Kategoria: Alimenty

Odpowiedzialność karna za niepłacenie alimentów

Izabela Nowacka-Marzeion • Opublikowane: 2015-06-13

Mieszkam za granicą. Dzwoniła do mnie matka, że szuka mnie policja. Nie wiem dlaczego. Jedyne, co mi przychodzi do głowy, to fakt, że podobno mam dziecko w Polsce, na które jego matka pobiera alimenty. Nie jestem pewny mego ojcostwa, nie podpisywałem żadnego dokumentu, że jestem ojcem. Czy grozi mi jakaś odpowiedzialność karna za niepłacenie alimentów? Czy za to można trafić do wiezienia?

Matka dziecka pobiera zapewne zaliczkę alimentacyjną. Jeśli jest Pan ojcem dziecka i nie spełnia Pan obowiązku alimentacyjnego – naraża się Pan na odpowiedzialność karną z tytułu przestępstwa niealimentacji.

Zgodnie z treścią art. 209 K.k.:

„§ 1. Kto uporczywie uchyla się od wykonania ciążącego na nim z mocy ustawy lub orzeczenia sądowego obowiązku opieki przez niełożenie na utrzymanie osoby najbliższej lub innej osoby i przez to naraża ją na niemożność zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

§ 2. Ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego, organu pomocy społecznej lub organu udzielającego odpowiedniego świadczenia rodzinnego.

§ 3. Jeżeli pokrzywdzonemu przyznano odpowiednie świadczenie rodzinne, ściganie odbywa się z urzędu”.

Celem tego przepisu jest ochrona karna opieki materialnej (alimentacja), przysługującej z mocy ustawy lub orzeczenia sądowego określonym osobom uprawnionym.

Warunkiem odpowiedzialności karnej jest ciążący na sprawcy z mocy ustawy lub orzeczenia sądowego obowiązek opieki w postaci łożenia na utrzymanie osoby uprawnionej. Jest to typowe przestępstwo indywidualne.

Ustawowy obowiązek alimentacji wynika z przepisów Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (art. 128-144 K.k.), który określa m.in. najważniejszy obowiązek alimentacyjny rodziców wobec dzieci. Dla stwierdzenia przez sąd karny uchylania się od obowiązku alimentacyjnego wynikającego z „ustawy” nie jest konieczne wydanie orzeczenia sądowego ustalającego taki obowiązek, bowiem osobami uprawnionymi są tutaj „osoby najbliższe” (zob. tezy do art. 115 § 11 K.k.).

Ustawowe znamię „uporczywości” określa stronę podmiotową przez ograniczenie jej do umyślności tylko w postaci zamiaru bezpośredniego.

„Uporczywość” ma charakter wybitnie ocenny. Nie ma ona charakteru wyłącznie obiektywnego, lecz jest znamieniem obiektywno-subiektywnym. Jest to pojęcie ambiwalentne, ponieważ określa zarówno postępowanie sprawcy, jak i jego nastawienie psychiczne. Pojęcie uporczywości zawiera zarówno wielokrotność uchylania się od wykonania powinności, jak i świadomość niweczenia tym możliwości osiągnięcia stanu założonego przez prawo (postanowienie SA w Krakowie z 13 grudnia 2000 r., II AKz 289/00, KZS 2000, nr 12, poz. 28).

„Przestępstwo z art. 209 § 1 zachodzi między innymi wtedy, gdy uchylenie się od obowiązku alimentacyjnego jest uporczywe, tzn. trwa dłuższy czas, a ponadto sprawca, mając możliwość łożenia na utrzymanie osoby najbliższej, nie czyni tego, wykazując tym samym złą wolę. Nie wystarczy więc ustalenie, że oskarżony w okresie dziewięciu miesięcy nie płacił alimentów (do czego się przyznał), choć w tym czasie zarabiał 300-400 zł miesięcznie, zbierając złom. Należałoby natomiast wykazać oskarżonemu, że z powyższych dochodów mógł chociaż część (po odliczeniu kosztów własnego utrzymania) przeznaczyć na spłatę alimentów albo też miał możliwość osiągania wyższych dochodów, czego z przyczyn od siebie zależnych nie czynił” (wyrok SA w Łodzi z 18 stycznia 2001 r., II AKa 241/2000, Prok. i Pr. 2002, nr 9, poz. 20).

