Kategoria: Rozwód

Czy rozwód z orzeczeniem o winie?

Iryna Kowalczuk • Opublikowane: 2015-03-27

Jesteśmy małżeństwem od kilkunastu lat. W tym czasie moja żona bardzo się zmieniła, poznała innego mężczyznę i doszliśmy wspólnie do wniosku, że chcemy się rozwieść. Wszyscy podpowiadają mi, bym wziął rozwód z orzeczeniem o winie. Czy muszę powoływać świadków, skoro żona przyznaje się do tego, że jest winna i że z jej powodu związek nasz się rozpadł?

Sąd orzeka rozwód po wysłuchaniu stron i po przeprowadzeniu postępowania. Najważniejsze dla decyzji sądu jest wystąpienie odpowiednich przesłanek pozytywnych koniecznych dla rozwiązania małżeństwa i jednocześnie brak przesłanek negatywnych.

Orzeczenie rozwodu następuje wyrokiem sądu, który zapada w razie ustalenia, że doszło między małżonkami do zupełnego i trwałego rozkładu pożycia i nie zachodzą negatywne przesłanki orzeczenia rozwodu. Zupełny rozkład pożycia oznacza, że ustały więzi łączące małżonków, a mianowicie więź emocjonalna (istnienie uczucia), fizyczna (współżycie) i gospodarcza (prowadzenie wspólnie gospodarstwa domowego). Za trwały rozkład przyjmuje się natomiast taki, który trwa na tyle długo, że nie rokuje szans na powrót małżonków do pożycia.

Nie zawsze konieczne jest dla uzyskania rozwodu, by całkowicie ustała więź gospodarcza, może się bowiem zdarzyć, że mimo nieistnienia pozostałych więzi małżonkowie nadal wspólnie zamieszkują, czy spłacają zobowiązania, które wspólnie wcześniej zaciągnęli. Takie częściowe istnienie więzi gospodarczej nie stoi na przeszkodzie orzeczeniu rozwodu.

Tak więc, jeżeli pomiędzy Panem a Pana żoną ustały wszelkie więzi i ma to charakter trwały – sąd dojdzie do wniosku, że nie ma szans na ich odbudowę, zapewne rozwiąże małżeństwo. Jednak ważne jest też, aby sąd nie dopatrzył się przeszkód, które uniemożliwią orzeczenie rozwodu.

Przeszkody w orzeczeniu o rozwiązaniu małżeństwa to tzw. przesłanki negatywne, czyli takie, przy których zaistnieniu sąd nie może orzec o rozwodzie. Przesłanki negatywne zawarte są w przepisach prawnych i służą do obrony zagrożonego małżeństwa. Należą do nich:

1. Dobro wspólnych małoletnich dzieci

Sąd Najwyższy wydał orzeczenie o charakterze wytycznych (z dnia 18 marca 1968 r. – III CZP 70/66, OSNCP 1968, poz. 77, i z dnia 9 czerwca 1976 r. – III CZP 46/75, OSNCP 1976/9, poz. 184), które mają ukierunkować orzecznictwo sądowe w celu wzmożenia ochrony rodziny, w szczególności poprzez ustalenie:

  • czy rozwód nie spowoduje osłabienia więzi z dziećmi tego małżonka, przy którym dzieci nie pozostaną,
  • czy po rozwodzie zaspokojone zostaną potrzeby materialne i emocjonalne dzieci w takim przynajmniej zakresie jak obecnie,
  • czy utrzymanie dotychczasowego stanu będzie dla dzieci bardziej korzystne niż orzeczenie rozwodu.

Mimo wszystko sąd może nie wziąć pod uwagę powyższych ustaleń jako przeszkód orzeczenia rozwodu, jeśli zachodzą inne istotne okoliczności: wytworzona w rodzinie przez stałe awantury rodziców atmosfera, która zatruwałaby młodość małoletnich dzieci, demoralizowałaby je i zagrażała ich wychowaniu, uzasadnia uznanie, że w takiej sytuacji dobro dzieci nie mogłoby ucierpieć wskutek orzeczenia rozwodu ich rodziców – orzeczenie SN z dnia 16 maja 1952 r. (C 1110/51, NP 1953, nr 5, s. 82).

Zatem sąd, rozpatrując przesłankę negatywną orzeczenia rozwodu, w postaci dobra wspólnych małoletnich dzieci, zobowiązany jest do wzięcia pod uwagę wszelkich okoliczności, jakie będą miały wpływ na rozwój i wychowanie dziecka, oraz dokonać oceny zebranego materiału dowodowego w tym zakresie (dla oceny, czy dobro dzieci sprzeciwia się rozwodowi, należy konkretnie rozważyć, jaka byłaby ich sytuacja, gdyby do rozwodu nie doszło, i porównać ją z sytuacją, jaka będzie po orzeczeniu rozwodu; nie można oceniać tej kwestii na podstawie założenia, że małżonkowie wrócą do wspólności małżeńskiej po odmówieniu im orzeczenia rozwodu, jeżeli okoliczności przemawiają przeciwko takiemu założeniu – orzeczenie SN z dnia 8 grudnia 1951 r. – C 259/51, NP 1953/5, s. 81).

