Brak porozumienia co do nieruchomości przy podziale majątku

Tomasz Krupiński • Opublikowane: 2016-09-21

Wziąłem kredyt na działkę w proporcji 50-50 z byłą już żoną, ale przed zawarciem związku małżeńskiego. Po ślubie cały czas spłacałem kredyt ze swoich środków, tzn. z bieżących dochodów (czyli wg prawa z majątku wspólnego). Niemniej okazało się, że żona wykazuje dużo mniejsze zarobki. Umożliwiłem jej swobodny dostęp do mojego konta, na które wpływały moje zarobki, natomiast swoje przede mną ukrywała, wykazując jako architekt ok. 1500 zł dochodu na miesiąc. Była żona poczuwała się do spłaty rat kredytu tylko do momentu zawarcia związku małżeńskiego. Orzeczono nasz rozwód bez orzeczenia o winie. Nie mogę porozumieć się co do podziału nieruchomości, żona wymusza na mnie spłaty jej połowy kredytu, który ja de facto spłacałem. W jaki sposób mogę na drodze sądowej dochodzić rozwiązania tego problemu? Nadmienię, że proponowałem nawet przepisanie działki na nią bez spłaty lub przepisania na mnie – równoważnie. Okazało się to w jej opinii nieuczciwe.

Kwestie przynależności przedmiotów majątkowych do majątków osobistych bądź wspólnego małżonków są uregulowane w Kodeksie rodzinnym i opiekuńczym (K.r.o.).

Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? kliknij tutaj >>

Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? kliknij tutaj >>

Stosownie do art. 31 § 1 K.r.o. – z chwilą zawarcia małżeństwa powstaje między małżonkami z mocy ustawy wspólność majątkowa (wspólność ustawowa) obejmująca przedmioty majątkowe nabyte w czasie jej trwania przez oboje małżonków lub przez jednego z nich (majątek wspólny).

Do majątku wspólnego należą w szczególności:

„1) pobrane wynagrodzenie za pracę i dochody z innej działalności zarobkowej każdego z małżonków,

2) dochody z majątku wspólnego, jak również z majątku osobistego każdego z małżonków,

3) środki zgromadzone na rachunku otwartego lub pracowniczego funduszu emerytalnego każdego z małżonków,

4) kwoty składek zewidencjonowanych na subkoncie, o którym mowa w art. 40a ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych”.

Przedmioty majątkowe nieobjęte wspólnością ustawową należą do majątku osobistego każdego z małżonków.

Zgodnie z art. 33 tej ustawy – do majątku osobistego każdego z małżonków należą:

„1) przedmioty majątkowe nabyte przed powstaniem wspólności ustawowej,

2) przedmioty majątkowe nabyte przez dziedziczenie, zapis lub darowiznę, chyba że spadkodawca lub darczyńca inaczej postanowił,

3) prawa majątkowe wynikające ze wspólności łącznej podlegającej odrębnym przepisom,

4) przedmioty majątkowe służące wyłącznie do zaspokajania osobistych potrzeb jednego z małżonków,

5) prawa niezbywalne, które mogą przysługiwać tylko jednej osobie,

6) przedmioty uzyskane z tytułu odszkodowania za uszkodzenie ciała lub wywołanie rozstroju zdrowia albo z tytułu zadośćuczynienia za doznaną krzywdę; nie dotyczy to jednak renty należnej poszkodowanemu małżonkowi z powodu całkowitej lub częściowej utraty zdolności do pracy zarobkowej albo z powodu zwiększenia się jego potrzeb lub zmniejszenia widoków powodzenia na przyszłość,

7) wierzytelności z tytułu wynagrodzenia za pracę lub z tytułu innej działalności zarobkowej jednego z małżonków,

8) przedmioty majątkowe uzyskane z tytułu nagrody za osobiste osiągnięcia jednego z małżonków,

9) prawa autorskie i prawa pokrewne, prawa własności przemysłowej oraz inne prawa twórcy,

10) przedmioty majątkowe nabyte w zamian za składniki majątku osobistego, chyba że przepis szczególny stanowi inaczej.”

Tak więc płatność z Pana wynagrodzenia za pracę była faktycznie płatnością z majątku wspólnego i nie miało to znaczenia, z czyjego wynagrodzenia faktycznie te raty były płacone.

Jeżeli rzeczywiście w Państwa małżeństwie oboje nie ufaliście sobie w sprawach majątkowych, należało albo w drodze umowy ustanowić rozdzielność majątkową, albo żądać sądowego ustanowienia takiej rozdzielności. Wtedy miałby Pan pewność, kto za co płaci, z jakich źródeł dane środki pochodzą.

