Kategoria: Dzieci

Indywidualne Porady Prawne

Masz problem z prawem rodzinnym?
Opisz swój problem i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Nie chcę, aby moje dziecko wraz z matką opuściło kraj

Autor: Janusz Polanowski • Opublikowane: 2016-03-23

Urodziło mi się dziecko, ma obecnie 2,5 miesiąca, niestety od 1,5 miesiąca mieszka u dziadków ze strony matki, ponieważ problemy z moją dziewczyną (nie mamy ślubu) się nasiliły. Wszystkie potrzebne dla dziecka rzeczy kupuję, a oni chcą jeszcze dodatkowo pieniędzy. Co rusz ona i jej rodzina ma pretensje i utrudniają mi kontakt z dzieckiem. Najbardziej jednak martwię się tym, że od 2 tygodni matka dziecka szantażuje mnie, chcąc wymusić podpis na wyjazd dziecka za granicę (do Anglii), pod pretekstem odwiedzin sióstr. Jeżeli jej nie podpiszę zgody, to będzie mi utrudniała widzenia, a wyjedzie, czy tego chcę, czy nie. Ponoć po sąsiadach ona i jej rodzina opowiadają o mnie okropne rzeczy, m.in. że nie interesuję dzieckiem. Mam wrażenie, że oni wszyscy coś knują, aczkolwiek do sądu nie poszli nawet o alimenty. Dodam, że dziecko nosi moje nazwisko. Nie wyobrażam sobie nie mieć dziecka przy sobie, dlatego proszę mi poradzić, co powinienem w tej sprawie zrobić, a przede wszystkim aby moje dziecko nie opuściło kraju. Podstaw na odebranie praw rodzicielskich matce nie mam, bo się nim opiekuje, ale niszcząc nasz związek, odebrała mu szansę na wzrastanie w pełnej rodzinie.

