Kategoria: Rozwód

Czy sąd weźmie pod uwagę zdradę przy sprawie rozwodowej?

Marek Gola • Opublikowane: 2019-01-07

Jestem w związku małżeńskim od prawie 30 lat. Mamy dwoje dorosłych dzieci. Od wielu lat w naszym związku nie istnieją jakiekolwiek więzi emocjonalne i fizyczne. Mąż jest osobą o bardzo trudnym charakterze, skupionym tylko na swojej osobie, zachowującym się jakby cały czas był sam, a nie w związku. Bywa bardzo złośliwy. Nasze małżeństwo tak naprawdę nie istnieje, jest tylko na papierze i on o tym wie. Nie mam już siły tego dłużej ciągnąć i postanowiłam wnieść sprawę o rozwód, ale obawiam się, że mąż nie zgodzi się na nieorzekanie o winie. Wręcz przeciwnie, będzie chciał mnie zostawić z niczym. Będzie dążył do orzeczenia wyłącznie mojej winy choćby z tego powodu, że w pewnym momencie (już po ustaniu więzi) zdradziłam go. W tej chwili nie jestem z nikim związana, ale czy sąd weźmie to pod uwagę przy sprawie rozwodowej, czy będzie się liczyło tylko to, że w ogóle zdradziłam?

Podstawę prawną opinii stanowią przepisy Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (K.r.o.) oraz Kodeksu postępowania cywilnego (K.p.c.).

Z opisu wynika, że od dłuższego czasu pozostajecie Państwo w faktycznej separacji. Będąc w faktycznej separacji dopuściła się Pani zdrady męża. Zastanawia się Pani, czy sąd weźmie to pod uwagę.

W pierwszej kolejności wskazać należy, że z Pani opisu wynika, jakoby między Państwem doszło do zupełnego i trwałego rozkładu pożycia małżeństwa. Jednocześnie nie wynika z opisu, jakoby w sprawie występowały negatywne przesłanki uniemożliwiające orzeczenie rozwodu. Ustawodawca w Kodeksie rodzinnym i opiekuńczym wskazuje na dwie przesłanki negatywne, które powodują, iż mimo wystąpienia zupełnego i trwałego rozkładu orzeczenie nie jest możliwe. Wyraźnie podkreślić należy, iż mimo rozkładu pożycia rozwód nie jest dopuszczalny, jeżeli wskutek niego miałoby ucierpieć dobro wspólnych małoletnich dzieci małżonków albo jeżeli z innych względów orzeczenie rozwodu byłoby sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Rozwód nie jest również dopuszczalny, jeżeli żąda go małżonek wyłącznie winny rozkładu pożycia, chyba że drugi małżonek wyrazi zgodę na rozwód albo że odmowa jego zgody na rozwód jest w danych okolicznościach sprzeczna z zasadami współżycia społecznego.

Pojęcie winy nie ma definicji ustawowej nie tylko w Kodeksie rodzinnym i opiekuńczym, ale i w Kodeksie cywilnym. Pojęcie to zostało natomiast wyjaśnione w doktrynie i orzecznictwie cywilistycznym. Wina rozkładu pożycia pozostaje w związku z naruszeniem obowiązków wynikających z zawarcia małżeństwa, i to zarówno tych, które sformułowane są w prawie, jak i tych, dla których źródłem są tylko zasady współżycia społecznego. Chodzi tu zwłaszcza o naruszenie obowiązków: wspólnego pożycia, wzajemnej pomocy, lojalności i wierności, współdziałania dla dobra rodziny itd. (por. wyrok SN z dnia 21 września 1997 r., I CKN 646/97).

Innymi słowy, jeżeli Pani mąż chociaż w minimalnym stopniu przyczynił się do rozkładu pożycia małżeństwa i jest Pani w stanie to udowodnić, to nie widzę przeszkód w wystąpieniu z pozwem o rozwód z winy obojga małżonków lub bez orzekania o winie. Zasadnym jest zatem ustalenie, czy jest Pani w stanie udowodnić małżonkowi chociażby w minimalnym zakresie winę. Winą taką może być chociażby nadmierna i niezdrowa zazdrość, która doprowadziła np. do zdrady, zainteresowanie jedynie swoimi rzeczami i własnymi potrzebami.

Co istotne, jak pokazuje moja dotychczasowa kilkuletnia praktyka, zdrada, która występuje po rozkładzie pożycia małżeństwa, nie jest przez sądy brana pod uwagę. Innymi słowy, jeżeli między Panią a mężem od dłuższego czasu trwa rozkład w pożycia w sferze: uczuciowej, fizycznej i gospodarczej, to nie może być mowy o zdradzie, która to zdrada przyczyniła się do rozkładu małżeństwa. Konieczne jest zatem ustalenie, kiedy nastąpił rozkład pożycia, a kiedy doszło do zdrady. Potwierdzeniem powyższego jest stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w tezie orzeczenia (którego uzasadnienie nie zostało opublikowane) z dnia 19 września 1949 r., Wa.C.103/49 (DPP 1950, nr 3, s. 61), że „małżonek dopuszczający się cudzołóstwa nie wywołuje tym rozkładu pożycia małżeńskiego, jeżeli poprzednio rozkład ten nastąpił już z innych przyczyn, a zwłaszcza wskutek zachowania się drugiego małżonka.”. Mimo upływu kilkudziesięciu lat stanowisko to jest nadal aktualne.

Istotne z punktu widzenia Pani interesu stanowisko wyraził również Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 8 stycznia 1999 r., sygn. akt I CKN 875/98, w którym podnosi, iż „dla przyjęcia współwiny za rozkład pożycia między małżonkami wystarczy, gdy drugi małżonek swoim postępowaniem przyczynił się do tego rozkładu, chociażby stopień jego zawinienia był mniejszy.”.

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>



Szukamy ambitnego prawnika » Zadaj pytanie »