Kategoria: Alimenty

Indywidualne Porady Prawne

Masz problem z alimentami?
Opisz swój problem i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Czy muszę płacić alimenty, skoro mam nadpłatę?

Marek Gola • Opublikowane: 2018-12-28

Od roku płacę mojej byłej żonie alimenty, chociaż nie jestem z nią od 2008 roku. Rozwiedliśmy się z mojej winy, walczę z nią o podział majątku i obniżenie alimentów z przyznanej mi kwoty 1000 zł, w związku z niedostatkiem, na który cierpi. Sąd teraz wstrzymał mi tzw. zabezpieczenie od miesiąca sierpnia 2016, do tej pory płaciłem po 1000 zł, do marca, a teraz 600 zł. Wynika z tego, że będę miał nadpłatę. Czy mogę teraz w związku z obniżeniem tej kwoty nie płacić do czasu wyrównania się kwot? Czy obecnie muszę płacić alimenty?

Na tak postawione pytanie odpowiedź w mojej ocenie może być tylko jedna, mianowicie – nie. Zgodnie z art. 505 pkt 2 Kodeksu cywilnego „nie mogą być umorzone przez potrącenie wierzytelności o dostarczenie środków utrzymania”. Z uwagi na powyższe nie może Pan potrącać alimentów wymagalnych z nadpłatą, która powstała na skutek uprzednich wpłat, czynionych jeszcze przed wydaniem postanowienia o zabezpieczeniu.

W chwili obecnej, o ile sąd w sprawie o alimenty utrzyma niższe alimenty (w wyroku końcowym), możliwe będzie dochodzenie od byłej żony na drodze odrębnego postępowania sądowego zwrotu nadpłaconych alimentów. Uznać należy bowiem, że była żona jest bezpodstawnie wzbogacona. Zgodnie z art. 405 § 1 kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości. Obowiązek wydania korzyści obejmuje nie tylko korzyść bezpośrednio uzyskaną, lecz także wszystko, co w razie zbycia, utraty lub uszkodzenia zostało uzyskane w zamian tej korzyści albo jako naprawienie szkody. Zauważyć należy jednak, iż obowiązek wydania korzyści lub zwrotu jej wartości wygasa, jeżeli ten, kto korzyść uzyskał, zużył ją lub utracił w taki sposób, że nie jest już wzbogacony, chyba że wyzbywając się korzyści lub zużywając ją powinien był liczyć się z obowiązkiem zwrotu.

Zachodzi zatem pytanie, czy nadpłata została już przez byłą żonę spożytkowana, czy też została gdzieś zdeponowana? Nawet gdyby okazało się, że nadpłata została zdeponowana nie oznacza to jednak samo przez się, że będzie musiała zostać zwrócona w świetle przepisu art. 411 pkt 2, zgodnie z którym nie można żądać zwrotu świadczenia jeżeli spełnienie świadczenia czyni zadość zasadom współżycia społecznego.

Przy odwoływaniu się do zasad współżycia społecznego kwestia jest zawsze indywidualnej oceny zachowania każdego z małżonków oraz ich sytuacji materialnej. Osobiście obawiałby się na Pana miejscu, czy sąd nie zechce wykorzystać przeciwko Panu zarzutów, które doprowadziły do rozwiązania małżeństwa z Pana wyłącznej winy. Nie ulega wątpliwości, iż zapewne sąd zechce pochylić się nad Państwa stanem zdrowia, sytuacją materialną i finansową. Zachodzi pytanie, czy aby spełnić świadczenie alimentacyjne zmuszony był się Pan zapożyczyć, czy też nie. Jeżeli nie, wówczas sąd może uznać, iż nadpłata w żaden sposób nie doprowadziła do powstania po Pana stronie szkody, a za to z kolei powoduje, że zasady współżycia społecznego przemawiają za tym, by była żona nie musiała zwracać Panu nadpłaconych alimentów.

Reasumując, nie może Pan potrącać należności aktualnych z nadpłatą. Jeżeli chodzi o kwestię dochodzenia zwrotu nadpłaty, to na tej płaszczyźnie sprawa jest bardzo ocenna i delikatna, bowiem argumenty są zarówno po Pana stronie, jak i po stronie byłej żony.

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>


Podobne materiały

Żądanie wyższych alimentów, jak uzasadnić niemożność płacenia więcej?

