Kategoria: Rozwód

Rozwód, separacja, alimenty

Autor: Iryna Kowalczuk • Opublikowane: 2015-01-08

1. Co mam zrobić, żeby uzyskać rozwód, gdy mąż się na niego nie zgadza?

2. Jak uzyskać separację?

3. Jak uzyskać alimenty na dziecko, nie mając rozwodu (mąż mieszka ze mną i nie chce dawać pieniędzy na życie)?

1. Co mam zrobić żeby uzyskać rozwód gdy mąż się na niego nie zgadza?

Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? kliknij tutaj >>

Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? kliknij tutaj >>

Sąd orzeka rozwód po wysłuchaniu stron i po przeprowadzeniu postępowania. Najważniejsze dla decyzji sądu jest wystąpienie odpowiednich przesłanek pozytywnych koniecznych dla rozwiązania małżeństwa i jednocześnie brak przesłanek negatywnych. Zgoda drugiego małżonka w tej kwestii ma dla sądu drugorzędne znaczenie, choć sąd zapewne wysłucha drugiej strony i weźmie pod uwagę jej zdanie. Przedmiotem postępowania sądowego będzie również ustalenie, dlaczego Pani mąż nie chce wyrazić zgody na rozwód.

Orzeczenie rozwodu następuje wyrokiem sądu, który zapada w razie ustalenia, że doszło między małżonkami do zupełnego i trwałego rozkładu pożycia i nie zachodzą negatywne przesłanki orzeczenia rozwodu. Zupełny rozkład pożycia oznacza, że ustały więzi łączące małżonków, a mianowicie więź emocjonalna (istnienie uczucia), fizyczna (współżycie) i gospodarcza (prowadzenie wspólnie gospodarstwa domowego). Za trwały rozkład przyjmuje się natomiast taki, który trwa na tyle długo, że nie rokuje szans na powrót małżonków do pożycia.

Nie zawsze konieczne jest dla uzyskania rozwodu, by całkowicie ustała więź gospodarcza, może się bowiem zdarzyć, że mimo nieistnienia pozostałych więzi małżonkowie nadal wspólnie zamieszkują czy spłacają zobowiązania, które wspólnie wcześniej zaciągnęli. Takie częściowe istnienie więzi gospodarczej nie stoi na przeszkodzie w orzeczeniu rozwodu.

Tak więc jeżeli pomiędzy Panią a mężem ustały wszelkie więzi i ma to charakter trwały, a sąd dojdzie do wniosku, że nie ma szans na ich odbudowę, zapewne rozwiąże małżeństwo. Jednak ważne jest też, aby sąd nie dopatrzył się przeszkód, które uniemożliwią orzeczenie rozwodu.

Przeszkody w orzeczeniu o rozwiązaniu małżeństwa to tzw. przesłanki negatywne, czyli takie, przy których zaistnieniu sąd nie może orzec o rozwodzie. Przesłanki negatywne zawarte są w przepisach prawnych i służą do obrony zagrożonego małżeństwa. Należą do nich:

Dobro wspólnych małoletnich dzieci

Sąd Najwyższy wydał orzeczenie o charakterze wytycznych (z dnia 18 marca 1968 r. – III CZP 70/66, OSNCP 1968, poz. 77, i z dnia 9 czerwca 1976 r. – III CZP 46/75, OSNCP 1976/9, poz. 184), które mają ukierunkować orzecznictwo sądowe w celu wzmożenia ochrony rodziny, w szczególności poprzez ustalenie:

  • czy rozwód nie spowoduje osłabienia więzi z dziećmi tego małżonka, przy którym dzieci nie pozostaną,
  • czy po rozwodzie zaspokojone zostaną potrzeby materialne i emocjonalne dzieci w takim przynajmniej zakresie jak obecnie,
  • czy utrzymanie dotychczasowego stanu będzie dla dzieci bardziej korzystne niż orzeczenie rozwodu.

