Połowa domu oddana żonie a podział majątku

Tomasz Krupiński • Opublikowane: 2015-09-25

Jestem w związku małżeńskim. Kupiliśmy z żoną przed laty dom z działką – zarabiamy podobnie. Dom był wspólny. Później jednak zrzekłem się swojej części w akcie notarialnym – tj. oddałem żonie połowę domu. Czy po rozwodzie mogę starać się o podział majątku?

Z Pana relacji wynika, że pozostaje Pan w związku małżeńskim. Nie podaje Pan jednak ustroju majątkowego, jaki w małżeństwie istnieje, jednak przez to, że według ustawy wspólność majątkowa jest ustrojem ustawowym (powstaje z mocy prawa w chwili zawarcia małżeństwa, chyba że strony w formie aktu notarialnego inaczej postanowiły), to przyjmuję, że między Panem a żoną istnieje ustrój wspólności majątkowej.

Zgodnie z art. 31 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego:

„§ 1. Z chwilą zawarcia małżeństwa powstaje między małżonkami z mocy ustawy wspólność majątkowa (wspólność ustawowa) obejmująca przedmioty majątkowe nabyte w czasie jej trwania przez oboje małżonków lub przez jednego z nich (majątek wspólny). Przedmioty majątkowe nieobjęte wspólnością ustawową należą do majątku osobistego każdego z małżonków.

§ 2. Do majątku wspólnego należą w szczególności:

1) pobrane wynagrodzenie za pracę i dochody z innej działalności zarobkowej każdego z małżonków;

2) dochody z majątku wspólnego, jak również z majątku osobistego każdego z małżonków;

3) środki zgromadzone na rachunku otwartego lub pracowniczego funduszu emerytalnego każdego z małżonków;

4) kwoty składek zewidencjonowanych na subkoncie, o którym mowa w art. 40a ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych”.

Jeżeli więc dom został zakupiony w trakcie trwania wspólności majątkowej, to wszedł on do majątku wspólnego małżonków bez względu na to, kto przeznaczył na jego zakup więcej środków, bo zarabiał więcej (w Państwa przypadku zarobki były porównywalne). Następnie postanowił Pan „zrzec” się swojej części majątku na rzecz żony u notariusza. Obecnie chciałby Pan tę czynność cofnąć.

Moim zdaniem czynność sporządzona u notariusza to ustanowienie rozdzielności majątkowej, co spowodowało powstanie dwóch mas majątkowych, a następnie przeniesienie Pana udziału na żonę.

Wnioskuję tak, ponieważ, zgodnie z art. 35 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, „w czasie trwania wspólności ustawowej żaden z małżonków nie może żądać podziału majątku wspólnego. Nie może również rozporządzać ani zobowiązywać się do rozporządzania udziałem, który w razie ustania wspólności przypadnie mu w majątku wspólnym lub w poszczególnych przedmiotach należących do tego majątku”.

Powyższy artykuł więc zakazuje dokonywania w czasie trwania wspólności ustawowej:

podziału majątku wspólnego,

rozporządzania i zobowiązywania się do rozporządzania udziałem, który w razie ustania wspólności przypadnie małżonkowi w majątku wspólnym,

rozporządzania i zobowiązywania się do rozporządzania udziałem, który w razie ustania wspólności przypadnie małżonkowi w poszczególnych przedmiotach należących do majątku wspólnego.

Zakazy wymienione w art. 35 są konsekwencją ukształtowania wspólności ustawowej jako bezudziałowej wspólności łącznej, trwającej aż do chwili jej ustania.

„W czasie trwania wspólności ustawowej niedopuszczalny jest ani umowny, ani sądowy – nawet na zgodny wniosek małżonków – podział majątku wspólnego. Trwała separacja faktyczna małżonków także nie daje podstawy do jego przeprowadzenia. Obejściem zakazu podziału majątku wspólnego w czasie trwania wspólności ustawowej byłoby umowne zbycie prawa do majątku wspólnego przez jedno z małżonków na rzecz drugiego, prowadzące w istocie do zniesienia wspólności ustawowej” (postanowienie SN z 6 czerwca 1975 r., sygn. akt III CRN 134/75).

Nie jest natomiast wyłączone dokonywanie przez małżonków przesunięć między majątkiem wspólnym a ich majątkami osobistymi, jeżeli takie przesunięcia nie prowadzą do likwidacji majątku wspólnego. Pojęcie „rozporządzenia”, użyte w art. 35, obejmuje nie tylko zbywanie, ale i inne czynności rozporządzające, w szczególności obciążenie.

Od zakazu rozporządzania i zobowiązywania się do rozporządzania udziałem, który w razie ustania wspólności ustawowej przypadnie małżonkowi w majątku wspólnym lub w poszczególnych przedmiotach należących do tego majątku, ustawa nie przewiduje żadnego wyjątku. Zakaz ten obowiązuje także małżonków, którzy zgodnie chcą dokonać zakazanej czynności lub gdyby miała to być czynność dokonana przez jedno z nich na rzecz drugiego.  Zakazy przewidziane w art. 35 mają moc bezwzględnie obowiązującą. Czynność prawna dokonana z ich naruszeniem jest nieważna (art. 58 § 1 Kodeksu cywilnego).