Mój były mąż złożył wniosek o podwyższenie alimentów. Płacę po 300 zł na dziecko, łącznie na czworo dzieci – 1200 zł. Obecnie pracuję na pół etatu i nie stać mnie na większe alimenty. Były mąż żąda ode mnie po 500 zł na dziecko, sam nie pracuje, uzasadniając to faktem, że jest po operacji. Tak naprawdę nie chce iść do pracy, bo po co, skoro ja i państwo wszystko opłacamy. Dzieci otrzymują „500+”, stypendium, zasiłek rodzinny i ode mnie alimenty. Jak mam uzasadnić swój wniosek?

Zajęcie komornicze po likwidacji funduszu alimentacyjnego

W 2002 r. rozwiodłem się z żoną. Zasądzone alimenty wpłacałem na bieżąco, czasem z kilkudniowym poślizgiem. Raz, przeglądając wyciąg swojego rachunku bankowego, stwierdziłem zwrot podwójnej kwoty alimentów od byłej żony. Wyjaśniła, że złożyła wniosek o wypłatę alimentów z funduszu alimentacyjnego, bo spóźniłem się tydzień z wpłatą. ZUS przyznał świadczenie, ale o wszczęciu procedury ani o już powziętej decyzji mnie nie informował. Czyli nie otrzymałem żadnego formalnego powiadomienia o tym długu. Dziś już nie pamiętam, jak do tego doszło, ale po kilku miesiącach sytuacja wróciła do stanu pierwotnego (prawdopodobnie zlikwidowano fundusz, który przeszedł w gestię samorządów). Potem już nie interesowałem się moim długiem w ZUS. Ku mojemu zaskoczeniu, kilka dni temu do mojego pracodawcy wpłynęło komornicze zajęcie wynagrodzenia z tytułu zobowiązań wobec zlikwidowanego funduszu alimentacyjnego. Co mogę zrobić, aby uniknąć spłaty tych należności?

Zmniejszenie kwoty alimentów

Czy ojciec dziecka ma prawo do zmniejszenia kwoty alimentów ze względu na czas jaki dziecko spędza u niego (np. wakacje)? Jaki przepis prawny to reguluje?

Jak sprawdzić czy jest prowadzona przeciwko mnie sprawa o alimenty?

Jak sprawdzić, czy jest prowadzona przeciwko mnie sprawa o alimenty? Czy jest w ogóle taka możliwość?

Alimenty zasądzone od dziadków mimo braku zaległości

Ojciec dziecka płaci alimenty do rąk jego matki, ale czasem z kilkunastodniowym opóźnieniem. Wszystko jest jednak zapłacone. Mimo to sąd rejonowy zobowiązał dziadków do płacenia alimentów na wnuka. Adwokat matki nie wezwał dziadków do zapłaty, tylko od razu skierował sprawę do komornika, który wszedł im na emerytury. Dziadkowie odwołali się do sądu okręgowego, ale wniosek został odrzucony. Wnieśli więc o oddanie nienależnych pieniędzy na alimenty, gdyż zostały one wyłudzone, ale sąd rejonowy oddalił powództwo, twierdząc, że pozwana nie ma legitymacji biernej, a do otrzymywania alimentów był uprawniony wnuk – pozwana jest jedynie przedstawicielem ustawowym swego syna. Za jedną rozprawę dziadkowie mają solidarnie zapłacić 1200 zł kosztów sądowych, a babcia ma tylko 1000 zł emerytury, dziadek niewiele więcej. To jest rozbój w biały dzień! Jak to jest, że do otrzymania pieniędzy uprawniona jest matka, a do oddania nieletnie dziecko? Jak można pomóc tym starszym ludziom?

Jak odzyskać zaległe alimenty?

Do ukończenia przez córkę 13 roku życia opiekę nad nią sprawował ojciec, natomiast na matkę nałożono wyrokiem obowiązek uiszczania na nią miesięcznych alimentów. Do 2013 r. kwoty nieuiszczone tytułem alimentów wyniosły 24 tys. zł. Co do tych kwot cały czas toczyła się egzekucja komornicza – komornik stwierdzał bezskuteczność egzekucji, ponieważ matka pracuje na czarno. W roku 2013 córka decyzją sądu wróciła do matki. Jakie kroki prawne należy podjąć, żeby odzyskać od matki zaległe alimenty?

Jak zacząć spłacać dług alimentacyjny?

Od 8 lat mam zasądzone alimenty, niestety przez problemy alkoholowe ich nie płaciłem. Obecnie jestem po terapii i nie piję. Jak zacząć spłacać dług alimentacyjny, żeby nie wystawiono za mną listu gończego? Myślę o spłacie w ratach.


Szukamy ambitnego prawnika » Zadaj pytanie »