Kategoria: Rozwód

Mąż chce zostawić chorą żonę - co robić?

Marek Gola • Opublikowane: 2015-05-27

Od 7. roku życia choruję na padaczkę, o czym mój mąż od dawna wiedział. Teraz, mimo choroby, chce mnie zostawić. Zarzuca mi niedbanie o dom. Oczywiście jest w tym nieco prawdy, bo jestem osobą schorowaną, obecnie przebywam na zasiłku macierzyńskim. Wciąż jednak kocham męża i nie chcę być sama. Mamy poza tym 15-letniego syna, który ma kłopoty natury psychicznej i potrzebuje wsparcia i miłości ojca. Co robić?

Podstawę prawną niniejszej opinii stanowią przepisy Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego zwanego dalej w skrócie K.r.io.

Poniższa odpowiedź została oparta na następujących faktach i ich prawnej ocenie. Z treści Pani pytania wynika, iż pozostaje Panie w związku małżeńskim. Wolą małżonka jest rozwiązanie małżeństwa za porozumieniem. Jednocześnie małżonek wskazuje, że jeżeli nie zgodzi się Pani na tego rodzaju rozwiązanie, będzie żądał rozwiązania małżeństwa z Pani wyłącznej winy. Małżonek jako powód rozkładu pożycia wskazuje na Pani chorobę, tj. od 7. roku życia choruje Pani na padaczkę. Podnosi nadto, że nie potrafiła Pani zająć się domem z należytą starannością. Nigdy nie ukrywała tego Pani przed małżonkiem. W chwili obecnej z tego powodu przebywa Pani na zasiłku rehabilitacyjnym.

W mojej ocenie powinna Pani żądać orzeczenia separacji albo wskazywać, że z uwagi na 15-letnie dziecko nie ma możliwości orzeczenia rozwodu, bowiem zagrażałoby to dobru dziecka.

W pierwszej kolejności wskazać należy, że istotny z punktu widzenia Pani interesu jest przepis art. 612 K.r.io., zgodnie z którym „jeżeli jeden z małżonków żąda orzeczenia separacji, a drugi orzeczenia rozwodu i żądanie to jest uzasadnione, sąd orzeka rozwód. Jeżeli jednak orzeczenie rozwodu nie jest dopuszczalne, a żądanie orzeczenia separacji jest uzasadnione, sąd orzeka separację”.

Odnosząc się do Pani pytania, wyraźnie podkreślić należy różnice między rozwodem i separacją. W przypadku rozwodu konieczny jest zupełny i trwały rozkład pożycia małżeńskiego, podczas gdy przy separacji tylko zupełny. Ów rozkład pożycia małżeńskiego musi zachodzić w trzech sferach, tj. duchownej, fizycznej i gospodarczej. Z treści Pani pytania wynika, jakoby w dalszym ciągu darzyła Pani małżonka uczuciem. Powyższe pozwala podnieść w odpowiedzi na pozew brak rozkładu pożycia w sferze duchowej.

Możliwość orzeczenia rozwodu występuje tylko w sytuacji, kiedy w powyższych sferach rozkład będzie zupełny i trwały. Konieczne jest jednak ustalenie takich okoliczności po obydwu stronach postępowania. Sąd nie może bowiem oddalić pozwu o rozwód tylko z tego powodu, że drugi małżonek twierdzi, iż darzy małżonka występującego o rozwód uczuciem. Powyższe musi mieć także przełożenie na zachowanie małżonka występującego o rozwód. W uzasadnieniu odpowiedzi na pozew winna Pani w pierwszej kolejności wnosić o orzeczenie separacji, a to z uwagi na fakt, iż co najwyżej można mówić o zupełnym rozkładzie pożycia, ale na pewno nie trwałym rozkładzie pożycia. Argumentem przemawiającym za taką interpretacją jest m.in. uczucie, którym darzy Pani małżonka. Z treści Pani pytania nie wynika, jakoby chciała Pani rozwodu. W odpowiedzi na pozew należy zatem podkreślać (pod warunkiem, iż zachowanie jest korzystne), że małżonek w dalszym ciągu darzy Panią szacunkiem, zwraca się do Pani, okazując uczucie sympatii. Winna Pani dążyć do wykazania, iż w sferze duchowej nie ma miejsca zupełny i trwały rozkład pożycia małżeńskiego.

