Kategoria: Dzieci

Prawo do spotkań z dzieckiem

Marek Gola • Opublikowane: 2018-03-19

Jestem ojcem 4-miesięcznego syna. Z matką dziecka nigdy nie byliśmy w związku. Dziecko mieszka z matką. Chciałbym się częściej spotykać z synem. Teraz wszystko zależy od matki. Kiedy chcę zobaczyć się z synem muszę prosić ją o pozwolenie. Jeśli chcę iść z synem na spacer to tylko w obecności matki. Chciałbym mieć prawo do spotkań z dzieckiem. Czy mogę uregulować kontakty w sądzie?

Podstawę prawną niniejszej opinii stanowią przepisy Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego zwanego dalej K.r.o. oraz przepisy Kodeksu postępowania cywilnego.

Z treści Pana pytania wynika, że jest Pan ojcem 4-miesięcznego syna. Z matką dziecka nigdy nie pozostawał Pan w związku. Dziecko na co dzień zamieszkuje z matką. Wolą Pana jest realizowanie prawa do kontaktów. Matka dziecka stara się delikatnie utrudniać kontakty. Matka o ile pozwala na spacery z synem to tylko w swojej obecności.

W pierwszej kolejności zasadnym jest ocena dwóch kwestii: po pierwsze pory roku, a po drugie wieku dziecka. Zachodzi zatem pytanie, czy ma Pan wiedzę o jakiej porze matka dziecka wychodzi z synem na spacery? Gdzie chodzi na te spacery? Na jak długo? Czy w jakiś sposób wyjścia na powietrze są przez matkę warunkowane?

Po drugi musi Pan mieć na uwadze wiek dziecka. Wskazuje Pan, że syn ma cztery miesiące. W tym wieku dziecko co do zasady, choćby z powodów czysto biologicznych, fizjologicznych, jest uzależnione od matki w znaczenie większym stopniu aniżeli od ojca.

Istotnym z punktu widzenia Pana interesu jest art. 113 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, zgodnie z którym:

„Art. 113. § 1. Niezależnie od władzy rodzicielskiej rodzice oraz ich dziecko mają prawo i obowiązek utrzymywania ze sobą kontaktów.

§ 2. Kontakty z dzieckiem obejmują w szczególności przebywanie z dzieckiem (odwiedziny, spotkania, zabieranie dziecka poza miejsce jego stałego pobytu) i bezpośrednie porozumiewanie się, utrzymywanie korespondencji, korzystanie z innych środków porozumiewania się na odległość, w tym ze środków komunikacji elektronicznej.”

W orzecznictwie Sądu Najwyższego ukształtował się jednolity pogląd, zapoczątkowany uchwałą pełnego składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z dnia 18 marca 1968 r., III CZP 70/66 (OSNCP 1968, nr 5, poz. 77), że prawo do utrzymywania kontaktu z dzieckiem nie należy do sprawowania władzy rodzicielskiej (w uchwale: „nie zależy od sprawowania władzy rodzicielskiej”).

W uzasadnieniu uchwały Sądu Najwyższego z dnia 8 marca 2006 r., III CZP 98/05, sąd stwierdził, że władza rodzicielska, co wynika z całokształtu przepisów Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, a zwłaszcza z art. 95 § 1, art. 96 i 98 § 1, stanowi ogół obowiązków i praw względem dziecka, mających na celu zapewnienie mu należytej pieczy i strzeżenie jego interesów. Zakres władzy rodzicielskiej nie oznacza wyłączności rodziców w stosunku do dziecka i powinna być ona wykonywana tak, jak wymaga dobro i interes dziecka. Rodzicom przysługuje prawo do osobistej styczności z dzieckiem, jest ono ich prawem osobistym i niezależnym od władzy rodzicielskiej. Przysługuje rodzicom, mimo pozbawienia ich władzy rodzicielskiej, jej zawieszenia lub ograniczenia. Pozbawienie lub ograniczenie tych kontaktów wymaga odrębnego orzeczenia przez sąd, takie bowiem uregulowanie zawarte jest w odrębnym przepisie Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (art. 113).

