Kategoria: Alimenty

Czy mam obowiązek płacić alimenty?

Marek Gola • Opublikowane: 2019-02-20

Mój pełnoletni syn zdecydował, że zamieszka u ojca (do tej pory mieszkał dwa tygodnie u mnie, dwa tygodnie u ojca). Ma zamiar (zapewne po namowach ojca) wystąpić w stosunku do mnie o alimenty. Syn uczy się w szkole średniej i dodatkowo czasami sobie dorabia. Czy mam obowiązek płacić alimenty?

Podstawę prawną niniejszej opinii stanowią przepisy Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego zwanego dalej K.r.o.

Z treści Pani pytania wynika, że jest Pani matką pełnoletniego syna, który zdecydował się zamieszkać u ojca. Dotychczas pomieszkiwał dwa tygodnie u Pani, dwa tygodnie u ojca. Po namowach ojca zamierza wystąpić o alimenty od Pani. Syn uczy się w szkole średniej, od czasu do czasu dorabia. Zastanawia się Pani, czy będzie miała obowiązek płacić na rzecz syna.

W pierwszej kolejności wskazać należy, iż jak wynika z Pani pytania syn nie jest osobą, która może się samodzielnie utrzymać. Istotnym z punktu widzenia Pani interesu jest przepis art. 133 K.r.o. Zgodnie z jego treścią:

„Art. 133. § 1. Rodzice obowiązani są do świadczeń alimentacyjnych względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie, chyba że dochody z majątku dziecka wystarczają na pokrycie kosztów jego utrzymania i wychowania.

§ 2. Poza powyższym wypadkiem uprawniony do świadczeń alimentacyjnych jest tylko ten, kto znajduje się w niedostatku.

§ 3. Rodzice mogą uchylić się od świadczeń alimentacyjnych względem dziecka pełnoletniego, jeżeli są one połączone z nadmiernym dla nich uszczerbkiem lub jeżeli dziecko nie dokłada starań w celu uzyskania możności samodzielnego utrzymania się.”

Z uwagi na powyższe, dopóki syn nie będzie mógł utrzymać się samodzielnie (z obiektywnego punktu widzenia), Pani oraz ojciec dziecka będziecie zobowiązani do jego alimentowania. Zakres świadczeń alimentacyjnych zależy od usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego oraz od zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego.

Sąd Najwyższy w tezie IV uchwały z dnia 16 grudnia 1987 r. w sprawach alimentacyjnych, przyjmuje, że: „Przez usprawiedliwione potrzeby uprawnionego rozumieć należy potrzeby, których zaspokojenie zapewni mu – odpowiedni do jego wieku i uzdolnień – prawidłowy rozwój fizyczny i duchowy. Możliwości zarobkowe i majątkowe zobowiązanego określają zarobki i dochody, jakie uzyskiwałby przy pełnym wykorzystaniu swych sił fizycznych i zdolności umysłowych, nie zaś rzeczywiste zarobki i dochody. Dzieci mają prawo do równej z rodzicami stopy życiowej, niezależnie od tego, czy żyją z nimi wspólnie, czy też oddzielnie”.

Zwrócić uwagę należy na § 3 ww. przepisu, który stanowi, iż „rodzice mogą uchylić się od świadczeń alimentacyjnych względem dziecka pełnoletniego, jeżeli są one połączone z nadmiernym dla nich uszczerbkiem lub jeżeli dziecko nie dokłada starań w celu uzyskania możności samodzielnego utrzymania się”. W mojej ocenie, w przedstawionym przez Panią stanie faktycznym syn czyni starania, by w przyszłości móc samodzielnie się utrzymać, albowiem podejmuje naukę. Nadto, jak sama Pani wskazuje, dorabia. Nie zmienia to jednak faktu, iż nauka w tym przypadku jest konieczna do tego, by mógł z nadzieją patrzeć w przyszłość.

Wskazać oczywiście należy na głos doktryny, zgodnie z którym „z definicji obowiązku alimentacyjnego rodziców względem dziecka (utrzymanie i wychowanie) wynika, że obowiązek ten ustaje dopiero wówczas, gdy dziecko osiągnie samodzielność życiową, co z reguły łączy się z możliwością podjęcia pracy zarobkowej. Możliwość podjęcia pracy zarobkowej nie może być jednak rozważana w oderwaniu od osobistej i życiowej sytuacji uprawnionego. Jeżeli mianowicie kontynuuje on naukę, uczy się zawodu, uczęszcza na kurs doskonalenia zawodowego, to za usprawiedliwione uznać należy dalsze alimentowanie go”.

Jak wyjaśnił Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 14 listopada 1997 r., III CKN 257/97 (OSNC 1998, nr 4, poz. 70): „Przy orzekaniu o obowiązku alimentacyjnym rodziców wobec dzieci, które osiągnęły pełnoletność, brać należy także pod uwagę, czy wykazują one chęć dalszej nauki oraz czy ich osobiste zdolności i cechy charakteru pozwalają na rzeczywiste kontynuowanie przez nie nauki”.

W mojej ocenie, o ile syn zdecyduje się wystąpić o alimenty, na pewno takowe uzyska. Bez odpowiedzi pozostaje natomiast pytanie w jakiej kwocie. Sąd będzie bowiem badał jego usprawiedliwione potrzeby, a nadto Pani standard życia. Syn ma bowiem prawo do życia na porównywalnym do Pani poziomu (tzw. zasada równej stopy życiowej). W tym wieku, co do zasady nie można mówić o alimentowaniu syna poprzez czynności wykonywane przy nim lub dla niego, tj. pranie, prasowanie, przygotowywanie posiłków, albowiem syn już jest na tyle dorosły, że winien znaczną część tych czynność wykonać samodzielnie.

O ile syn zdecyduje się dochodzić od Pani alimentów winna Pani wezwać go do przedłożenia miesięcznego zestawienia kosztów jego utrzymania, a nadto domagać się przedstawienia dochodów ojca, z którym zamieszkuje. W mojej ocenie bowiem, z uwagi na wiek syna, Państwa alimentowanie winno się rozkładać 50-50.

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>



Szukamy ambitnego prawnika » Zadaj pytanie »