Rozwód i mieszkanie na kredyt

Autor: Iryna Kowalczuk • Opublikowane: 2015-01-16

W trakcie trwania małżeństwa (nie podpisywaliśmy intercyzy) kupiliśmy mieszkanie na kredyt – kredyt jest na nas oboje. Aktualnie chcemy się rozwieść; od ponad 4 lat nie mieszkamy razem. Ustaliliśmy miedzy sobą, że mieszkanie przypadnie żonie. Poza tym nie mamy żadnych innych roszczeń względem siebie i chcemy się rozwieść za obopólnym porozumieniem i możliwie jak najszybciej. Jak przeprowadzić sprawę mojego zrzeczenia się mieszkania na rzecz żony? Czy podpisać z żoną umowę o podziale przed rozwodem, czy załatwić to w trakcie rozwodu? Co z bankiem, który udzielił kredytu na mieszkanie?

Jeżeli między małżonkami nastąpił zupełny i trwały rozkład pożycia, każdy z małżonków może żądać, ażeby sąd rozwiązał małżeństwo przez rozwód (art. 56 § 1 K.r.o.). Formą przedstawienia takiego żądania sądowi jest pozew o rozwód.

Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? kliknij tutaj >>

Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? kliknij tutaj >>

Aby szybko uzyskać rozwód, powinni Państwo złożyć pozew o rozwód bez orzeczenie o winie. Jeśli każdy z małżonków godzi się na rozwód, to całe postępowanie powinno przebiec w miarę szybko i sprawnie.

Co się tyczy kwestii podziału majątku wspólnego małżonków, to pojawia się ona zawsze w przypadku:

  1. rozwodu;
  2. separacji;
  3. zawarcia przez małżonków, w trakcie trwania małżeństwa, umowy majątkowej małżeńskiej wprowadzającej rozdzielność majątkową;
  4. orzeczenia sądu o ustanowieniu rozdzielności majątkowej pomiędzy małżonkami.

Przede wszystkim należy wskazać, że podziału majątku wspólnego małżeńskiego można dokonać wyłącznie po ustaniu wspólności małżeńskiej majątkowej. Stosownie bowiem do art. 35 Kodeksu rodzinnego w czasie trwania wspólności ustawowej żaden z małżonków nie może żądać podziału majątku wspólnego. Nie może również rozporządzać ani zobowiązywać się do rozporządzania udziałem, który w razie ustania wspólności przypadnie mu w majątku wspólnym lub w poszczególnych przedmiotach należących do tego majątku.

Rozdzielność majątkowa może być ustanowiona na mocy umowy pomiędzy małżonkami, a także na podstawie orzeczenia sądu o rozdzielności majątkowej.

Z uwagi na powyższe w trakcie trwania małżeństwa majątek można podzielić w ten sposób, że zostanie zawarta u notariusza umowa o rozdzielność majątkową. Od razu w jednym akcie możecie dokonać Państwo podziału majątku wspólnego małżeńskiego. W umowie o podziale majątku warto wskazać wszystkie przedmioty wchodzące w skład tego majątku, należy też określić ich wartość.

Jak wynika z Pana pytania, podział majątku miałby odbyć się przez przyznanie mieszkania bez spłaty na rzecz Pana żony. Zatem taki właśnie zapis powinien znaleźć się w umowie. Proponowałabym, aby w umowie zawrzeć klauzulę, że taki podział wyczerpuje wszystkie wzajemne roszczenia związane z podziałem majątku wspólnego.

Jeżeli dokonają Państwo podziału majątku wspólnego przed orzeczeniem rozwodu, to sąd nie będzie zajmował się tą kwestią.

Na marginesie dodam, że sąd w toku postępowania rozwodowego może dokonać na żądanie jednego z małżonków podziału majątku wspólnego, stosownie bowiem do art. 58 § 3 Kodeksu rodzinnego na wniosek jednego z małżonków sąd może w wyroku orzekającym rozwód dokonać podziału majątku wspólnego, jeżeli przeprowadzenie tego podziału nie spowoduje nadmiernej zwłoki w postępowaniu.