Mimo wszystko sąd może nie wziąć pod uwagę powyższych ustaleń jako przeszkód orzeczenia rozwodu, jeśli zachodzą inne istotne okoliczności: wytworzona w rodzinie przez stałe awantury rodziców atmosfera, która zatruwałaby młodość małoletnich dzieci, demoralizowałaby je i zagrażała ich wychowaniu, uzasadnia uznanie, że w takiej sytuacji dobro dzieci nie mogłoby ucierpieć wskutek orzeczenia rozwodu ich rodziców – orzeczenie SN z dnia 16 maja 1952 r. (C 1110/51, NP 1953, nr 5, s. 82).

Zatem sąd, rozpatrując przesłankę negatywną orzeczenia rozwodu, w postaci dobra wspólnych małoletnich dzieci, zobowiązany jest do wzięcia pod uwagę wszelkich okoliczności, jakie będą miały wpływ na rozwój i wychowanie dziecka, oraz dokonać oceny zebranego materiału dowodowego w tym zakresie (dla oceny, czy dobro dzieci sprzeciwia się rozwodowi, należy konkretnie rozważyć, jaka byłaby ich sytuacja, gdyby do rozwodu nie doszło, i porównać ją z sytuacją, jaka będzie po orzeczeniu rozwodu; nie można oceniać tej kwestii na podstawie założenia, że małżonkowie wrócą do wspólności małżeńskiej po odmówieniu im orzeczenia rozwodu, jeżeli okoliczności przemawiają przeciwko takiemu założeniu – orzeczenie SN z dnia 8 grudnia 1951 r. – C 259/51, NP 1953/5, s. 81).

Wyłączna wina małżonka, który żąda rozwodu

To również stanowi przesłankę negatywną rozwiązania małżeństwa. Oznacza to tyle, że sąd nie orzeknie rozwodu, jeżeli to małżonek wyłącznie winny rozkładu pożycia małżeńskiego żąda tego rozwodu.

Choroba małżonka

Orzecznictwo stoi na stanowisku, że czym innym jest żądanie rozwodu, gdy małżonek jest chory fizycznie, a czym innym, gdy jest chory psychicznie.

Należy jednak zwrócić szczególną uwagę na to, że odmowa zgody na rozwód jest sprzeczna z zasadami współżycia społecznego, jeżeli nie znajduje ona w niczym uzasadnienia, a jest podyktowana np. chęcią utrudnienia lub uniemożliwienia uzyskania rozwodu („Kiedy małżonek niewinny kieruje się motywami zasługującymi na potępienie z punktu widzenia moralnego, w szczególności, jeżeli istnieje podstawa do ustalenia, że małżonek niewinny odmawia zgody na rozwód wyłącznie w zamiarze szykany albo dla zemsty lub z nienawiści do małżonka winnego, uznanie odmowy za sprzeczną z zasadami współżycia społecznego nie budzi wątpliwości” – uchwała pełnego składu Izby Cywilnej SN z dnia 16 marca 1968 r. – III CZP 70/66, OSN 1968, poz. 77).

Jeżeli więc między Panią a mężem nastąpił trwały i zupełny rozkład pożycia małżeńskiego, rozwód nie zaszkodzi dobru małoletnich dzieci, nie jest Pani wyłącznie winna rozpadowi małżeństwa, mąż nie jest ciężko chory, a jego brak zgody nie jest niczym nieuzasadniony – sąd rozwiąże związek małżeński mimo braku zgody męża.

Sąd ponadto, orzekając rozwód, orzeka także, czy i który z małżonków ponosi winę rozkładu pożycia. Jednakże na zgodne żądanie małżonków sąd zaniecha orzekania o winie, wówczas następują skutki takie, jak gdyby żaden z małżonków nie ponosił winy.

Wyrok rozwodowy może zatem nastąpić:

  • bez orzekania o winie,
  • z orzeczeniem winy jednego z małżonków,
  • z orzeczeniem winy obu stron,
  • lub z uznaniem, że żaden z małżonków nie ponosi tej winy.

Strona w postępowaniu sądowym może modyfikować swoje żądania w zakresie orzeczenia winy, aż do prawomocności wyroku.

