Kategoria: Dzieci

Czy mogę zakazać wyjazdów dziecka za granicę?

Eliza Rumowska • Opublikowane: 2018-07-09

Czy będąc po rozwodzie, mogę zakazać byłej żonie wyjazdów 7-letniego dziecka za granicę? Obawiam się o dziecko, bo matka zabiera je w niebezpieczne miejsca. Zgodę na wyrobienie paszportu dałem. Dodatkowo kiedy byłej u żony jest jej siostra, nie mogę spotykać się z córką. Co robić?

Raz wydana zgoda na paszport nie rodzi w zakresie praw jednego z rodziców trwałego statusu samodecydowania o dalszych lochach dziecka. Przede wszystkim – z tego, co Pan pisze – nigdy nie wyraził Pan zgody na wyjazd dziecka za granicę. Stąd ma Pan prawo skierować do matki dziecka list zabraniający tej czynności, która na pewno wykracza poza zwykłą czynność, która może podejmować każdy rodzic samodzielnie. Jeśli ex-żona mimo zakazu nie zaaprobuje go – ma Pan prawo skierować sprawę do sądu opiekuńczego. Kodeks rodzinny i opiekuńczy stanowi w tej materii:

„Art. 97. [Wykonywanie władzy rodzicielskiej]

§ 1. Jeżeli władza rodzicielska przysługuje obojgu rodzicom, każde z nich jest obowiązane i uprawnione do jej wykonywania.

§ 2. Jednakże o istotnych sprawach dziecka rodzice rozstrzygają wspólnie; w braku porozumienia między nimi rozstrzyga sąd opiekuńczy”.

Jednak do zastosowania powyższego przepisu potrzebne jest spełnienie warunku posiadania przez oboje rodziców pełnej władzy rodzicielskiej. Jeśli więc w wyroku rozwodowym pozostawiono Państwu jako rodzicom pełny zakres władzy – powyższy przepis jest aktualny. Proszę wiec sprawdzić, co dokładnie widnieje w wyroku rozwodowym.

Co natomiast należy uczynić w kwestii zakłócanych kontaktów (które jak rozumiem – zasądzono w wyroku rozwodowym):

  1. Wezwać matkę dziecka do ich zapewnienia.
  2. Zagrozić sprawą sądową w razie utrzymywania się podobnych incydentów.

Bez względu na to, kto będzie ich autorem, to matka dziecka odpowiada za jakość przygotowanych kontaktów i ich realizację. Kodeks postępowania cywilnego przewiduje w tym zakresie specjalna procedurę przewidując zagrożenie zapłatą kwoty pieniężnej od osoby zobowiązanej (matki) na rzecz uprawnionego (ojca) odpowiedniej kwoty pieniężnej. Przy dalszym utrudnianiu kontaktów – składa się kolejny wniosek o zasądzenie kwoty. Argument „po kieszeni” bywa najczęściej bolesny, ale i przekonywujący, że matce powinno zależeć, by dziecko nie miało utrudnianego kontaktu przez wszelkiego rodzaju „ciocie–psocie”.

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>



Szukamy ambitnego prawnika » Zadaj pytanie »