Kategoria: Inne

Czy mogę otrzymać zwrot za finansowanie studiów pasierbicy?

Małgorzata Rybarczyk • Opublikowane: 2016-01-15

Moja pasierbica 2 lata temu skończyła 5-letnie studia dzienne. Nie przysposobiłem jej i nie adoptowałem. Całe studia ją utrzymywałem (stancja itp.). Żona niedawno wystąpiła o rozwód. Żąda wysokich alimentów na siebie. Nigdy nie pracowała. Czy mogę w tej sytuacji otrzymać zwrot za finansowanie studiów pasierbicy?

W opisanej przez Pana sytuacji nie może Pan żądać od żony pieniędzy „zainwestowanych” w jej córkę. Jeżeli jednak chce Pan jej faktycznie dopiec i spróbować odzyskać pieniądze, to może Pan żądać ich zwrotu bezpośrednio od pasierbicy. Zwrotu pieniędzy może Pan dochodzić w oparciu o przepisy prawa cywilnego, a dokładnie w oparciu o regulację dotyczącą bezpodstawnego wzbogacenia.

Art. 405 Kodeksu cywilnego stanowi, iż „kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości”.

Z bezpodstawnym wzbogaceniem mamy do czynienia, gdy łącznie zaistnieją trzy elementy.

Po pierwsze, korzyść odniesiona przez Pana pasierbicę musi być uzyskana bez podstawy prawnej jakiegokolwiek rodzaju. Jest tak wówczas, gdy u jej podstaw nie leży ani czynność prawna, ani przepis ustawy, ani orzeczenie sądu lub decyzja administracyjna. W Pańskiej sytuacji, jeżeli nie przysposobił Pan pasierbicy sądownie, to nie ciążył na Panu obowiązek alimentacyjny względem jej osoby. Tak więc ten warunek został spełniony.

Po drugie, musi ona mieć wartość majątkową, możliwą do określenia w pieniądzu (prawo własności lub inne prawo majątkowe, nabyta rzecz, zaoszczędzenie niezbędnych wydatków, nieodpłatne skorzystanie z cudzych usług lub rzeczy czy – nawet wprost -– uzyskanie określonej sumy pieniężnej). Wartość taka polega na zwiększeniu majątku wzbogaconego bezpośrednio lub, jak to ma miejsce w razie oszczędzenia koniecznego wydatku, w sposób pośredni. Zapłata czesnego czy czynszu za mieszkanie ma wartość majątkową równą zapłaconej kwocie.

I po trzecie, korzyść ta musi być uzyskana kosztem innej osoby, tj. Pana i Pańskiego majątku.

Dochodzić zwrotu poniesionych wydatków na pasierbicę może Pan pod warunkiem, iż od dnia wykonania przez Pana przelewów (każdego osobno) nie upłynęło 10 lat. Jednocześnie jeżeli chce Pan dochodzić przed sądem zwrotu tych kwot, musi Pan oficjalnie, na piśmie (najlepiej list polecony lub za potwierdzeniem odbioru) wezwać pasierbicę do zwrotu wydanych na nią kwot. W wezwaniu musi Pan wskazać, jakich kwot i z jakiego tytułu Pan od niej dochodzi. Dopiero gdy pasierbica nie dokona zwrotu po takim wezwaniu może Pan wystąpić do sądu z pozwem. Bardzo istotne jest, iż nie może Pan żądać kwoty wyższej niż łączna kwota dokonanych przez Pana „wydatków” na rzecz pasierbicy. Jeżeli nie ma Pan potwierdzeń, iż przelewał Pan pieniądze na konto pasierbicy lub opłacał w jej imieniu rachunki, to będzie Pan miał niewielkie szanse na zwycięstwo w sądzie, bowiem nie będzie Pan w stanie wykazać i udowodnić, jakie kwoty i z jakiego tytułu wydatkował Pan na pasierbicę.

Pozew składa się sądu rejonowego, wydziału cywilnego, zgodnie z miejscem zamieszkania Pana pasierbicy. Od pozwu musi Pan uiścić opłatę sądową, która wynosi 5% wartości kwoty, której zwrotu się Pan domaga.

Pańska pasierbica może się bronić, powołując się na art. 409 Kodeksu cywilnego, stanowiącego, iż „obowiązek wydania korzyści lub zwrotu jej wartości wygasa, jeżeli ten, kto korzyść uzyskał, zużył ją lub utracił w taki sposób, że nie jest już wzbogacony, chyba że wyzbywając się korzyści lub zużywając ją powinien był liczyć się z obowiązkiem zwrotu.”. „Powinność” oznacza zarówno sytuację, w której zobowiązany do zwrotu wiedział, że korzyść mu się nie należy, jak również sytuację, gdy co prawda był subiektywnie przekonany, iż korzyść mu się należy, lecz na podstawie okoliczności sprawy obiektywnie powinien się liczyć z możliwością obowiązku zwrotu (wyrok SN z 2 marca 2010 r., sygn. akt II PK 246/2009). W momencie gdy wychowywał Pan pasierbicę, łożył na jej utrzymanie i traktował jak członka rodziny, to nie miała ona podstaw, by przypuszczać, że zażąda Pan od niej zwrotu wydatkowanych jej edukacje kwot. Powinność liczenia się z obowiązkiem zwrotu należy ustalać z obiektywnego, nie zaś subiektywnego punktu widzenia. Nie polega więc ona na winie wzbogaconego i nie zależy od jego zdolności do działania z należytym rozeznaniem. Powinność tę ustala się, badając, czy rozsądny uczestnik obrotu postawiony w takiej sytuacji, w jakiej znalazł się wzbogacony, powinien mieć świadomość, że korzyść podlega zwrotowi. W opisywanej sytuacji nie ma Pan dużych szans na odzyskanie zapłaconej kwoty.

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>



Szukamy ambitnego prawnika » Zadaj pytanie »