Elementem obiektywnym pojęcia uporczywości jest pewien czas trwania przestępstwa niealimentacji (długotrwałość, wielokrotność uchylania się) np. wstrzymanie się z zapłatą kolejnych rat alimentacyjnych co najmniej przez trzy miesiące lub płacenie ich nieregularnie albo w kwotach znacznie niższych od należnych.

Natomiast element subiektywny polega na szczególnym nastawieniu psychicznym wyrażającym się w „nieustępliwości” (wyrok SN z dnia 19 grudnia 1979 r., V KRN 297/79, OSNPG 1980, nr 6, poz. 79), np. chęć postawienia na swoim (obojętnie z jakich pobudek), na podtrzymywaniu własnego stanowiska na przekór ewentualnym próbom jego zmiany (np. mimo wszczęcia egzekucji cywilnej, przeprowadzenia rozmów ostrzegawczych itp., przejawem takiego nastawienia psychicznego bywa często porzucanie pracy lub zmiana jej na gorzej płatną, niepodejmowanie możliwej pracy zarobkowej, częste zmiany miejsca pobytu w celu udaremnienia egzekucji cywilnej) – zob. wyrok SN z dnia 24 listopada 1970, V KRN 437/70, OSNKW 1971, nr 3, poz. 37; wyrok SN z dnia 19 grudnia 1979 r., V KRN 297/79, OSNPG 1980, nr 6, poz. 79; wyrok SN z dnia 27 lutego 1996 r., II KRN 200/95, Prok. i Prawo 1996, nr 10, poz. 8.

Podsumowując, uporczywe uchylanie się oznacza długotrwałe postępowanie nacechowane nieustępliwością. Dopiero takie ujęcie obiektywno-subiektywne unika zbyt daleko idącej ingerencji prawa karnego w stosunki rodzinne, a zwłaszcza wyraźnie odcina od obszaru bezprawia karnego czyny niealimentacyjne, mające charakter jedynie bezprawności cywilnej (deliktu) lub prawnie obojętne. Ten kierunek interpretacji odpowiada współczesnym założeniom polityki kryminalnej, opartym o postulat ograniczonej kryminalizacji niealimentacji.

Jest to pierwszy z możliwych powodów, dla których szuka Pana policja. Drugim może być założenie sprawy przez komornika o wyjawienie majątku.

Zgodnie z art. 915 § 2 ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. Kodeks postępowania cywilnego (Dz. U. Nr 43 poz. 269; dalej jako K.p.c.) dłużnik ma złożyć wykaz majątku z wymienieniem rzeczy i miejsca, gdzie się znajdują, oraz przyrzeczenie. Wykaz ten sąd ma odebrać niezwłocznie. Nawet wniesienie przez dłużnika zażalenia na postanowienie nakazujące złożenie wykazu nie wstrzymuje obowiązku złożenia wykazu. Jedynie w uzasadnionych wypadkach można udzielić dłużnikowi terminu nie dłuższego niż tydzień. Zgodnie z art. 915 § 3 w związku z art. 396 K.p.c. sąd może jednak wstrzymać wykonanie zaskarżonego postanowienia do czasu rozstrzygnięcia zażalenia, a postanowienie takie może zapaść także na posiedzeniu niejawnym.

Zgodnie z treścią art. 916 Kodeksu postępowania cywilnego sąd upoważniony jest do zastosowania środków przymusu wobec opornego dłużnika w sytuacji, gdy:

  1. nie stawi się on w sądzie w celu złożenia wykazu lub przyrzeczenia,
  2. stawiwszy się wykazu nie złoży,
  3. odmówi odpowiedzi na zadane pytania,
  4. odmówi złożenia przyrzeczenia.