O winie małżonka może przesądzać w szczególności nadużywanie alkoholu, inne uzależnienia, przemoc, zdrada, porzucenie, niezaspokajanie zawinione potrzeb rodziny. Żądanie uznania współmałżonka winnym rozkładu pożycia wiąże się z koniecznością przedstawienia dowodów na tę okoliczność.

Postępowanie sądowe w takiej sprawie zazwyczaj trwa dłużej niż w przypadku żądania rozwodu bez orzekania o winie, konieczne jest bowiem przeprowadzenie szeregu dowodów potwierdzających ową winę.

Środkami dowodowymi mogą być zarówno zeznania samych stron jak i świadków, ale także zdjęcia, nagrania audio i wideo, SMS-y, notatki z interwencji policji, wyrok o znęcanie się nad rodziną, obdukcje, zaświadczenia lekarskie, zaświadczenia o pobytach na izbie wytrzeźwień, listy, rachunki i wszelkie inne dokumenty, z których wynikają okoliczności wskazywane przez stronę postępowania.

2. Jak uzyskać separację?

Separacja – co do procedur jej przeprowadzania – niewiele różni się od rozwodu. Pozew wnosi się do sądu okręgowego, ustalonego według właściwości miejscowej ostatniego wspólnego miejsca zamieszkania stron (współmałżonków), jeżeli chociaż jedno z nich nadal tam (w tym samym okręgu) zamieszkuje. Wszystko odbywa się według następującego schematu: pozew – postępowanie pojednawcze – rozprawa – wyrok.

Zasadnicza różnica miedzy separacją a rozwodem jest taka, że rozwód – po jego orzeczeniu – wywołuje nieodwracalne skutki prawne, zaś separacja niejako zawiesza trwanie małżeństwa i może zostać w każdym czasie zniesiona.

Nawet przesłanki podstawowe, chociaż są oparte na braku tych samych trzech czynników (więzi duchowej, fizycznej i gospodarczej), nie są do orzeczenia separacji wymagane, czyli rozkład tych więzi nie musi był trwały. Wystarczy, że przestaną istnieć. Zawsze też przy orzekaniu sąd będzie brał pod uwagę dobro małoletniego dziecka. Sąd swój wyrok oprze wyłącznie o przedłożone dowody, dobrze więc zacząć je gromadzić, aby nie pozwolić na ustalenie podstawy wyrokowania niezgodnej z rzeczywistością i niekorzystnej dla Pani.

3. Jak uzyskać alimenty na dziecko, nie mając rozwodu (mąż mieszka ze mną i nie chce dawać pieniędzy na życie)?

Niezależnie od wniesienia sprawy o separację czy rozwód można dochodzić alimentów na dziecko (także przysposobione), jeżeli jedno z rodziców nie łoży na jego utrzymanie. Wysokość alimentów zależy od potrzeb osób uprawnionych (dzieci), a z drugiej strony od możliwości zarobkowych zobowiązanego (tj. nie chodzi o to, ile ta osoba zarabia, ale ile faktycznie może zarobić).

Oczywiście alimenty mogą także być dochodzone równocześnie z separacją – jednak w Pani przypadku nie warto czekać. Później natomiast (w toku postępowania o separację czy rozwód) warto zwrócić uwagę na sposób orzekania o winie, gdyż rzutuje to na obowiązek alimentacyjny ewentualnie także względem Pani. Warto więc rozważyć możliwość nieczekania na ruch procesowy drugiej strony, ale samodzielnego działania, tj. wystąpienia z pozwem o separację lub rozwód z możliwością równoczesnego wnioskowania o alimenty, podział majątku i inne istotne kwestie.

Udowodnienie przez Panią winy męża daje podstawę do orzeczenia separacji lub rozwodu z winy męża co w przyszłości daje Pani możliwość alimentacji na swoją rzecz. Należy jednak pamiętać, że przed sądem wszystkie fakty wymagają nie tyle stwierdzenia, co udowodnienia, dlatego potrzebny jest w tym zakresie solidny materiał dowodowy.