Zupełność rozkładu pożycia wiąże się najczęściej z wrogim lub co najmniej niechętnym nastawieniem małżonków do siebie, jednakże nawet przyjazne ustosunkowanie się jednego małżonka do drugiego nie wyłącza zupełności rozkładu, jeżeli wspomniane więzi ustały (orz. SN z dnia 8 maja 1951 r., sygn. akt C 184/51).

Zauważyć należy nadto, że zarówno w przypadku rozwodu, jak i separacji ustawodawca przewiduje konieczność braku przesłanki negatywnej. W przedmiocie rozwodu określona jest ona w art. 56 § 2 K.r.io., a w odniesieniu do separacji w art. 611 § 2 K.r.io.

Ustawodawca podnosi bowiem, że mimo zupełnego (zupełnego i trwałego) rozkładu pożycia orzeczenie separacji (rozwodu) nie jest dopuszczalne, jeżeli wskutek niej miałoby ucierpieć dobro wspólnych małoletnich dzieci małżonków. Wskazuje Pani, iż z małżeństwa pochodzi nieletni syn, który ma problemy natury psychologicznej i w Pani ocenie wymaga opieki ojca. Zasadne byłoby zatem oparcie się w odpowiedzi na pozew o rozwód, że w przedmiotowej sprawie mamy do czynienia z przesłanką negatywną. W analogicznych sytuacjach sądy przeważnie dopuszczają dowód z opinii Rodzinnego Ośrodka Diagnostyczno-Konsultacyjnego, bowiem w wypadkach wymagających wiadomości specjalnych sąd po wysłuchaniu wniosków stron co do liczby biegłych i ich wyboru może wezwać jednego lub kilku biegłych w celu zasięgnięcia ich opinii. Sąd, chociażby hobbystycznie zajmował się psychologią dziecięcą, nie może zająć stanowiska w tej sprawie, gdyż ustawodawca w sposób obowiązkowy wskazuje na zasięgnięcie opinii biegłych. Jako że pojęcie „dobra dziecka” nie zostało zdefiniowane, sąd będzie zobowiązany w każdej sprawie z osobna, przy pomocy opinii RODK, ustalić, czy orzeczenie rozwodu lub separacji może mieć wpływ na dobro dziecka, a przede wszystkim, jak dziecko zapatruje się na rozstanie rodziców. Im dziecko starsze, tym sąd będzie bardziej kierował się jego zdaniem. S. Kołodziejski twierdzi, że „»dobro dziecka« należy ujmować jako »zespół wartości, zarówno duchowych, jak i materialnych, jakie konieczne są do prawidłowego: a) rozwoju fizycznego dziecka, b) rozwoju duchowego dziecka, i to w jego aspekcie zarówno intelektualnym, jak i moralnym, c) należytego przygotowania go do pracy dla społeczeństwa«” (Dobro wspólnych małoletnich dzieci – jako przesłanka odmowy orzeczenia rozwodu, Pal. 1965, nr 9, s. 30). Innymi słowy konieczna będzie próba wykazania w odpowiedzi na pozew, że orzeczenie rozwodu doprowadzi do podważania u syna wartości moralnych, etycznych, wiary w drugiego człowieka. Zaburzony zostanie system duchowy dziecka. Powyższe będzie miało o tyle istotne znaczenie, o ile w chwili obecnej utrzymywanie fikcyjnego małżeństwa nie doprowadzi do pogorszenia sytuacji w domu.

Zawsze mogą tez Państwo skorzystać z pomocy mediatora. Jeżeli istnieją widoki na utrzymanie małżeństwa, sąd może skierować strony do mediacji. Skierowanie to jest możliwe także wtedy, gdy postępowanie zostało zawieszone. Jeżeli strony nie uzgodniły osoby mediatora, sąd kieruje je do stałego mediatora posiadającego wiedzę teoretyczną, w szczególności posiadającego wykształcenie z zakresu psychologii, pedagogiki, socjologii lub prawa oraz umiejętności praktyczne w zakresie prowadzenia mediacji w sprawach rodzinnych. Może Pani zatem w osobnym piśmie żądać skierowania sprawy do mediacji z uwagi na istnienie realnej szansy na utrzymanie małżeństwa.

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>



Szukamy ambitnego prawnika » Zadaj pytanie »