Janusz Polanowski

»Wybrane opinie klientów

Po raz kolejny korzystam z porad na tym portalu. Jak zwykle jestem zadowolona. Cierpliwość i jeszcze raz cierpliwość do klienta. Pozdrawiam caly zespół.
Dorota
Odpowiedź fachowa, konkretna, na temat. Bez zbędnych prawniczych ozdobników trudnych do zrozumienia.
Urszula, 54 lata
Szybkość odpowiedzi i możliwość pytań dodatkowych
Bogumiła, 60 lat, Specjalista
Szybko i profesjonalnie
Ewa, 49 lat, Księgowa
Profesjonalnie, zrozumiale i szybko. 
Ryszard, inżynier, 80 lat
Fachowa i szybka pomoc, jeśli kiedykolwiek jeszcze będę miał konieczność skorzystania z porady prawnej na pewno skieruję się do serwisu eporady24 Już zdążyłem polecić eporady kilku znajomym.
Adrian
Odpowiedź bardzo mi pomogła. Była wnikliwa i wyczerpująca. 
Ewa
Bardzo dobrze rozwinięta odpowiedź na pytanie główne oraz dodatkowe. Dodatkowe informacje związane z prowadzoną sprawą wynikające z przepisów prawnych. 
Sławek
Szybkość, uprzejmość i precyzja merytoryczna odpowiedzi
Wojciech, 70 lat, Konsultant językowy
Dziękuję za bardzo szybką i wyczerpującą odpowiedź na moje pytanie, oraz na wątpliwości dodatkowe.Chętnie skorzystam ponownie w razie potrzeby. Można tu liczyć na pomoc prawną bez wychodzenia z domu. Polecam
Teresa
Dziękuję za wyjaśnienia. Szybko i wyczerpująco. Oczekiwania spełnione w 100%
Rafał
Szybko, sprawnie i cena ok
Joanna
Uzyskałem jasne i wyczerpujące odpowiedzi do pytania głównego jak i dodatkowego.
Sławomir
Jestem bardzo zadowolona z usługi. Odpowiedź wyczerpująca i bez zbędnego \"bełkotu\". Nie wychodząc z domu i nie tracąc czasu na umawianie się i dojazd otrzymałam poradę prawną.
Kasia, kasjer-dysponent, 30 lat
Rzetelna odpowiedź na pytanie w dość krótkim czasie z możliwością dopytywania nawet po kilku tygodniach - bardzo wygodna opcja. Polecam!
Karina, 45 lat
Bardzo dziękuję. Odpowiedź wystarczająca i rzeczowa.
Czesław
Bardzo szybko i profesjonalnie
Tomasz
Korzystam w waszych porad od lat i polecam każdemu, kto potrzebuje porady prawnej. Co najmniej 4 osoby korzystają z waszych porad z mojego polecenia.
Aleksandra
Uzyskałem wszystkie niezbędne mi informacje
Wiesław
Dziękuję za szybką i profesjonalną odpowiedź.
Renata
Szybkość odpowiedzi oraz wycena usługi
Mirosław, 65 lat, inzynier mechanik
Dziękuję bardzo. Odpowiedź była bardzo pomocna.
Ewka
Dziękuję za szybką, konkretną odpowiedź, bardzo mi pomogła.
Tomasz
Bardzo dziękuję za pisma i wyczerpujące odpowiedzi Panu Markowi Goli, bardzo mi pomógł, doradził i wszystko potoczyło się tak jak mówił. Po prostu majstersztyk. 
Marzena, działalność gospodarcza, 34 lata
Konkretne i bardzo fachowe porady.
Beata, 50 lat
Opinia rozczarowująca, jeśli chodzi o prawo, ale w myśl zasady \"nie zabijaj posłańca\" nie mogę mieć o to pretensji do osoby, która moją sprawa się zajęła. Rzetelnie i całkowicie wytłumaczone wszelkie tematy, jakie poruszyłem, tak więc wątpliwości, co do dalszych kroków nie mam. Szybkość odpowiedzi, a także szczegółowe wytłumaczenie sprawy są w pełni profesjonalne. Dziękuję
Patryk, 35 lat, Automatyk
Dziękuję za zrozumienie i profesjonalizm
Maria, 65 lat
Jesteście solidni i rzetelni.
Barbara, nauczyciel
Jestem bardzo zadowolona z kontaktu z prawnikiem z tej strony internetowej. Otrzymałam poradę fachowa, klarowna i mogłam zadawać dodatkowe pytania oraz załączać kopię dokumentów. Odpowiedzi otrzymywałam w szybkim czasie. Jest to już druga porada prawna z jakiej tutaj skorzystałam w ostatnim czasie. Wspaniale ułatwienie życia bez wizyty w kancelarii prawnej, szczególnie dla osób mieszkających poza Polska. dziękuję:)
Dorota, CAD Specialist, 58 lat
Witam serdecznie Bardzo dziękuję za przygotowanie pisma. Jestem bardzo zadowolona z jasnego zakomunikowania mojego problemu zaskoczyło mnie , że z takich szczątkowych moich informacji wyszło pismo oddające rzetelny obraz stanu faktycznego , a o to mi chodziło. Jak się sprawa potoczy poinformuję niezwłocznie. Życzę wszelkiej pomyślności. Pozdrawiam cały zespół a szczególnie prawnika, który przygotował pismo.
Ramona, informatyk, 32 lata

Zacznijmy od tego, że warto w Pańskiej sytuacji zapoznać się z treścią przepisów o władzy rodzicielskiej – art. 92 i następne Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (K.r.o.) – oraz o kontaktach z dzieckiem (art. 113 i następne K.r.o.). Dalej warto poświęcić chwilę uwagi kwestii alimentów. Jednym z oczywistych anachronizmów jest reguła płacenia alimentów na dziecko „do rąk” osoby uprawnionej; w praktyce często osobą uprawnioną jest jeden z rodziców dziecka. Dosłownie tego sformułowania użyto na użytek dochodzenia roszczeń o przyczynianie się do zaspokajania potrzeb rodziny (art. 28 K.r.o.) – czyli roszczeń bardzo podobnych do alimentacji właściwej. W praktyce orzeczniczej, i to dotyczącej alimentów (a nie roszczeń podobnych), utarło się stosowanie sformułowania o płaceniu alimentów „do rąk” np. matki dziecka. Takie rozwiązanie w aktualnych warunkach można uznać za anachronizm. Posłowie posługują się służbowymi tabletami, ale nadal utrzymują ten „zabytek przeszłości” w prawie.

Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? kliknij tutaj >>

Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? kliknij tutaj >>

Teraz dziecko jest bardzo małe, więc jeden aspekt płacenia alimentów „do rąk” może się wydawać odległy w czasie, ale warto mieć go na względzie. Chodzi o to, że w Polsce orzeczenia sądowe (zwłaszcza w sprawach alimentacyjnych) są faktycznie ważniejsze od ustawy. Władza rodzicielska nad dzieckiem ustaje wraz z uzyskaniem przez nie pełnoletności – wniosek z artykułu 92 K.r.o. w związku z artykułem 10 Kodeksu cywilnego (K.c.). W praktyce jednak należy płacić alimenty „do rąk” osoby uprawnionej do ich odbierania w wyroku sądowym, również po uzyskaniu przez dziecko pełnoletności (w przypadku alimentów na dziecko). Moim zdaniem, warto się starać (przez formułowanie odpowiednich wniosków) o to, by sąd określił, aby alimenty były płacone na rachunek, który prowadzi się na dane osobowe dziecka. Gdy dziecko uzyskuje pełnoletność, może mieć dostęp do swych pieniędzy (wcześniej do pobierania swych pieniędzy ma jeden z rodziców).

W świetle przedstawionych faktów wydaje się, że ktoś stara się realizować jakiś plan, który raczej nie jest po Pańskiej myśli. Pańskim zadaniem w sprawie (sprawach) przed sądem będzie dbać o zagadnienia dowodowe, ponieważ w rzeczywistych sporach prawnych ukazuje się wielkie znaczenie prawnego obowiązku udowodnienia faktów (okoliczności), z których wywodzi się skutki prawne – art. 6 K.c. oraz art. 232 Kodeksu postępowania cywilnego (K.p.c.). Dowody powinny być powiązane z argumentacją, którą należy (podobnie jak własne stanowisko) przedstawiać śmiało oraz w sposób konsekwentny i komunikatywny. Proponuję, by Pan bardzo poważnie potraktował rygory prawne z artykułu 230 K.p.c. Sąd jest uprawniony uznać za zgodę z czyimiś twierdzeniami (np. żądaniami lub zeznaniami) bierność, np. milczenie. Panu również przysługują określone uprawnienia. Albo będzie Pan z nich rzeczywiście korzystał, albo może Pan „wywiesić białą flagę” i liczyć na jakieś łaskawe gesty tych, którzy prawdopodobnie przygotowują się do sformalizowania jakiegoś nieżyczliwego Panu planu.

Si vis pacem, para bellum („Jeżeli chcesz pokoju, gotuj się do wojny” – to dość znana sentencja (paremia) łacińska. Daleki jestem od namawiania Pana do ofensywy zbyt szybko. Niekiedy warto poczekać i udokumentować naganne zachowania innych osób.

Pan najprawdopodobniej zdaje sobie sprawę z dużego znaczenia dowodów obiektywnych, do których zalicza się nagrania (bez śladów manipulacji). Oczywiście, obce mi jest zupełnie zachęcanie Pana do wykonywania nagrań, zwłaszcza w okolicznościach prywatnych – głównie dlatego, że z nagrywaniem wiąże się ryzyko, niekiedy nawet dotyczące odpowiedzialności prawnej (w tym karnej). Namawianie do czegoś nielegalnego jest wykluczone. Niekiedy jednak „coś się nagra” mimo naszej woli (coś się przestawi lub coś się włączy np. w telefonie komórkowym lub tablecie). Wykluczyć należy naciskanie na kogoś w powiązaniu z mówieniem o jakichś nagraniach. Negocjacje mogą być ryzykowne, zwłaszcza w związku z dużymi emocjami. Po co narażać się na – nawet zupełnie oszczercze – posądzenia o dopuszczenie się gróźb karalnych? Człowiek honoru powinien dać innym ludziom szansę np. na zeznanie prawdziwie albo na przestępcze składanie fałszywych zeznań, czyli na zachowanie karalne na podstawie artykułu 233 Kodeksu karnego (K.k.). Można wnioskować (najlepiej pisemnie) o odbieranie przez sąd przyrzeczenia od każdej mającej zeznawać osoby – bez żadnej ulgi również dla matki dziecka. W przypadku dopuszczenia się przez kogoś przestępstwa (np. przewidzianego artykułem 233 K.k.) wypadnie przedstawić wniosek dowodowy o przeprowadzenie dowodu z obiektywnych środków dowodowych (np. nagrań lub dokumentów) oraz powiadomić organa ścigania o podejrzeniu popełnienia przestępstwa; organy ścigania zazwyczaj powiadamia się samodzielnie (bez liczenia na aktywność sądu cywilnego), a do powiadomienia najlepiej byłoby załączyć odpisy (a przynajmniej protokoły) z materiałów sprawy, w której dopuszczono się składania fałszywych zeznań.

