Kategoria: Dzieci

Kontakty z dzieckiem agresywnego męża

Izabela Nowacka-Marzeion • Opublikowane: 2015-01-23

Z mężem rozstałam się 2 lata temu z powodu jego agresji, wniosłam sprawę o rozwód. Pół roku temu postanowiliśmy spróbować terapii małżeńskiej (wycofałam pozew) i znów zamieszkać razem, ale po miesiącu mąż zaczął bić naszego 3-letniego synka i kazałam mu natychmiast się wyprowadzić. Zrobiłam to po konsultacji z psychologiem dziecięcym. Obecnie chcę doprowadzić do rozwodu i ograniczyć kontakty z dzieckiem męża. Czy to możlwie?

Orzeczenie rozwodu jest dopuszczalne, gdy sąd ustali, że pożycie małżeńskie uległo zupełnemu i trwałemu rozkładowi (obie te cechy rozkładu muszą wystąpić łącznie), a nie istnieją tzw. negatywne przesłanki rozwodu. Decyduje w tym przedmiocie stan w chwili zamknięcia rozprawy.

Istota powyższej zmiany sprowadza się do tego, że ustalając zupełny i trwały rozkład pożycia, sąd nie jest obowiązany do oceny „ważności” jego powodów, tj. nie ma obowiązku badać, czy w świetle zasad współżycia społecznego można je uznać za wystarczająco doniosłe.

Powszechnie przyjmuje się, że o pozostawaniu małżonków we wspólnym pożyciu można mówić mimo braku któregoś z elementów wspólnoty. Pożycie małżeńskie utrzymane jest np. wtedy, gdy małżonkowie nie realizują wprawdzie więzi gospodarczej (ponieważ np. nie mają jeszcze wspólnego mieszkania, pracują w odległych od siebie miejscowościach, jedno z nich przebywa w zakładzie karnym), ale istnieją między nimi powiązania o charakterze osobistym. Podobnie w razie ustania więzi fizycznych, np. z powodu choroby, podeszłego wieku, pracy jednego z małżonków „na morzu” (co wiąże się nieraz z wielotygodniowym rozłączeniem), przebywania w więzieniu lub w szpitalu, małżonkowie mogą kontynuować wspólne pożycie w zakresie pozostałych jego składników, co wystarcza do uznania, że trwa ono nadal. Gdy jednak przy zupełnym braku więzi duchowej i fizycznej pozostały pewne elementy więzi gospodarczej, rozkład pożycia może być mimo to uznany za zupełny, jeśli utrzymanie elementów więzi gospodarczej (np. wspólnego mieszkania) wywołane zostało szczególnymi okolicznościami. Natomiast nawet sporadyczne tylko stosunki fizyczne między małżonkami z reguły będą wskazywać, że rozkład pożycia nie jest jeszcze zupełny (tak m.in. orz. SN z dnia 6 października 1951 r., sygn. akt C 188/51, OSN 1952, nr 3, poz. 72).

Przyczyny rozkładu pożycia małżeńskiego można podzielić na trzy podstawowe grupy:

  1. zawinione (np. groźba skierowana pod adresem drugiego z małżonków, nieetyczne postępowanie, bezczynny tryb życia, nadużywanie alkoholu, narkomania, agresja, odmowa wzajemnej pomocy, poniżanie małżonka, zdrada małżeńska, niewłaściwy stosunek do dzieci, zły stosunek do rodziny małżonka),
  2. niezawinione (np. długotrwała, nieuleczalna choroba uniemożliwiająca albo w wysokim stopniu utrudniająca wykonywanie obowiązków małżeńskich, poważna choroba psychiczna, zasadnicza różnica charakterów, niedobór seksualny),
  3. mogące być uznane w zależności od okoliczności za zawinione lub niezawinione (np. bezpłodność, niewłaściwe zachowanie się rodziny współmałżonka, różnica światopoglądów, różnica stanowisk co do sposobu wychowywania dzieci, duża różnica wieku między małżonkami).

Warto więc dołączyć jako dowód wszystko:

  • wcześniejszy numer sprawy, jaką Pani wnosiła,
  • prośbę, aby sąd wystąpił do dzielnicowego,
  • dołączyć akta Niebieskiej Karty,
  • nawet informację z tych wcześniejszych spotkań w poradni.

Tu mamy do czynienia z małym dzieckiem.

Z mocy art. 56 § 2 i 3, mimo istnienia trwałego i zupełnego rozkładu pożycia (art. 56 § 1), orzeczenie rozwodu jest niedopuszczalne w trzech przypadkach:

  • jeżeli wskutek rozwodu miałoby ucierpieć dobro wspólnych małoletnich dzieci małżonków,
  • jeżeli z innych względów rozwód byłby sprzeczny z zasadami współżycia społecznego,
  • jeżeli rozwodu żąda małżonek wyłącznie winny rozkładu pożycia, drugi z małżonków zaś na rozwód się nie godzi, a odmowa tej zgody nie jest sprzeczna z zasadami współżycia społecznego.

S. Kołodziejski twierdzi, że „dobro dziecka” należy ujmować jako „zespół wartości, zarówno duchowych, jak i materialnych, jakie konieczne są do prawidłowego: a) rozwoju fizycznego dziecka, b) rozwoju duchowego dziecka, i to w jego aspekcie zarówno intelektualnym, jak i moralnym, c) należytego przygotowania go do pracy dla społeczeństwa” (Dobro wspólnych małoletnich dzieci – jako przesłanka odmowy orzeczenia rozwodu, Pal. 1965, nr 9, s. 30).

Dlatego sądzę, że będzie powołana w sprawie opinia RODK, czyli potocznie mówiąc –psychologa; szczególnie jeśli wnosi Pani o ograniczenie praw rodzicielskich.

Ale jeśli te wszystkie elementy zostaną zebrane do akt sprawy, sądzę, że sąd przystanie do Pani wniosków.

Psycholog zbada dziecko pod kątem stosowania przemocy fizycznej i będzie to w zasadzie wymierne przy wydawaniu wyroku przez sąd.

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>



Szukamy ambitnego prawnika » Zadaj pytanie »