Kategoria: Rozwód

Rozwód Polaków za granicą

Autor: Tomasz Krupiński • Opublikowane: 2014-10-29

Jak z punktu widzenia prawa wygląda rozwód małżeństwa Polaków, którzy w Polsce się pobrali, ale mieszkają w Norwegii? Mamy dziecko. Jak i gdzie przeprowadzić rozwód? Jak będzie wyglądało sprawowanie opieki nad dzieckiem? 

W opisanym przez Panią przypadku pojawia się element międzynarodowy, dlatego najpierw należy sprawdzić, czy występuje tzw. jurysdykcja krajowa sądu polskiego.

Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? kliknij tutaj >>

Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? kliknij tutaj >>

Zgodnie z art. 1103 Kodeksu postępowania cywilnego (w skrócie K.p.c.) „sprawy rozpoznawane w procesie należą do jurysdykcji krajowej, jeżeli pozwany ma miejsce zamieszkania lub miejsce zwykłego pobytu albo siedzibę w Rzeczypospolitej Polskiej”.

Ponadto, stosownie do art. 11031 K.p.c.:

„§ 1. Sprawy małżeńskie oraz sprawy dotyczące małżeńskich stosunków majątkowych należą do jurysdykcji krajowej także wtedy, gdy:

1) oboje małżonkowie mieli ostatnie miejsce zamieszkania lub ostatnie miejsce zwykłego pobytu w Rzeczypospolitej Polskiej, jeżeli jedno z nich nadal ma miejsce zamieszkania lub miejsce zwykłego pobytu w Rzeczypospolitej Polskiej, lub

2) małżonek będący powodem ma co najmniej od roku bezpośrednio przed wszczęciem postępowania miejsce zamieszkania lub miejsce zwykłego pobytu w Rzeczypospolitej Polskiej, lub

3) małżonek będący powodem jest obywatelem polskim i ma co najmniej od sześciu miesięcy bezpośrednio przed wszczęciem postępowania miejsce zamieszkania lub miejsce zwykłego pobytu w Rzeczypospolitej Polskiej, lub

4) oboje małżonkowie są obywatelami polskimi.

§ 2. Jurysdykcja krajowa jest wyłączna, jeżeli oboje małżonkowie są obywatelami polskimi oraz mają miejsce zamieszkania i miejsce zwykłego pobytu w Rzeczypospolitej Polskiej.

§ 3. Jurysdykcja krajowa w sprawie małżeńskiej obejmuje także orzekanie o władzy rodzicielskiej nad wspólnymi małoletnimi dziećmi małżonków”.

Jak wynika z powyższego, w Pani przypadku można rozwieść się przed sądem polskim. Jest to celowe, gdy małżonkowie chcą uniknąć formalności związanych z uznawaniem wyroku państwa trzeciego w Polsce.

Wydaje się, że rozwód może również przeprowadzić właściwy sąd w kraju zamieszkania – Norwegii, jednak aby małżonków obejmowała jego jurysdykcja, muszą spełnić pewne warunki, na przykład zamieszkiwać w danym kraju przez określony w wewnętrznych przepisach czas.

Generalnie możemy pod tym względem podzielić państwa na kilka grup. Pierwszą tworzą członkowie Unii Europejskiej, a więc kraje zobowiązane do automatycznego uznawania wyroków rozwodowych na mocy Rozporządzenia Rady Europy nr 2201/2003 z 27 listopada dotyczącego jurysdykcji oraz uznawania i wykonywania orzeczeń w sprawach małżeńskich oraz w sprawach dotyczących odpowiedzialności rodzicielskiej. Wyrok rozwodowy, który zapadł na terenie UE od czasu, gdy Polska jest jej członkiem, nie wymaga przeprowadzania postępowania przed Polskim sądem w celu uznania go, wystarczy tylko procedura rejestracyjna w urzędzie stanu cywilnego. Wyjątkiem jest Dania, wyrok rozwodowy z tego kraju nie zostanie automatycznie uznany w Polsce. Warto też wspomnieć, że istnieje instytucja nieuznania. Na przykład strona, która nie zgadza się z zapadłym za granicą wyrokiem, może wystąpić w Polsce o nieuznanie go.