Nie ma więc możliwości, że Pan zrzekł się na rzecz żony swojego udziału w domu, który przypadłby Panu w przypadku ustania wspólności. Takie zobowiązanie jest nieważne i osobiście wątpię, że notariusz dokonałby takiej czynności, która jest bezwzględnie sprzeczna z prawem.

Co do przesunięć udziału w przedmiotach należących do majątku wspólnego na rzecz majątku osobistego Pana żony są już doktrynie rozbieżności.

Niektórzy uważają takie przesunięcia za omijanie ustawy, a w związku z tym dotknięte nieważnością. E. Skowrońska-Bocian, twierdzi, że dokonywanie takich przesunięć w drodze zwykłych umów może prowadzić do obejścia prawa, wyrażającego się w faktycznym zniesieniu wspólności majątkowej. Autorka, podnosząc dodatkowy argument za zakazem dokonywania przesunięć z majątku wspólnego małżonków do ich majątków osobistych, wskazuje na zagrożenie dla interesów wierzycieli, ponieważ w omawianym przypadku nastąpiłoby zmniejszenie majątku wspólnego, a umowa prowadząca do przesunięcia przedmiotu majątkowego do majątku osobistego zawsze byłaby skuteczna wobec wierzyciela – inaczej niż małżeńskie umowy majątkowe, które dla skuteczności względem wierzyciela wymagają jego wiedzy o zawarciu i rodzaju umowy (art. 471 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego).

Wydaje się, że w nauce prawa cywilnego dominuje stanowisko odmienne, dopuszczające możliwość dokonywania przez małżonków czynności prawnych (niebędących małżeńską umową majątkową), na podstawie których określone przedmioty majątkowe przejdą z majątku wspólnego małżonków do majątku osobistego. Do zwolenników takiej koncepcji należy zaliczyć takich autorów ,jak A. Dyoniak, A. Szpunar, M. Goettel, J. Pietrzykowski, J. Gajda, M. Łączkowska i J. Ignaczewski.

Podobny pogląd zaczyna również dominować w orzecznictwie Sądu Najwyższego. W uchwale SN z 10.04.1991 r. Sąd expressis verbis uznał, że w czasie trwania ustawowej wspólności majątkowej dopuszczalne jest rozporządzenie przez małżonka przedmiotem wchodzącym w skład majątku wspólnego na rzecz majątku odrębnego drugiego małżonka.

Za przyjęciem takiego stanowiska przytacza się wiele argumentów. Przede wszystkim przyjmuje się, że zawarcie małżeństwa nie wpływa na zakres zdolności prawnej i zdolności do czynności prawnych każdego z małżonków; dotyczy to czynności prawnych ze sfery szeroko rozumianego prawa cywilnego. Małżonkowie w stosunkach cywilnoprawnych pozostają bowiem równorzędnymi podmiotami i wszelkie ograniczenia w dokonywaniu przez nich określonych czynności prawnych muszą wynikać z powszechnie obowiązujących przepisów prawa. Małżonkowie powinni mieć prawo do dysponowania majątkiem wspólnym w granicach wyznaczonych tymi przepisami, co w konsekwencji oznacza, że mogą oni zbywać składniki majątku wspólnego na rzecz osób trzecich. Warto również zaznaczyć, że żaden z przepisów kodeksu rodzinnego i opiekuńczego nie zakazuje małżonkom expressis verbis rozporządzenia określonym przedmiotem majątkowym należącym do majątku wspólnego na rzecz majątku osobistego jednego z małżonków.

Według tego poglądu dokonywanie przez małżonków takich przesunięć majątkowych nie powinno być również uznawane za sprzeczne z art. 35 k.r.o. Rozporządzenia przez małżonka określonym przedmiotem majątkowym z majątku wspólnego do osobistego nie można traktować jako podziału majątku wspólnego, gdyż nie jest to ostateczne rozliczenie między małżonkami w zakresie praw majątkowych, które weszły do majątku wspólnego. Gdyby przyjąć, jak chcą niektórzy przedstawiciele doktryny, że dokonywanie przez małżonków analizowanych przesunięć majątkowych narusza art. 35 Kodeksu rodzinnego, to trzeba by postawić tezę, że zbywanie określonych przedmiotów majątkowych należących do majątku wspólnego na rzecz osób trzecich również naruszałoby art. 35. Pogląd taki byłby nie do zaakceptowania na gruncie obowiązującego prawa i prowadziłby do absurdalnych konsekwencji.

Mając na uwadze treść art. 35, należy skonstatować, iż ratio legis tego przepisu to niewprowadzenie w czasie trwania wspólności majątkowej zakazu dokonywania przez małżonków, w drodze czynności prawnej, przesunięć przedmiotów majątkowych z majątku wspólnego do osobistego, lecz uniemożliwienie żądania przez małżonków podziału majątku wspólnego, jak również rozporządzania albo zobowiązywania się do rozporządzenia udziałem, który w razie ustania wspólności przypadnie małżonkowi w majątku wspólnym albo w poszczególnych przedmiotach należących do tego majątku, ponieważ byłoby to sprzeczne z istotą wspólności majątkowej.