Duże znaczenie mają również dowody z dokumentów (zwłaszcza art. 74 K.c. oraz art. 244 i następne K.p.c.). Proszę się zastanowić nad tym, jakimi dokumentami Pan mógłby dysponować. Paragony są mało przydatne, ale już faktury VAT (o które można prosić) oraz wydruki z rachunku własnej karty płatniczej wydają się czymś bardziej rozsądnym – proponuję zachować ostrożność i płacić taką kartą, która nie ma bezpośredniego powiązania z Pańskim głównym rachunkiem (są przecież karty płatnicze „pre paid”, o czym wspominam również dlatego, że taka karta „zasilana” mogłaby być przejściowym sposobem udostępniania matce dziecka pieniędzy na rzecz dziecka).

Zdaję sobie sprawę z tego, że Pan może być niechętny stosowaniu daleko idących środków. Proszę się jednak zastanowić nad tym, co jest lepsze. Doprowadzenie do ukarania rzeczywistych przestępców (np. składających fałszywe zeznania), czy też dopuszczenie do tego, by rzeczywiści przestępcy mieli wpływ na wychowywanie Pańskiego dziecka, zwłaszcza jeśli knuty plan się powiedzie.

Proponuję unikać dobijania się tam, gdzie Pana nie chcą. Dziecko jest teraz w takim wieku, że bardziej potrzebna mu matka. Lepiej jeśli skoncentruje Pan siły do przygotowania strategii własnych działań, jak i do realizacji takiej strategii. Przychodzić można – ale bez widocznych rzeczy dla dziecka (np. paczek z pieluszkami). Po co się narażać na to, że rzeczy wezmą, a Pana szybko wyproszą? Rzeczy można przecież zostawić po sąsiedzku – np. u jakiejś znanej miejscowej plotkary. Towary dla dziecka można zamówić (np. w sklepie internetowym) i skierować do wysłania na adres dziecka; w przypadku małej omyłki we wskazaniu adresu, sąsiedzi będą mieli powody podejrzewać, że opowieści na Pański temat są dalekie od prawdy. Skoro oni sobie „szykują świadków” (być może świadków ze słyszenia), to Pan może pozwolić komuś z ich otoczenia zobaczyć na własne oczy przejawy Pańskiej troski o dziecko.

Żadnego dawania pieniędzy bez kwitowania ich odbioru (proszę mieć przygotowane pokwitowanie)! Jeżeli matka dziecka odmówi przyjęcia pieniędzy, to jeszcze tego samego dnia (a najpóźniej następnego dnia roboczego) należy skierować do właściwego sądu rejonowego (z uwagi na adres dziecka) wniosek o przyjmowanie faktycznych alimentów do depozytu sądowego; same pieniądze można wpłacić dość szybko. O złożeniu przedmiotu świadczenia do depozytu sądowego należałoby powiadomić matkę dziecka. Najlepiej działać „z pomysłem”: rano próba dania pieniędzy (za pokwitowaniem), a potem pójście do sądu z wcześniej przygotowanym pismem i objaśnienie sprawy w sekretariacie wydziału, by Pana poinformowano o kwocie opłaty sądowej (zapewne 100 złotych) – dowód uiszczenia opłaty należałoby załączyć do wniosku (by uniknąć „krążenia korespondencji”).