Kolejna grupa to państwa, które wraz z Polską są sygnatariuszami Konwencji Haskiej z 1970 roku o uznawaniu rozwodów i separacji, do których należy Norwegia. Wyrok rozwodowy nie zostanie niestety uznany automatycznie, trzeba będzie w polskim sądzie wszcząć postępowanie sądowe o jego uznanie. Procedura powinna być w miarę prosta, bowiem podpisując konwencję, państwa „obiecały sobie” uznawanie wyroków rozwodowych, spełniona zatem jest konieczna do uznania przesłanka nazywany w terminologii prawniczej wzajemnością.

Nie ukrywam, że najlepiej rozwieść się w Polsce. Jest to najlepsze rozwiązanie dla polskiego obywatela chcącego się rozwieść w kraju niemającym z Polską umowy o uznawaniu rozwodów bez konieczności wszczynania postępowania sądowego w Polsce do uznania wyroku, czyli miedzy innymi w Norwegii.

Powinna Pani wiedzieć, że aby rozwieść się w Polsce, nie musi się Pani wcale pojawiać się na rozprawach. Najlepsze wyjście to dogadać się z małżonkiem. Jedno z małżonków ustanawia profesjonalnego pełnomocnika w Polsce, czyni go też pełnomocnikiem ds. doręczeń, dzięki czemu nie musi się kłopotać o odbieranie pism z sądu. Jeśli wszystko dobrze pójdzie, druga strona będzie musiała do Polski przylecieć tylko raz, żeby stawić się na jednej rozprawie. Taki scenariusz jest bardzo możliwy, gdy oboje małżonkowie chcą rozwodu, nie wnioskują o orzekanie o winie. Doradzam ten scenariusz jako najwygodniejszy i najtańszy.

Jeżeli Pani z małżonkiem nie dojdziecie do porozumienia, to nadal doradzam rozwód w Polsce. Jeśli małżonkowie się kłócą, zapewne czeka ich wiele rozpraw. Teoretycznie najlepiej byłoby przeprowadzić rozwód na miejscu, jednak jego koszty w Norwegii mogą się okazać równie duże jak koszt przelotów do Polski, bo może się zdarzyć, iż ten, kto uzyska niekorzystny wyrok, zostanie zobowiązany do opłacenia kosztów wszystkich tłumaczeń.

Proszę się nie obawiać, że zostaniecie Państwo niezrozumiani, stając przed zagranicznym sądem, warto jednak wcześniej sprawdzić, czy sąd obciąży Państwa dodatkowymi kosztami, również za tłumaczenie wysyłanych pism.

Jeżeli jednak małżonkowie zdecydują się na rozwód w Polsce, najpierw należy zapoznać się z przepisami norweskimi i udać do odpowiedniego sądu. Ten zdecyduje, czy ma jurysdykcję do rozwodzenia ich.

Jeśli wyrok zapadł na przykład w Norwegii, czyli ogólnie w państwach, z którymi nie mamy umów o automatycznym uznawaniu, procedura będzie dłuższa. Wyrok musi zostać uznany przez właściwy sąd okręgowy. Jeżeli żaden z małżonków nie mieszka w Polsce, jest to Sąd Okręgowy w Warszawie, gdzie należy się zwrócić z odpowiednim wnioskiem.

Wniosek o uznanie wyroku sądu zagranicznego (w 3 egzemplarzach) powinien zawierać:

  • imię, nazwisko i adres wnioskodawcy:
  • imię, nazwisko i adres pełnomocnika do doręczeń w Polsce (o ile zostanie ustanowiony w sprawie),
  • imię, nazwisko i adres uczestnika postępowania (była żona, były maż).