Sąd może:

  1. skazać go na grzywnę,
  2. nakazać przymusowe doprowadzenie,
  3. zastosować areszt nieprzekraczający miesiąca.

Aby środki przymusu mogły być wobec dłużnika zastosowane w wezwaniu na posiedzenie należy o konsekwencjach dłużnika pouczyć.

Wierzyciel jest upoważniony do żądania ponownego wyjawienia majątku od dłużnika po upływie roku od złożenia przyrzeczenia lub wyczerpania środków przymusu (art. 918[1] K.p.c.). Sąd zgodnie z art. 915 § 1 K.p.c. sprawę rozstrzyga po wezwaniu i wysłuchaniu stron, jeżeli się stawią. Zasadniczo więc, jeżeli tylko strony zostały prawidłowo zawiadomione, nie muszą się stawić na posiedzenie. Komentatorzy podkreślają jednak, że jeżeli sąd nie uzna sprawy za dostatecznie wyjaśnioną do rozstrzygnięcia, może przeprowadzić dochodzenie i w tym celu odroczyć posiedzenie (E. Wengerek, Postępowanie zabezpieczające i egzekucyjne. Komentarz, Wydawnictwo Prawnicze, Warszawa 1972, str. 465).

Jakimi zarzutami może bronić się dłużnik? Jak się wydaje, zakres obrony dłużnika jest ograniczony. Przede wszystkim poza granicą rozpoznania sądu pozostaje zarzut dotyczący treści tytułu wykonawczego. Może on jednak kwestionować merytoryczną zasadność wniosku, a mianowicie dowodzić, że w toku egzekucji został zajęty majątek umożliwiający pełne zaspokojenie wierzyciela (por. G. Wróblewska-Wcisło w Kodeks postępowania cywilnego. Postępowanie zabezpieczające i egzekucyjne. Komentarz, Wydawnictwo Stowarzyszenia Komorników Sądowych, Sopot, 1994, str. 326). Może także składać zarzuty formalne, wskazując na brak wymaganych dokumentów, w szczególności tytułu wykonawczego, wnosić o odrzucenie wniosku, dowodzić konieczności umorzenia egzekucji. E. Wengerek uważa (moim zdaniem niesłusznie), że w sytuacji, gdy wierzyciel ma możliwość zaspokojenia się z wszczętej egzekucji z nieruchomości, dłużnik może zarzucać, iż jest w ten sposób (poprzez złożenie wniosku – przyp. mój W.Z.) szykanowany przez wierzyciela (Postępowanie..., str. 464).

Na posiedzeniu, na którym był obecny dłużnik, a wierzyciel był nieobecny, sąd mógłby odebrać wykaz i przyrzeczenie. Nie ma bowiem żadnego przepisu, który nakazywałby wysłuchanie dłużnika w obecności wierzyciela (innego rodzaju przypadku dotyczy art. 917 § 2 K.p.c.; o czym niżej). B. Dobrzański uważa jednak, że także dla niezwłocznego odebrania wykazu będzie konieczna obecność wierzyciela. Uzasadnienie tej tezy oparte jest na słusznej konstatacji, iż wierzyciel pozbawiony byłby ostatecznie możliwości zadawania pytań dłużnikowi. Byłaby to, jego zdaniem, zbyt radykalna konsekwencja niestawiennictwa (Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz, Wydawnictwo Prawnicze, Warszawa 1969 r., str. 1223-1224). Poglądowi temu nie można odmówić słuszności. Jednak moim zdaniem w takiej sytuacji wierzyciel powinien zostać obciążony kosztami ponownego wyznaczenia posiedzenia i ponownego stawiennictwa dłużnika. Jeżeli jednak wierzyciel nie stawi się na to dodatkowe posiedzenie albo posiedzenie wyznaczone po uprawomocnieniu się postanowienia, to sąd musi odebrać wykaz. Procedura może się odbyć w sposób ograniczony, a mianowicie poprzez wręczenie dłużnikowi formularza i odebranie przyrzeczenia. Moim zdaniem sąd nie ma obowiązku wypytywania dłużnika o szczegóły, skoro wierzyciel nie dba sam o swoje sprawy.

