się z faktem, że dla banku posiadanie po stronie kredytobiorcy dwóch osób jest bardziej dogodne niż jednej. Jeśli jednak zarobki i zabezpieczenie spłaty kredytu hipotecznego np. w postaci przedstawienia dodatkowych poręczycieli przez jedno z byłych małżonków będzie dla banku wystarczające, wówczas bank nie powinien sprzeciwić się takiej zmianie w umowie kredytowej. Bank nie jest jednak zobligowany w razie rozwodu kredytobiorców do zmieniania treści umowy kredytowej, o czym należy w każdym przypadku pamiętać. Kredyt hipoteczny pozwala bowiem bankowi dochodzić spłaty niezależnie od tego, kto jest właścicielem nieruchomości – czyli niezależnie który z byłych małżonków posiada nieruchomość po podziale majątku.

Na podstawie powyższego można zatem wskazać, że jeżeli, załóżmy hipotetycznie, Pana żona przestanie spłacać zobowiązania, to bank rozpocznie procedurę egzekucyjną wobec tego małżonka, od którego łatwiej będzie te pieniądze ściągnąć.

Oczywiście po spłacie takiego kredytu będzie Panu przysługiwało roszczenie regresowe wobec Pana żony.

Na koniec podkreślę, że jeśli Pana żona wyrazi zgodę na rozwód, to nie będzie miał Pan problemu z jego uzyskaniem. Przy zgodnym wniosku stron sąd nie będzie wnikał w Państwa wzajemne relacje. Tak więc zgodny wniosek do sądu o orzeczenie rozwodu bez orzekania o winie – byłoby to dla Państwa najlepsze rozwiązanie.

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>



Szukamy ambitnego prawnika » Zadaj pytanie »