Również w trakcie trwania małżeństwa na małżonków może zostać nałożony obowiązek o charakterze alimentacyjnym.

Zgodnie z art. 27 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego oboje małżonkowie obowiązani są, każdy według swych sił oraz możliwości zarobkowych i majątkowych, przyczyniać się do zaspokajania potrzeb rodziny, którą przez swój związek założyli. Zadośćuczynienie temu obowiązkowi może polegać także, w całości lub w części, na osobistych staraniach o wychowanie dzieci i na pracy we wspólnym gospodarstwie domowym. Przepis ten stanowi podstawę obowiązku alimentacyjnego między małżonkami.

Wykonanie tego obowiązku jest zabezpieczone w dwojaki sposób. Po pierwsze, zgodnie z art. 28 § 1, jeśli jeden z małżonków pozostających we wspólnym pożyciu nie spełnia ciążącego na nim obowiązku przyczyniania się do zaspokajania potrzeb rodziny, sąd może nakazać, ażeby wynagrodzenie za pracę albo inne należności przypadające temu małżonkowi były w całości lub w części wypłacane do rąk drugiego małżonka. Pozwala to uniknąć występowania z pozwem o alimenty. Jednakże, aby można było zastosować tę instytucję, małżonkowie muszą pozostawać we wspólnym pożyciu (fizycznym, gospodarczym, duchowym).

Drugim sposobem jest wystąpienie z pozwem o alimenty – można to zrobić w dwojaki sposób:

  • albo wytoczyć jedno powództwo na podstawie art. 27 (wtedy żąda Pani zasądzenia jednego świadczenia na rzecz całej rodziny), działając w imieniu własnym;
  • albo wytoczyć odrębne powództwa:
    – w imieniu własnym o alimenty dla Pani,
    – w imieniu dziecka o alimenty dla niego (wówczas są to dwa odrębne powództwa)

Pierwsze rozwiązanie jest bardziej praktyczne, bo jest jedno powództwo zamiast dwóch.

Potrzeby rodziny to wspólne potrzeby całej grupy rodzinnej oraz potrzeby indywidualne poszczególnych je członków (np. wyżywienie, odzież). Dla określenia zakresu obowiązku małżonków właściwa jest reguła, według której stopa życiowa wszystkich członków rodziny powinna być równa (uchwała pełnego składu Izby Cywilnej i Administracyjnej SN z 16.12.1987 r., III CZP 91/86). Reguła ta oznacza, iż podział dochodów pomiędzy członków rodziny powinien być dokonany z uwzględnieniem usprawiedliwionych potrzeb każdego z jej członków. Poziom stopy życiowej rodziny wyznaczają możliwości zarobkowe i majątkowe obojga małżonków oraz dochody z własnej pracy i majątku dzieci wchodzących w skład rodziny. Istnienie obowiązku przyczyniania się do zaspokajania potrzeb rodziny nie jest zależne od tego, czy małżonek lub dzieci pozostają w niedostatku (co jest ogólną regułą przy alimentach).

W Pani wypadku należy więc przeanalizować, w jakim stopniu Pani i Pani mąż przyczyniacie się do zaspokajania potrzeb rodziny. Z czego należy pamiętać, iż zgodnie z art. 27 zd. 2 obowiązek ten może być realizowany zarówno drogą pracy zarobkowej jak i przez osobiste starania o wychowanie dzieci i pracy we wspólnym gospodarstwie domowym.

W sytuacji więc, kiedy jedno z małżonków pracuje, a drugie zajmuje się domem i dziećmi, uznać należy, iż przyczyniają się oni do zaspokajania potrzeb rodziny w jednakowym stopniu (zakładając oczywiście, że pieniądze z pracy są przeznaczane na rodzinę, a nie wyłącznie lub w bardzo dużym stopniu na jednego z małżonków, jak w przypadku męża). W szczególności przesłanką roszczenia z art. 27 jest taka sytuacja, gdy jeden z małżonków jest ograniczony w możliwościach zarobkowych i nie ma wystarczających źródeł dochodu i majątku pozwalających na zaspokojenie potrzeb rodziny (pkt I uchwały pełnego składu Izby Cywilnej i Administracyjnej SN z dnia 16.12.1987 r., III CZP 91/86).

