Kategoria: Alimenty

Pogorszenie zdrowia jako powód zmniejszenia alimentów

Marek Gola • Opublikowane: 2015-10-05

Sąd odrzucił mój pozew o zniesienie lub zmniejszenie alimentów na byłą żonę ze względu na pogorszenie się mojego zdrowia; musiałem też zapłacić koszty sądowe. Rozwód był z mojej winy. Była małżonka wykazuje, że choruje i nie może pracować. Ja natomiast po złożeniu pozwu miałem zawał i lekarz wydał mi zaświadczenie, że nie mogę pracować jak dotychczas. Nie rozumiem, dlaczego sąd jest taki stronniczy, po podziale majątku była małżonka otrzymała kwotę około 180 tys. zł i 30 ha ziemi, ale nadal twierdzi, że nie starcza jej na życie. Tymczasem ja użyczyłem ziemię synowi do czasu wyzdrowienia. Dzieci mieszkają ze mną, rodzice również są pod moją opieką. Czy jest szansa na zmianę wyroku w sądzie apelacyjnym?

Podstawę prawną niniejszej opinii stanowią przepisy Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (K.r.o.).

 

Jak wynika z opisu, sąd nie uwzględnił pogorszenia się Pańskiego stanu zdrowia, jak też nie wziął pod uwagę, że po rozwodzie żona otrzymała od Pana 180 tys. zł oraz 30 ha ziemi. Mniemam, że alimenty na małżonkę zostały zasądzone na podstawie art. 60 § 2 K.r.o. Zgodnie z tym przepisem – jeżeli jeden z małżonków został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia, a rozwód pociąga za sobą istotne pogorszenie sytuacji materialnej małżonka niewinnego, sąd na żądanie małżonka niewinnego może orzec, że małżonek wyłącznie winny obowiązany jest przyczyniać się w odpowiednim zakresie do zaspokajania usprawiedliwionych potrzeb małżonka niewinnego, chociażby ten nie znajdował się w niedostatku.

 

W tym miejscu wyraźnie podkreślić należy, iż zasadnym jest ustalenie, czy w opisywanym przypadku istnieje w ogóle przesłanka do zasądzenia alimentów. Ustawodawca wskazuje bowiem na „istotne pogorszenie sytuacji materialnej małżonka niewinnego”. Ocena takiego stanu rzeczy winna być dokonywana w porównaniu z majątkiem, który Pan posiada. Innymi słowy, czy Pana majątek, którym Pan dysponuje, jest znacznie większy od majątku, którym dysponuje była małżonka. Koniecznym jest także ustalenie, czy od czasu rozwodu Pan swoim działaniem pomnożył majątek, czy też nie. Jak wskazuje Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 15 lipca 1999 r., sygn. akt I CKN 356/99 „dla uwzględnienia na podstawie art. 60 § 2 K.r.o. powództwa niezbędnym jest, by to właśnie rozwód pociągał za sobą istotne pogorszenie sytuacji materialnej małżonka niewinnego. Ujawnienie się zatem wskazanych w tym przepisie skutków nawet po wielu latach od orzeczenia rozwodu może uzasadniać uwzględnienie powództwa na podstawie art. 60 § 2 k.r.o. ale tylko wówczas, jeśli zostanie ustalone, że wspomniane skutki są następstwem rozwodu, a nie zostały spowodowane innymi przyczynami”.

 

Na Pana niekorzyść przemawia pogląd wyrażony przez Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 25 października 2012 r., sygn. akt SK 27/12, zgodnie z którym „zawierając małżeństwo, kobieta i mężczyzna dobrowolnie przyjmują na siebie zobowiązanie do zaspokajania potrzeb rodziny (por. art. 27 k.r.o.), które nie tylko nie jest ograniczone w czasie, ale w założeniu (w prawidłowo funkcjonującym małżeństwie) ma trwać do końca ich życia (rozwód i separacja stanowią wyjątki nieprzekreślające tej reguły, wprowadzone ze względu na zasady współżycia społecznego – por. wyrok o sygn. SK 57/04). Jeżeli istnieją dysproporcje między możliwościami zarobkowymi i majątkowymi małżonków, oboje powinni – co do zasady – żyć na równej stopie życiowej, licząc się z tym, że może ona być wyższa lub niższa niż przed zawarciem małżeństwa (a więc że zawarte małżeństwo będzie stanowiło źródło ingerencji w indywidualne prawa majątkowe każdego z nich). W wypadku uregulowanym w art. 60 § 2 K.r.o. taka relacja między małżonkami zostaje przedwcześnie skrócona i to jednostronną decyzją małżonka wyłącznie winnego rozkładu pożycia. Rezygnując z podtrzymywania małżeństwa, małżonek ten przesądza nie tylko o swojej sytuacji majątkowej, ale także o sytuacji majątkowej niewinnego małżonka, który miał prawo oczekiwać, że małżeństwo będzie trwałe, a uzyskana dzięki niemu sytuacja majątkowa względnie stabilna. W tym kontekście dożywotnie alimenty stanowią pewien substytut złamanej przez małżonka winnego obietnicy dożywotniego wspólnego pożycia i wzajemnej pomocy.”