W przypadku tego ustroju mamy bowiem do czynienia z tzw. współwłasnością łączną. Polega ona na tym, że nie ma możliwości wskazania w przedmiotach majątkowych udziałów, które przysługują poszczególnym współwłaścicielom. W doktrynie prawa cywilnego podkreśla się, że jest to własność tzw. niepodzielnej ręki. Współwłasność łączna jest związana ze stosunkiem prawnym, który ma charakter podstawowy, osobisty i pełni wobec niego funkcję służebną.

Jeżeli małżonkowie nie mają określonego udziału w majątku wspólnym, to w czasie trwania wspólności majątkowej nie mogą rozporządzać ani zobowiązywać się do rozporządzenia udziałem, który w razie ustania wspólności przypadnie małżonkowi w majątku wspólnym lub w poszczególnych przedmiotach należących do tego majątku; są natomiast uprawnieni, by odpłatnie lub nieodpłatnie zbywać określone przedmioty majątkowe i obciążać je, ponieważ takie działania są, w świetle art. 36 § 2 Kodeksu, czynnościami związanymi z zarządem majątkiem wspólnym.

Należy więc skonstatować, że małżonkowie pozostający w ustroju wspólności majątkowej mogą zawierać umowy, na podstawie których określone przedmioty majątkowe przejdą z majątku wspólnego do majątku osobistego jednego z małżonków. Jak słusznie się bowiem twierdzi, wstąpienie w związek małżeński nie może prowadzić, bez wyraźnej podstawy prawnej, do ograniczenia małżonków w dokonywaniu określonych czynności prawnych. Jeżeli małżonkowie są uprawnieni, by przenosić określone przedmioty majątkowe, które przynależą do majątku wspólnego, na osoby trzecie, to tym bardziej wolno im dokonywać rozporządzeń przedmiotami z majątku wspólnego do majątku osobistego jednego z małżonków.

Małżonkowie, dokonując przesunięcia określonego przedmiotu z majątku wspólnego do osobistego, bardzo często posługują się umową darowizny.

Jak więc z powyższego wynika, aktem notarialnym albo doszło do ustanowienia rozdzielności majątkowej i jednocześnie przeniesienia na rzecz Pana żony Pana udziału w domu, albo doszło do zawarcia umowy darowizny domu z majątku wspólnego do majątku osobistego Pana żony. Inne konfiguracje byłyby uznane za nieważne.

Generalnie jeżeli doszłoby do zawarcia ważnej umowy, to cofnąć ją można jedynie za zgodą drugiej strony lub powołując się na wady oświadczenia woli (błąd, pozorność, stan wyłączający świadome albo swobodne podjęcie decyzji i wyrażenie woli lub groźba). W tym wypadku próba udowodnienia przed sądem jednej z tych wad byłaby karkołomna, ze względu na to, że notariusz wyjaśnia skutki danej czynności.

Jeżeli doszłoby do darowizny to pozostaje jej odwołanie, co również nie jest łatwe. Zgodnie z art. 898 Kodeksu cywilnego:

„§ 1. Darczyńca może odwołać darowiznę nawet już wykonaną, jeżeli obdarowany dopuścił się względem niego rażącej niewdzięczności.

§ 2. Zwrot przedmiotu odwołanej darowizny powinien nastąpić stosownie do przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu. Od chwili zdarzenia uzasadniającego odwołanie obdarowany ponosi odpowiedzialność na równi z bezpodstawnie wzbogaconym, który powinien się liczyć z obowiązkiem zwrotu”.

Następnie według art. 899 Kodeksu cywilnego:

„§ 1. Darowizna nie może być odwołana z powodu niewdzięczności, jeżeli darczyńca obdarowanemu przebaczył. Jeżeli w chwili przebaczenia darczyńca nie miał zdolności do czynności prawnych, przebaczenie jest skuteczne, gdy nastąpiło z dostatecznym rozeznaniem.

§ 2. Spadkobiercy darczyńcy mogą odwołać darowiznę z powodu niewdzięczności tylko wtedy, gdy darczyńca w chwili śmierci był uprawniony do odwołania albo gdy obdarowany umyślnie pozbawił darczyńcę życia lub umyślnie wywołał rozstrój zdrowia, którego skutkiem była śmierć darczyńcy.

§ 3. Darowizna nie może być odwołana po upływie roku od dnia, w którym uprawniony do odwołania dowiedział się o niewdzięczności obdarowanego”.

Innych możliwości unieważnienia czynności nie widzę. W celu potwierdzenia mojego stanowiska, proszę o załączenie kopii aktu notarialnego.

Po rozwodzie może Pan oczywiście wnosić o podział majątku. Sąd w takim postępowaniu bada, co wchodzi w skład majątku wspólnego i orzeka o jego podziale. Jeżeli sąd nie uzna, że w skład majątku wspólnego nie wchodzi nieruchomość, której się Pan „zrzekł”, podzieli jedynie pozostały majątek wspólny.

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>



Szukamy ambitnego prawnika » Zadaj pytanie »