W literaturze i orzecznictwie porusza się problem, który występuje w Pani wypadku, tzn. w jaki sposób pozostawanie przez małżonków w faktycznej separacji wpływa na obowiązek zaspokajania potrzeb rodziny? Poglądy nie są w pełni zgodne, aczkolwiek przeważa stanowisko, według którego separacja faktyczna nie powoduje zniesienia obowiązku z art. 27, aczkolwiek ma wpływ na jego ukształtowanie i zakres (tak np. J. Gwiazdomorski, J. St. Piątowski, J. Panowicz-Lipska). Dla praktyki w pełni miarodajne jest stanowisko wyrażone w pkt II powoływanej uchwały pełnego składu Izby Cywilnej i Administracyjnej SN. Dotyczy ono często występującego i mającego społecznie doniosłe znaczenie przypadku separacji faktycznej, gdy jedno z małżonków pozostaje we wspólnym gospodarstwie rodzinnym z dziećmi małoletnimi lub takimi, które nie są w stanie utrzymać się samodzielnie. Zdaniem sądu: separacja [faktyczna] nie powinna wywierać ujemnego wpływu na możliwość zaspokajania potrzeb dzieci i jego zakres (według równej stopy życiowej wszystkich członków rodziny), a potrzeb tych w praktyce nie da się oddzielić od potrzeb tego z małżonków, przy którym dzieci pozostały. Ustanie wspólnego pożycia małżonków nie uchyla przewidzianego w art. 27 ich obowiązku w odniesieniu do rodziny (tej jej części), którą tworzą dzieci z pozostałym z nim małżonkiem, może jedynie wpłynąć na ukształtowanie i zakres tego obowiązku.

Brak wspólnego pożycia małżonków, a przede wszystkim nieprowadzenie przez nich wspólnego gospodarstwa domowego, może natomiast uzasadniać oddalenie powództwa o dostarczenie środków utrzymania dla samego tylko małżonka, np. gdy ma on możliwość zaspokajania swoich potrzeb własnymi siłami (wyrok SN z 28.01.1998 r., I CKN 585/97, OSP 1999, Nr 2, poz. 29 z glosą T. Smyczyńskiego, OSP 1999, Nr 2, poz. 29). Domyślam się, że w Pani wypadku taka sytuacja jednak nie występuje, gdyż po pierwsze, nie żąda Pani alimentów jedynie dla siebie, po drugie wnioskuję, że nie ma Pani możliwości zaspokajania potrzeb własnymi tylko siłami.

Strona dochodząca roszczeń alimentacyjnych nie ponosi kosztów sądowych, nie ma więc Pani obowiązku uiszczać opłaty od pozwu ani nie ryzykuje Pani obciążeniem kosztami, jeśli przegra Pani proces [art. 96 ust. 1 pkt 2) ustawy z 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych].

Powództwo można wytoczyć według miejsca zamieszkania osoby uprawnionej (art. 32 Kodeksu postępowania cywilnego). Właściwy będzie sąd rejonowy (wartość przedmiotu sporu raczej nie przekroczy bowiem 75 000 zł).

Drugie rozwiązanie – w tym wypadku alimentów domaga się odrębnie dla każdej osoby, co do dzieci podstawą jest art. 133 § 1 K.r.o. – rodzice obowiązani są do świadczeń alimentacyjnych względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie, chyba że dochody z majątku dziecka wystarczają na pokrycie kosztów jego utrzymania i wychowania. Poza tym aktualność zachowuje wszystko to, co powiedziano wyżej (kwestia zwolnienia z opłat itd.).

Reasumując, ma Pani dwie możliwości wskazane przeze mnie powyżej domagania się od męża alimentów.

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>



Szukamy ambitnego prawnika » Zadaj pytanie »