Ponieważ jednak przeprowadzenie podziału zawsze powoduje zwłokę w postępowaniu o rozwód, to sądy dokonują takiego podziału praktycznie tylko wówczas, kiedy małżonkowie złożą zgodny projekt tego podziału.

Co do opłat notarialnych, to maksymalna stawka za sporządzenie aktu notarialnego dokumentującego umowę majątkową małżeńską to 400 zł. Natomiast opłata za podział majątku zależy od ogólnej wartość majątku podlegającego działowi.

Maksymalna stawka wynosi od wartości:

  1. do 3000 zł – 100 zł,
  2. powyżej 3000 zł do 10 000 zł – 100 zł + 3% od nadwyżki powyżej 3000 zł,
  3. powyżej 10 000 zł do 30 000 zł – 310 zł + 2% od nadwyżki powyżej 10 000 zł,
  4. powyżej 30 000 zł do 60 000 zł – 710 zł + 1% od nadwyżki powyżej 30 000 zł,
  5. powyżej 60 000 zł do 1 000 000 zł – 1010 zł + 0,4% od nadwyżki powyżej 60 000 zł,
  6. powyżej 1 000 000 zł do 2 000 000 zł – 4770 zł + 0,2% od nadwyżki powyżej 1 000 000 zł,
  7. powyżej 2 000 000 zł – 6770 zł + 0,25% od nadwyżki powyżej 2 000 000 zł, nie więcej jednak niż 10 000 zł, a w przypadku czynności dokonywanych pomiędzy osobami zaliczonymi do I grupy podatkowej w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 28 lipca 1983 r. o podatku od spadków i darowizn – nie więcej niż 7500 zł.

Są to stawki maksymalne, można więc negocjować z notariuszem. Do tych stawek należy doliczyć 23% podatku VAT.

Co się tyczy kwestii kredytu hipotecznego to stwierdzić należy, iż umowa o kredyt hipoteczny zawarta z bankiem w czasie trwania małżeństwa nie przestaje obowiązywać w przypadku rozwodu czy podziału majątku. Dla banku jako przedsiębiorcy najważniejsze jest to, aby spłata zaciągniętego kredytu hipotecznego przebiegała według umowy kredytowej i harmonogramu, czyli by w ustalonym w umowie terminie pieniądze na ratę kredytu hipotecznego zostały wpłacone. Jeśli któryś z byłych małżonków nie będzie dysponował pieniędzmi pozwalającymi na regularną spłatę kredytu hipotecznego, przelewy na poczet kredytu hipotecznego będą realizowane z opóźnieniem lub ich spłata zostanie zupełnie zawieszona, wtedy bank upomni się o swoje pieniądze u każdego współkredytobiorcy. Najważniejsza jest więc zdolność kredytowa po rozwodzie, której zmiany mogą wpłynąć na dalsze warunki spłaty kredytu hipotecznego. Ograniczenie tej zdolności powoduje powstanie roszczenia ze strony banku o dodatkowe zabezpieczenie kredytu hipotecznego, a jego brak może doprowadzić nawet do zerwania umowy kredytowej.

Kredyt hipoteczny zaciągnięty wspólnie, a powstały w czasie trwania małżeństwa obciąża oboje małżonków nawet po rozwodzie czy podziale majątku. Rozwód i ustanowienie między małżonkami rozdzielności majątkowej powodują, że małżonkowie w częściach równych są zobowiązani do spłaty kredytu hipotecznego. W przypadku rozwodu powstaje bowiem pomiędzy małżonkami rozdzielność majątkowa pod warunkiem, że wcześniej nie podpisywali rozdzielności majątkowej tzw. intercyzy.

Zarówno w przypadku podziału sądownego jak i umownego, podziałowi podlegają przede wszystkim aktywa majątkowe, czyli to, co małżonkowie posiadają. Długi nie podlegają podziałowi.

