Kategoria: Dzieci

Niewydanie dziecka ojcu po długiej przerwie bez widzeń

Marek Gola • Opublikowane: 2018-06-29

Niedawno miałam sprawę o kontakt z dzieckiem, która wyszła ze strony ojca dziecka. W sądzie umówiliśmy się na końcu, że jeżeli nie widział dziecka półtorej roku, to kontakt przez najbliższe 3 miesiące będzie odbywał się pod moją opieką. Wczoraj stwierdził, że odebrał odpis wyroku i nie było to na nim uwzględnione, więc zabiera dziecko do siebie. Straszy mnie policją, choć sam nie płaci alimentów (komornik). Co mi grozi, jeśli nie wydam mu córki? Ona go w ogóle nie pamięta, przeżyje traumę, jak ojciec ją wywiezie na cały dzień w obce miejsce. Moim zdaniem on to robi na złość mi. Co robić?

W pierwszej kolejności zasadne będzie ustalenie, czy w sprawie o kontakt sąd wydał postanowienie, w którym ustalił terminy i formę realizowania prawa do kontaktów, czy też doszło do ugody. Jeżeli doszło do ugody, to w mojej ocenie powinna Pani wystąpić do sądu o zmianę wyroku w zakresie prawa do kontaktów ze wskazaniem, iż została Pani wprowadzona w błąd, bowiem w toku postępowania uwzględniano Pani postulaty w zakresie pierwszych 3 miesięcy, a w chwili obecnej ojciec dziecka odmawia Pani takiego prawa. Argumentacja, która Pani towarzyszy, by uczestniczyć w spotkaniach przez pierwsze 3 miesiące, jest w mojej ocenie adekwatna, albowiem ma na celu dobro dziecka. Dziecka po 1,5 rocznej przerwie w kontaktach z ojcem winno czuć się bezpiecznie, a takie bezpieczeństwo zapewni Pani obecność.

Z uwagi na powyższe, na Pani miejscu zaryzykowałbym i nie wydawała dziecka, narażając się na sprawę o utrudnianie kontaktów poprzez zagrożenie grzywną (zagrożenie grzywną, a nie zapłata grzywny), występując jednocześnie do sądu o zmianę wyroku i wydanie w tym zakresie postanowienia o zabezpieczeniu poprzez uregulowanie kontaktów ojca dziecka z Panią w Pani obecności. Dowodem w sprawie winien być protokół (mam nadzieję, że elektroniczny), z którego będzie wynikać, na jakich warunkach dochodziliście Państwo do ugody.

Jeżeli chodzi o ograniczenie władzy rodzicielskiej, to nie ma ona nic wspólnego z prawem do kontaktów. Zgodnie z art. 113 § 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego niezależnie od władzy rodzicielskiej rodzice oraz ich dziecko mają prawo i obowiązek utrzymywania ze sobą kontaktów. Kontakty z dzieckiem obejmują w szczególności przebywanie z dzieckiem (odwiedziny, spotkania, zabieranie dziecka poza miejsce jego stałego pobytu) i bezpośrednie porozumiewanie się, utrzymywanie korespondencji, korzystanie z innych środków porozumiewania się na odległość, w tym ze środków komunikacji elektronicznej.

Czym innym jest zatem ograniczenie władzy rodzicielskiej, a czym innym prawo do kontaktów rodzica z dzieckiem. Celem uzupełnienia opinii w dalszej kolejności proszę o wskazanie, czy mieszkacie Państwo w jednej miejscowości pod kątem ewentualnego sposobu na ograniczenie władzy rodzicielskiej ojcu dziecka.

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>



Szukamy ambitnego prawnika » Zadaj pytanie »