Kategoria: Dzieci

Oczernianie matki w obecności dzieci, co robić?

Marek Gola • Opublikowane: 2017-07-21

Mój mąż od 1,5 roku oczernia i nazywa mnie dziwką i zarzuca zdrady. Robi mi awantury w obecności małych dzieci. Nawet je wciąga w te „rozmowy” i mnie oczernia. Myślę o rozwodzie, ale to trwa. Co mogłabym zrobić od razu, aby powstrzymać takie jego zachowania dla dobra dzieci? Czy mogę zacząć nagrywać jego wypowiedzi, żeby użyć ich jako dowodów w sądzie?

Podstawę prawną opinii stanowią przepisy Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (K.r.o.) oraz przepisy Kodeksu postępowania cywilnego (K.p.c.).

W pierwszej kolejności wyraźnie podkreślić należy, iż by mieć 100% gwarancję dopuszczenia dowodu z nagrań, mąż musiałby wyrazić zgodę na takie nagranie. Samo uprzedzenie męża, jeszcze nie czyni takiego nagrania „w pełni legalnym”. Owszem mogłaby Pani wskazać, iż brak jego sprzeciwu wyrażony jednoznacznie do kamery lub do mikrofonu spowoduje, że mąż wyraża zgodę na tego rodzaju nagrania.

Jak pokazuje moja praktyka, sądy potrafią jednak uznać, że zgoda występuje tylko wówczas, gdy nie budzi ona wątpliwości, tj. jest wyrażona w sposób świadomy i bezpośredni. W innym przypadku często uznawane jest to za naruszenie zasad współżycia społecznego.

Jeżeli mąż nie wyrazi zgody na nagranie, wówczas dowody mogą zostać uznane za zdobyte z naruszeniem prawa do prywatności i tajemnicy korespondencji. W Pani przypadku możemy mieć do czynienia z teorią owoców zatrutego drzewa. Zgodnie z jej tezą, dowody uzyskane niezgodnie z prawem, tj. w sposób sprzeczny z prawem, nie mogą być dowodem w postępowaniu sądowym. Powyższa teoria została zaakcentowana, a tym samym zaakceptowana przez polskie sądy powszechne. W wyroku z 06.07.1999 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie stwierdził: „ochroną art. 23 K.c. objęte jest prawo do swobody wypowiedzi, wyboru rozmówcy i tajemnica rozmowy. Gromadzenie materiału dowodowego w procesie i prezentowanie go przez strony nie powinno odbywać się z naruszeniem zasad współżycia społecznego (I ACa 380/99, OSA 2001/4/21).”

Na korzyść Pani przemawia jednak teza wyrażona przez Sąd Najwyższy w szczególności w wyroku z 25.04.2003 r., który stwierdził, że „w procesie rozwodowym w zakresie wykazania winy w rozkładzie pożycia małżeńskiego służyć może także nagranie magnetofonowe rozmów prowadzonych przez strony, nawet jeżeli tych nagrań dokonano bez wiedzy jednej z nich i w okresie trwania małżonków w faktycznej separacji” (IV CKN 94/01, „Lex Polonica”, Nr 370634).

Większość przedstawicieli doktryny stoi na stanowisku, iż dowody z podsłuchów, otwartej korespondencji, wiadomości otrzymanych na portalach społecznościowych, poczcie elektronicznej, jeśli zostały uzyskane bez zgody zainteresowanego, nie powinny być dopuszczone w postępowaniu cywilnym.

W ostatnim czasie zauważam, iż znaczna część Sądów Okręgowych rozpoznających sprawy o rozwód w I instancji dopuszcza dowody z nagrań, korespondencji, maili uzyskanych przez jednego z małżonka w sposób niezgodny z prawem.

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>



Szukamy ambitnego prawnika » Zadaj pytanie »