Jeżeli dziecko przebywa stale u jednego z rodziców, sposób utrzymywania kontaktów z dzieckiem przez drugiego z nich rodzice określają wspólnie, kierując się dobrem dziecka i biorąc pod uwagę jego rozsądne życzenia; w braku porozumienia rozstrzyga sąd opiekuńczy. Innymi słowy, jeżeli nie dojdzie Pan do porozumienia z matką dziecka w przedmiocie uregulowania kontaktów z synem, wówczas może Pan wystąpić na drogę postępowania sądowego, celem uregulowania sposobu kontaktu z synem. Jeżeli wymaga tego dobro dziecka, sąd opiekuńczy ograniczy utrzymywanie kontaktów rodziców z dzieckiem.

Sąd opiekuńczy może w szczególności:

1) zakazać spotykania się z dzieckiem,

2) zakazać zabierania dziecka poza miejsce jego stałego pobytu,

3) zezwolić na spotykanie się z dzieckiem tylko w obecności drugiego z rodziców albo opiekuna, kuratora sądowego lub innej osoby wskazanej przez sąd,

4) ograniczyć kontakty do określonych sposobów porozumiewania się na odległość,

5) zakazać porozumiewania się na odległość.

Powyższe sytuacje mogą nastąpić tylko wówczas, gdy sąd w ramach prowadzonego postępowania i na podstawie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego stwierdzi, iż takie ograniczenie prawa do kontaktów związane jest z dobrem dziecka.

Proszę zauważyć, iż ustawodawca wskazuje jednak na sytuacje, kiedy to kontakt z rodzicem zagraża dziecku. Nie ma natomiast mowy o uregulowaniu nakazującym określonego zachowania. Istotnym z punktu widzenia Pana interesu jest § 2 art. 113 K.r.o., który wskazuje, iż wymienione w tym przepisie przypadki są jedynie przykładami. Ustawodawca posługuje się bowiem jedynie zwrotem „w szczególności”.

Nadto zgodnie z art. 1134 K.r.o. „Sąd opiekuńczy, orzekając w sprawie kontaktów z dzieckiem, może zobowiązać rodziców do określonego postępowania, w szczególności skierować ich do placówek lub specjalistów zajmujących się terapią rodzinną, poradnictwem lub świadczących rodzinie inną stosowną pomoc z jednoczesnym wskazaniem sposobu kontroli wykonania wydanych zarządzeń”.

Przepis stanowi o nałożeniu obowiązku na rodziców w przedmiocie określonego postępowania. Nie ma przy tym mowy, czy chodzi o zachowanie zakazujące wykonywania prawa do kontaktów, czy też nakazujące. Należy zatem wyprowadzić wniosek i możliwym jest dochodzenie nakazu kontaktu z dzieckiem.

W chwili obecnej może Pan wystąpić do sądu z wnioskiem o uregulowanie kontaktów ojca z dzieckiem. Ustawodawca wskazuje bowiem, iż sposób utrzymywania kontaktów z dzieckiem przez drugiego z nich rodzice określają wspólnie, kierując się dobrem dziecka i biorąc pod uwagę jego rozsądne życzenia. Nie ulega wątpliwości, iż z uwagi na wiek syna nie może być mowy o rozsądnych życzeniach. Sąd Najwyższy stoi na stanowisku, iż sądy rozpoznające tego rodzaju sprawy winne w pierwszej kolejności uwzględniać dobro dziecka. Widzę zatem szansę na osobne, tj. bez matki spacery, jednak będzie Pan musiał zmieścić się w czasie pomiędzy karmieniami.

Oczywiście Pana kontakty w chwili obecnej będą „ograniczone” do miejsca pobytu dziecka, ewentualnie krótkie spacery z dzieckiem z uwagi na warunki fizjologiczne. Dziecko w wieku czterech miesięcy potrzebuje bowiem dużo snu i odpoczynku. Nie ulega jednak wątpliwości, że wraz ze wzrostem wieku Pana prawo do kontaktów będzie coraz większe, albowiem z czasem będzie mógł Pan zabierać dziecko na noc do siebie, wyjeżdżać na wakacje, itp.

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>



Szukamy ambitnego prawnika » Zadaj pytanie »