 

Jak podkreśla się w literaturze przedmiotu „umieszczenie w przepisie art. 60 § 2 k.r.o. kryterium »usprawiedliwionych potrzeb« uprawnionego oraz miernika »odpowiedniego zakresu« świadczeń nie pozwala na stosowanie tego przepisu jako podstawy do świadczeń strony winnej, lecz znajdującej się w znacznie gorszym położeniu na rzecz lepiej sytuowanego niewinnego małżonka. Takie uregulowanie wynika z braku elementów odszkodowawczych w szerszej postaci omawianego obowiązku, mającego wyłącznie alimentacyjny charakter. Jak wskazał Sąd Najwyższy w wytycznych SN z dnia 16 grudnia 1987 r., uprawniony ma prawo do »bardziej dostatniego« poziomu życia, jednak nie na równej stopie życiowej z zobowiązanym. Podzielając ten pogląd zauważyć należy, że pojęcie »usprawiedliwionych potrzeb« ma niewątpliwie szerszy zakres w przepisie art. 60 § 2 K.r.o. w porównaniu z jego zakresem w przepisie art. 60 § 1 K.r.o.”1

 

Nie znając treści Pana pozwu, odpowiedzi na pozew, a także uzasadnienia wyroku niezwykle trudno jest wskazać na szanse podważenia wyroku sądu I instancji. Nie ulega jednak wątpliwości, iż mając na uwadze stan Pana zdrowia, sąd powinien ustalić, czy obecny stan daje Panu analogiczne co przed zawałem możliwości zarobkowe. Czy w tej sytuacji stan Pana zdrowia ogranicza Pana zdolność do pracy, a co za tym idzie, do podnoszenia swojego majątku. Nawet jeżeli nie jest Pan w stanie rozwijać swojego gospodarstwa, należy zadać sobie pytanie, czy Pana możliwości majątkowe i zarobkowe są analogiczne jak przed zawałem. Wskazuje Pan, iż ziemia została użyczona synowi. Należy sobie zatem zadać pytani,e na jakich zasadach, tj. czy syn zachowuje dla siebie dochód uzyskiwany z gospodarstwa, czy też przekazuje go Panu. Jeżeli syn otrzymuje dochód, winien Pan na to wskazać w pozwie i wnosić o przeprowadzenie dowodu z zeznań świadków. Być może sąd nie uwzględnił Pana żądania z uwagi na brak dowodów na podnoszone przez Pana okoliczności. Powyższe stanowi jednak tylko mój domysł. Zgodnie z art. 6 K.c. ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne. Innymi słowy zachodzi pytanie, czy w sposób należyty udowodnił Pan zmianę swojego stanu majątkowego i zarobkowego. Jeżeli tak, w mojej ocenie sąd II instancji może „pokusić” się o zmianę wyroku sądu I instancji. Zasadnym jest bowiem podnoszenie, iż była małżonka w sposób nienależyty wykorzystuje swoje możliwości zarobkowe. Wskazuje Pan, iż leczy się na kręgosłup. Należy jednak zadać pytanie, czy z uwagi na powyższy uraz była małżonka jest uznana za niezdolną do pracy, a jeżeli tak, to czy stale, czy czasowo. Uraz kręgosłupa sam w sobie nie czyni bowiem podstawy do zwolnienia z obowiązku świadczenia pracy. Stosownie do orzecznictwa każda dorosła osoba powinna w pierwszej kolejności wykorzystać własne możliwości zarobkowe, by następnie żądać alimentów od byłego małżonka.

 

 

 

 

1. Tomasz Sokołowski, Komentarz do art. 60 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, 2013.06.30

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>



Szukamy ambitnego prawnika » Zadaj pytanie »