Jeżeli aktualny adres jest nieznany, należy podać ostatni znany adres lub zaświadczenie właściwego organu państwa ostatniego miejsca zamieszkania, o fakcie, że adres ten nie jest znany,

datę i miejsce zawarcia związku małżeńskiego (jeżeli związek małżeński zawarty był za granicą),

obywatelstwo, jakie posiadali małżonkowie w dniu wniesienia pozwu o rozwód oraz jakie obywatelstwo posiadają obecnie,

uzasadnienie interesu prawnego zadania uznania wyroku (do czego potrzebne jest wnioskodawcy uznanie wyroku),

wyjaśnienie (informacja), czy w Polsce toczyła się sprawa o rozwód.

Do wniosku (w sprawie rozwodowej) należy dołączyć:

  • wyrok rozwodowy w oryginale językowym ze stwierdzeniem prawomocności (pieczęć Sądu, który orzekł o rozwodzie ) + cztery (4) fotokopie tego wyroku,
  • tłumaczenie wyroku rozwodowego na język polski, sporządzone przez tłumacza przysięgłego w Polsce lub konsula RP + cztery (4) fotokopie tego tłumaczenia,
  • odpis aktu małżeństwa z urzędu stanu cywilnego w Polsce – gdy małżeństwo było zawarte w Polsce lub zarejestrowane w polskich księgach stanu cywilnego.

Podczas procedury uznania wyroku sąd nie będzie już badał, czy faktycznie nastąpił rozkład pożycia, nikt nie będzie zadawał po raz kolejny tych samych pytań. Sąd sprawdzi tylko, czy podczas rozwodu stosowano właściwe przepisy proceduralne, na przykład czy strony miały prawo do obrony, czy były właściwie zawiadamiane o terminach rozpraw itp. Skontroluje także, czy orzeczenie jest prawomocne a stosowane prawo nie było sprzeczne z podstawowymi zasadami prawa polskiego.

Jeżeli sąd nie uzna rozwodu w Polsce, trzeba się rozwieść po raz drugi przed sądem polskim.

W razie uznania wyroku należy udać się do urzędu stanu cywilnego i dopełnić formalności. Warto wiedzieć, co się może zdarzyć, gdy zapomnimy tego zrobić. Brak stosownej adnotacji w aktach stanu cywilnego będzie przeszkodą do zawarcia kolejnego związku małżeńskiego w Polsce.

Z tego, co wiem, w Norwegii rozwód można uzyskać nawet bez udziału sądu, bowiem w większości przypadków odbywa się po prostu postępowanie administracyjne. Polska para mogłaby więc teoretycznie rozwieść się tam o wiele szybciej (oczywiście pod warunkiem, że spełnia konieczne kryteria, by obejmowała ją jurysdykcja), jednak nie ma gwarancji, że polski sąd bezproblemowo taki wyrok sądowy uzna. Po drugie sąd norweski może wobec polskiej pary zastosować polskie prawo materialne.

Przy rozwodzie w Polsce sąd orzeka o władzy rodzicielskiej nad wspólnym małoletnim dzieckiem małżonków. Należy wtedy sądowi przedstawić okoliczności, iż rodzice żyją na stałe w Norwegii i określić miejsce pobytu dziecka przy jednym z nich. Należy też wnioskować o zgodę na pobyt dziecka za granicą.

Co do zasady ojciec dziecka powinien wydać zgodę na paszport dziecka i wyjazd dziecka za granicę. Jednak opisywane okoliczności są trochę inne, dlatego takie orzeczenie o władzy rodzicielskiej nabyte w Polsce można uznać w Norwegii, aby było ważne także w tamtym kraju.

Wprawdzie nie przebywałem nigdy w Norwegii, ale z doniesień prasowych wynika, że jeżeli władze norweskie uznają, iż dobro dziecka jest zagrożone, mogą błyskawicznie je rodzicom odebrać. Niech to będzie ostrzeżenie dla sporów o dziecko w Norwegii.

Według polskiego prawa kontakty z dzieckiem są niezależne od władzy rodzicielskiej, dlatego mimo pozbawienia jednego z rodziców władzy rodzicielskiej ma on pełne prawo na kontakty z dzieckiem (spotykanie się, rozmowy, wycieczki).

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>



Szukamy ambitnego prawnika » Zadaj pytanie »