Jeżeli podział będzie dokonywany sądownie, sytuacja wygląda następująco. W przypadku kredytu mieszkaniowego pozostającego do spłaty po rozwodzie sąd nie dokona jego podziału tylko przyzna mieszkanie zajmowane przez Państwa np. Pana żonie zgodnie z wnioskiem. Jeśli nieruchomość jest obciążona kredytem hipotecznym, który małżonkowie zaciągnęli wspólnie, to obydwoje mają obowiązek jego spłaty, chyba że sąd zdecyduje, iż zobowiązanie do spłaty spada na jednego z małżonków.

Zobowiązanie sądowe jest wiążące pomiędzy małżonkami, jednak nie wywiera bezpośredniego skutku wobec banku, który udzielił kredytu hipotecznego. Takie porozumienie będzie skuteczne, dopiero gdy bank udzieli zgody na przejęcie zobowiązania przez drugiego z małżonków na podstawie umowy oraz przepisów art. 519 i następnych Kodeksu cywilnego.

Jeszcze raz podkreślę, że zaciągnięte w banku zobowiązanie w postaci kredytu hipotecznego nawet po rozwodzie wciąż obciąża obydwoje małżonków – tak sytuacja wygląda z punktu widzenia banku, który udzielił kredytu. Dzieje się tak, ponieważ umowa kredytu hipotecznego zawarta z bankiem w czasie trwania małżeństwa nie przestała obowiązywać.

Jeśli małżonkowie zaciągali kredyt wspólnie na zakup mieszkania, które po rozwodzie przypadło w udziale jednemu z nich, to nawet jeśli sąd nakazał spłatę kredytu osobie, której mieszkanie przyznał, bank nadal może domagać się spłaty od obojga małżonków.

Umowa kredytowa zawarta z bankiem w czasie trwania małżeństwa po rozwodzie nadal obowiązuje.

Oczywiście, w sytuacji gdy małżonek zwolniony przez sąd z obowiązku płacenia rat kredytu hipotecznego zostanie przez bank wezwany do zapłaty i ureguluje dług, może dochodzić od byłego współmałżonka roszczenia regresowego. Wymaga to jednak, w braku dobrowolnej zapłaty, wszczęcia postępowania sądowego. Ratunkiem w tej sytuacji jest próba renegocjacji umowy kredytu hipotecznego z bankiem, na mocy której w miejsce obojga małżonków, zostanie jeden z nich, biorąc na siebie obowiązek spłaty kredytu.

Trzeba jednak pamiętać o tym, że bank nie musi się zgodzić na opisaną wyżej zmianę umowy kredytu hipotecznego. Mimo że zgodnie z obowiązującą w polskim systemie prawnym zasadą swobody umów, umowa kredytu hipotecznego może być zmieniona, to należy liczyć się z faktem, że dla banku, posiadanie po stronie kredytobiorcy dwóch osób jest bardziej dogodne niż jednej. Jeśli jednak zarobki i zabezpieczenie spłaty kredytu hipotecznego np. w postaci przedstawienia dodatkowych poręczycieli przez jedno z byłych małżonków będzie dla banku wystarczające, wówczas bank nie powinien sprzeciwić się takiej zmianie w umowie kredytowej. Bank nie jest jednak zobligowany w razie rozwodu kredytobiorców do zmieniania treści umowy kredytowej, o czym należy w każdym przypadku pamiętać. Kredyt hipoteczny pozwala bowiem bankowi dochodzić spłaty niezależnie od tego, kto jest właścicielem nieruchomości – czyli niezależnie, który z byłych małżonków posiada nieruchomość po podziale majątku.

Na podstawie powyższego można zatem wskazać, że jeżeli, załóżmy, Pana żona przestanie spłacać zobowiązania, to bank rozpocznie procedurę egzekucyjną wobec tego małżonka, od którego łatwiej będzie te pieniądze ściągnąć.

Oczywiście po spłacie takiego kredytu przez Pana, będzie Panu przysługiwało roszczenie regresowe wobec Pana żony.

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>



Szukamy ambitnego prawnika » Zadaj pytanie »