Udział wierzyciela w posiedzenie jest wskazany, gdyż będzie to jedyna możliwość osobistego wypytania dłużnika o interesujące wierzyciela szczegóły dotyczące majątku.

B. Dobrzański formułuje prawidłową kolejność postępowania sądu. W pierwszym rzędzie dłużnik powinien swobodnie złożyć wykaz majątku (do protokołu lub też wypełniając stosowny druk), a następnie wierzyciel (lub sąd) zadają mu pytania zmierzające do wykrycia majątku nadającego się do egzekucji. Po wygaśnięciu pytań można od dłużnika odebrać przyrzeczenie obejmujące także i to, co stwierdził w odpowiedziach na stawiane mu pytania (Kodeks ..., str. 1125)

A. Marciniak (Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz, Warszawa 2002 r., str. 146) twierdzi, że dłużnik może uchylić się od żądania złożenia wykazu majątku (w tym pytań) w takim zakresie, w jakim według przepisów Kodeksu postępowania cywilnego może odmówić przedstawienia dokumentu lub złożenia zeznania w charakterze świadka albo odpowiedzi na zadawane pytania. Inny pogląd reprezentuje E. Wengerek, twierdząc słusznie, że ujawnienie majątku nie naraża dłużnika na odpowiedzialność karną lub hańbę. W tym postępowaniu nie można także zasłaniać się zarzutem, iż ujawnienie majątku może go narazić na szkodę majątkową (Postępowanie..., str. 467)

Jeżeli środki przymusu podziałają na dłużnika, może on w każdej chwili złożyć wykaz i przyrzeczenie (art. 917 § 1 K.p.c.). Gdyby przy tych czynnościach nie był obecny wierzyciel, może on domagać się ponownego wezwania dłużnika celem zadania mu pytań mających wykryć przedmioty, do których może być skierowana egzekucja (art. 917 § 2 K.p.c.). Podkreśla się jednak, że nie jest celowe wzywanie ponowne dłużnika w sytuacji, jeżeli okaże się, że wykazany majątek wystarcza na zaspokojenie wierzyciela (A. Marciniak, Kodeks..., str. 147 i E. Wengerek, str. 469). W wypadku niestawienia się dłużnika na ponowne posiedzenie wyznaczone w celu zadawania pytań przez wierzyciela można zastosować ponownie środki przymusu.

Wierzyciel powinien następnie zażądać od sądu odpisu złożonego wykazu i wykorzystać go do złożenia lub modyfikacji wniosku egzekucyjnego. W wypadku gdy egzekucja została już wcześniej umorzona jako bezskuteczna, a został wykryty majątek, można ponownie złożyć wniosek egzekucyjny.

Jednak, aby którykolwiek z wyżej wymienionych przypadków mógł nastąpić, musiałby Pan uznać dziecko lub musiałoby mieć miejsce sądowne stwierdzenie ojcostwa, a to z opisu nie wynika. Trzeba by rozwinąć ten temat, aby można było przedsięwziąć jakiekolwiek kroki.

Podkreślić należy, że dopóki nie uchyli Pan uznania ojcostwa lub stwierdzenia ojcostwa– o ile jest to jeszcze możliwość – będzie Pan zobowiązany do alimentacji dziecka.

Zatem odpowiadając na pytanie, czy w związku z przestępstwem niealimentacji można trafić do wiezienia, odpowiedź jest twierdząca. Obecnie powinien Pan dowiedzieć się, dlaczego szuka Pana policja. Unikanie odpowiedzialności to niekoniecznie dobre rozwiązanie. Jak już dowie się Pan, w związku z czym jest Pan poszukiwany – można będzie wskazać kroki, jakie Pan może podjąć i ewentualne konsekwencje. Być może w ogóle z innego powodu jest Pan poszukiwany i nie ma to nic wspólnego z alimentami.

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>



Szukamy ambitnego prawnika » Zadaj pytanie »