2. Wyłączna wina małżonka, który żąda rozwodu

To również stanowi przesłankę negatywną rozwiązania małżeństwa. Oznacza to tyle, że sąd nie orzeknie rozwodu, jeżeli to małżonek wyłącznie winny rozkładu pożycia małżeńskiego żąda tego rozwodu.

3. Choroba małżonka

Jeżeli więc między Panem a Pana żoną nastąpił trwały i zupełny rozkład pożycia małżeńskiego, rozwód nie pogorszy sytuacji Państwa dzieci (jeśli są), nie jest Pan wyłącznie winny rozpadowi małżeństwa, żona nie jest ciężko chora – sąd rozwiąże związek małżeński.

Sąd ponadto, orzekając rozwód, orzeka także, czy i który z małżonków ponosi winę rozkładu pożycia. Jednakże na zgodne żądanie małżonków sąd zaniecha orzekania o winie, wówczas następują skutki takie, jak gdyby żaden z małżonków nie ponosił winy.

Strona w postępowaniu sądowym może modyfikować swoje żądania w zakresie orzeczenia winy, aż do prawomocności wyroku.

O winie małżonka może przesądzać w szczególności nadużywanie alkoholu, inne uzależnienia, przemoc, zdrada, porzucenie, niezaspokajanie zawinione potrzeb rodziny. Żądanie uznania współmałżonka winnym rozkładu pożycia wiąże się z koniecznością przedstawienia dowodów na tę okoliczność.

Postępowanie sądowe w takiej sprawie zazwyczaj trwa dłużej niż w przypadku żądania rozwodu bez orzekania o winie, konieczne jest bowiem przeprowadzenie szeregu dowodów potwierdzających ową winę.

Środkami dowodowymi mogą być zarówno zeznania samych stron, jak i świadków, ale także zdjęcia, nagrania audio i wideo, SMS-y, notatki z interwencji policji, wyrok o znęcanie się nad rodziną, obdukcje, zaświadczenia lekarskie, zaświadczenia o pobytach na izbie wytrzeźwień, listy, rachunki i wszelkie inne dokumenty, z których wynikają okoliczności wskazywane przez stronę postępowania.

Jeżeli Pana żona w trakcie postępowania przyzna się do winy za rozpad małżeństwa to nie musi Pan powoływać świadków, ponieważ zakładam, że dla sądu wystarczą zeznania Pana i żony.

Rozwiązanie małżeństwa przez rozwód z wyłącznej winy jednego z małżonków niesie za sobą doniosłe skutki, w szczególności w sferze obowiązków alimentacyjnych. Jeżeli bowiem jedna strona zostanie uznana za wyłącznie winną rozkładu pożycia, a rozwód pociągnie za sobą istotne pogorszenie sytuacji materialnej drugiego z małżonków, jako strony niewinnej, sąd na jej żądanie może orzec, że strona wyłącznie winna obowiązana jest przyczyniać się w odpowiednim zakresie do zaspokajania usprawiedliwionych potrzeb małżonka, chociażby nie znajdował się on w niedostatku. Jednym słowem – zasądzi alimenty.

Orzekając o żądaniu małżonka niewinnego zasądzenia alimentów na podstawie art. 60 § 2 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (K.r.io.), sąd powinien porównać sytuację, w jakiej małżonek niewinny znajdzie się po rozwodzie z sytuacją, w jakiej by się znajdował, gdyby małżeństwo funkcjonowało prawidłowo (wyrok SN z dnia 28.10.1980 r., III CRN 222/80).

Brak orzeczenia wyłącznej winy jednego z małżonków uprawnia każdego z nich do żądania dostarczania środków utrzymania od drugiego małżonka, jeśli znajduje się on w niedostatku, w zakresie odpowiadającym usprawiedliwionym potrzebom uprawnionego oraz możliwościom zarobkowym i majątkowym zobowiązanego.

Obowiązek ten wygasa w zasadzie z upływem 5 lat od orzeczenia rozwodu (wyjątkowo sąd może ten termin wydłużyć). Obowiązek dostarczania środków utrzymania małżonkowi rozwiedzionemu wygasa także w razie zawarcia przez tego małżonka nowego małżeństwa.

Na koniec dodam, że proponowałabym Panu wnioskować o rozwód z winy żony, jeśli są ku temu przesłanki, chociażby z jednego powodu – ewentualnych alimentów. Jeśli żona zostanie uznana winną rozpadowi małżeństwa, to nie będzie musiał Pan martwić się, że może Pana pozwać o alimenty. To Panu a nie żonie po rozwodzie będzie przysługiwało takie prawo.