Pan jest uprawniony wytoczyć powództwo o uregulowanie obowiązku alimentacyjnego na rzecz dziecka. W pozwie należałoby opisać sytuację (dokładniej niż we wniosku o wyrażenie zgody na przyjęcie świadczenia przez depozyt sądowy) oraz przedstawić dowody. Pan sam oceni, kiedy będzie właściwy moment – z uwagi na: rozwój sytuacji, możliwości dowodowe oraz Pańskie obowiązki. Proponuję unikać zbytniego zwlekania. W swym pozwie to Pan jako pierwszy przedstawi obraz sytuacji, zaś w odpowiedzi na pozew na Pana spadłoby tłumaczenie się nawet odnośnie do wierutnych kłamstw.

Sygnalizuje, że pomówienia mogą być podstawą wytoczenia powództwa cywilnego – z uwagi na naruszenie dóbr osobistych (art. 23 i art. 24 K.c.) – oraz (w poważnych sytuacjach) nawet mogą uzasadniać wytoczenie prywatnego aktu oskarżenia (art. 212 i następne K.k.).

Jest Pan uprawniony wnioskować do sądu o określenie miejsca zamieszkania dziecka (art. 107 K.r.o.) oraz zawnioskować w sprawie kontaktów z dzieckiem (art. 113 K.r.o.). Nie można wykluczyć wniosku o zakazanie kontaktów np. dziadkom dziecka; w takiej sytuacji mogłoby się zwiększyć prawdopodobieństwo zamieszkania dziecka z Panem (choć ważne są także Pańskie relacje z matką dziecka).

Teraz przejdźmy do najważniejszego zagadnienia wyjazdu dziecka z kraju: Jeżeli chce Pan ryzykować, to może się Pan zgodzi na zabranie dziecka za granicę. Jego matka może jechać, gdzie chce, bez Pańskiego przyzwolenia.

Dowody osobiste są wyrabiane w gminach, zaś paszporty (niezbędne w większości państw poza strefą Schengen) przez urzędy wojewódzkie. Proponuję sprawdzić sytuację w odpowiednim urzędzie gminy oraz w urzędzie wojewódzkim. Ze względów praktycznych zasadne może być wcześniejsze przygotowanie pisma do każdej z tych instytucji (w tym do „wydziału paszportowego”), w którym to piśmie przedstawiłby Pan swą decyzję odmowną (odpowiednio co do wydania dla dziecka: dowodu osobistego oraz paszportu) oraz poprosiłby Pan o kierowanie od razu do prokuratury wszystkich pism, w których znajdowałby się fałsz na temat Pańskiej zgody. Sfałszowanie podpisu jest przestępstwem.

W urzędzie stanu cywilnego może Pan uzyskać odpis aktu urodzenia dziecka, który się przyda w załatwianiu różnych spraw sądowych dotyczących dziecka. Od Pańskiej inwencji zależy ewentualne uzyskanie informacji w odpowiednich instytucjach. Można sobie wyobrazić Pańską wizytę tam i zapytanie o to, na jakim etapie jest wydawanie odkreślonego dokumentu – dowodu osobistego albo paszportu. Gdyby się okazało, że złożono wniosek o wydanie dokumentu, to należy zażądać wglądu do akt sprawy, ponieważ Panu również przysługuje władza rodzicielska wobec wspólnego dziecka. W przypadku zauważenia sfałszowania Pańskiego podpisu, należałoby powiadomić policję oraz (jeśli się uda) sfotografować kartę ze sfałszowanym podpisem.

Gdyby jednak Pan zdecydował się zadeklarować gotowość kupienia biletu na ten sam lot, to być może udałoby się Panu poznać nie tylko nazwę linii lotniczej, ale nawet numer rezerwacji – o co można by poprosić, „żeby łatwiej było zamówić dodatkowy bilet”. Po poznaniu takich szczegółów zapewne łatwiej byłoby powiadamiać o Pańskim sprzeciwie zarówno organa państwowe (w tym straż graniczną, która działa na lotniskach) oraz właściwą linię lotniczą. To wydaje się prostsze od żądania wydania za granicą dziecka po wcześniejszym zgłoszeniu jego uprowadzenia polskim organom ścigania.

