Kategoria: Alimenty

Czy mogę odliczyć część alimentów za czas, w którym dziecko przebywało ze mną?

Janusz Polanowski • Opublikowane: 2019-06-24

Mój syn przebywał ze mną przez dwa miesiące w czasie wakacji. Czy jestem zobowiązany płacić alimenty w pełnej wysokości za ten okres? Czy mogę odliczyć część alimentów za czas, w którym dziecko przebywało ze mną?

Nieformalne potrącenie określonej kwoty pieniężnej najprawdopodobniej byłoby przejawem – ujmując rzecz skrótowo: „proszeniem się Pana o problemy”. Ryzyko stałoby się większe, gdyby Pan dokonał potrącenia w sposób wskazany w przepisach Kodeksu cywilnego (skrótowo: K.c.) o potrąceniu – to jest w art. 498 i następnych K.c.

Uwagę może przykuć np. art. 499 K.c. („Potrącenia dokonywa się przez oświadczenie złożone drugiej stronie. Oświadczenie ma moc wsteczną od chwili, kiedy potrącenie stało się możliwe”) – to może nadmiernie uprościć tak zwany ogląd sytuacji. Chodzi zwłaszcza o tą podstawową (wyjściową) przesłankę potrącenia – sformułowaną w art. 498 K.c.: dwie „osoby są jednocześnie względem siebie dłużnikami i wierzycielami”. Konstrukcja roszczenia alimentacyjnego (lub roszczenia do niego podobnego) nie wyklucza zupełnie takiego wariantu – przykładem może być tak zwana alimentacja na rzecz (byłego) małżonka, przewidziana w art. 60 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (skrótowo: K.r.o.). Alimenty – art. 128 i następne K.r.o. – należne dziecku (zwłaszcza niepełnoletniemu) wprawdzie mają konstrukcję zobowiązania (art. 353 i następne K.c.), ale wierzycielem jest dziecko; o tym zapomina całkiem wielu rodziców – zarówno zobowiązanych do alimentacji, jak i reprezentujących dziecko (zwłaszcza niepełnoletnie, ale i w przypadku dziecka już pełnoletniego trzeba uwzględniać specyfikę sytuacji).

Przysługiwanie alimentów dziecku nie wyklucza potrącenia, ale to by oznaczało potrzebę skierowania oświadczenia woli o potrąceniu do Pańskiego syna. W grę mogłoby wchodzić nawet (przewidziane w art. 99 K.r.o.) ustanowienie kuratora (dla dokonania określonych czynności prawnych, np. dotyczących ewentualnego potrącenia).

Jeżeli został Pan oficjalnie (np. orzeczeniem sądowym) zobowiązany do alimentacji na rzecz Pańskiego syna, to realne zagrożenie (w związku z nieoficjalnym potrąceniem) dotyczyłoby głównie możliwości skierowania do komornika sądowego wniosku o wszczęcie egzekucji alimentów. Tak dzieje się nawet w niektórych przypadkach nieoficjalnego (zwłaszcza w formie ustnej) porozumienia między osobą zobowiązaną do alimentacji (np. ojcem dziecka) a osobą uprawnioną do pozyskiwania alimentów w imieniu dziecka (np. jego matką). Nawet ugoda (art. 917 i art. 918 K.c.) pisemna mogłaby nie wystarczyć do uchronienia się przed skierowaniem do komornika sądowego wniosku o egzekucję alimentów. Wprawdzie prawnie dopuszczalne są różne środki prawne (np.: skarga na czynności komornika, powództwo przeciwegzekucyjne lub tak zwany zastaw w celu „zdjęcia egzekucji”), ale korzystanie z nich może być uciążliwe i wiązać się z kosztami, zaś nie każdego stać na wpłacenie sporej (niekiedy dużej) kwoty w celu doprowadzenia do zakończenia egzekucji świadczeń.

Oczywiście ugoda wchodzi w grę, ale powinna być oficjalna; np. przedstawiona sądowi do zatwierdzenia lub zawarta podczas sądowego posiedzenia pojednawczego – od art. 184 do art. 186 Kodeksu postępowania cywilnego. Zawezwanie do próby ugodowej (przed sądem rejonowym) objęte jest niską opłatą sądową, co może stanowić argument na rzecz skorzystania z takiej możliwości działania; wcześniej można by pisemnie (np. listem poleconym, i to „za zwrotnym potwierdzeniem odbioru”) wezwać matkę dziecka do ugody (np. w związku z kosztami wakacyjnego wypoczynku chłopca). Im lepiej będzie udokumentowane zawarcie ugody (zwłaszcza poddanej sądowemu zatwierdzeniu), tym większe będą szanse na uniknięcie nieprzyjemności.

Proponuję patrzeć w przyszłość i ewentualnie wytoczyć powództwo o wprowadzenie zmian w zakresie alimentacji na rzecz Pańskiego syna. Rozliczenie kosztów wypoczynku oraz płacenie alimentów na rachunek prowadzony na dane osobowe chłopca to jedne z ważniejszych okoliczności, które należałoby brać pod uwagę przy rozważaniu drogi sądowej. Faktycznie przestarzały przyjęty system płacenia alimentów („do rąk”) wiąże się z różnymi niedogodnościami (niekiedy problemami).

Na wszelki wypadek proponuję też zastanowić się nad możliwością zmiany wysokości alimentów; przydać się może zestawienie sytuacji z art. 135 K.r.o. – niekiedy ważne okazują się możliwości majątkowe, a nie tylko (często akcentowane) możliwości zarobkowe.

Oby udało się załatwić sprawę bez potrzeby przedstawiania problemu Krajowej Administracji Skarbowej (np. faktyczne dochody matki chłopca wskutek utrzymywania go przez Pana przez dłuższy czas) lub do organów ścigania (należne dziecku alimenty powinny być przeznaczane na zaspokajanie jego potrzeb, a nie przywłaszczane).

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>



Szukamy ambitnego prawnika » Zadaj pytanie »