Kategoria: Alimenty

Alimenty na eksżonę

Iryna Kowalczuk • Opublikowane: 2015-07-02

Mam 58 lat, jestem 8 lat po rozwodzie, który nastąpił z mojej winy. Płacę miesięcznie 600 zł alimentów zasądzonych przez sąd na byłą żonę, która od kilku lat przebywa za granicą u rodziny. Na wspólne dzieci alimentów nie płacę, ponieważ są już dorosłe. Eksżona zajmowała się prowadzeniem domu i wychowaniem dzieci, ja pracowałem na utrzymanie rodziny. Podział majątku został przeprowadzony 7 lat temu. Mam informacje, że wkrótce była żona wraca do Polski z zamiarem złożenia wniosku o podwyższenie alimentów na nią. Obecnie otrzymuję z ZUS emeryturę w wysokości 4500 zł miesięcznie, jestem stanu wolnego. Wynajmuję mieszkanie lub czasami mieszkam w konkubinacie. Pytanie: Czy jest prawdopodobne, że sąd przychyli się do wniosku i podwyższy alimenty na eksżonę? Jeżeli założę nową rodzinę z kobietą, która pracuje zawodowo, ma mieszkanie własnościowe, dzieci nie ma, a wspólnych mieć nie będziemy, czy to wpłynie na wysokość alimentów?

Rozpatrując Pana sprawę, należy wziąć pod uwagę przepisy Kodeksu rodzinnego, które normują obowiązek alimentacyjny rozwiedzionych małżonków.

Według art. 60 § 1 K.r.o., małżonek rozwiedziony, który nie został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia i który znajduje się w niedostatku, może żądać od drugiego małżonka rozwiedzionego dostarczania środków utrzymania w zakresie odpowiadającym usprawiedliwionym potrzebom uprawnionego oraz możliwościom zarobkowym i majątkowym zobowiązanego.

Stosownie do § 2 art. 60, jeżeli jeden z małżonków został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia, a rozwód pociąga za sobą istotne pogorszenie sytuacji materialnej małżonka niewinnego, sąd na żądanie małżonka niewinnego może orzec, że małżonek wyłącznie winny obowiązany jest przyczyniać się w odpowiednim zakresie do zaspokajania usprawiedliwionych potrzeb małżonka niewinnego, chociażby ten nie znajdował się w niedostatku.

I w końcu art. 60 § 3 wskazuje, iż obowiązek dostarczania środków utrzymania małżonkowi rozwiedzionemu wygasa w razie zawarcia przez tego małżonka nowego małżeństwa.

Jak z tego wynika czasowe ograniczenie obowiązku alimentacyjnego między rozwiedzionymi małżonkami nie wchodzi zatem w rachubę, gdy zobowiązany do alimentacji jest małżonek ponoszący winę za rozkład pożycia, i to niezależnie od tego, czy zobowiązany jest w stosunku do małżonka, który także ponosi winę rozkładu, czy w stosunku do małżonka, który winy rozkładu nie ponosi (uzasadnienie tezy IV wytycznych alimentacyjnych SN z 1987 r.).

W myśl art. 60 § 2 K.r.o. „małżonek uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia małżeńskiego może być obciążony świadczeniami „w odpowiednim zakresie” na rzecz drugiego małżonka (niewinnego) celem zaspokojenia jego usprawiedliwionych potrzeb „chociażby ten nie znajdował się w niedostatku”. Brak niedostatku sam przez się nie przesądza jednakże o uprawnieniu do wsparcia materialnego. Rozstrzygające jest w tym względzie istotne pogorszenie sytuacji materialnej małżonka niewinnego. Kryteria oceny tak rozumianego pogorszenia sytuacji materialnej sformułował Sąd Najwyższy w uchwale pełnego składu Izby Cywilnej i Administracyjnej z dnia 16 grudnia 1987 r. III CZP 91/86 (OSNCP 1988/4 poz. 42), stwierdzając:

„Dla oceny, czy przesłanka istotnego pogorszenia sytuacji materialnej występuje, przeprowadzić należy porównanie każdorazowej sytuacji materialnej małżonka niewinnego, z tym położeniem, jakie istniałoby, gdyby rozwód nie został w ogóle orzeczony i gdyby małżonkowie kontynuowali pożycie... Przyjęte uregulowanie nie daje wprawdzie małżonkowi niewinnemu prawa do równej stopy życiowej z małżonkiem zobowiązanym, lecz małżonek niewinny ma prawo do bardziej dostatniego poziomu życia niż tylko zaspokajanie usprawiedliwionych potrzeb. Pojęcie stopy życiowej stanowi element, który przy określeniu usprawiedliwionych potrzeb małżonka niewinnego trzeba także brać pod uwagę.