Proszę rozważyć wizytę w sądzie rodzinnym (właściwym ze względu na adres zamieszkania dziecka). Być może już tam skierowano jakiś wniosek o wyrażenie zgody przez sąd (np. na wydanie dziecku dowodu lub paszportu). Zdarza się (w różnych rodzajach spraw) wskazywanie błędnego adresu innej strony lub innego uczestnika postępowania. Pan mógłby w sądzie skorygować błędne dane (zwłaszcza co do swego adresu) lub wystąpić z własnym wnioskiem np. o uregulowanie kontaktów z dzieckiem lub o wydanie przez sąd zarządzenia (art. 109 K.r.o.) zakazującego wywożenia dziecka za granicę. Wniosek o ustanowienie nadzoru kuratora sądowego nad sprawowaniem władzy rodzicielskiej przez matkę dziecka wydaje się bardzo zasadny.

Radzenie w sprawach osobistych jest niezwykle trudne i zarazem ryzykowne. Trzy sprawy mogę Panu śmiało zalecić: przygotowanie strategii działania, dbanie (zgodnie z prawem) o zagadnienia dowodowe oraz odwoływanie się w swej argumentacji do zasady dobra dziecka (będącej jedną z najważniejszych zasad K.r.o.). Zasada ta ma zastosowanie w bardzo różnych sprawach, również dotyczących alimentacji (od art. 128 do art. 1441 K.r.o.).

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Prezentowana opinia prawnika nie zawiera odpowiedzi na dodatkowe pytania klienta i dlatego może nie wyczerpywać w pełni omawianego zagadnienia. Często dopiero dzięki dodatkowym pytaniom i odpowiedziom można uzyskać kompletną poradę prawną. Podkreślamy, że w naszym serwisie można zadawać dodatkowe pytania bez ograniczeń czasowych i ilościowych.


Indywidualne Porady Prawne

Masz problem z prawem rodzinnym?
Opisz swój problem i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Podobne materiały

Decyzja rozwiedzionych małżonków bez angażowania sądu


Około 8 lat temu rozwiodłam się z byłym mężem, sąd orzekł miejsce pobytu dziecka przy ojcu. Obecnie sytuacja zmieniła się – mój były mąż ponownie się ożenił i zdaje się, że syn zaczął mu przeszkadzać i zaproponował abym, to ja wzięła syna do siebie. Czy można zmianę miejsca zamieszkania syna zmienić poza sądem, wskutek naszej zgodnej decyzji? Co w takim razie z alimentami – czy możemy również w tej kwestii oprzeć się na notarialnej deklaracji?

Czy matka może zabronić dzieciom kontaktu elektronicznego?


Matka moich dzieci odmówiła im przyjęcia prezentu w postaci i telefonów komórkowych, które chciałem przekazać w celu uzyskania z dziećmi kontaktu elektronicznego. Córka 7 lat, syn 5 lat. Co prawo stanowi w tej sprawie?

Ciągłe telefony ojca do córki i wzywanie policji


Jestem w trakcie długiego i trudnego rozwodu. Obecnie ojciec dziecka ma ustalony kontakt z córką na weekendy. Miał też kupić córce telefon i doładowywać go, tak by mieli kontakt. Wydzwania jednak do dziecka bardzo często, córka czasami nie ma przy sobie telefonu (to 10-letnie dziecko) bądź nie może odebrać (jest w szkole). Wówczas ojciec złośliwie wzywa do nas policję, żeby sprawdziła, czy z dzieckiem wszystko w porządku. Dodatkowo doładowuje jej telefon za 10 zł i córka nieraz nie może oddzwonić, jeśli widzi nieodebrane połączenie od ojca. Sytuacja jest stresująca dla dziecka, a dla mnie niepojęta. Co robić?

Czy wobec przemocy psychicznej matki, córki mogą się wyprowadzić i zamieszkać razem?