Obecnie – czy Pana żona chce, czy nie – powinno dojść do podziału majątku wspólnego (a w zakresie spornej nieruchomości faktycznie do zniesienia współwłasności, bowiem dana nieruchomość stanowiła Państwa współwłasność ułamkową i nie wchodziła do majątku wspólnego).

Podział majątku może być przeprowadzony w drodze umowy (w Pana przypadku przed notariuszem), jeżeli istnieje zgoda byłych małżonków co do podziału.

Jeżeli nie ma zgody co do podziału pomiędzy byłymi małżonkami, to jedynym sposobem na dokonanie podziału majątku jest droga postępowania sądowego. W takim postępowaniu sąd rozstrzygnie, które przedmioty majątkowe należały do majątku osobistego małżonków, a które wchodzą w skład majątku wspólnego, a ponadto, w razie potrzeby, orzeknie o odpowiednich spłatach i dopłatach między byłymi małżonkami.

Do podziału majątku wspólnego małżonków mają zastosowanie ponadto przepisy Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, a mianowicie zgodnie z art. 43 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego oboje małżonkowie mają równe udziały w majątku wspólnym. Jednakże z ważnych powodów każdy z małżonków może żądać, ażeby ustalenie udziałów w majątku wspólnym nastąpiło z uwzględnieniem stopnia, w którym każdy z nich przyczynił się do powstania tego majątku. Spadkobiercy małżonka mogą wystąpić z takim żądaniem tylko w wypadku, gdy spadkodawca wytoczył powództwo o unieważnienie małżeństwa albo o rozwód lub wystąpił o orzeczenie separacji. Zaś przy ocenie, w jakim stopniu każdy z małżonków przyczynił się do powstania majątku wspólnego, uwzględnia się także nakład osobistej pracy przy wychowaniu dzieci i we wspólnym gospodarstwie domowym.

Na podstawie powyższego artykułu, należy stwierdzić, iż wyjątkiem od zasady równych udziałów małżonków w majątku wspólnym jest możliwość ustalenia innej wielkości tych udziałów, tj. nierównych udziałów.

Warunkiem ustalenia nierównych udziałów w majątku wspólnym jest łączne spełnienie dwóch przesłanek:

  1. istnienie ważnych powodów i
  2. przyczynienie się małżonków do powstania majątku wspólnego w różnym stopniu.

Ustawa nie definiuje pojęcia „ważne powody”. Ogólnie mówiąc, rozumie się przez nie takie okoliczności, które oceniane z punktu widzenia zasad współżycia społecznego przemawiają za nieprzyznaniem jednemu z małżonków korzyści z majątku wspólnego w takim zakresie, w jakim nie przyczynił się on do powstania tego majątku. Przy ocenie istnienia „ważnych powodów”, w rozumieniu art. 43 § 2, należy mieć na względzie całokształt postępowania małżonków w czasie trwania wspólności majątkowej w zakresie wykonywania ciążących na nich obowiązków względem rodziny, którą przez swój związek założyli (postanowienie SN z 5 października 1974 r., III CRN 190/74, LexPolonica nr 322056).

Ważnym powodem ustalenia nierównych udziałów w majątku wspólnym może być długotrwała separacja faktyczna małżonków, zwłaszcza przez nich uzgodniona lub akceptowana, podczas której każde z nich gospodarowało samodzielnie i dorobiło się niejako „na własny rachunek”.

O istnieniu ważnych powodów nie przesądza obciążająca jedno z małżonków wina rozkładu pożycia małżeńskiego stwierdzona w wyroku rozwodowym lub orzekającym separację, ani ustalenie w wyroku unieważniającym małżeństwo, że jedno z małżonków zawarło je w złej wierze.

Nawet o istnieniu ważnych powodów nie świadczy okoliczność, że jedno z małżonków nie przyczyniło się do powstania majątku wspólnego z powodów niezawinionych, niezależnych od niego albo z innych usprawiedliwionych względów, np. gdy z powodu choroby lub bezrobocia nie miało możliwości uzyskania zatrudnienia albo gdy pobierało naukę w celu osiągnięcia kwalifikacji zawodowych.

Ponadto przyczynianie się małżonków do powstania majątku wspólnego stanowią nie tylko ich działania prowadzące bezpośrednio do powiększenia substancji tego majątku, ale także kształtuje je całokształt starań o założoną przez zawarcie małżeństwa rodzinę i zaspokojenie jej potrzeb. O stopniu tego przyczynienia się nie decyduje wyłącznie wysokość zarobków lub innych dochodów osiąganych przez małżonków, wykorzystanych na zaspokojenie potrzeb rodziny. Dla jego określenia ma znaczenie, czy posiadanymi zasobami małżonkowie gospodarują racjonalnie, a w szczególności, czy lekkomyślnie ich nie trwonią.

