Kategoria: Dzieci

Chcę być ojcem dla nie swojego dziecka – przysposobienie

Izabela Nowacka-Marzeion • Opublikowane: 2017-06-12

Chcę być ojcem dla nie swojego dziecka, jak do tego doprowadzić? Otóż moja dziewczyna jest w ciąży z poprzednim partnerem. Jednak nie chce z nim być, ani wychowywać z nim dziecka. Natomiast ja jestem gotów zaopiekować się i nią, i dzieckiem. Dodam, że poprzedni partner jest żonaty i ma już dziecko. Niestety on nie chce zrzec się ojcostwa, żebym to ja widniał w papierach jako ojciec. Jak to wszystko wygląda od strony prawnej? Nie chcemy, by dziecko miało dwóch ojców. Czy można coś z tym zrobić, czy wszystko jest uzależnione od jego kaprysu?

Najlepiej będzie, jeśli od razu po urodzeniu dziecka matka wskaże w jego akcie urodzenia, że ojciec jest nieznany, natomiast Pan złoży wniosek o przysposobienie.

Przysposobienie, którego celem jest powstanie między przysposabiającym a przysposobionym takiego stosunku, jak między rodzicami a dziećmi, zostało unormowane w art. 114-127 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (K.r.o.). Przysposobić można osobę małoletnią tylko dla jej dobra (art. 114 § 1 K.r.o.). Wymaganie małoletności powinno być spełnione w dniu złożenia wniosku o przysposobienie (art. 114 § 2 K.r.o.).

Przysposobić może osoba mająca pełną zdolność do czynności prawnych, jeżeli jej kwalifikacje osobiste uzasadniają przekonanie, że będzie należycie wywiązywała się z obowiązków przysposabiającego (art. 114[1] § 1 K.r.o.). Między przysposabiającym a przysposobionym powinna istnieć odpowiednia różnica wieku (art. 114[1] § 2 K.r.o.).

W wypadku określenia styczności w formie pieczy nad dzieckiem stosuje się odpowiednio przepisy o rodzinach zastępczych, z tym zastrzeżeniem, że całkowite koszty utrzymania przysposabianego obciążają przysposabiającego.

Przy wykonywaniu nadzoru nad przebiegiem styczności przysposabiającego z przysposabianym sąd opiekuńczy może korzystać z ośrodka adopcyjno-opiekuńczego lub organu pomocniczego w sprawach opiekuńczych (art. 120[1] § 1-4 K.r.o.).

Przysposobiony otrzymuje nazwisko przysposabiającego.

Przysposobienie następuje przez orzeczenie sądu opiekuńczego (art. 117 § 1 K.r.o.), którym jest sąd rejonowy (art. 568 § 1 K.p.c.), właściwy dla osoby przysposabiającej lub osoby mającej być przysposobioną (art. 585 § 2 K.p.c.), na żądanie przysposabiającego (art. 585 § 1 K.p.c.).

Potem, jeśli nawet ojciec biologiczny zechce dochodzić swoich praw, to i tak będzie je miał znacznie ograniczone. Orzeczenie SN z dnia 28 marca 1960 r., sygn. II CR 16/60:

„Stosunek przysposobienia nie stoi na przeszkodzie ustaleniu ojcostwa, wyłącza on tylko niektóre skutki ustalenia ojcostwa. W szczególności sąd nie może nadać dziecku nazwiska ojca, gdyż nosi ono nazwisko przysposabiającego, ani też przyznać ojcu władzy rodzicielskiej. Jeżeli dziecko żąda również alimentów, sąd powinien ustalić, czy przysposabiający nie może dostarczyć dziecku środków utrzymania i czy w związku z tym aktualny jest obowiązek alimentacyjny przewidziany w art. 69 § 2 kod. rodz.”

Wyrok SN z dnia 21 lutego 1973 r., sygn. III CRN 332/72:

„Orzeczenie pełnego przysposobienia dziecka pozamałżeńskiego nie stoi na przeszkodzie żądaniu przez matkę dziecka ustalenia ojcostwa tego dziecka. Przewidziane w art. 84 § 1 k.r.o. uprawnienie do wytoczenia powództwa o ustalenie ojcostwa w imieniu własnym jest osobistym prawem matki. Zerwanie więzi prawnej łączącej przysposobionego z rodziną naturalną nie pozbawia matki tego prawa, ograniczenie takie bowiem nie wynika ani z kodeksu rodzinnego i opiekuńczego ani też z kodeksu postępowania cywilnego.”

Jest to najlepsze wyjście, aby jak najmocniej związać dziecko ze sobą, ale nie wiem, czy jest to konieczne, bo ojciec i tak będzie mógł dochodzić kontaktów z dzieckiem. A Pan zwiąże się de facto z obcym dzieckiem na trwałe.

Czy jest to dla Pana korzystne? Różnie bywa w życiu. Warto to w każdym razie przemyśleć.

Ojciec biologiczny będzie płacił alimenty – w przypadku braku przysposobienia – będzie miał prawo do widywania się z dzieckiem, ale póki dziecko jest małe, kontakty będą z natury rzeczy sporadyczne i krótkie, a na pewno sąd nie pozwoli na zabieranie dziecka do niego do domu. Zapewne prędzej czy później to dziecko zacznie mu przeszkadzać w życiu osobistym lub choćby w związku, który ma.

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>



Szukamy ambitnego prawnika » Zadaj pytanie »