Oczywiście decyzja w tej sprawie należy wyłącznie do Pana, a na zakończenia powołam Panu pomocne orzecznictwo dotyczące rozkładu pożycia małżeńskiego:

Wina rozkładu pożycia pozostaje w związku z naruszeniem obowiązków wynikających z zawarcia małżeństwa, i to zarówno tych, które sformułowane są w prawie (por. wyrok SN z 21 września 1997 r., I CKN 646/97, niepubl.), jak i tych, dla których źródłem są tylko zasady współżycia społecznego. Chodzi tu zwłaszcza o naruszenie obowiązków: wspólnego pożycia, wzajemnej pomocy, lojalności i wierności, współdziałania dla dobra rodziny itd. Za zawinione przyczyny rozkładu należy uznać nie tylko naganne zachowanie się wobec współmałżonka, ale także względem dzieci i innych osób bliskich małżonkom.

Orzeczenie o winie za rozkład pożycia małżeńskiego stanowi zwięzłe podsumowanie i ocenę całego okresu małżeństwa. Dlatego jego uzasadnienie powinno być szczególnie wyważone i wszechstronnie uargumentowane (wyrok SN z 14 kwietnia 2005 r., II CK 609/04, niepubl.).

Naruszeniem wierności małżeńskiej jest wszelkie zachowanie się jednego z małżonków wobec osoby trzeciej, które może stwarzać pozory cudzołóstwa lub w inny sposób wykracza poza granice przyjętej normalnie obyczajowości i przyzwoitości (orz. SN z 24 kwietnia 1951 r., C. 735/50, NP 1951, nr 12, s. 44).

Istotą małżeństwa są, między innymi, stosunki płciowe między małżonkami, z wyłączeniem takich stosunków z osobami trzecimi; jedno z małżonków postępujące z własnej woli wbrew tej zasadzie małżeństwa popełnia umyślnie czyn z punktu widzenia przyjętych zasad współżycia niedozwolony, a tym samym musi być uznany za winnego rozkładu małżeństwa, jeśli czyn jego do rozkładu się przyczynił. Gdy ten z małżonków zrywa więzy małżeństwa, ażeby iść za uczuciem miłości do osoby trzeciej, jego samowolne, faktyczne rozwiązanie małżeństwa musi być uznane za czyn niedozwolony (orz. SN z 8 maja 1951 r., C. 184/51, OSN 1952, nr 1, poz. 21).

Sąd Najwyższy w tezie orzeczenia (którego uzasadnienie nie zostało opublikowane) z 19 września 1949 r. (Wa.C.103/49, DPP 1950, nr 3, s. 61), przyjął, że „małżonek dopuszczający się cudzołóstwa nie wywołuje tym rozkładu pożycia małżeńskiego, jeżeli poprzednio rozkład ten nastąpił już z innych przyczyn, a zwłaszcza wskutek zachowania się drugiego małżonka”. Następnie w uzasadnieniu orzeczenia z 20 listopada 1952 r., C. 600/52 (OSN 1954, nr 2, poz. 31), Sąd Najwyższy stwierdził, że fakt związania się pozwanej z innym mężczyzną, „[...] gdy rozkład pożycia stron był już zupełny i trwały, nie może być współpowodem rozkładu pożycia. Niemniej mógłby być momentem przemawiającym za udzieleniem rozwodu z mocy art. 30 § 2 k.r. (obecnie podobnie – art. 56 § 3 K.r.o.), gdyż udzielenie rozwodu w przypadku, gdy oboje małżonkowie faktycznie żyją w nowych stadłach, z reguły nie będzie razić uczuć moralnych mas pracujących [...].” Wyrażony w tych orzeczeniach pogląd przyjął S. Szer, pisząc: „ponieważ zagadnienie winy małżonka w świetle k.r.o. powstaje tylko ze względu na spowodowanie rozkładu, przeto, gdy zupełny i trwały rozkład już nastąpił, zachowanie się małżonka niewinnego w tym okresie nie może spowodować w konsekwencji przypisania mu winy rozkładu” (Prawo rodzinne, Warszawa 1966, s. 169; identycznie tenże, Prawo rodzinne w zarysie, wyd. II, red. J. Winiarz, Warszawa 1969, s. 126). Za poglądem tym opowiedział się również J. Suski, widząc w nim gwarancję realizacji obowiązującego wówczas art. 30 § 1 k.r., gdyż przypisanie winy również temu drugiemu z małżonków wyłączałoby działanie zasady rekryminacji (Wina w rozwodzie, NP 1962, nr 10, s. 1319), a ostatnio Z. Krzemiński (Rozwód. Komentarz..., wyd. 4, Kraków 2004, s. 80 i 81).

W Pana sprawie zasadne byłoby zatem sporządzenie odpowiedniego pozwu. Nasz serwis świadczy takie usługi.

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>



Szukamy ambitnego prawnika » Zadaj pytanie »