Jestem żonaty, mamy dwie córki: jedna za 2 tygodnie kończy 18 lat, druga ma 15 lat. Rok temu wyprowadziłem się z domu i zamieszkałem za granicą. Córki zostały z matką, mam jednak z nimi doskonały kontakt. Podczas naszego ostatniego spotkania córki się otworzyły i opowiedziały mi oraz moim rodzicom, że matka kompletnie się nimi nie zajmuje, dręczy je psychicznie, obwiniając za moje odejście. Starsza córka ma w tym roku maturę i nie jest w stanie w tych warunkach się uczyć. Chce się wyprowadzić z domu i zabrać ze sobą siostrę: czy wobec przemocy psychicznej matki, córki mogą się wyprowadzić i zamieszkać razem? Starsza będzie już wtedy osobą pełnoletnią, a ja wyrażam zgodę na takie rozwiązanie. Wynajmę im mieszkanie i będę im pomagał finansowo. Co do mojej żony chcę wystąpić do sądu z pozwem rozwodowym z orzeczeniem o jej winie i wnioskiem o przebadanie psychiatryczne i odebranie władzy rodzicielskiej nad młodszą córką. Czy przedstawione rozwiązanie jest realne w świetle prawa?

Dziecko z mężatką – jakie prawa ma biologiczny ojciec?


Moje pytanie dotyczy możliwości ustalenia ojcostwa dziecka. W niedługim czasie urodzi mi się dziecko z kobietą, która jest mężatką i ma już jedno dziecko z aktualnym mężem. Jako biologiczny ojciec chciałbym się dowiedzieć, jakie mam możliwości na prawne uznanie mnie ojcem dziecka, a co za tym idzie – późniejszy z nim kontakt.

Rozwód a opieka nad małym dzieckiem


Rozważam rozwód z mężem, powodem jest jego zdrada. Mamy kilkumiesięczne dziecko. Mąż od 2 miesięcy nie mieszka z nami, przed separacją wielokrotnie wykazał się nieodpowiedzialnością w opiece nad dzieckiem, sam też nie przejawiał chęci do zajmowania się nim. Teraz odwiedza dziecko prawie codziennie, nie utrudniam mu kontaktów, mimo że dziecko zawsze było i jest bardzo marudne, gdy się nim zajmuje. Mąż przyznał, że przychodzi, aby nakłonić mnie do dania mu jeszcze jednej szansy, dziecko jest jedynie pretekstem. W związku z tym mam duże obawy przed rozwodem, a w konsekwencji podziałem opieki nad tak małym dzieckiem. Czy miałabym szanse na ograniczenie praw ojcu do widywania się z dzieckiem jedynie w mojej obecności? Ewentualnie jakie warunki musiałyby być spełnione, aby takie ograniczenie zastosować? Nie chciałabym przed sądem wywlekać szczegółów dotyczących nieodpowiedzialnego zachowania męża wobec dziecka, czy jest to w ogóle możliwe?

Pozbawienie praw rodzicielskich a obowiązek alimentacyjny


Półtora roku temu moja córka rozstała się z mężem i mieszka z dzieckiem (6 lat) we własnym mieszkaniu. Jej były małżonek bardzo mało interesuje się dzieckiem, prawie na nie nie łoży. Ciągle ma jakieś stany depresyjne albo twierdzi, że ma inne choroby lub wymiguje się pracą. Kiedy już weźmie dziecko na parę godzin, to opowiada mu nieprawdziwe rzeczy na temat jego mamy, wymyśla mu jakąś nową mamę, nie spełnia złożonych dziecku obietnic. Ostatnio zadzwonił do swojej matki i powiedział, że życzy dziecku śmierci, bo to ono jest winne sytuacji, w jakiej się znalazł. Jego matka ostrzegła córkę i ta zabroniła mu się do nich zbliżać. Teraz więc straszy córkę, że zrzeknie się praw do dziecka, skoro nie może go widywać, i nie będzie płacił alimentów. Co można zrobić w tej sytuacji? Czy pozbawienie praw rodzicielskich ojca zwalnia go z obowiązku płacenia alimentów?

Żądania żony dotyczące opieki nad synem


Mam pytanie odnośnie opieki nad synem. Pojechał na wakacje do Polski, a była żona powiedziała mi, że nie wróci do mnie do Anglii i że zostaje z nią. Syn ma 15 lat, od 4 lat chodzi do angielskiej szkoły. Nie jestem pozbawiony praw do dziecka. Co robić? Syn chce wrócić do mnie.




Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
Szukamy ambitnego prawnika » wizytówka Zadaj pytanie »