Kategoria: Alimenty

Czy sąd przedłuży mi obowiązek alimentacyjny?

Marek Gola • Opublikowane: 2016-11-25

Moj syn ma skończone 25 lat. W zeszłym roku ukończył studia, nie otrzymując tytułu magistra, bo podobno będzie pisać pracę do czerwca 2016 r. Jest też od zeszłego roku na podyplomowych dziennych studiach dwuletnich, które kończy też w czerwcu 2016 r. Pracuje na umowę-zlecenie i zarabia ok. 1200–1700 zł w zależności od miesiąca. Czy sąd przedłuży mi obowiązek alimentacyjny do czerwca 2016 r. w tej sytuacji?

Podstawę prawną niniejszej opinii stanowią przepisy Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego zwanego dalej K.r.io. Istotny z punktu widzenia Pana interesu jest przepis art. 133. Zgodnie z jego treścią:

„Art. 133. § 1. Rodzice obowiązani są do świadczeń alimentacyjnych względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie, chyba że dochody z majątku dziecka wystarczają na pokrycie kosztów jego utrzymania i wychowania.

§ 2. Poza powyższym wypadkiem uprawniony do świadczeń alimentacyjnych jest tylko ten, kto znajduje się w niedostatku.

§ 3. Rodzice mogą uchylić się od świadczeń alimentacyjnych względem dziecka pełnoletniego, jeżeli są one połączone z nadmiernym dla nich uszczerbkiem lub jeżeli dziecko nie dokłada starań w celu uzyskania możności samodzielnego utrzymania się”.

Zakres świadczeń alimentacyjnych zależy od usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego oraz od zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego.

Sąd Najwyższy w tezie IV uchwały z dnia 16 grudnia 1987 r. w sprawach alimentacyjnych, przyjął, że „przez usprawiedliwione potrzeby uprawnionego rozumieć należy potrzeby, których zaspokojenie zapewni mu – odpowiedni do jego wieku i uzdolnień – prawidłowy rozwój fizyczny i duchowy. Możliwości zarobkowe i majątkowe zobowiązanego określają zarobki i dochody, jakie uzyskiwałby przy pełnym wykorzystaniu swych sił fizycznych i zdolności umysłowych, nie zaś rzeczywiste zarobki i dochody. Dzieci mają prawo do równej z rodzicami stopy życiowej, niezależnie od tego, czy żyją z nimi wspólnie, czy też oddzielnie”.

Zwrócić uwagę należy a § 3 przepisu, który stanowi, iż „rodzice mogą uchylić się od świadczeń alimentacyjnych względem dziecka pełnoletniego, jeżeli są one połączone z nadmiernym dla nich uszczerbkiem lub jeżeli dziecko nie dokłada starań w celu uzyskania możności samodzielnego utrzymania się”. Ostatnia część tego paragrafu jest podstawą złożenia pozwu o zwolnienie z obowiązku alimentacyjnego Pana wobec swojego dziecka. Ustawodawca bowiem dał wyraz powszechnemu stanowisku orzecznictwa i doktryny, które wskazuje, że pełnoletnie dziecko w pierwszej kolejności powinno samo postarać się o uzyskanie przychodu, a dopiero później móc żądać środków od osób zobowiązanych.

Wskazać oczywiście należy na głos doktryny, zgodnie z którym „z definicji obowiązku alimentacyjnego rodziców względem dziecka (utrzymanie i wychowanie) wynika, że obowiązek ten ustaje dopiero wówczas, gdy dziecko osiągnie samodzielność życiową, co z reguły łączy się z możliwością podjęcia pracy zarobkowej. Możliwość podjęcia pracy zarobkowej nie może być jednak rozważana w oderwaniu od osobistej i życiowej sytuacji uprawnionego. Jeżeli mianowicie kontynuuje on naukę, uczy się zawodu, uczęszcza na kurs doskonalenia zawodowego, to za usprawiedliwione uznać należy dalsze alimentowanie go”.

Podkreślić należy jednak, że każda sprawa jest rozpatrywana w sposób odrębny, bowiem każda ma inny stan faktyczny, który w konkretnych okolicznościach będzie przemawiał właśnie za uchyleniem obowiązku alimentacyjnego.

Jak wyjaśnił Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 14 listopada 1997 r., sygn. akt III CKN 257/97 (OSNC 1998, nr 4, poz. 70): „Przy orzekaniu o obowiązku alimentacyjnym rodziców wobec dzieci, które osiągnęły pełnoletność, brać należy także pod uwagę, czy wykazują one chęć dalszej nauki oraz czy ich osobiste zdolności i cechy charakteru pozwalają na rzeczywiste kontynuowanie przez nie nauki”.

Nikt nie da Panu 100% pewności, czy składając pozew o uchylenie obowiązku alimentacyjnego, sąd uzna Pana argumenty za prawidłowe. Nie ulega jednak wątpliwości, iż w chwili obecnej syn ma możliwości zarobkowe, korzysta z nich, a dodatkowo podejmuje naukę. Syn podejmuje zatem próbę samodzielnego utrzymania. Osobiście uważam, że szanse są, ale wszystko zależy także od tego, czy dla Pana alimenty dla syna stanowią wydatek odczuwalny, czy też nie odczuwa Pan tego, a chce jedynie uchylić obowiązek niejako „na złość synowi”. W mojej ocenie należy także brać pod uwagę okoliczność, czy syn specjalnie podejmuje naukę, by czerpać z tego korzyści tytułem alimentów.

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>



Szukamy ambitnego prawnika » Zadaj pytanie »