Obowiązek alimentacyjny małżonka wyłącznie winnego nie istnieje obligatoryjnie w każdym bez wyjątku przypadku, gdy tylko spełnione są ogólne przesłanki wyraźnie określone w art. 60 § 2 kro. Ustawodawca uważał za konieczne uwzględnienie wszystkich nie dających się ująć ściśle i z góry przewidzieć okoliczności każdego przypadku. Przez użycie słów „sąd może orzec” dał wyraz pewnej swobodzie (nie dowolności) sędziowskiej, która pozwoli sądowi na oddalenie powództwa, jednakże tylko wyjątkowo, gdy będą za tym przemawiały konkretne, bardzo ważne powody.”

Zatem przesłanki, które spowodowały powstanie obowiązku alimentacyjnego po stronie Pana to:

  • uznanie w wyroku rozwodowym Pana za wyłącznie winnego rozkładu pożycia małżeńskiego;
  • pogorszenie sytuacji materialnej żony, jako strony niewinnej, w związku z rozwodem.

Pana była żona ma prawo domagać się podwyższenia alimentów. Podstawę zmiany wysokości alimentów stanowi art. 138 K.r.o. i zawarta w nim przesłanka zmiany stosunków obejmująca zarówno wzrost potrzeb uprawionego, jak i możliwości zobowiązanego do płacenia alimentów, a także zmniejszenie możliwości zarobkowych zobowiązanego do alimentacji.

Czyli żeby domagać się od Pana alimentów, była żona będzie musiała udowodnić przed sądem, że jej usprawiedliwione potrzeby wzrosły jak i jednocześnie wzrosły Pana możliwości zarobkowe. Należy podkreślić, że jak stwierdził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 14 lutego 2001 r., sygn. akt. I CKN 1341/2000: „Dorosły, sprawny życiowo i zdrowotnie człowiek powinien w pierwszym rzędzie starać się wykorzystać własne możliwości samodzielnego utrzymania się, a dopiero potem liczyć na pomoc alimentacyjną”.

Nie pisze Pan o sytuacji majątkowej żony, a więc ciężko mi ocenić, czy jej ewentualne roszczenia o podwyższenia alimenty mogą być zasadne. Np. jeżeli była żona, w sytuacji gdy straci pracę oraz pomimo istnienia możliwości zatrudnienia nie będzie pracować i będzie żyć tylko z alimentów od Pana, to sąd w przypadku rozpatrywania sprawy może taką bezczynność zawodową uznać za nieuzasadnioną i naganną.

Zgodnie z powyższym nie może być tak, że była żona może pracować (jest zdrowa, ma odpowiednie wykształcenie), a nie będzie pracować i liczyć tylko na pomoc ze strony Pana, gdy sytuacja materialna Pana nie będzie najlepsza.

Jeżeli po rozwodzie pogorszyła się sytuacja materialna byłej żony, to musi zweryfikować swoje potrzeby, a nie występować o podwyższenie alimentów.

Jeżeli była żona jest w takim wieku i stanie zdrowia, że jest w stanie podjąć dodatkowe zatrudnienie, to również będzie to uwzględnione w sprawie. Była żona w pierwszej kolejności powinna wykorzystać własne możliwości zarobkowe w celu zaspokojenia swoich potrzeb.

Zawarcie małżeństwa przez małżonka zobowiązanego względem małżonka, który nie zawarł nowego małżeństwa, nie powoduje samo przez się uchylenia jego obowiązku alimentacyjnego. Jest oczywistym jednak, że ta okoliczność ma wpływ na zakres tego obowiązku. Należy wziąć pod uwagę, że w związku z zawarciem nowego małżeństwa zmienią się możliwości zarobkowe i materialne małżonka zobowiązanego. Sądy zazwyczaj uznają, że sytuacja małżonka zobowiązanego przez zawarcie małżeństwa uległa poprawie, a co za tym idzie – jego dochody się zwiększyły.

Jeżeli Pana sytuacja finansowa zmieniła się na gorsze, dochód Pana zmniejszył się lub ma Pan więcej wydatków, to również będzie to miało znaczenie w sprawie i raczej byłej żonie nie będzie łatwo wygrać sprawy.

Warto zrobić sobie wstępne zestawienie wydatków, przychodów oraz zgromadzić dowody na te okoliczność. Bez dowodów może to być niewiele warte dla sądu. Powinien Pan przede wszystkim udokumentować aktualnie ponoszone wydatki, przedstawić np. zaświadczenia o posiadanych kredytach, które dodatkowo obciążają Pana budżet, opłaty za czynsz, rachunki za zakupy, leki itp.

Aktualnie proszę zgromadzić materiały dowodowe dotyczące Pana sytuacji materialnej i majątkowej, żeby być przygotowanym do ewentualnej sprawy w sądzie.

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>



Szukamy ambitnego prawnika » Zadaj pytanie »