Moim zdaniem, nawet okoliczność płacenia za raty z zarobionych przez Pana pieniędzy nie będzie podstawą do żądania nierównych udziałów, jednak taki wniosek zawsze można złożyć (nic nie kosztuje, wymaga jednak udowodnienia).

Ponadto we wniosku o podział majątku można żądać według art. 45 K.r.o., aby każdy z małżonków zwrócił wydatki i nakłady poczynione z majątku wspólnego na jego majątek osobisty, z wyjątkiem wydatków i nakładów koniecznych na przedmioty majątkowe przynoszące dochód. Może żądać zwrotu wydatków i nakładów, które poczynił ze swojego majątku osobistego na majątek wspólny. Nie można żądać zwrotu wydatków i nakładów zużytych w celu zaspokojenia potrzeb rodziny, chyba że zwiększyły wartość majątku w chwili ustania wspólności. Zwrotu dokonuje się przy podziale majątku wspólnego, jednakże sąd może nakazać wcześniejszy zwrot, jeżeli wymaga tego dobro rodziny. Przepisy powyższe stosuje się odpowiednio w wypadku, gdy dług jednego z małżonków został zaspokojony z majątku wspólnego.

Powyższy artykuł może mieć zastosowanie w Pana sprawie, jednak faktycznie nie przyniesie żadnych wymiernych korzyści. Płatność rat z majątku wspólnego była bowiem nakładem zarówno na Pana majątek osobisty jak i na majątek osobisty Pana byłej żony (oczywiście mówimy tu o stanie w czasie trwania małżeństwa – wspólności majątkowej). Faktycznie więc to Pan powinien wrócić do majątku wspólnego uiszczone na swoją rzecz raty jak i Pana żona. Generalnie więc wyjdzie na to samo, gdyż macie Państwo równe udziały w nieruchomości.

Co innego już po ustaniu wspólności majątkowej (np. właśnie na skutek rozwodu). Wtedy jeżeli to Pan zapłaci raty za całość, to będzie Pan mógł żądać (również sądownie) zwrotu połowy uiszczonej za byłą żonę rat.

Co do sposobu podziału nieruchomości wspólnej zaproponował Pan przejęcie nieruchomości bez spłat na rzecz żony. Rozumiem przez to, że brak spłat jest uzasadniony tym, że nieruchomość nadal obciążona jest hipoteką i właściciel przejmie na siebie ciężar spłaty reszty rat. Nie robi się jednak tego automatycznie, a jest to do wyliczenia.

Zgodnie z postanowieniem Sądu Najwyższego z dnia 26 września 2013 r. (sygn. II CSK 650/12, publ. Przegląd orzecznictwa Sądu Najwyższego w sprawach bankowych za okres od lipca do grudnia 2013 r., cz. II.) – obciążenie hipoteką wpływa w sposób oczywisty na wartość nieruchomości, a zatem przy jej ustalaniu w toku podziału majątku wspólnego sąd powinien uwzględnić to obciążenie, podobnie jak obowiązany jest rozważyć obniżenie wartości z powodu obciążenia w postaci służebności, czy dożywocia. Wartość tych obciążeń odlicza się zarówno przy ustalaniu składników majątku wspólnego, jak i przy zaliczaniu wartości nieruchomości przyznanej jednemu z małżonków na poczet przysługującego mu udziału w majątku wspólnym.

W praktyce więc, jeżeli np. nieruchomość jest warta 100 000 zł, a pozostałe do spłaty raty kredytu zabezpieczone hipoteką wynoszą 50 000 zł, to do podziału sąd powinien przyjąć wartość 50 000 zł i przyznając nieruchomość Panu, nakazać spłatę na rzecz Pana byłej żony w kwocie 25 000 zł. Analogicznie będzie wyglądała sytuacja, gdy nieruchomość przypadnie Pańskiej byłej żonie.

Oczywiście umowne postanowienia mogą nie obejmować powyższych ustaleń, gdyż strony mogą swobodnie podzielić swój majątek przed notariuszem.

I na koniec: w związku z ukrywaniem przed Panem swoich dochodów przez żonę w sądzie może Pan dochodzić przy podziale majątku wspólnego (nie tylko działki) ujawnienia jej dochodów. W praktyce robi się to w ten sposób, że wnosi się do sądu o przekazanie przez bank historii rachunków z okresu wspólności majątkowej.

Jeżeli wykaże Pan, że żona zamiast na rodzinę gromadziła majątek lub go sprzeniewierzyła, to sąd te kwoty powinien doliczyć do majątku wspólnego i nakaże jego rozliczenie.

Proszę pomyśleć o pełnomocniku do tej sprawy, gdyż sprawa wcale nie jest prosta.

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>



Szukamy ambitnego prawnika » Zadaj pytanie »